Odpowiedz na ten temat

Naprawdę wg Was posiadanie męża i dzieci to jedyna droga do szczęścia

  • gość 2017.03.20 [23:58]
    A jak ja jestem antynatalistką i nie chcę mieć dzieci żeby cierpiały, to co ? jestem egoistką ?
  • gość 2017.03.21 [00:00]
    To cierpienie przez większą świadomość i asertywność ludzi też dałoby się wyeliminować. Nie cierpieliby partnerzy, dzieci, żyjący z ludźmi, którzy się do pewnych rzeczy nie nadają
    powiedzcie, czy gdyby ktoś wam powiedział, że 3,5/4 ludzi nadaje się na prezydenta kraju, nie uznalibyście go za czubka?
    tak samo nierealne jest, że tyle ludzi nadaje się do zakłądania rodziny
  • gość 2017.03.21 [00:03]
  • gość 2017.03.21 [00:04]
    jedna terapeutka powiedziała że większość rodzin jest dysfunkcyjnych
    rodzice wynoszą schematy ze swoich domów i powielają je we własnym domu
    a że wiekszość ludzi nie interesuje się rozwojem osobistym, psychologią, to mamy efekty
  • gość 2017.03.21 [00:10]
    wczoraj [23:52]
    Nikt tutaj nikogo nie próbuje do niczego przekonać - tylko rozważa temat, opisując KONKRETNE przypadki ludzi
    to ty wolałabyś, żeby ktoś napisał, że rodzina jest generalnie fajna i tylko czasem się zdarza, że ktoś jest taki i taki i najlepiej zakończyć temat
    też nie jesteś obiektywna, stąd się denerwujesz
    X
    Jestem bardzo obiektywna , a ty probowalas narzucic swoje zdanie , podajac argumenty bez pokrycia
    Nie wypowiadaj sie w imieniu innych jakbys ich bardzo dobrze znala i co najmniej spala z nimi w jednym lozku , zyla pod jednym dachem itp. Tak to brzmialo . Choc przyznaje , ze pozniej zaczelas juz inaczej pisac . Na koniec dodam , sa ludzie ktorzy nie czuja sie dobrze w zwiazkach , nie sa szczesliwi i czuja sie ograniczeni przez rodzine i tacy , ktorzy by tego nie zamienili na zycie w pojedynke . To samo dotyczy singli , jeden bedzue happy i bedzie sie spelnial , a drugi bedzie marzyl o rodzinie , bo tego bedzie pragnac .
  • gość 2017.03.21 [00:13]
    Moze po prostu zle dobieralas slowa probujac argumentowac swoj poglad . Peace usmiech.gif [ czesc]
  • gość 2017.03.21 [00:14]
    00:10
    Jakie argumenty? i co bez pokrycia? one są z obserwacji otoczenia.
    jedyne co robisz, to piszesz na okrągło, że to wcale nie jest tak że WSZYSCY tacy są, a naprawdę - ja tak nie twierdzę usmiech.gif
    Czy ktoś założył wątek że rodziny to głupi wymysł i jedyny słuszny wybór to singielstwo? nie.
    ten wątek brzmi czy naprawdę posiadanie męza i dzieci to JEDYNA droga do szczęścia i zastanawiamy się tutaj, czemu społeczeństwo próbuje wtłaczać ludzi w taki schemat i nad "skutkami ubocznymi" czegoś takiego.
    Ja nigdy nie powiedziałabym żadnego słowa ludziom, którzy widać, że są naprawdę szczęśliwi z rodzina i dziecmi. Ja takim ludziom kibicuję.
  • gość 2017.03.21 [00:16]
    Możliwe, nie zaprzeczam. Różnie mnie ludzie mogą odbierać.
    Peace i dobranoc usmiech.gif
  • gość 2017.03.21 [12:53]
    chyba tak jest jak uważa tajemniczy gość z 23:28, szkoda, że te bardziej wartościowe osobniki nie mają parcia na rozmnażanie się jak wszelka patologia, wybrakowana intelektualnie. Z każdym rokiem coraz głupsze dzieci w szkole. Takie są efekty ☹
  • gość 2017.03.21 [13:48]
    12;53NO wlasnie najwieksze patologie widza najwieksze szczescie w rozmnazaniu sie przy pustym garze na piecu i sa szczesliwi ze maja tyle dzieci i pare groszy z mopsu. A bogate rodziny rzadko maja tyle dzieci, bo tam skupiaja sie na czyms innym ,jak wycieczki po calym swiecie i z wygody nie chca miec dzieci bo ich szczescie opiera sie na tym ze podrozuja po calym swiecie i zwiedzaja swiat a na takie wycieczki zagraniczne dwa razy do roku to stac tylko bogatych a wiec tutaj kasa robi swoje.
  • gość 2017.03.21 [22:05]
    jak chodzi o podróże to nie musisz kupować najdroższych wycieczek w biurze podróży. Można samemu ogarnąć, zarezerwować przez internet, prawie wszędzie latają tanie linie. Trzeba znać dobrze angielski, bo inaczej klapa i lepiej za ciężkie pieniądze oddać się pod opiekę pilota i rezydenta. Podróżowanie nie jest nieosiągalne, a dzieci nie to nie taka znowu przeszkoda
  • gość 2017.03.22 [22:56]
    Każdy ma inne potrzeby, żeby poczuć się szczęśliwym, inne oczekiwania i wyobrażenia na temat jak być szczęśliwym, spełnionym. Jak tego nie osiągnie to nie jest i tyle ☺
  • gość 2017.03.22 [23:09]
    Nie ma czegoś takiego jak "społeczny przymus". Takich sloganów używają osoby, które uwielbiają robić założenia, i snują swoje teorie, jakoby nie były wolne i samodecydujace o sobie.
    Masz wolny wybór, bo to Twoje życie, rób, co chcesz. Jeżeli ktoś Ci przeszkadza w Twoich wyborach to tylko Ty sama, swoim myśleniem. A ja mam swój wolny wybór, swoje zycie, swoje wizje szczęscia i spelnienia.
  • gość 2017.03.23 [09:11]
    Wedlug mnie jesli ktos wybiera rodzine meza dzieci i na to sie decyduje, to musi miec do tego powolanie, powolanie czyli to co chce sie robic i lubi robic ,jesli ktos podaza za marzeniami jak spelnienie sie jako matka bedzie szczesliwy .Ja jestem singielka i za zadne skarby chocby mi ktos placil dolarami nie zmienilabym tego ,szczescie tworze sobie sama a to wyjazd samotny w gory lub nad morze, spotykam sie z przyjaciolka ,kolezanka z technikum ,czytam ksiazki i jestem szczesliwa
  • gość 2017.03.23 [09:32]
    ja jestem singielka i za zadne skarby chocby mi ktos placil dolarami nie zmienilabym tego ,szczescie tworze sobie sama a to wyjazd samotny w gory lub nad morze, spotykam sie z przyjaciolka ,kolezanka z technikum ,czytam ksiazki i jestem szczesliwa
    x
    czytaj: Puszczam sie z byle kim i byle gdzie i mam wszystko w doooope
  • gość 2017.03.24 [00:52]
    Moja aktualna droga do szczęścia to droga do autosalonu Opla. Stara corsa mi się sypie i jak sobie kupię nowe autko będę szczęśliwa, że głowa boli ☺
  • gość 2017.03.24 [08:13]
    Jakie powołanie, też byłam singielką i nie myślałam o rodzinie. Spotkałam faceta w którym się zakochałam i to by było na tyle. Reszta potoczyła się sama i nadal jestem szczęśliwa ale o wiele mocniej.
  • gość 2017.03.24 [18:10]
    9;32Tak puszczam sie ,mieszkasz ze mna czy upadlas na glowe nie ma u ciebie psychiatry?
  • gość 2017.03.24 [18:12]
    8;13Tak powolanie jest do rodziny,do zakonu ,albo samotnosci mam zmieniac pieluchy jak tego nie lubie ,albo isc do klasztoru jak nie lubie sie modlic, no pomysl troche czy udajesz taka tepa dzide.
  • gość 2017.03.24 [18:15]
    9;32WY/PIER/DALAJ KUR/WISZ/ONIE ZAZDROSNY.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...