Odpowiedz na ten temat

Podzielmy sie swoja wiedzą i doświadczeniem

  • gość 2017.08.13 [18:32]
    Aniu współczuję strat,cholera z taką pogodą,u mnie gradu nie było,ale już wioska dalej - masakra! Niby 6 km różnicy a tak rożne opady,tam dachy potrzaskane,uprawy zniszczone ,ogrody warzywne zamieniły się w bagnasmutas.gif niech się to już skończy.Pozdrawiam wszystkie koleżanki i piszcie co tam u Was? margo
  • Zobacz także:

  • gość 2017.08.13 [21:28]
    Witam i od razu zdaję relację,że u mnie remont zakończony!
    W ogrodzie klęska-ogórki mam takie choinkowe kuleczki,reszta zżółkła i pewnie na tym koniec,owoców też nie mam żadnych-nadzieja w malinach.Dobrze,że zostało mi przetworów z ubiegłego sezonu.
    W piątek było u mnie 35 stopni w cieniu,póżniej zachmurzyło się lekko, z prześwitami słonecznymi i padał deszcz i grad większy od grochu-przy tak wysokiej temperaturze.Burza w sobotę dotarła do mnie ok. 4 ,ale skończyło się na solidnej ulewie z piorunami.
    W moich okolicach nawet grzybów w tym roku nie ma.Mam nadzieję,że jesień okaże się łaskawsza.Pozdrawiam wszystkie piszące i czytające koleżanki,życzę udanego we wszystkim tygodnia-Azzurro.
  • gość 2017.08.15 [01:21]
    Współczuję koleżankom którym żywioł wyrządził szkody.U mnie tylko burza była.grady nie było.na szczęście. Moje ogóreczki trochę rosną ,ale tylko co na mizerie do obiadu starczy. Fasolka obrodziła,więc jest co pojeść.a że ja na diecie to jem ją często. Pozdrawiamgość znad morza
  • gość 2017.08.16 [18:49]
    U mnie deszcz niby tylko,ale z ogrodu bagnisko zostało,wszystko gnije na potęgę,ślimaki atakują jak szalone,coś strasznego,kapuste kupiłam na gołąbki i pod liśćmi rodzinka ślimaków była,już mi się gołąbków odechciało,bleeeee.Pozdrawiam Grazia
  • gość 2017.08.23 [19:05]
    Hej.. Jestem żyje ogórki już skończyłam, teraz papierówki dżem męczę, ewentualnie z gruszek spróbuję troszku bo tony leżą... Śliwki drogie więc nutella sobie daruje chyba latos... Brzoskwinie co zrobiłam w syropie chyba mi wszystkie zepsuty się bo roztwór metny jakiś... Pogoda w kratkę, żniwa skończone ale nie ma kiedy sianowanie robić, a tu zaraz wykopki i kukurydzę trza będzie ciąć.... Czyli życie na wsi... A co u Was.? Pozdrawiam Ania 3
  • Anico 2017.08.24 [10:43]
    Ech takie życie ja po przymrozkach majowych nie mam ani jednej papierowki, a gruszki to tylko dziczki i się u sąsiada uchowały. Obecnie to po pracy ogórki kiszę i zioła na zimę mrożę bazylie seler i takie tam.
  • gość 2017.08.25 [06:38]
    Aniu ale Ci zazdroszczę tych gruszek,u mnie jak u Anico gruszek nie ma ,ino kilka na drzewie to żywcem zostaną pożarteusmiech.gif A tak bym sobie gruszki w syropie zrobiła i mus z galaretkami,totalne bezrobociesmutas.gif u mnie obecnie suszy,trzeba pozostałe niedobitki ogrodowe podlewać,ogród prosem porośnięty,bo gospodyni nie ma czasu i sił smutas.gif za to winogron,taki dziki bardziej to tak obrodził,że wiadrami będę rozdawać i jeszcze będzie cała kupa,ma taki dziwny zapaszek ale soku narobię,ale to dopiero za 2 tygodnie minimum ,bo jeszcze zielony.Pozdrawiam i życzę udanego weekenduusmiech.gif margo
  • babcia63 2017.08.26 [10:18]
    Cześć dziewczyny po długiej nieobecności witam wszystkich.Życie musi toczyć się dalej.Ostatnio jestem na etapie różnorakich przetworów.Czy któraś robiła marchewkę w słoiki na zimę,bo mi zeszłoroczna sfermentowała.
  • gość 2017.08.26 [18:40]
    Witaj Babciu,mój patent na marchewkę to:kroję ją w kostkę,wkładam do gara i od zawrzenia gotuję 15 minut,odcedzam i zalewam w misce zimną wodą,wody,w której się marchew gotowała nie wylewam.Ostudzoną marchew przekładam do 1/2 litrowych słoików,do odcedzonej wody po gotowaniu marchewki dodaję sól - na 1 litr wody 1 łyżka soli i pół łyżeczki cukru.Zakręcam słoiki i do gara,pasteryzuję ok 20 minut od zawrzenia,wyciągam jeszcze gorące słoiki i na pół godziny ustawiam do góry dnem.Pozdrawiam w sobotnie popołudnie wszystkie koleżanki.Grazia
  • gość 2017.08.29 [06:30]
    hop,hop - co tu tak cicho?
  • gość 2017.08.29 [07:19]
    Cześć, jestem jestem tylko brak weny na pisanie, bo o czym tu prawic? Wioska, codziennie to samo... Zaraz dzieci do szkoły, to wyjazdy i zakupy... Pozdrawiam Ania 3....
  • gość 2017.08.29 [17:39]
    A reszta kobitek to gdzie?
  • gość 2017.08.30 [19:20]
    Jestem, ale tez nie mam specjalnie o czym pisac, pogoda dopisuje a więc susza i grzybów brak, inne dobra naturalne tez marniutkie takie. O! buraczki nad podziw urosły no i pomidory na balkonie, nie nadążam zjadać usmiech.gif
    Kończy się lato, nadzieja na złotą polską jesień i powrót piszących na topic.
    Pozdrawiam z nadzieją...Off
  • gość 2017.09.01 [07:40]
    Też jestem,tylko zalatana,czekam na koniec sezonu weselno - imprezowego,mam dośćsmutas.gif ciągle biegiem - nie mam czasu na nic,wszystko zrobione po łebkach.Pomidorów ci u mnie dostatek tak jak u Off,buraki i marchew też piękne,owoców brak to pod lasem dopadłam się do drzewka obsypanego mirabelkami i kompoty robię,całkiem na psy zeszłamsmutas.gif żeby to własne owoce ,aż tak nie dopisały.Pozdrawiam i udanego weekenda życzęusmiech.gifusmiech.gif margo
  • gość 2017.09.02 [18:18]
    A ja gruszek dostałam i co mam z nimi zrobi,jest a 5 wiader,co wy kobitki bycie z nich robiły?Mocno pozdrawiam.Grazia
  • gość 2017.09.02 [19:07]
    Robiłam gruszki w syropie, miały duże wzięcie do ciast i deserów. Tylko gruszki muszą byc twarde .
    Hop hoop gdzie jesteście......Off
  • gość 2017.09.02 [20:32]
    U mnie wczoraj mocno popadało to może grzyby się pokażą,dotąd tylko same robaczywki były,z gruszek to tak jak Off gruszki w syropie,te twardsze i mus z galaretkami z tych bardziej dojrzałych,podziel się Graziu tymi gr*****iusmiech.gif u nas drogie cholerki jedne - po 6 zł .Gdzie jesteście reszta koleżanek?????Dobrej nocyusmiech.gif margo
  • gość 2017.09.07 [19:55]
    Mnie prawie nie widać z pod sterty gruzu i pyłu....ponoć to jest remont i bedzie ładnie..coz zobaczymy..tylko kiedy...u mnie obrodził tylko groch reszta marna ..o i malinki i winogron...a buraczki to kupic musiałam bo moje gorzkie jak piołun urosly...widziałyście gorzkie buraczki!? szok !!! całusy!sat
  • gość 2017.09.08 [19:50]
    Nie strasz Sat,mnie też czeka "grubszy"remont i aż mnie to przerażasmutas.gif ,mam zamiar okna powymieniać,bo stare już zawodzą na całego,nie dość ,że paskudne to jeszcze do kitusmutas.gif grzyby się pojawiły,jak na razie maślaki i kozaczki ale iść nie mam kiedysmutas.gif co tu u nas tak frekwencja cieniutka,kofane meldujcie się.Pozdrawiam i weekenda udanego życzęusmiech.gifusmiech.gif margo
  • gbabcia63ość 2017.09.09 [14:38]
    Dziewczyny co robicie z pomidorów.powsadzałam boczne pędy i mam drugi wysyp pomidorów.Nie wiem co jeszcze mogę zrobić,a po drugie braknie słoików.Robiłam przecier,sos pomidorowy do makaronu,keczup,co jeszcze.Życzę przyjemnego odpoczynku oraz pięknej pogody.
  • gość 2017.09.10 [12:30]
    Gabciu, a gdzie ty mieszkasz . w jakim województwie że tak ci te pomidory rosną? Ja na Pomorzu , więc mam tunelik foliowy, owszem ładnie urosły, ale okres wegetacji krótki, zimna wiosna , a w tym roku wczesna jesień. I lato też zimne. Aż ci zazdroszczę, a te pomidory masz w gruncie czy pod osłoną?
    Wczoraj u nas było ciepło, ludzie się porozbierali , niektórzy w t-shirtach chodzili. Dzisiaj już gorzej -15 stopni. Nawet trochę padało.
    Siedzę w domu i trochę pracuję zarobkowo mimo niedzieli. myślę tak porobić do 14 godz. potem odpocznę . I znów obiad i gary. Najchętniej nie gotowałabym, gdybym była sama. ale faceci czyli mężowie to muszą pojeść. Faktycznie mało wpisów, pewnie wszystkie zmęczone. Takie zycie, cóż. Pozdrawiam gość znad morza
  • gość 2017.09.10 [12:37]
    Popatrzyłam jeszcze na nasze wpisy , czy wiecieże jest ich 14 875?
    Chyba z takich tematycznych topików został tylko ten. Gdzieś się podziała Zagroda Babuszki, Dom za miastem, Chyba były jeszce inne?
    było dużo na dziale ogólnym, kobiety pisały o życiu i swoich problemach. Nawiązywały się znajomości.
    Szkoda że to zamarło. Teraz piszą młode osoby, i tylko krótko i na chwilę. jeszcze raz - gość znad morza
  • babcia63 2017.09.10 [16:45]
    Pomidory podosadzałam w tunelu foliowym po kalafiorach oraz w gruncie.Są one póżniejsze bo z bocznych pędów powsadzane w ziemię.pierwsze już się prawie skończyły.Mieszkam w Wielkopolsce.Może macie jakieś przepisy co jeszcze z nich robić.
  • gość 2017.09.10 [18:57]
    Cześć dziewczyny, wszystkie moje pomidory zgniły, co do jednego, w gruncie miałam. Więcej sadzic nie będę, nie ma sensu, teraz lata zimne i mokre strasznie, szkoda mojej pracy. Mąż namawia mnie na tunel ale nie wiem, i tak mam duży ogród sporo wszystkiego, boję się że nie ogarnę. Nie pomogę z przepisami bo do tej pory tylko ketchup czy sos robiłam raz, więcej nie było mi dane mieć swoich. U mnie nie ma co pisać, zaczęłam kopać ziemniaki, wczoraj miałam przygodę bo pod chustke wleciala pszczoła i mnie użądliła w głowę, córka wyjela żądło i mimo bólu i dyskomfortu, kopalam dalej, tylko jodyna posmarowalam. Denerwuje mnie czasami ta wioska, wszędzie daleko, nie ma do kogo gęby otworzyć, bo dookoła dwóch sąsiadów i o nich szkoda gadać. Dom, ogród, przetwory, pole, łąka, krowy na pastwisko, w koło to samo..... Chyba depresja mnie dopada jakąś bo bym tylko płakała, tu boli tam boli a jeszcze 40tki nie mam, co to kurcze będzie potem.... Próchno tylko ze mnie zostanie... Eh.... Warzywa jeszcze nie wybieram.... Cebula już dawno suszy się w stolarni. Co do topicow, to trole je rozwaliły, dom za miastem przeniósł się na garnek, tam z dziewczynami pisaliśmy dopóki nie odeszlam, czasami zaglądam do nich, ale też zabiegane, czasu nie mają.... Pozdrawiam wszystkich i sorki za moje wywody Ania 3
  • gość 2017.09.12 [07:14]
    Aniu warto zrobić tunel foliowy,bardzo trudno wyhodować pomidory w gruncie,pogoda robi takie numery,że prędzej czy później weźmie je zarazasmutas.gif nawet pryskanie nie pomaga.U mnie też niektóre gatunki w gruncie już padochły,zczarniały i pogniły,a te w tunelu mają się dobrze.Babciu pracuję w pałacu z Ukrainką Krysią i ona mówi,że u nich czerwone pomidory marynują w occie a nadmiar to soki,przeciery,sosy a już większy nadmiar mrożą w całości.Leje u mnie drugi dzień,ludziska latają po lasach,ponoć grzyby są i to dużousmiech.gif w sobotę lecę i ja,mam co prawda sużo suszonych z tamtego roku ale ciągnie mnie do lasu choć nie jestem wilkiemusmiech.gif Pozdrawiam w nowym tygodniu.margo
  • gość 2017.09.12 [09:47]
    Witajcie kolezanki, mnie tez ciągnie do lasu, łazęga po "moim " lesie i zbieranie grzybów to cos co najlepiej mnie relaxuje. Dzisiaj pada , ale to znak że będą grzyby rosły, bo sucho było.
    Moj****lkonowe uprawy pomidorów mają się dobrze, pomarńczowe, koktajlowe i malinowe-mam duzy wybór usmiech.gif Przy okazji dowiedziałam sie że można ukorzeniać boczne pędy,(babciu63 dzięki)
    Aniu, wioska czy nie życie płynie wszędzie podobnie, takie czy inne obowiązki, życie sąsiedzkie w miastach zamiera, owszem , dzień dobry, co słychać? i oprócz zawodowych plotkar(unikam) nikt się nie spoufala zbytnio,każdy ma swoje sprawy. Więc usmiech nr 5 i nie płacz, zostaw to na poważne sytuacje życiowe.
    Jak myslisz , dlaczego fora internetowe są oblegane? łatwiej powiedziec coś anonimowo niz żalić się znajomym. Niemniej wiele znajomości netowych przekłada się na trwalsze znajomości na priv a nawet spotkania i to jest miłe. Tak jak w życiu, jednych się polubi innych średnio usmiech.gif
    Z pozdrowieniami dla wszystkich i wezwaniem do pisania Off
  • gość 2017.09.12 [22:58]
    Ja miałam dwa krzaczki pomidorów w gruncie, ale zgniło.U nas na Pomorzu lipiec był tragiczny, zimno i mokro. Zresztą teraz też nie lepiej . Dzisiaj było pięknie, ale ja siedziałam w domu bo musiałam popracować. Aniu, może daj sobie spokój z tunelem , będziesz miała tylko więcej roboty bo jak pomidory obrodzą to będziesz więcej zaprawiała. Zyczę ci zdrowia, młoda jeszcze jesteś, kobiety powinny bardziej o siebie dbać. Ale wiadomo jak na wsi jest dużo pracy a ty to pewnie nie na te przysłowiowe dwa etaty tylko chyba z pięc?.
    Pozdrawiam , przesyłam wam trochę morskiej bryzy i szumu fal . gośc znad morza.
  • gość 2017.09.13 [19:08]
    Witam koleżanki,własnie wróciłam zachłyśnięta bryza morską,zziębnięta i pragnąca słońca,bo przez tydzień pobytu,to nawet godzinę nie świeciło!Dobrze,ze okoliczne lasy były łaskawe i godziny między deszczami wynagrodziły nam w grzybach.Cudne lasy sosnowe,kwitnące wrzosy,piękne i mięciutkie dywany mchu-co za przyjemność dla mnie,gdzie mam wszędzie pod górkę,tam spacerować.Z tego wszystkiego zakupiliśmy suszarkę do grzybów i nocami suszyliśmy,oczywiście za zgodą i grzybami też dzieliliśmy się z gospodynią.
    W tym roku w ogródku mam tylko maliny i ogórki i cukinię oraz wszelkie zieleniny.Mam pytanie czy można mrozić łodygi lubczyku i selera?
    Z uwagi na remont i problemy z brakiem kuchni ograniczyłam w tym sezonie przetwory,ale wykorzystam jeszcze te,co zostały z ub.roku.Pozdrawiam i życzę pomyślności i dobrego tygodnia.Azzurro.kwiatek.gif
  • gość 2017.09.13 [20:58]
    .Z lubczyku obrywam listki i suszę je w piekarniku.Potem pokruszone trzymam w słoiku.Łodyżki bez liści zamrażam.Do zup i sosów jak znalazł,bo są bardzo aromatyczne.
  • gość 2017.09.13 [22:03]
    Dziękuję za szybka odpowiedż-teraz mam urządzenie do suszenia grzybów,owoców i ziół,więc wypróbuję.Ostatnio bardzo smakuje mi lubczyk.U mnie bardzo mocno wieje.Dobrej nocy.A.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...