Odpowiedz na ten temat

zdrada

  • gartenmann45 2017.10.07 [11:59]
    Czyja zdrada jest jest bardziej niewybaczalna,okrutna,wstrętna,kobiety czy mężczyzny???Fizycznie i psychicznie.
  • gość 2017.10.07 [12:02]
    Oczywiście, że każda zdrada jest podła. Płeć nie ma nic do rzeczy usmiech.gif
  • Predator 2000 2017.10.07 [12:16]
    Myślę ,że każda zdrada jest niewybaczalna i okrutna,podła.Ale mam swoją teorię.Myślę ,że kobiety jest bardziej podła.....ze względu choćby na to ,że kobiety podchodzą do tych tematów bardzo emocjonalnie,zakoch*ją się,przeżywają.Mężczyżni czasem to traktują jak sport.....Sory .A kobiety robią to , bo mężczyzna się podoba,ma to coś,ich wybór jest bardzo sprecyzowany ,w przeciwieństwie do mężczyzn,którzy mogą to zrobić z aspektu czysto fizycznego zadowolenia.I nie ma to nic wspólnego z kochaniem czy miłością.Po za tym myślę ,że kobiety z racji swojej budowy fizjologicznej---narządy ukryte,kolebka miłości i swiatynia dla przyszłego dzidziusia powinny się bardziej szanować i pilnować.....Po za tym to co mężczyzna z siebie daje to w nich pozostaje.....U mężczyzn w tych sprawach jest łatwiej....Dlatego uważam ,że kobiety zdradzając pozostawiają bardziej wstrętne odczucia i myślenie na ich temat.
  • gość 2017.10.07 [12:45]
    Kuszący awek, kontrowersyjny temat, mężczyźni - reanimacja trupa ero?
    Za późno cool.gif
  • gośćwiedźma 2017.10.07 [13:22]
    Tak jak wśród mężczyzn są osobniki, które potrzebują poczuć "coś więcej" żeby uprawiać seks z kobietą, tak wśród kobiet są takie, które traktują seks jak sport. Zdrada to zdrada. Jej wielkość można rozpatrywać chyba jedynie w zależności od siły uczucia, jaką darzy zdradzającego osoba zdradzona.
  • Martini84 2017.10.07 [13:27]
    Dobry temat jak dla mnie na dziś. Okazała się obojętna. A bywałem w życiu bardzo zazdrosny.
    www.samiecbeta.wordpress.com
  • Skromna Ja 2017.10.07 [13:55]
    Predator przestań wymyślać usprawiedliwienia cool.gif zdrada dotyczy dwójki zaangażowanych w związek osób, zdradzony facet cierpi to samo jak zakochana w nim zdradzona kobieta i nie ma tu nic do rzeczy osobisty stosunek do zdrady osoby która jej dokonuje.
    Ja skromna ?
    edytowano 2017.10.07 [14:04]
  • gość 2017.10.07 [14:22]
    Predator avek masz super, ale myślisz jakbyś miał mózg zmiksowany jezyk.gif
  • Predator 2000 2017.10.07 [15:13]
    Witam gartenmann.Mnie też to bardzo ciekawi.....Czy można postawić znak równości w ocenie podłości zdrady mężczyzny i kobiety......chyba to miałeś na myśli......jeżeli tak to spróbuję się do tego ustosunkować.
    Nie chcę nikogo demonizować,ale jako mężczyzna wyniosłem z domu w wychowaniu,że kobiety traktujemy jako księżniczki,obdarowujemy kwiatami,stawiamy na piedestale,otwieramy im drzwi w lokalu,hołubimy je, rozpieszczamy.
    Może za bardzo idealizuje świętość kobiety ale właśnie to jest dla mnie jakby problemem postawienia znaku równości w tak podłym zdarzeniu życiowym jak zdrada.Może mam za wielkie mniemanie o kobietach i ich świętości ( ciąża,urodzenie dzieci,wychowywanie --latami zdobywa szacunek w oczach mężczyzny za trud rodzicielski,zdobywa jego uwielbienie.więc i ból jest 100 razy boleśniejszy. Mężczyżni przez całe pokolenia byli łowcami,myśliwymi,zdobywali jedzenie,zdobywali kobiety,często historia mówi nam o monogamii,o haremach.W druga stronę to sobie tylko przypominam Carycę Katarzynę......Może się narażę swoim myśleniem kobietom ale znaku równości bym nie postawił.........( oczywiście z całą stanowczością twierdzę ,że zdrada jest zdradą i cierpią tutaj dwie strony,ale zdradę kobiety postrzegam bardziej negatywnie niż mężczyzny.......
  • gośćwiedźma 2017.10.07 [15:20]
    Predatorze, idąc Twoim tokiem myślenia... Co jest bardziej perfidne i wyrachowane, kobieta, która uległa chwili słabości i dała ponieść się uczuciom i emocjom, czy mężczyzna, któremu akurat zachciało się opróżnić jądra?
  • gość 2017.10.07 [15:37]
    Myślę ,że już sobie sam odpowiedziałeś.W mojej ocenie bardziej perfidne i wyrachowane jest dopuszczenie się zdrady gdzie towarzyszy chwila słabości , że dała ponieść się uczuciom i emocjom.......Te uczucia i emocje są na tej szali punktem negatywnym w ocenie tego czynu. Mężczyżni jak to nazwałeś " opróżnili jądra "bez emocji i uczuć.....może to brzmi również wstrętnie ale nie tak jak są zaangażowane uczucia.......
  • gośćwiedźma 2017.10.07 [15:46]
    Jeżeli to było do mnie, to jestem kobietą. To raz. Dwa, jako kobiecie łatwiej byłoby mi pogodzić się z sytuacją gdyby u mojego partnera górę wzięły uczucia, niż fizyczna potrzeba, nad którą można panować. Każdy jest inny i inaczej odbiera to co wokół niego się dzieje, przedstawiłam własny punkt widzenia.
  • Predator 2000 2017.10.07 [15:52]
    Tak.Kiedy w grę wchodzą uczucia i emocje w moim mniemaniu postrzegam to bardziej negatywnie aniżeli poddaniu się chwili słabości opróżnieniu jąder
  • gartenmann45 2017.10.07 [15:57]
    Zapraszam do dyskusji Panie i Panów
  • Waderka 2017.10.07 [15:58]
    To w takim razie , jezeli mężczyzna opróżnia jądra gdzieś na boku, będąc świadomym, że jego partnerka/żona, kiedy się dowie, będzie przeżywała to zdarzenie bardziej emecjonalnie i tak też ciepriala, to z jego strony jest to czyste okrucieństwo.
    Jak można ukochanej, świętej żonie takie coś zrobić, w imię opróżnienia jąder?
  • gośćwiedźma 2017.10.07 [15:59]
    W takim razie życzę Ci kobiety, która nie potrafi zaangażować się uczuciowo i traktuje seks jak sport oczko.gif
  • gość 2017.10.07 [16:06]
    To zależy.Trzeba sobie zadać pytanie dlaczego do zdrady doszło.Czy z nieudanego związku(brak seksu),czy z chwili słabości bo w danej chwili miałem ochotę spróbować czegoś innego,mimo,że w moim związku wszystko grało.Czasami człowiek przechodzi różne kryzysy,które posuwają go do czynów mniej lub bardziej przemyślanych.Bolała by mnie zdrada mojej partnerki,ale ją na równi bolała by moja.Uważam,że czasami można usprawiedliwić takie zachowanie jeżeli przesłanki są jak najbardziej przemawiające na korzyść zdrajcy.
  • gość 2017.10.07 [16:10]
    A ja spytam dodatkowo co jest gorsze zdradą fizyczna czy emocjonalna. Bo chyba o to tu chodzi niezależnie od płci, choć zdradę emocjonalną traktuje się laitowo jak by jej nie było. Jeśli moja partnerka spotyka się codziennie z kolegą w pracy, rozmawia z nim kilka godzin, pije kawę, je lunch. Jest w nim zakochana, myśli o nim, jak jest w łóżku ze mną wyobraża sobie że z nim... Niby nie mogę jej nic zarzucić bo żadnego kontaktu fizycznego nie ma, ale gdyby takie coś miało mieć miejsce wolałbym chyba by podciągnęła kieckę i się jednorazowo wypieła obcemu facetowi.
  • gość 2017.10.07 [16:13]
    Ogólnie mechaniczny seks bez uczuć,miłości trudno nazwać zdradą.Jeżeli nie przysięgasz sobie wierności czy to w kościele,urzędzie,czy przy kolacji przy świecach nikogo nie zdradzasz,tylko popełniasz czyn niekceptowalny w danej kulturze.Seks dla samego seksu to tylko zaspokojenie potrzeb danej chwili.Co innego jak wplątujesz w to uczucia
  • gość 2017.10.07 [16:16]
    Mężczyzna zdradzając np z prostytutka poświęca tej kobiecie góra godzinę czasu i koniec, za tydzień znów godzina. Kobieta zdradzając musi mieć całą otoczkę emocjonalną, przygotowuje się na spotkanie, tęskni, oddaje całą siebie. Często przez to destabilizuje życie rodzinne. Mówimy tu o statystycznej grupie kobiet i mężczyzn, oczywiście że zdarzają się zakochani faceci i kobiety dające dla sportu ale to nie więcej jak 10% populacji.
  • gość 2017.10.07 [16:19]
    Nie mógłbym mieć żony i kochanki na boku której bym mówił jak to ją kocham itd dla mnie to jest zdrada,zasypawanie tej drugiej uczuciami,prezentami,czułymi słowami uprawianie z nią seksu i głębokie zaangażowanie w uczucie do niej.Co innego iść(opróżnić jądra w przypadku faceta) i do widzenia.
  • gośćwiedźma 2017.10.07 [16:19]
    Nie wiem jak u innych kobiet, ale gdybym ja zakochała się w innym mężczyźnie (nawet tak jak zaznaczyłeś, bez bliskości fizycznej) nie byłabym w stanie żyć z mężem jakby nigdy nic, nie byłabym w stanie również uprawiać z nim seksu. Zdrada czy to fizyczna, czy emocjonalna dla mnie zawsze prowadzi do rozstania. I mam tu na myśli tak sytuację w której byłabym zdradzona, jak i tą gdybym sama zdradziła.
  • gość 2017.10.07 [16:38]
    Żyjemy w zbyt wyidealizowanym świecie kulturowości,religi, narzuconych nam schematów,a musimy pamiętać,że jesteśmy tylko ludzmi,nie maszynami.Jesteśmy wystawiani na działanie wielu bodźców,które mogą obnażyć nasze słabości w najmniej spodziewanej chwili.Mężczyzna jest samcem więc zawsze będzie próbował zdobbywać.Tak było jest i będzie i tego nie zmienimy.Może nam się tylko wydawać,że komuś ufamy bezgranicznie,ale ta ufność jest tylko w naszej świadomości
  • gartenmann45 2017.10.07 [17:13]
    Cyt "Mężczyzna zdradzając np z prostytutka poświęca tej kobiecie góra godzinę czasu i koniec, za tydzień znów godzina. Kobieta zdradzając musi mieć całą otoczkę emocjonalną, przygotowuje się na spotkanie, tęskni, oddaje całą siebie. Często przez to destabilizuje życie rodzinne " ------o tym właśnie myślę i to mi nie daje spokoju,to mnie skłania do tej srogiej oceny braku znaku równości w zdradzie "
  • gośćwiedźma 2017.10.07 [17:29]
    Czyli nie miałbyś nic przeciwko gdyby żona od czasu do czasu skorzystała z usług męskiej prostytutki?
  • gość 2017.10.07 [17:44]
    To nie jest tak że nie mam nic przeciwko. Ale gdyby się przespała z kimś dla sportu to by było mniejsze zło niż romans. Tu jest sex, a tu uczucia i sex. Mogę się założyć że gdyby nie było ślubu, dzieci, kredytu na dom to kobieta by odeszła do kochanka bez mrugnięcia okiem, a mężczyzna zdradził ale nie ma zamiaru od nikogo odchodzic
  • Soldierwoman 2017.10.07 [18:36]
    Jeżeli mężczyzna idzie na bok w celu opróżnienia z jąder, robi to pokryjemy. Załóżmy ze jego kobieta dowiaduje sie o tym. Czy warto jest ryzykować dla jednej chwili mechanicznego seksu zaprzepaszczenie związku, budowanego przez lata, pełnego miłości wparcia zrozumienia i planów? Nie łatwiej jest wieczorem usiąść z partnerka, wypić kilka mocniejszych i spróbować otworzyć sie przed Sobą w kwestii seksu?
  • gość 2017.10.07 [19:04]
    Soldierwoman to zbyt proste żeby było prawdziwe czasami godziny rozmów nic nie wnoszą albo na chwilę.Zostałem zdradzony w ten sposób nie fizycznie ale psychicznie 7 lat budowania związku w narzeczwństwie potem 12 lat małżeńsstwa i posłucha wszystko ok prócz seksu
  • gość 2017.10.07 [19:07]
    To tylko teoria że da się usiąść i pogadać. Jeśli ktoś został wychowany w tradycyjnych wartościach i sex był tam tabu, a nawet czymś złym to takiej osoby nie przekonasz że oral czy anal to nie wymysł szatana. Nie mówiąc już o jakiś upodobaniach, fetyszach i perwersjach.
  • gość 2017.10.07 [19:13]
    Dlatego twierdzę że ludzie powinni szczerze rozmawiać o sexie zaraz po poznaniu się, niestety w tym kraju jest to temat tabu. Nie można powiedzieć poznanej osobie że się miało x partnerów, że się lubi to i to od razu człowiek traktowany jest jak zboczeniec. A potem są zdrady, tylko mała ich część jest spowodowana chęcią zmiany partnera, większość to niedopasowanie sexualne gdy komuś czegoś brakuje
  • gość 2017.10.07 [19:15]
    Według mnie,zdrada fizyczna jest czymś niesamowitym.
    Ja mam z mężem taki układ,że mamy wolny związek.
    Ja go zdradzam a on mnie nie,bo on nie nadaje sie do seksu hehe.
    Jest bardzo mułowaty i żadna babka nie miałaby z nim dobrze w łóżku.Natomiast ja zdradzam go,on o tym wie i podziwia mnie za to,że jestem taka obrotna.Podkreślam,że bardzo sie kochamy jako małżeństwo tylko rzadko sypiamy ze sobą.Ważne,że mąż utrzymuje mnie i dziecko i teście teżusmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...
+18
Uwaga!
Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych