Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 15.09.2020 we wszystkich miejscach

  1. 3 punkty
    Po co On to w ogóle obwieszcza światu,że Oni go kochają, jak każdy Wie jak jest. Chłopi wyznaja sobie miłość na insta, ale Jurkowi nie wyznaja, a On na siłe wmawia jak Oni go koochaja.
  2. 2 punkty
  3. 1 punkt
    Dagmara, z pustego I Salomon nie naleje. Czy twoj m byl kiedys inny? Kiedy sie zmienil? Czy to ty sie zmienilas? Moze kiedys w kolowrotku dzieci/praca/dorabianie sie nie widzialas I nie zauwazalas tych brakow? Bo na takie rzeczy czasu nie bylo? Tak pytam, bo staram sie zrozumiec siebie. U mnie m sie nie zmienil, to ja sie zmienilam. On jest nadal fajnym cieplym facetem, ktory nadal po swojemu sie stara I chyba nie rozumie co sie stalo z jego fajna, ciepla zona...
  4. 1 punkt
    Moze po prostu N chciala yorka? To teraz znajdzcie mi takiego ze schronu. No wlasnie... Nie mam zamiaru ich bronic, ale tez nie bede ganic, ze nie wzieli psa ze schronu - to opcja, a nie koniecznosc. W idealnym swiecie kazdy by przygarnął bide ze schronu, ale nie żyjemy w takim swiecie. Odwalili glupote i za te niewiedzę zapłacą.
  5. 1 punkt
    Wlasnie jestem oburzona ta reklama. Jak ona moze reklamowac podrobki? Co na to Mukowscy???? Ze tez na to pozwolili... Jablecznik ze wstydu przewraca sie w wozku!
  6. 1 punkt
    Dokładnie. Przeczytali na Kafeterii, że będzie to dobrze wyglądać wizerunkowo i "załatwili". Teraz tylko można czekać na filmy E. i jak będzie wbijać im szpile o tym, że jej koty są ze sprawdzonych hodowli i jaką to nie jest rzetelną osobą i jak kocha i szanuje zwierzęta A Muka strzelił sobie w kolano tym tekstem, że nigdy nie miał rasowego psa i się nie zna na tym. A Lilu? Potrafił załatwić pierścień u "przyjaciela rodziny", znajomego jubilera to nie mógł się Agi poradzić gdzie kupić takie "luksusowe" psy? Muka zrzuca tym winę jakby na Wandzię, bo ona miała już Yorka. No chyba, że nie jest taki rasowy... Szczerze powiem, że znajoma ma takiego Yorka, co w moim odczuciu wygląda jak szczur i czytając Wasze komentarze doszłam do wniosku, że też może pochodzić z pseudohodowli... Tylko Lilu wyglądała mi na normalnego Yorka, mają też rasowego kota i jakoś myślałam, że są bardziej ogarnięci. Gdzie takie coś powiedzieli? Bo u Muki na stories nic nie ma takiego.
  7. 1 punkt
    Zapewne szkoda bylo 12zl na parking, stanął na zakazie i tyle. A potem olaboga mam blokade. U mnie pod domem cala łąka jest roz.dupcona, bo panom z nowych meroli szkoda pieniedzy na parking (w dużych miastach jest to koszt, ale skoro stac Cie na nowe auto, to nie rob z siebie dziada w kwestii parkingu - takie moje zdanie). Najczęściej wlasnie takie zachowanie przejawiaja nowobogaccy w typie wandziakow.
  8. 1 punkt
    Mój też się nigdy nie zgodził na koty, przyniosłyśmy z mamą i teraz ojciec śpi z nimi przy kominku, a jak śmiesznie śpią to woła nas, bo musimy KONIECZNIE zobaczyć. Myślę, że jakby naprawdę i kategorycznie się nie zgadzał, to gadka Edyty byłaby inna.
  9. 1 punkt
    Hej Asis Super, że jesteś kochana jeszcze z nami, ciągle trzymam za Ciebie kciuki. Chodziłam do doktor Nimer do Centrum Zdrowia Kobiet jak pracowała na Mokotowie, a później się przeniosła na Hlonda (Wilanów) i przestałam do niej chodzić bo nie chciałam jeździć przez całą Warszawę, żeby się z nią spotkać, myślałam, że Ty własnie na Hlonda się do niej umawiałaś (coś musiało mi się pokręcić ) . Znalezienie nowego lekarza to ciężka sprawa - teraz chodzę do Babka Medica przy Arkadii i tam mogę polecić większość lekarzy i też podczas pandemii czasami chodziłam do Femi Clinic (ul. Orzeszkowej), bardzo dobre prywatne kliniki, nie zawiodłam się tam na lekarzach, wszyscy super. Jeżeli mogę doradzić to proponuję się wybrać do endokrynologa-ginekologa, bo oni mają trochę szersze spojrzenie na hormony - na moim przykładzie : dostałam Diostinex na zbicie prolaktyny, która była za wysoka i od razu zaszłam w ciążę (w tym samym cyklu), a żaden "tylko" ginekolog (nawet cudowna Pani Ania) nie przepisał mi tego leku.
  10. 0 punktów
    A w ogóle to wpadłam wygadać się wam bo nie mogę przetrawić jednej sytuacji. W sobotę byłam na grillu u znajomych i była tam jedna para, która spodziewa się dziecka. Poznałam tę dziewczynę, bardzo miła, wygadana, sympatyczna, wykształcona. Brzuszek było widać bo już piąty miesiąc. Ciąża raczej planowana i oczekiwana. I nagle ta laska wyciąga papierosa i zaczyna kopcić. Wszyscy patrzą, nikt nic nie mówi. Za pół godziny kolejny i kolejny. Przy piątym nie wytrzymałam i powiedziałam jej: Laska nie pal tyle, szkoda dziecka. A ona do mnie z uśmiechem, że przy pierwszej córce też paliła i mała jest zdrowa. Więc zamknęłam gębę bo przecież nie będę jej umoralniać. Ale humor do końca imprezy miałam skopany. Nie mogłam się skupić na niczym tylko odliczałam ile ona tych fajek wypala. Pół paczki poszło przez te parę godzin. W końcu poszłam do kibla, wybuchłam płaczem i mi ulżyło. Współczuję jej facetowi bo jest niepalący a musi patrzeć jak jego ukochana truje ich dziecko. Mnie to po prostu przerosło.
×