Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 30.08.2021 we wszystkich miejscach

  1. 2 punkty
    Transfer planowo ustalony na 4 września
  2. 1 punkt
    Życie tu bez ubezpieczenia to czysta głupota. Można zostać nie tylko bez domu , ale nawet bez gaci ;). Wolałabym żyć bardzo skromnie a spokojnie niż liczyć na to ,że się nic nie stanie.
  3. 1 punkt
    Pewnie była "w pracy" Na pewno nie jest cale ich bo sa foty na fejsie gdzie dzieci siostry sa na tym podwórku i sie bawią, w tle ich trampolina.
  4. 1 punkt
    Druga siostra Manka ta co mieszka w tym samym domu co Misza to prześliczna dziewczyna, Misze musi trafiać szlak widząc ja codziennie Nie wyobrażam sobie tak toksycznej relacji z rodzina meza która mieszka w tym samym budynku i korzystająca z tego samego podwórka.
  5. 1 punkt
    Odpisałam Ci już ponad godzinę temu, ale najpierw post wisiał na różowo, a teraz całkiem znikł, więc piszę jeszcze raz. Do kliniki dzwoniłam w sobotę, ale powiedziano mi, że bez weryfikacji bety po min.48h nikt mi nic nie powie. Byłam na badaniu dziś rano, wynik będę mieć dopiero wieczorem, ale w międzyczasie robiłam testy sikane i ostatni był już bez drugiej kreski, więc sprawa jest raczej przesądzona. Nie mam pojęcia co się zadziało, bo gdyby piątkowy wynik był już spadkowy, to w sobotę wartość byłaby mniejsza, a nie większa, a wyszedł mi pozytywny test w domu. A jeśli beta dopiero zaczęła w piątek rosnąć, to jak to możliwe, że ruszyła aż tak późno? Tak czy inaczej przy tak małych wartościach na tym etapie nic dobrego, by z tego nie było, więc wolę już taki scenariusz, niż przeciąganie tego w czasie, późniejsze poronienie, czy ciążę pozamaciczną. Jennn, jak również Zuzanna., Gulia13, Strusio85, LuLa, d.o.r.k.a. z całego serca dziękuję Wam dziewczyny za wszelkie oznaki wsparcia, kciuki, za wszystkie dobre słowa, za Waszą wiarę i życzenia, by zdarzył mi się cud
  6. 1 punkt
    Strusio to jest bardzo poruszające co piszesz. Jesteś teraz w żałobie, sytuację z kurierem można porównać do pogrzebu. Często nie dochodzi do nas, że naszego bliskiego już nie ma dopóki, nie zobaczymy jak ktoś inny go chowa albo w tym przypadku zabiera. Mam nadzieję, że najbliższy czas będzie sprzyjał Ci w dojściu do siebie, chodź teraz jest trudno. Trzymam kciuki za wizytę u doc. Paśnika i badania kropka.
  7. 1 punkt
    Trzymam mocne kciuki
  8. 1 punkt
    Trzymam mocno kciuki za piękny przyrost
  9. 1 punkt
    Ponoć ojciec swego czasu zjechał na stałe. I pracę miał przecież Misza o 5 rano z dziećmi wozila go do roboty. A teraz okazuje się że zawinął ogon i tyle go widzieli. Ile pomieszkal z matka? Jakieś pseudo szafy pobudowal i prysnął. Stąd takie użalanie Moiszki ze matka sama zostala, że leki, ze zakupy musi przywieźć bo nie ma kto. Pamiętam wloga jak mówiła że problemy rodzinne że stres, ale że mówić nie będzie. Już wtedy pomyślałam że ojciec chwilę z matka co tylko czeka na jego kase i lata po lumpach za podróbkami Chanel, wytrzymał i uciekł za granicę przy wtorze Wielkiej awantury. Bo potem już nie było jade do rodziców tylko do mamy
  10. 1 punkt
    Tak... To prawda. Mam wrażenie, że mnie ocaliła tym razem. Oby tak było wyjaśni to bardzo wiele.
×