Hej dziewczyny długo zabieram się za napisanie chociaż od czasu do czasu zaglądam na forum. Większość z was może mnie nie kojarzyć, bo zwykle mało się udzielałam. Chciałam tylko powiedzieć, że zostałam mamą nie sądziłam, że kiedyś będę miała szansę to powiedzieć. Tak jak każda z nas przeżyłam wiele chwil rozpaczy, zwątpienia, braku nadziei i nie sądziłam, że kiedyś i dla mnie wyjdzie słońce. 22 czerwca przywitałam na świecie moją córeczkę. Nadia urodziła się przez cc z wagą 2760 i 53 cm przez całą ciążę nie mogłam uwierzyć, że to dzieje się naprawdę, cały czas myślałam, że stanie się coś złego no bo jak ja miałabym zostać mamą? Kiedy już dawno w to zwatpilam. Malutka okazała się jakby to powiedzieć bardzo trudnym dzieckiem dużo płacze, ciągle wychodzą jakieś problemy, ale to najpiękniejsze co mogło mi się przydarzyć. Zawsze będę wdzięczna za ten cud i gdyby było trzeba przeszłabym to wszystko jeszcze raz. Pamiętam jak jeszcze chwilę zazdrościłam Domi gdy zaszła w ciążę gdy podchodziłam do transferu w tym samym dniu co AsiaWin, którą bardzo miło wspominam i mocno wierzę, że i Ty będziesz mogła kiedyś powiedzieć, że zostałaś mamą! Jak przeżywałam mdłości i współczułam Wiosence jeszcze gorszych. Pamiętam twoje przygody z wymiotami teraz tyle dziewczyn z forum zostało mamami Martuśka trzymam kciuki żeby tym razem kropek został z wami na całe 9 miesięcy i później całe życie a reszcie chciałam powiedzieć nigdy nie traćcie nadziei, choćby brakowało sił, cel jest tego warty. Wierzę, że i wam sie uda. Moje marzenie się spełniło.. Kocham nad życie