Witam i trzymam kciuki za piękne blastki z 6 komóreczek na pewno będą jakieś mrozaczki
Dobrze jest wyrzucić z siebie wątpliwości, strach, nerwy, złość czy dzielić się radością więc się nie krępuj i pisz jak długo chcesz
Szczerze mówiąc w takim prawdziwym życiu myślę że też warto nie trzymać wszystkiego w tajemnicy. Wiadomo, nie chodzi mi o opowiadanie wszystkim na około wszystkiego ze szczegółami ale może mama, przyjaciółka, siostra? Wsparcie bliskich czasem się przydaje i daje dużego kopa w chwilach zwątpienia.
Ja obecnie jestem na etapie tego, że w ogóle nie wstydzę się lat starań, poronień itd. I jest mi lżej. Wśród bliskich znajomych wszyscy znają sytuację i jakoś czuję się taka hmm lżejsza gdy na początku troche się tego wstydziłam to czułam się jakby gorsza. Teraz nie mam problemu żeby siedzieć z kolegami partnera przy grillu, odejść na kanapę i zrobić sobie zastrzyk albo rozmawiać z nimi o całej procedurze. Okazało się, że w zasadzie nikt nie uważa tego za coś złego, innego czy coś przez co powinnam się czuć mniej wartościowa jako kobieta.