Dziewczyny ja z powrotem jestem w trybie walki. Może to głupio zabrzmi, ale dzisiejsza odpowiedź od lekarza poprawiła mi nastrój, bo mam przed sobą jakiś cel. Po dwóch transferach bez implantacji, muszę zrobic badanie genotypu KiR. Jeśli wyjdzie AA lub brak 2DS1 to mój mąż ma zrobić HLA-C. Na razie umówiłam się na to badanie na poniedziałek. Możliwe, że czeka mnie też histeroskopia w oknie implantacyjnym na cyklu sztucznym. Tutaj jestem trochę zdziwiona, bo do tej pory transfery były na cyklu naturalnym, mam swoją owulację i dosyć regularne cykle. O to będę musiała jeszcze lekarza dopytać.
Mam pytanie do dziewczyn, ktore robiły badanie KIR. Czy jeśli coś wyjdzie nie tak w tych wynikach, to da się coś z tym zrobić? Jest szansa na kolejny transfer z powodzeniem? Zostały mi jeszcze 3 zarodki 2 średniej i ostatni słabej klasy.