Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 24.01.2022 we wszystkich miejscach

  1. 16 punktów
    Kochane, właśnie wracam z usg. Dziś 15 tc. Z Wiktorem wszystko w porządku właśnie... Chwaliłam się, że moja córeczka wybrała imię dla brata? 🥰 Co prawda wkradł mi się mały stan zapalny do zaleczenia i kontroli 7.02. Jestem przeszczesliwa!!!!!!
  2. 8 punktów
    Nie do końca się z tobą zgodzę. Alex ma jakiś poziom inteligencji. Mimo to, jej dziecko było zaniedbywane emocjonalnie od malenkosci. Z uporem maniaka Alex uczyła mała samodzielnego zasypiania, samoobsługi. To dziecko w wielu sytuacjach było odrzucane, przeganiane, nagminnie ignorowane. Alex to matka, która miała potrzebę spania do południa. Czteroletnie dziecko wstawało, robiło sobie śniadanie a Alex była dumna i zadowolona. Matka roku, która mimo dobrych dochodów nie zapewniła dziecku pomocy logopedycznej zanim to poszło do zerówki. Alex, która pozbywała się dziecka na całe dnie. Mała wychodziła do szkoły bardzo wcześnie ( jechała do szkoły autobusem ponad godzinę) i wracała koło 18, by chwilę pobyć z matką i ojcem i usłyszeć: włącz sobie audiobuka i połóż się spać. I to jest konkretna krzywda. Wystarczy poczytać o tym jak takie sytuacje wywaja na dziecko. Bicie, głodzenie, doprowadzenie do śmierci dziecka to przypadki skrajne. Zazwyczaj nie dochodzi do takiej przemocy od razu. Zaczyna się łagodniej. Po wielu patologicznych rodzicach nie widać głębi ich patologicznych zachowań. Czy mogło byc gorzej? Zawsze może być gorzej. Czy mogło być lepiej? Oczywiście, i to jest ważne. Po Basi było świetnie było widać, jaki cudowny wpływ na dziecko ma poświęcony mu czas- gdy zajmowali się nią dziadkowie.
  3. 4 punkty
    Az zalozylam konto, zeby odpowiedziec na ten komentarz. Kiedys bylam wiernym ziemniakiem, wspolczujacym jej trudnego dziecka. Potem zaczelam skladac sobie jej relacje do kupy i wyszlo mi, ze w tym ukladzie toskyczna jest Sapula, a nie B. Jesli B. jest dzieckiem nieneurotypowym, to nasza bohaterka powinna przede wsystkim skupic sie teraz na niej, jak kazda rozumiejaca sytuacje matka. Tymczasem nasza ksiezniczka robi z tego cyrk, w ktorym to znow ona gra glowna role: zenujace nocne lajwy, opowiadanie o muskularnych ramionach i robieniu lodow, jaranie sie pacholetami z tiktoka, wpier*alanie na wizji (nie, to nie jest seksowne zagryzanie i kuszenie, oj nie) i klecenie historii na cito, choc nic sie nie klei... To wszystko moglabym zdzierzyc bez podniesionego cisnienia, gdyby byla bezdzietna singielka, ktora nie musi byc odpowiedzialna za nikogo. Ale wstawianie zdjecia roztrzesionej corki, ktora wlasnie przezywa meltdown, opowiadanie o jej diagnozie, pokazywanie jej nagiej jest niewybaczalne. Sama rob sobie co chcesz, zryj po korek, kupie sobie nawet pawie pioro, zebys mogla sie z**ygac jak sie napchasz do cna, bys mogla napychac sie dalej, ale do *** pana, teraz jestes odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale przede wszystkim za corke i jej dobrostan. Juz wystarczy, ze w zyciu tej malej w ciagu ostatnich dwoch lat zaszly ogromne zmiany - przeprowadzka do Portugalii, rozpad zwiazku rodzicow, przeprowadzka do Polski, ojciec mieszkajacy i surfujacy gdzies tam... Te dwa lata to dla niej 1/3 jej zycia! A ona dopiero sie rozwija i zaczyna rozumiec swiat. Naprawde, Sapulu (a wiem, ze to czytasz), znajdz w sobie choc troche matczynej pokory i skup sie w koncu na corce, a nie na sobie! I miej troche dla B. litosci i odetnij sie od internetu, nie wiem, zajmij sie czyszczeniem patelni albo cos, jesli nie chcesz, zeby niebawem jej zycie w szkole stalo sie nieznosne dzieki Twoim instapopisom. No chyba, ze Twoj wybitnie analityczny umysl nie ogarnia kontekstu spolecznego (ale no przeciez, zespol aspergera, wiec masz prawo - przy okazji robisz beznadziejny PR kobietom z ZA). Gdybys jednak nie chciala, to ja zawsze chetnie z Toba podyskutuje o teorii wzajemnego oddziaływania zakłóceń i fluktuacji w układach fizycznych - od skali atomowej do planetarnej. Moze wtedy zajarzysz o czym wszyscy tu piszo.
  4. 2 punkty
    Zgadzam się. Mimo wszystko Alex ze swoim ekshibicjonizmem, zazdrością i jazdami to i tak daje B dobre dzieciństwo w porównaniu z patologiami o których się czyta w mediach. Ktoś ileś stron temu napisał że nie zna osoby której rodzice nie zrypali głowy i ja się z tym zgadzam (co nie jest równoznaczne z tym że uważam że należy to akceptować i machnąć ręką). Instytucje powinny wkraczać w ekstremalnych przypadkach kiedy zdrowie (psychiczne bądź fizyczne dziecka) i życie jest zagrożone - np przez znęcanie, umyślne (!) odmawianie jedzenia, mobbing ze strony rodzica. Celowo pisze o zdrowiu psychicznym bo można dziecka nie uderzyć ale prowadzić agresję słowna, umyślnie poniżać i dręczyć tak że zacznie mieć myśli samobójcze. A jeśli kogoś nie stać na wychowanie dziecka albo popełnia inne rażące błędy wychowawcze to jak dla mnie tutaj powinny wejść instytucje państwowe (również poprzez wsparcie finansowe) albo psycholog. Nie odebrałabym dziecka matce która kocha dziecko ale je przekarmia do poziomu krytycznego albo robi mu siarę na insta bez jego zgody. Za to jestem za nadzorem takich osób i wsparciem ze strony psychologa. I dodam że Alex mimo swoich błędów, egoizmu i głupich decyzji, to na bank B kocha i to widać. A świat niestety nie jest czarno-biały i miłość nie wyklucza toksyczności.
  5. 2 punkty
    Każdej! Jestes zgnilaczek nie ziemniaczek skoro się nie orientujesz w tych przekręt.. eee ..preorderach.
  6. 1 punkt
    Ewa zu Beck potrafiła dosłownie kilka dni temu z Antarktyda przez telefon satelitarny wysyłać wiadomości tekstowe do znajomej, żeby ta zamieściła je na jej insta. Żeby na bieżącą informować swoich obserwatorów jak idzie wspinaczka na szczyt Antarktydy. To się nazywa szacunek dla odbiorców. A mogłaby oszczędzić sobie wysiłku, wrócić i dopiero wrzucić stories. I mimo że ma miliony wyświetleń na Youtube i ponad 600 tys followersow, to dba o nich, bo właściwie dzięki nim podróżuje. I wiem, wiem gdzie sapula, a gdzie Eva. To jakby Pradę do Pepco porównać
  7. 1 punkt
    Obserwuję i zawsze coś ciekawego się dowiem z tego profilu. Żałuję, że nie poszłam z małym do fizjo po urodzeniu tak jak jest to zalecane, ale no posłuchałam się pediatry, że przecież nie ma po co bo z dzieckiem wszystko ok, więc teraz musimy nadgonić stracony czas, ale na szczęście nasza fizjo powiedziała, że pare wizyt i powinno się wszystko unormować 🥰
  8. 1 punkt
    Hej, byłam u lekarza i wszystko jest idealnie kolejna wizyta za 3 tyg. Mam nadzieje że już tylko lepiej będzie .
×