Az zalozylam konto, zeby odpowiedziec na ten komentarz. Kiedys bylam wiernym ziemniakiem, wspolczujacym jej trudnego dziecka. Potem zaczelam skladac sobie jej relacje do kupy i wyszlo mi, ze w tym ukladzie toskyczna jest Sapula, a nie B. Jesli B. jest dzieckiem nieneurotypowym, to nasza bohaterka powinna przede wsystkim skupic sie teraz na niej, jak kazda rozumiejaca sytuacje matka.
Tymczasem nasza ksiezniczka robi z tego cyrk, w ktorym to znow ona gra glowna role: zenujace nocne lajwy, opowiadanie o muskularnych ramionach i robieniu lodow, jaranie sie pacholetami z tiktoka, wpier*alanie na wizji (nie, to nie jest seksowne zagryzanie i kuszenie, oj nie) i klecenie historii na cito, choc nic sie nie klei... To wszystko moglabym zdzierzyc bez podniesionego cisnienia, gdyby byla bezdzietna singielka, ktora nie musi byc odpowiedzialna za nikogo. Ale wstawianie zdjecia roztrzesionej corki, ktora wlasnie przezywa meltdown, opowiadanie o jej diagnozie, pokazywanie jej nagiej jest niewybaczalne. Sama rob sobie co chcesz, zryj po korek, kupie sobie nawet pawie pioro, zebys mogla sie z**ygac jak sie napchasz do cna, bys mogla napychac sie dalej, ale do *** pana, teraz jestes odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale przede wszystkim za corke i jej dobrostan. Juz wystarczy, ze w zyciu tej malej w ciagu ostatnich dwoch lat zaszly ogromne zmiany - przeprowadzka do Portugalii, rozpad zwiazku rodzicow, przeprowadzka do Polski, ojciec mieszkajacy i surfujacy gdzies tam... Te dwa lata to dla niej 1/3 jej zycia! A ona dopiero sie rozwija i zaczyna rozumiec swiat.
Naprawde, Sapulu (a wiem, ze to czytasz), znajdz w sobie choc troche matczynej pokory i skup sie w koncu na corce, a nie na sobie! I miej troche dla B. litosci i odetnij sie od internetu, nie wiem, zajmij sie czyszczeniem patelni albo cos, jesli nie chcesz, zeby niebawem jej zycie w szkole stalo sie nieznosne dzieki Twoim instapopisom. No chyba, ze Twoj wybitnie analityczny umysl nie ogarnia kontekstu spolecznego (ale no przeciez, zespol aspergera, wiec masz prawo - przy okazji robisz beznadziejny PR kobietom z ZA). Gdybys jednak nie chciala, to ja zawsze chetnie z Toba podyskutuje o teorii wzajemnego oddziaływania zakłóceń i fluktuacji w układach fizycznych - od skali atomowej do planetarnej. Moze wtedy zajarzysz o czym wszyscy tu piszo.