Też mnie to nurtuje. Ja też przecież zachodziłam kiedyś bez problemu w ciąże i były to ciąże bez żadnych komplikacji mimo braku jakichkolwiek leków. (Boże! cóż to były za beztroskie czasy... To wręcz nieprawdopodobne, jak wszystko w życiu człowieka może się nagle totalnie odwrócić).
A może jest tak, że ryzyka związane z tymi mutacjami wzrastają wraz z wiekiem, nie wiem