Bede szczera, Na tesciowa nie moge narzekac ani zlego slowa powiedziec, jest super babka, mega ciepla, uwielbia dzieci i dzieciaki ja uwielbiaja, ma super podejscie do Maluchow, z malym sie goni, biega, dziennie ok 10km spacerki, itd. Nie wiem czy mowilam, ale jak sie z dzieciakami i tesciowa gonilam i w chowanego bawilam we wrzesniu to ja wyladaowalam z rowalonymi kolanami, w 1 sciegno, miesnie i cos tam kliklo, a moja tesciowa mnie przegonila i wygrala a ja 2tyg z noga w powietrzu przesiedzialam
Od srody do piatku w dzien ma jeszcze drugiego wnuka, a nastepna dwójkę po szkole, wiec Finn jest mega zadowolony, bo on jak widzi inne dzieci to az piszczy z radosci. Wiec w dobry dzien u tesiowej 5 dzieciakow siedzi
moja mama z kolei jest do twojej tesciowej podobna z Twojego opisu. Dziecinstwo mialam super, mama byla z nami w domu, ale bardzo wymagajaca itd. a na starosc sie jej jeszcze te wymagania pogorszyly... Zle to zabrzmi, ale wole jak Maly jest z tesciowa niz moja mama Moja mama ma mega problem ze Finn ma jeszcze pieluche na 13miesiecy...ze juz dawno powinien korzystac z nocnika... Uczymy sie na nocnik jak jestem z nim, ale jeszcze ma wypadki... I na noc ma zawsze pampers... wie moja mama jest ze mnie zawiedziona pod tym wzgledem eh....