DalekoDo, właśnie nie wiem i nigdy się tego nie dowiem. Badałam immunologię, chyba nikt z nas nie ma jej idealnej, miałam rozjechane cytokiny, wysokie nk i coś jeszcze, nie pamiętam. Z zaleceń prograf potem encorton, wlew z accofilu, heparyna i acard. Z zaleceniami transfer się nie udał. Do udanego podeszliśmy tak trochę z rozpędu, w kolejnym cyklu po nieudanym, bez wiary w sukces, jako że była to najsłabsza w ocenie embriologa blastocysta, 3 bez dalszych oznaczeń. Wcześniej transferowałam 4aa lub jak podają Czesi expanded. Z zaleceń immunologa zostawiłam tylko encorton, heparynę i accard. Ale encorton przyjmowałam tym razem dużej, bo nie przerwałam po nieudanym transferze, wiedząc że chcę podchodzić do tego ostatniego od razu w następnym cyklu. Także ze zmian to był dużej przyjmowany encorton, transfer cykl po cyklu. Ostatnie dwa transfery miałam też zmienione dawkowanie estrofemu na dopochwowo. Tu się ja naparłam, bo według mnie słabo się wchłaniał. Miałam niskie stężenie we krwi, nie hamował owulacji, musiałam brać diphereline w cyklu poprzedzającym. Dopochwowo zahamowało owulację, a stężenie przed włączeniem proga było w tysiącach, nie ledwo 200. Endometrium wg lekarza miałam zawsze bez zarzutu, bez względu na stężenie we krwi. Także to wszystko to takie trochę działanie w ciemno, po omacku. Ale wreszcie organizm zaskoczył