Anula i jej wymysły na temat autyzmu to jest po prostu materiał na książkę... Mnie rozwaliło jak oznajmiła że nie pokazała nauczycielce Basi diagnozy, bo ta nauczycielka zdecydowała że sama chce poznać potrzeby dziecka... To jest w ogóle legalne? W życiu się nie spotkałam żeby placówka oświatowa nie chciała widzieć orzeczenia lub opinii o dziecku z placówki terapeutycznej. I co, jak Basia wpadnie w trudny do opanowania szał to nauczycielka będzie próbowała ją uspokoić metodą prób i błędów? Osoby neuroatypowe mają często nietypowe sposoby regulowania emocji, jak ona niby chciała to odkryć?
Czekam z utęsknieniem i trzymam kciuki żeby Basia przeszła do sfery prywatnej... Która nota bene jest bardzo pojemna, bo zmieścił tam się już Pompi, Łuki, Bulwa, Endrju, ebook o szukaniu drogi, chyba szklarnia też tam ostatnio trafiła, bo po jednorazowym zrywie to ani widu ani słychu o tym przybytku...