Ona ciagle tyje, więc myślę ze po prostu przestaje sie mieścić sie w starych ciuchach, szczególnie w spodniach wystarczy przytyc kilka kg i sie czlowiek nie dopina ,a co dopiero jak sie przytuje z 20 jak ona.
A te kufajki z Zary to nie ma szans żeby leżaly dobrze na kimś kto nie nosi XS, beznadziejny krój.
Jeśli chodzi o to ze kurtka dla biednych, to też skojarzyly mi sie z scenami z filmow np bezdomnych w NY, którzy zimą stoja wokół palącego sie ognia w śmietniku ubrani w kilka warst ubrań i na to taki wlaśnie plaszcz przepasany. Dokładnie taki wajb maja te kurtki...