Tak też było i Siwa zachęcona tym zachowaniem wiewiórki zadzwoniła do mamy, zapytać czy one się nie boją ludzi, a mama jej doradziła kupno orzechów i Wera kupiła całą paczkę włoskich, obranych już. Czy wiewiórka zjadła orzeszki z krzesełka dowiemy się w następnym vlogu. Pisząc to, sama nie wierzę, co ja oglądam