Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Marcy

poród w Anglii

Polecane posty

Gość milady.milady
witam. mieszkam w Anglii ponad 3 lata, jestem w 36tyg. ciazy (wg. brytyjskiej poloznej, bo wg polskiego gin. w 39:D) sledze od jakiegos czasu wszystkie watki dot. porodow w polsce i w anglii i nachodzi mnie refleksja ze zarowno tu i tu zdarzaja sie razace wpadki, ze tu i tu dziewczyny bywaja b. zadowolone z opieki... nie mozna chyba definitywnie powiedziec ze ciaza i rodzenie w anglii to porazka, albo ze ze w polsce to tylko rzeznicy i polozne rodem z prlu. co kobieta-inne doswiadczenia... to moja pierwsza ciaza, \"stwierdzilam\" ja podczas wakacji w polsce, tam tez wykonalam test i i pierwsze usg.wrocilam podekscytowana do UK, do mojej GP, ktora z szerokiem usmiechem... pogratulowala mi. nic wiecej, nie chciala zrobic zadnych badan (nie wiedzialam jakich,bo nigdy nie bylam w ciazy, ale kojarzylo mi sie, ze - ciaza-badania-szpital), powiedziala, ze tutaj ufaja, ze jak test ciazowy wykazuje ciaze, to sie w niej jest:)no w sumie racja, mozna go powtorzyc kilka razy, jesli sie nie jest pewnym. ja juz bylam pewna bo widzialam usg, wiec nie naciskalam. po jakims czasie skontaktowala sie ze mna midwife, ktora pobrala mi krew, zbadala mocz papierkiem lakmusowym, wypelnila moja teczke (dosc szczegolowy wywiad), zadala pytanie czy wszystko ok i - tyle:) i tak bylo przez cala moja ciaze- spotykalysmy sie co miesiac, ona pytala czy czuje sie ok, jesli mialam jakies drobne dolegliwosci (bol plecow, wielomocz, palpitacje) \"its normal\" i polecala oczywiscie paracetamol. mialam wykonane 2 usg. generalnie moja ciaza przebiegala fantastycznie, ja czulam/czuje sie b. dobrze, do ub. tyg. pracowalam po 13 godzin dziennie i na nogach - wiec jakby dla mnie ten \"nieinwazyjny\" system prowadzenia ciazy jak najbardziej sie sprawdzal/asprawdza. w koncu ciaza bylo nie bylo to stan fizjologiczny. ALE. no wlasnie - co w przypadku, kiedy dziewczyna ma problemy? czy ten system jest w stanie to wylapac?slyszalam o przypadkach, ze mimo tego, ze dziewczyny zglaszaly dolegliwosci np. zwiazane z drozdzyca pochwy, jak sie potem okazalo, bylo to bagatelizowane...ktory system jest lepszy? bedac na swieta bozego nar. w polsce przez 2 tyg. stwierdzilam ze pojdziemy z mezem obejrzec naszego kacperka na usg 4d, bo w polsce taniej. no i sie zaczelo... pan ginekolog zlapal sie za glowe, kiedy mnie badal \"ma pani albo pekniete blony plodowe albo takie straszne zapalenie\" \"ma pani prawie zgladzona szyjke macicy, jej juz prawie nie ma! grozi pani porod w kazdej chwili, musi pani lezec\" pobral wymazy, zapisal leki dopochwowe, zrobil ktg czy juz aby teraz nie ma skurczy macicy i kazal przyjsc za tydz. chyba nie musze wam mowic jak sie poczulam-myslalam, ze jestem zdrowa, a tu sie okazuje ze zapalenie, ze szyjka,ze lezec plackiem.bylam wsciekla na siebie, ze zaufalam ang. sluzbie zdrowia, zamiast latac do polski na konsultacje. po tygodniu wrocilam z wynikami do pana, okazalao sie zapalenie jest (liczne bakterie), ale nie ma drozdzycy, a to grozniejsze bo mogloby zaszkodzic dziecku,no i pan stwierdzil, ze zakladamy pessar (krazek podtrzymujacy) na szyjke macicy, bo \"urodzi pani w drodze do anglii\". wystraszona potulnie sie zgodzilam, pan to zalozyl (nieprzyjemne), skasowal i wyszlam wspierana na mezowskim ramieniu. ledwo czlapalam, czulam ucisk w dole brzucha, swiadomosc, ze moge urodzic w kazdej chwili (aha wg pana moja ciaza byla starsza o 3tyg) tez mi nie dodawala skrzydel. i tak sobie przesiedzialam na kanapie swieta, sylwestra...wszyscy nade mna skakali i ja sie czulam ze moj stan tego wymaga. mialam dreszcze, czulam to gumowe kolko w pochwie, czulam ucisk i bolesnie kazde kopniecie kacperka, nachodzily mnie czarne mysli, ze w anglii nie beda wiedzieli co to jest pessar, ze bede rodzic 50 godz. w bolach i kacper w koncu wyjdzie z tym kolkiem na szyi...po kilku dniach stwierdzilam, ze jade do szpitala, ze niech mi to wyjmuja, bo bez kolka czulam sie dobrze, a teraz tragedia. w szpitalu na oddziale b. mily pan doktor bezplatnie mnie zbadal, potwierdzil, ze szyjka krotka, ze zapalenie, ze ciaza 3 tyg. starsza albo taki duzy dzieciak, ze tez by mi poradzil pessar na podtrzymanie gdybym byla jego pacjentka, ale ze wyjac nie moze mimo objawow kwalifikujacych do wyjecia, bo jak zacznie \"grzebac\" to wywola porod (a ja na 2 dzien wracalam do anglii)... ze w razie akcji prodowej pessar moze wypasc sam, bo szyjka sie otwiera. no wiec wrocilam obolala do UK. z kolkiem. i od razu na wizyte do midwife - ile ja sie nameczylam zanim wytlumaczylam co tez ja mam w sobie:) w koncu sciagnelam info ze strony producenta po ang. i dolaczyla do mojej teczki z usmieszkiem w kaciku ust. tutaj tego nie uzywaja, \"wy tam w polsce za bardzo przezywacie\"... jaki z tego wniosek? co kraj to obyczaj, ja wiem jedno- po 2 tyg. horroru w polsce (mam na mysli strach o dziecko) wrocilam tutaj i znowu czuje sie \"ok\" czekam cierpliwie na porod (rozpietosc jego daty jest dosc duza, hehe)i koniec opowiesci pt. moja ciaza w anglii. mysle ze najwazniejsze to wsluchiwac sie w swoje cialo i walczyc o ew. dodatkowe badania jesli jestescie w angii, a z kolei nie brac sobie tak do konca i na serio WSZYSTKICH uwag doktorow (ktorych notabene jest b. duzo i musza sobie znalezc jakies zajecie:)w polsce... pozdrawiam wszystkie skolowane przyszle mamy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdae
witam wszystkie oczekujaca mamy!!ja jestem zupelnie na samym poczatku ciąży wiec wszystko przede mna i mam za soba jedno urodzone dziecko i jedno niedawno poronione,niestety w angli ale nie z winy lekarzy czy sluzby zdrowia, jestem z lancashire i bylo by mi milo poznac jakies mamy z tych oklic zeby sie wymienic cennymi informacjami! pozdrawiam , zycze zdrowia i cierpliwosci! moj adres to :magdalenasmektala@poczta.onet.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja na porod nie narzekam,co prawda skonczyl sie cesarka,i sam w sobie by lstraszny , ale robili wszystko co mogli,nie blagalam o epidural, sami zaproponowali, jak wyszlo w praniu ze cos nie tak z dzieckiem zajmowalo sie mna kilku lekarzy, cesarka emergency, ladnie sprawnie zrobiona,opieka w szpitalu bardzo dobra.przede wszystkim wszyscy byli bardzo mili i nie czulam ze ktos mi laske robi ze sie mna zajal,jak to bywa w Polsce. w ciazy bardzo panikowalam i ciagle jezdzilam na pogotowie,zawsze sie mna ladnie zajeli, robili badania jak poprosilam. rodzilam dwa tygodnie temu, jak na razie jestem zadowolona z opieki, dzisiaj byla health visitor, bardzo milo i profesjonalnie przebiegala ta wizyta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smieszy mnie jak ktos
pisze, ze slozba zdrowia w Anglii jest gorsza niz w Polsce...znam przypadek bardzo ciezkiej choryb, ktore w Polsce parktycznie sie nie leczy,a w Anglii naprawde sa w stanie pomoc...zastanowcie zanim cos napiszecie. to, ze cize prowadzi polozna nie znaczy, ze jest gorzej w Polsce tez dazy sie do takiego modelu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość darulka
hej dziewuszki, witam ponownie,kazdy ma inne doswiadczenia,ja jak dowiedzialam sie o ciazy mieszkalam w Andover ,a w przychodni byly wredne baby i jak poinformowalam je ze lekarz potwierdzil ciaze to powiedzialy ze wszystkie polozne sa zajete na conajmniej miesiac i daly nr pod ktory moge zadzwonic i spronowac umowiec wizyte z polozna,nie daly mi zadnych ksiazek lub informacji o ciazy,bylam zalamana,zawsze byly nieuprzejme,na szczescie jak bylam w 3 miesiacu przeprowadzilismy sie do Basingstoku,do dzielnicy winklebury i tu bardzo mile rozczarowanie,malutka przychodnia,recepcjonistka przemila kobieta,polozna fantastyczna,od razu dala mi pakiet powitalny -wszystko co powinnam wiedziec o ciazy i porodzie-bardzo wyrozumiala,zaaranzowala dla mnie wszystkie badania lacznie z usg i po 2 tyg bylam przeswietlona na wylot,od razu zamowila mi wizyte na drugie usg w 20 tyg i wizyte u konsultanta,ktory ma stwierdzic czy bede rodzic naturalnie,dala mi nr tel do siebie i powiedziala ze jak bede czula ze moze byc cos nie tak to o kazdej porze mam dzwonic,do ytej pory jestem bardzo dobrze poinformowana o przebiegu ciazy,teraz wyslala mnie na aerobik,plywalnie i kursy przedporodowe,zawsze jest ciepla i wyrozumiala, co do szpitali- to musialam przesiedziec 2 dni w szpitalu w basingstoku,bo zygalam krwia(wymiotowalam 7 razy dziennie swego czasu), przyjechalam na emergency i od razu mnie wzieli na badania,przemila opieka,kazdy wokol skakal,pielegniarka co 15 min przychodzila,a lekarz 3 razy dziennie,pororbili wszystkie badania i jak sie upewnili ze wszystko juz jest ok to wuypisali i dali specjalnie robione tabletki na powstrzymanie wymiotow i mdlosci,pomoglo,powiedzieli ze jakby co to od razu mam do nich dzwonic,kazali o tym poinformowac polozna i gp,na szczescie wszystko ustalo i czuje sie bardzo dobrze,to juz koniec 6 miesiaca, glowa do gory,troche wiary w lekarzy-bialych czy czarnych-wszystko jedno byle sie zainteresowal,mnie prowadzil hindus w szpitalu i bardzo bylam z niego zadowolona,pozdrawiam wszytkie ciazowki daria

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mallwa
heja ciezarne:) BARDZO MNIE DZIWIA NIEKTORE WASZE WYPOWIEDZI. WIELE Z WAS CHYBA NIE MA POJECIA JAK TO JEST RODZIC W POLSCE. PO 1 CZY KTOS WAS ZMUSZA ABY RODZIC W UK? TO CHYBA JEST PROSTE ZE JEZELI NIEKTORE Z WAS NIE ZNAJA AGIELSKIEGO( JAK JADNA Z WAS PYTALA CZY MA ZLOZYC SKARGE, ZE NIE MA W PRZYCHODNI TLUMACZA??? )TO LEPIEJ WROCIC NA TEN CZAS DO POLSKI, BO JAKI JEST SENS SIEDZIEC W UK JAK I TAK NIC SIE NIE ROZUMIE? JASNE JEST, ZE PEWNIE NIE ZAWSZE BEDZIEMY TRAKTOWANE TAK SAMO JAK ANGIELKI ALE CHYBA NIE MA PRZYMUSU ABY RODZIC W UK? JA ROWNIEZ JESTEM W CIAZY W 6 MIESIACU. MOJA POLZNA ,JEST ANGIELKA I JEST SUPER . BARDZO TROSKLIWA, ZAWSZE MI WSZYSTKO DOKLADNIE TLUMACZY ODPOWIADA NA PYTANIA. JAK NIE JESTEM CZEGOS ZUPELNIE PEWNA TO PYTAM 2 RAZY ABY POTEM SIE NIE DENERWOWAC.WYDAJE MI SIE,ZE TO ZALEZY OD CZLOWIEKA. JA SPOTKALAM SIE Z TAKIMI WSTRETNYMI LEKARZAMI W POLSCE,ZE SZKODA GADAC I Z PRZEUROCZYMI ROWNIEZ I UWAZAM,ZE TU JEST TAK SAMO.WIEC ZAMIAST SKARZYC SIE NA WARUNKI JAKIE MACIE PO PROSTU PRZEJMIJCIE KONTROLE. ZMIENCIE POLOZNA ALBO PRZYCHODNIE(DO CZEGO MACIE PRAWO) I WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE A JEZELI JEST JUZ TAK DO CHRZANU TO MOZE WARTO POMYSLEC O POWROCIE NA TEN CZAS DO KRAJU??????? A ZDENERWOWANIE CIAZY NIE SLUZY. POZDRAWIAM WSZYSKIE PRZYSZLE MAMY:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaczkadziwaczka
Nie mogę znieść tych wszystkich palantów, którzy dziwią się, krytykują i ubliżają tym, co wyjechali za granicę, a zwłaszcza do UK. Granice otwarte, każdy może jechać, nie trzeba zazdrościć. A ja miałam dosyć Warszawy, hałasu, życia w ciągłym biegu i wyjechałam sobie do północnej Anglii. I wcale nie jest tak źle. Tylko inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jendrek
Z ciekawosci poczytalem Wasze, drogie panie, wypowiedzi na temat porodu w Anglii, gdyz za kilka miesiecy ja tez bede rozgladal sie po polkach za pieluszkami etc. I wiecie co? Szok! Taka roznorodnosc opini... Moim zdaniem, jako ze moja "ciezarowka" nie mowi plynnie po angielsku, zwlaszcza w tematyce medycznej, wybiore sie z nia do najblizszej przychodni, tym bardziej, ze juz ma wstepne badania, z Polski jak na razie, zobaczymy co i jak, popytamy, bo to jest najwazniejsze, moc sie w jakis sposob komunikowac(!), sprobujemy znalezc najlepsze rozwiazanie, czyli lekarza, polozna, szpital... Jestem dobrej mysli, podziele sie z Wami moimi spostrzezeniami, gdyz wiekszosc wypowiedzi na tym forum przyprawia o bol glowy, mnie, a co dopiero kobiety bedace poza granicami Polski, nie znajace jezyka, spodziewajace sie potomka, ktory wg. nich powinien sie urodzic w luksusowych warunkach skoro przychodzi na swiat w zachodniej Europie... Pozdrowionka dla Wszystkich "ciezarowek", nie dajcie sie, wszystko bedzie OK!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ferek
ja jestem w 8tc. obecnie mieszkam w slough. pilnie poszukuje adresu/nr polskiego ginekologa. pozdrawaim wszystkie przyszle mamy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzialam ze kilka dziewczyn z basingstoke pisze, ja tez tam mieszkam i na razie jest oki, jestem w 14 tygodniu i w sumie nie mam na co narzekac, bo oprucz dolegliwosci ciazowych jest wszysko w porzadku. wszystko zalezy, od szpitala, ludzi i od naszej znajomosci jezyka co jest cyba teraz najwazniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ferek ja tez mieszkam w slough i tutaj nie ma polskiego ginekologa. musisz jechac do londynu. w greenford jest polska przychodnia http://www.polskaprzychodnia.co.uk/ sa tam rozni specjalisci polecam. Odecnieto moj 19 tydzien i 3 dzien narazie wszystko jest ok za tydzien poznam plec malenstwa. pozdrawiam wszystkie mamusie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ferek
przychodnia wyglada calkiem przyzwoita... ceny tez nie zle. dzieki wielkie za adres, wybiore sie w tym tygodniu i napisze wiecej. pozdrawiam cieplutko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama jeszcze nie rodzilam ale kilka moich kolezanek TAK i wszystkie bardzo zadowolone. Polozne b. mile, sale przytulne jedzonko pyszne -wybierasz z menu :) Ani jedna nie miala zastrzezen. Jedna urodzila wczesniaka sama miala powiklania lezala kilka tyg. w szpitalu rowniez i ona zadowolona z opieki.Wychodzi na to ze zalezy gdzie sie trafi. Jesli chodzi o prowadzenie ciazy to poprostu tutaj wyglada to inaczej nie wiem czy lepiej czy gorzej. Sama zamierzam leciec kilka razy na bdania do PL i powinno byc ok. Nie ma co tragizowac, myslcie pozytywnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam, na górze jest jeszcze moje pytanie z pazdziernika:) Jakos ta stronka nie idzie, ale sama pytałam więc teraz może ja pomoge innym. Przylecialam tutaj bedac w 7 mcu, bez zadnych problemow przyjeli mnie do lekarza, polozna jest bardzo miła i cierpliwa wobec mnie, miałam robione usg w szpitalu w którym bede rodzić, wszystkie badania oraz wizyty oczywiscie za darmno, a w PL musiałam płacic za usg ponad 100zł:( Teraz czekam juz tylko na porod w sumie juz jestem po terminie:) Mam zamówione zzo, ale jak to bedzie to Wam jeszcze napisze:) Trzymajcie sie babeczki cieplutko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malcea
czesc. A moze ktos wie na temat witamin dla ciezarnych. Czy brac na wlasna ręke i czy są one za darmo i jak je dostac w takim razie. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rodziłam w Londynie, odwróciłabym czas i rodziła w Polsce, podczas mojego porodu w szpitalu rodziło jeszcze 14 innych kobiet i był tylko 1 anestezjolog, nie dostałam znieczulenia, rodziłam 24 godziny, były komplikacje, dla dziecka zanikało tętno, nie rozpoznali położenia dziecka, wcześniej też się zastanawiałam, teraz za późno, ta trauma zostanie we mnie na zawsze niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do witamin to nie sa darmowe!! koszt okolo £5 raczej powinnas zapytac midwhife poniewaz wciazy nie powinno sie samemu decydowac chociaz ja zaczelam od 4 miesiaca ciazy mimo ze lekarz powiedzial ze nie trzeba. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malcea
Dzieki za odpowiedz ANETA_S.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aneta552
witam Malcea brac witaminy oczywiscie ja w angli chodzilam w ciazy tu tez urodzilam i jestem bardzo zadowolona ,a jesli chodzi o witaminy to dobre sa PREGNACERE jedne z drozszych ale bardzo dobre i brac calusienka ciaze dziwne ze polozna nic ci nie powiedziala moja mi wlasnie takie zalecila pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tu i tam
dzieczyny mam pytanko.maj juz 3 letniego synka urodzil sie cesarka. teraz ponownie jestem w ciazy,porod planuje w polsce.czy ktoras z was wie w ktorym kraju starac sie mam o becikowe.wroce do angli okolo 1,5 mies po porodzie jesli bedzie wszystko ok.napiszcie jesli cos wiecie na ten temat.pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tu i tam
co do porodu w anglii.znajoma rodzila 36 godzin zwijala sie z bolu.a lekarz na to ze jak sie nie podoba to moze isc do domu.wogole gdy dzwonila do szpitala ciagle ja odprawiali z kwitkiem ze jeszcze nie ze jak skorcze beda czestsze dopiero niech przyjedzie.dzieczyna ledwo zyla kiedy zdecydowali sie ja wkoncu przyjac.kolejny przypadek jaki znam to przyjecie do szpitala 48 godzin po odejsciu wod plodowych.w polsce nie do pomyslenia.na dodatek dziewczyna rodzila przyzsawka ktora sie odessala lekarz wyciagal dzidzie kleszczami,tak poraniul dziewczyne ze wziela 2 kroplowy z krwia o malym nie wspomne.wiec jesli o mnie chodzi nigdy w zyciu nie zdecydowala bym sie na porod w tym dosc dziwnym kraju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mallwa
CO DO 2 OSTATNICH POSTOW TO: NIE POLECAM BRANIA BECIKOWEGO TU I TAM BO MOZESZ MIEC KLOPOTY. NIESTETY JUZ ANGLICY PISZA W GAZETACH O POLKACH POBIERAJACYCH KASE NA DZIECI I JEST TO DOSC PRZYKRE, NO ALE TAKA JEST RZECZYWISTOSC. JA DOWIADYWALAM SIE JUZ I W ANGLI I TO NIE JEST JEDNORAZOWE WSPARCIE TYLKO PIENIADZE SA PRZESYLANE CO MIESIAC. CO DO DRUGIEGO POSTU TO TAK JAK PISALAM WCZESNIEJ, NA 100 % WSZEDZIE ZNAJDA SIE KOBIETY, KTORE BEDA MIALY BARDZO ZLE DOSWIADCZENIA BO WSZYSTKO ZALEZY OD LUDZI KTORZY SIE BEDA TOBA ZAJMOWAC. JA JESTEM TERAZ W 7 MCU CIAZY I MAM NARAZIE BARDZO BARDZO POZYTYWNE DOSWIADCZENIA JEZELI CHODZI O OPIEKE NAD MOJA CIAZA A JAK BYLAM W POLSCE I MIALAM ISC DO GINEKOLOGA TO STRASZNIE SIE BALAM , NA TAKIE WREDNE BABSKA TRAFILAM, OCZYWISCIE NIE PRYWATNIE, BO TO CALKIEM INNA HISTORIA. MAM TEZ KOLEZANKI KTORE RODZILY W ANGII I MAJA BARDZO BARDZO DOBRE DOSWIADCZENIA. JA WIDZIALAM JUZ SZPITAL W KTORYM BEDE RODZILA I PRZYKRO POWIEDZIEC ALE NIE MA POROWNANIA DO POLSKIEGO WSZYSTKIE BADANIA MAM ROBIONE OD REKI A WYNIKI PRZESYLANE POCZTA, ZADNYCH KOLEJEK RECEPTY PRZESYLAJA POCZTA A LEKI MAM ZA DARMO.WIEC JAK SAMA WIDZISZ NIE JEST TAK ZLE:) A TAK NA MARGINESIE TO NIE POWINNAS PISAC TAKICH RZECZY . ZASTANOW SIE ILE DZIEWCZYN JEST PRZERAZONYCH RODZAC SWOJE 1 DZIECKO ZA GRANICA, BARDZO CZESTO BEZ NAJBLIZSZYCH I TAKIE WYPOWIEDZI W STULU "A MOJA KOLEZANKA TO...." NIE SA NIKOMU POTRZEBNE.KARZDA Z NAS MUSI PRZEZYC SWOJE I WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE I NAPRAWDE NIE MA CO SIE ZA WCZASU BAC , BO JEZELI CHODZI O OPIEKE W SZPITALACH I TAK DALEJ TO ANGLIA MA NA PRAWDE BARDZO DOBRA OPINIE, WIEC WSZYSTKIE PRZYSZLE MAMY GLOWY DO GORY BO BEDZIE DOBRZE . POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH BRZUCHATEK W POLSCE I NA EMIGRACJI:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tu i tam
ja nikogo nie strasze bo kazdy ma swoj rozum,ja sie tylko dziele obawami.a jesli chodzi o becikowe,nie chce brac w dwoch krajach nie jestem zachlanna i wogole nie o to mi chodzilo.nie wiem tylko gdzie prawo zezwala na ubieganie sie czy w kraju w ktorym sie rodzi czy w ktorym sie mieszka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mallwa
oj !! nie o to mi zupelnie chodzilo. Nie chcialam cie urazic, tylko napisac to co wiem na ten temat aby potem nikt nie mial klopotow z powodu btaku wiedzy, a tak czasami jest.Jezeli mieszkasz w UK raczej nie powinnas miec klopotow z otrzymaniem pomocy.Ja tez sie tutaj staram o pomoc i nie uwazam aby to bylo nic zlego. Pracujemy tutaj, placimy podatki,zyjemy wiec taka pomoc jest rowniez skierowana do nas.A wydaje mi sie ze duzo lepiej jest starac sie tutaj niz w Polsce bo sa to wieksze pieniazki i nie jednorazowo.Najlepiej zadzwonic do job center, oni powinni podac Ci numer telefonu gdzie udziela Ci wszystkich informacji. nie wiem czy to jest zalezne od miejsca zamieszania ale ja dzwonilam pod ten numer 08453021444 lub 08000556688. Pozdrawim i powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tu i tam
dziekuje za tel napewno skorzystam.pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Ferek i innych polek mieszkających w Slough.W szpitalu w Wexham jest polski ginekolog ,przyjmuje wieczorami w szpitalu na ginekologi tam gdzie macie wizyty u położnych,jeżeli go poprosicie to może asystować przy porodzie .Według mnie to dobry lekarz i wszystko dokładnie wytłumaczy.Wizyta kosztuje 70 funtów Jeżeli chcecie do niego numer to skontaktujcie się ze mną e-mail elephant5@op.pl Nie chcę podawać jego numeru na forum bo jest to jego prywatny numer kom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość scatha
Czesc! Moze ktos jest utaj z sheffield albo okolic? jestem w 36 tyg ciazy, spotkalam sie wlasciwe z dobra opieka, ale strasznie boje sie porodu. Maja jakies dziwne srodki znieczulajace...boje sie, ze moga zaszkodzic malenstwu, z drugiej strony, boje sie ze to ja nie wytrzymam bolu. mam 21 lat, wszystko przebiega jak nalezy, tak mi ise wydaje. Moze ktos wie, kiedy dziecko powinno sie przekrecic? pozdrawiam wszystkie obecne i przyszle mamy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ferek
nie rozumiem was!! wiekszosc dziewczyn wypowiada sie a pewnei nigdy nie korzystala... ja jestem w 3 miesiacu ciazy. w przychodni umowili m nie z polska polozna! ona poswiecila mi ponad 2 h na pierwszym spotkaniu.niedlogo potem zostalam umowiona na usg.bardzo mila pani zapytala czy chce wiecej usg,zgodzilam sie a ona za 5min podala mi date nastepnego usg..i nie piszcie,ze angole chodza do prywatnych lekarzy bo to niee prawda.tutaj ciaza traktowana jest inaczej niz w polsce, co nie znaczy ze gorzej...w polsce tez zdarzaja sie komplikacje! pozdrawiam wszystkie przyszle mamy!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc Pisalam juz wczesniej ale byłam jeszcze w ciazy, a wiec... rodzilam w Leicester i chwale sobie ten szpital...co prawda przyjeli mnie dopiero za 3 razem bo rozwarcie musialo miec min 4 cm, bolalo strasznie ale przezylam, po wejsciu na sale porodowa wbiłam sie w szok sama na sali 2 polozne wszystko czysciutkie i tylko dla mnie... Odrazu dostałam gaz znieczulajacy, poinformowano mnie ze ze znieczuleniem zzo moze byc gorzej poniewaz jest bardzo duzo potrzebujacych, ale po 40 min bez laski przyszedl lekarz i jak reka odjol bol znikl, przychodzili do mnie ordynatorzy i inni lekarze pytajac jak sie czuje, nonstop monitorowali stan zdrowia dziecka, mojemu facetowi oferowali kanapki oraz kawe.... po porodzie mialam problemy z lewa noga, polozna starannie mnie sama umyla i zawiozla na sale poporodowa, w ktorej bylam sama z dzieckiem za parawanem, na nastepny dzien na moja prosbe wypuszczona mnie do domu. Polecam bardzo ten szpital, w Polsce nawet za oplata powiedzieli ze nie ma szans abym dostala zzo, a tu wszystko za darmo i bez łaski. Zycze powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mallwa
prosze jak mozesz to napisz wiecej o zzo bo ja bardzo chcialabym je dostac.Oni to naztwaja epidrine czy jakos tak ???? pozdrawaim i gratuluje malenstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×