Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kamileczka2222

pogrążone w TĘSKNOCIE za ukochanym...

Polecane posty

Kocica:ja tez jestem w szoku...ale ja nie mam szans na to, zeby go odzyskac tlumaczeniem...on sie boji zadzwonic a ja sie boje tego co bedzie jak od wroci do niemiec....boje sie ze nie bede potrafila sie mu oprzec....przez to ze go kocham i pamietajac szczescie jakie czulam kiedy bylismy razem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kocica Pregowana i Gosiaj...........jetsem z Wami kobietki:):):):):):) dziubeczek*** -- witay nowa forumowoiczQo tego topicu:D Noo ja jak siedze w domciu to tez lapie doly dlatego wychodze do ludzi z ludzmi ale to tez jest zle bo moj men sie denerwuje i rodzice tez ,ze za czesto wychodze :/Nie stety ale jeszcze zNimi mieszkam i jak moj Faciomen wroci to razem wyjezdzamy w swiat i w koncu zaczne zyc swoim zyciem pozdrawiam :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IVA24
Dzien-dobry Dziewczynki !!! Moze w pierwszych slowach zaznacze ze zmienilam nick o jedna cyferke wyzej,wiadomo z jakiej przyczyny(wkoncu czas leci) wiec zeby nie bylo jakis niedomowien ze ktos sie pode mnie podszywa:) Wczoraj przeczytalam wszystkie zalegle wasze wpisy i ...złapałam sie za glowe,przerazilam,wscieklam,posmutnialam....Normalnie musialam na kartce wypisywac kolejne moje slowa do kazdej z osobna bo jest tego duzo.Wiec do rzeczy.... kocica- zerwalas ze swoim ukochanym.....jestem w wielkim szoku.Powod twoj to taki,ze nie mowi(slowami) ze cie kocha.I co z tego?????!!!! jezeli facet nie mowie kobiecie ze ja kocha,wcale nie oznacza ze tak nie jest!!!!Sama piszesz jak bardzo po nim widac,jak sie stara o ciebie,o twoje wzgledy,o ciebie,jak walczy zeby bylo miedzy wami dobrze,zeby tobie bylo wspaniale,daje ci bezpieczenstwo,czulosc,opieke,milosc-w CZYNACH.A czy czyny nie sa wazniejsze od slow??pomysl jakby bylo na odwrot,kiedy by mowil ci czesto jak bardzo cie kocha,ale w czynach bys tego nie widziala-co jest lepsze???czy fakt,ze on tego ci nie mowi,jest az tak wielkim powodem do zerwania tak wielkiej miloscia jaka go darzysz???skoro tak,to widac ze twoja milosc nie jest az tak bardzo prawdziwa,bo bys zwyczajnie w siwecie to zniosla.Przeciez nie jest powiedziane,ze on nigdy ci tego nie powie,moze powinnas zastanowiac sie czemu on tego nie mowi?1)moze boi sie,ze wzgledu na swoj poprzedni zwiazek,moze to byla jego pierwsza wielka milosc skoro byl z nia tak dlugo i po prostu boi sie znowu to powiedziec zeby nie zostac zranionym?moze to jest za szybko dla niego ten rok 2) a moze jeszcze nie kocha tak na prawde,moze potrzebuje czasu 3) moze jest takim typem faceta ktory nie okazuje uczuc,wiekszosc facetow jest takich,co sie wstydza powiedziec prosto w oczy kobiecie ze ja kochaja. Czy tobie nie wystarcza to co on dla ciebie robi?jak sie stara?pomimo czasu jaki sie nie widzicie i odleglosc jaka was dzieli?nie zal ci rzucac go przez taki powod?On pokazuje ci w roznoraki sposoby jak cie kocha-nie widzisz tego???pewnie odpowiesz 'wiem ale ja chce uslyszec te slowa',rozumiem cie doskonale ze chcesz uslyszec slowa 'kocham cie'od osoby ktora ty kochasz,bo jaka kobieta by nie chciala tego uslyszec os swojego mezczyzny?ale nie zawsze wszystko jest takie proste jak nam sie wydaje,tak jak ty piszesz 'gdyby kochal to by mi to powiedzial' on ci to mowi w inne sposoby!!!zrozum to!!jestes dorosla kobieta i nie rozumiem ciebie jak ty mozesz tego nie pojac.Uparlas sie 'ja chce i koniec'....a wszystko inne jakby nie miala dla ciebie znaczenia-skoro to przekreslasz i zostawiasz go...Moj tata jest typem takiego czlowieka ktory nie mowi o swoich uczuciach wogole,nie mowi mamie ze ja kocha ani nie mowi mi czy siostrom tego samego,bo taki juz jest.I moja mam nie doszukuje sie w tym niczego zlego,ze jej nie kocha,bo nie musi tego slyszec zeby byc tego pewna,bo to widzi w jego zachowaniu i akceptuje go takim jakim jest.A moze twoje odejscie od ukochanego tez jest z innego powodu???moze meczy c ie ta odleglosc,bo przeciez nie raz o tym pisalas jak nie dajesz sobie z tym rady.Moze sa inne powody?Magdus,pomysl jak bedziesz se czula kiedy nie bedzie jego przy tobie.Zadnych wyrzutow sumienia ze zla decyzje podjeclas?Pisalas rowniez ze ty mu duzo dalas ciepla,czulosci itp,i ze on nic ci tego nieodwzajemnia-co za bzdura!jak nie odwzajemnia???a to wszystko co robi dla ciebie?jak zabiega o ciebie?jak troszczy sie i opiekuje?i to nie sa podchody jak ty to nazywasz na pierwszej randce,tylko pilegnacja zwiazku z jego strony.Kazdy czlowiek ma wady,i obojetnie z kim sie nie zwiazesz znajdziesz w nim taka rzecz ktora nie bedzie nie odpowiadac i nie dasz rady tego zmienic,bedziesz musiala ja zaakceptowac.Moze trafisz na fecta ktroy bedzie ci mowil b.czesto jak cie kocha,ale za to nie bedziesz sie toba opiekowal,walczyl kiedy sie poklocicie,bedzie lekcewazyl ,i co wtedy?tez go rzucisz?pamietaj:nie ma idealow!Mam pytanie:co bys potrafila zaakceptowac z wad mezczyzny z ktorym bys byla???jakie to by bbyly wady??? Pisalas rowniez ze przez jego przeszlosc,tez zwiazek w ktorym on byl,nie masz zamiaru przez to cierpiec.Moze troszke wiecej tolerancji i zrozumienia????sama wiesz ze kazdy mial kiedys kogos prtzed danych partnerem i jakas rana zawsze zostaje,u jednych duza a u drugich mala.Byc moze przez ten wczesniejszy zwiazej on sie boi ci to powiedziec.uwazam ze poiwinnas byc cierpliwa i nie czekac na to kazdego dnia ze moze to dzis cio to powie.Powie w odpowiednim-dla niego-czasie.Chyba lepiej zeby to powiedzial bedac tego pewnym a nie na odczepenego zebys sie o to nieupominala i probowala roznych sposob to uslyszenie tego.Im bardziej bedziesz naciskac tym bardziej go odstraszasz. Kochana,mam nadzieje,ze zrozumialas to wszystko co napisalam tak jak chcialam i ze cie niczym nie urazilam.Jestem szczera i chce zeby tobie sie ulozylo,zebys byla szczesliwa.Napisalam co jak ja to wszystko widze i prosze cie,przemysl sobie to wszystko na spokojnie,bez uporu i buntu,zebys kiedys nie zalowala..... pozdrawiam cie serdecznie,buziaczki gosiaj-kochana,z tego co przeczytalam dowiedzialam sie ze twoje slonce napisalo do ciebie mela w ktorym wyznal ze cie kocha ,pisal tez ze chce utrzymywac z toba kontakt i jak wroci zobaczyc jak jest miedzy wami.Mysle ze to bardzo dobrze z jego strony!jest szczery,nieowijal w bawelne ze to czy tamto,napisal jak jest na prawde.Mysle,ze on jest zagubiony,nie wie sam co ma robic,na pewno cierpi skoro nie jest w stanie zadzownic do ciebie-dlaczego?bo wie,ze keidy uslyszy twoj glos zmieknie i poplyna lzy,ze bedzie ciezko.Moze kiedy tam jest doszedl do wniosku ze to jest ponad nim,ze nie ejst taki silny jak o saobie sadzil przed wyjazdem a teraz mu wstyd przed toba,dlatego sie poddal,Pisalam ci ze moj K. tez sie poddawal i doprowadzalo mnie to do frustracji,ale pozniej spojrzalam na to z drugiej strony,ze moze trzeba jakos jemu pomoc,chociaz troszke.i nie pisz z eon nie przyjal tej pomocy ktora chcialas mu dac,paietaj ze za pierwszym razem od razu wszystko sie nie udaje.Gdyby cie nie kochal,byloby prosciej,male to dobrze ze kocha przeciez.Dajcie sobie czas. Piszesz,ze juz wiecej nie dasz sie zwodzic facetom.Przeciez uczucia zawsze w nas jakies beda i predzej czy pozniej bedziesz musiala je powiedziec na glos.Chyba ze zamkniesz sie w swoijej skorupce na zawsze -tylko czy wtedy bedziesz sie czula lepiej?Naczytalas sie jakis porad jak to byc silna i samodzielna,a przeciez my kobiety potrzebujemy meskiego ramienia,oczywiscie ze jak sie uprzemy to moze zyc bez facetow ale czy nie lepiej zyc z nimi?nie bedzie prosciej?Odnioslam wrazenie ze jestes zla na ta cala sytuacje i jakis bunt sie w tobie zebral.Nie dobrze.Pisalas tez,ze go kochasz i bedziesz kochac ale zyc bez niego potrafisz-nie sadze,zobacz jaka walke z sama soba bedziesz przechodzic ,jak bedziesz sie meczyc.Jak ktos kocha,chce zeby druga osoba byla przy niej.Po prostu.Zastanow sie jeszcze raz nad tym wszystkim,moze nie jest wszystko stracone.Ty tez nie mozesz sie poddac.Mam nadzieje,ze wszystko sie ulozy,chociaz troszeczke.Moze napisz do niego meila jeszcze raz,napisz u wszystkie swoje uczucia tylko bez zlosci,ze spokojem ,napisz mu ze bedziesz przy nim,ze tobie tez jest ciezko ale dacie rade-bo razem. 3mam kciuki mocniutko ,buzka. kocica i gosiaj-dziewczynki kochane,chcialabym wam bardzo pomoc,zebyscie byly szczesliwe i zadowolone,ja tez wiele przeszlam i tez wiele bledow popelnialam.Jestem z wami i mam nadzieje,ze bedzie lepiej. No i tak na koniec do was napisze wam moje stwierdzenie (tylko sie nie obraźcie)-na kazdym kroku piszecie jak bardzo kochacie swoich ukochanych(szczegolnie kocica) a same zrobilyscie tak,ze nie ejstescie z nimi.Bardziej kieruje sie z tym do kocicy.Gdybyscie kochaly tak jak piszecie-bylybyscie z nimi....Kobieta ktora kocha,wszystko zniesie,ze wzgledu na to jak cierpi,bo prawdziwa milosc jest silniejsza!!! Katie88-jestes tu nowa.Ostatanio napisalas kilka slow,zbyt malo zebysmy wiedzialy co sie stalo.Napisz cos wiecej o sobie i o tym co sie wydarzylo.Czyzbys zerwala dlatego zastanawiasz sie czy lepiej ci z tesknota?pozdrawiam Angel-ciesze sie,ze doszlas do porozumienia ze swoim po tym jak sklamal ze nie pil kiedy pisal smsy do ciebie:) troche to jest smieszne no bo przeciez bal ci sie przynac.Ale najwazniejsze ze to zrobil i jest miedzy wami oki.Pisalas ze jest jakas powazna sytuacja miedzy wami o ktorej on nie chce ci powiedziec a ludzie o tym gadaja.Hmmmm,tez bym sie zastanawiala o co chodzi,ale wiesz co,ze swojego doswiadczenia wiem ze ludzie zawsze gadali,gadaja i gadac beda.Taka ich wscibska natura.Nie mozna wierzyc we wszystko co mowia.Pogadaj ze swoim,moze ci powie.Wkoncu jemu ufasz a nie obcym ludziom.Powodzenia! Cosheria-nastepna nowa teskniaca:)a gdzie twoje kochanie bylo ze az 10 miesiecy!!! go nie widzialas???szok!!bardzo sie ciesze ze 5.10.br wejdzie na poklad samolotu i przyleci specjlanie do ciebie!!napisz cos wiecej,buzka kaczorynka-nie mysl teraz o tym co bedzie pozniej.Pozniej bedziesz sie martwic,teraz jest czas na radosc i usmiech na twojej twarzy.Wiem,ze czasami jest to napd nami i nie potrafimy nie myslec o tym co bedzie z ajakis czas,tymabdziej ze to wywola w nas smutek..Ale kiedy mas zbyc szczesliwa jak nie wtedy kiedy masz swojego ktosia obok siebie.Nacieszcie sie soba do woli i odgarniajacie zle mysli od siebie,nie pozwolcie zepsuc sobie waszego czasu.Nos do gory!pozdrawiam A teraz ja mam pytanko: jak sie robi kwiatki i serduszka??? Pozdrawiam dziewczynki was serdecznie i sciskam na odleglosci jakie nas dziela.jestem z wami,3mam kciuki.PA PA PA PA PS ciekawe kiedy Pinicolada do nas wroci i pozostale laseczki. Troszke sie rozpisalam,co nie?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IVA24
dok. mysle ze on jest zagubiony,ze cierpi skoro nie jest w stanie zadzownic do ciebie.Moze przed wyjazdem myslala ze ejst na tyle silny zeby podolac temu wsyzstkiemu,a tam na miejscu okazalo sie co innego.Moze sie wsytdzi co to poweidziec,ze potrzebuje twojeje pomocy?Gosiaj,piszesz ze dawalas mu pomoc ale z niej nieskorzystal,moze cchial ale nie udalo mu sie za pierwszym razem,Pisalam ci ze moj K. tez sie poddawal.Ty tez musisz byc silna.Mam nadzieje ze wam sie uda.I nie pisz ze bez niego tez potrafisz zyc pomimo tego jak go kochasz,bo to bzdura!zobacz jak bedziesz ci ciezko,jak bedziesz sie ze soba meczyc,bo bedziesz chciala zeby byl obok ciebie.Naczytalas sie jakis porad na tamtym forum jak to byc samodzielna i silna i nie dac sie zwodzic facetom-tylko na jak dlugo?jak dlugo wytrzymasz?kazda z nas potrzebuje meskiego ramienia i jest wtedy lepiej.Nie buntuj sie tylko zorzum,na spokojnie z nim pogadaj,moze ty zadzwon do niego albo jeszcze raz napisz,moze on sie boi ze jak zadzwoni to nie wytrzyma i sie poplacze jak uslyszy twoj glos?mysle ze on cie bardzo potrzebuje.Badz przy nim.powodzenia gosiaj i kocica-piszecie jak bardzo kochacie swoich ukochanych,gdybyscie tak kochaly jak piszecie,bylybyscie z nimi.Bardziej kieruje te slowa do kocicy. Katie88-napisz cos wiecej o swojej sytuacji i o sobie.Czyzbys zerwala skoro piszesz ze chyba lepiej ci z tesknota? Angel-ciesze sie ze juz jest miedzy wami ok,fajnie ze sie przyznal ze pisal wtedy smsy jak mial wypite.Najwazniejsze ze powiedzial prawde i ze jest juz ok.A jaka jest stuacja tak bardzo powazna o ktorej on nie hcce ci powiedziec a ludzie gadaja?Pamietaj ze ludzie zawsze gadali,gadaja i beda gadac.ZAufaj osobie ktora kochasz a nie plotkom,chociaz w kazdej plotce jest jedno ziarenko prawdy....pozdrawiam Cosheria-po 10 misiacach zobaczysz swoje sloneczko!szok! gratuluje!juz 5.10.br wejdzie na poklad samolotu i przyleci speclajnie do ciebie.Ciesze sie razem z toba.napisz cos o sobie i wasyzm zwiazku. kaczorynka-ciesz sie tym co teraz masz,ze masz swojego ukochanego na wyciagniecie reki.Zamartwiac sie bedziesz poznieju,teraz jest czas na radosc,to wasz czas. Jak sie robi kwiatki i serduszka??? mam nadzieje ze zadnej z dziewczynek nie urazilam ,jestem szczera i chce wam jakos pomoc.caluski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam po przerwie :) Niestety nie uda mi się nadrobić zaległości w czytaniu, trochę tego uzbierało się. Wróciłam ze Swoim Słońcem do Polski i ... szczerze mówiąc wolałabym nie wracać. Zobaczyłam rodzinkę , pieska :) ale poza tym nie ciesze się z powrotu. Chyba wolę jednak mieszkać w tamtym miasteczku, zwiedzać Danię ,Szwecję i mieszkać z M. Byłam tam tylko 2 miesiące i powrót do PL jakoś mnie przygnębił. Przyzwyczaiłam się do zółto-czerwonych domków, do morza, zapachu ryb ,nie przejmowania się wydatkami i do budzenia sie przy M. Tu zastały mnie szare bloki i codzienność.M. mieszka ze swoją rodzinką ja ze swoją.Ja wyjezdzam dopiero na sezon do pracy czyli za pół roku a M. w listopadzie.Będe musiała poszukac jakiejś pracy ale po moich studiach nic nie ma.Zostaje praca m.in. w barach. ehm... w różowych okularach tego nie widzę Przepraszam,z enie komentuje ale nie jestem na bieżąco np. z tym dlaczego zdecydowałyście się \"zerwać\" ze swoimi facetami. Jak chcecie to moge wysłac Wam jakies zdjęcia tylko podajcie mi maile :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IVA24
Czesc Tricia! Fajnie ze wrocilas,wcale sie nie dziwie ze nie chcialas wracac do Polski skoro tam bylo tak fajnie.Pewnie ze chce fotki.Wyslij na meila: iva1982@o2.pl.buzka PS a twoj jest teraz z Toba w Polsce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
IVA24 -- hehe wiec nie dawno mialas urodzinki:D Oj jesli chodzi o moja sytuacja to..........po 1-wsze ON mi powiedzial o co chodzi ale wciaz zaprzecza czemus i nie wiem czy tak serio jest czy sam siebie oszukuje ale wydaje mi sie,ze oszukuje sie a chodzi o to,ze............jego byla laska z ktora byl z 2 tyg, oskarza Go o to iz ON jest ojcem jego dziaecka!!Byla nawet rozprawa ale,ze moj debilus rok temu wyjechal to zaocznie ja zrobili i przyznali mu ojcostwo....chce walczyc ale kiedy skoro ciagle w rozjadzach jest i tearz jak wroci musi to doprowadzic do konca!!! I nawet matka mojego mena mowi,ze to jet JEGO dziecko ,znajomi tez tak mowia bo podobno jest bardzo podobne do mojego serca ale moj R,wypiera sie!!!! I mnie to boli wszytko.....chce zeby zrobil badania DNA ale drogie sa...musi je zrobic!!! Tylko,ze ON sie wymiguje nawet od rozmowy a jak juz mowimy o tym to sie denerwuje,zlosci itp.:/ wierze mojemu bo wiem,ze by mnie nie oklamal dlatego uwazam,zesam siebie sie oszukuje:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Angel -dziekuje za wsparcie. U nas aniol, to byl taki szczegolny znak, bo poznalam go napisalam do niego w sprawie wlasnie plyty z aniolem w tytule i nasz piewszy pocalunek (he, z zaskoczenia mnie cmoknal, skubany!) byl w knajpce Pod Aniolem... Ech... Iva- ladnie mi wygarnelas, lubie taka szczerosc. Masz duuzo racji, ale ja naprawde nnie moge zniesc jak facet, ktory mnie niby kocha,tego nie mowi... Widzisz - \'niby\', bo nie dowierzam. A te jego czyny to do szalu mnie doprowadzaja! Na kolejnej okladce plyty - dam reke i noge uciac- bedzie jakas dedykacja dla mnie, typu \'straconej milosci\', czy \'kobiecie , ktora wciaz kocham\'... To jest baaardzo w jego stylu. I na to ma odwage a na sms-ka maila,czy slowa go nie stac??? Nie rozumiem! Boje sie, ze on tylko bardzo CHCE mnie kochac - bo mu pasuje charakterem, bo podobam sie z wygladu, bo go wspieram, pomagam w pracy, wypelniam jego pustke zyciowa. A tak naprawde nie kocha, dlatego mu te slowa nie moga przez gardlo przejsc. Ja mam swoja dume i nie bede tkwic w zwiazku, gdzie ja kocham jak wariatka, a on...nie wiadomo. I nie wiadomo nawet, czy sie kiedykolwiek na 100% przekonam. Przeciez w zwiazku musi byc zaufanie, a ja ciagle watpie... Mi nie wystarczy raz, czy dwa powiedziec. Ale raz na miesiac juz bedzie OK... To nie musza byc TE slowa i prosto w oczy... A nie sadzisz Ivunia, ze to dziwne, jak mu mowie Kocham, a on milczy? Dla mnie to upokarzajace...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ach i Gosiaj! Dopoki sprawa jest swieza nadal polecam - rozmawiac i rozmawiac. Pytac, odpowiadac, probowac zrozumiec, przedstawic swoj punkt widzenia... Najwazniejsze to wyeliminowac niedopowiedzenia. A z drugiej strony Mnie zycie nauczylo, ze moze czasem warto zrezygnowac z milosci... Mam taka kolezanke, ktora po prostu uwielbiam za to, co zrobila: zakochala sie bezgranicznie w facecie, on tak troche sie zachowywal jakby byl zainteresowany. Ale byl zonaty... Nigdy mu nie powiedziala, co do niego czula, przez rok plakala, chciala z soba skonczyc, ale nie dala po sobie poznac,z go kocha. A naprawde mogla go zdobyc. Nie rozbila malzenstwa, choc ja to wszystko bardzo duzo kosztowalo. \'Odchorowala\' swoje, wyszla na prosta. Po jakims czasie stworzyla normalny, fajny zwiazek. A moral tej historii? Niemoznosc bycia z ukochanym to nie koniec swiata i warto zyc w zgodzie z wlasnym sumieniem, nawet jak trzeba oberwac po dupsku od zycia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć wszystkim ! :) przeczytałam parę ostatnich stron i troszkę smutno mi się zrobiło :( mam pewien problem, i myślę, że Wy może możecie mi pomóc :) Mój chłopak też jest za granicą, na początku wogóle nie chciałam słyszeć że wyjeżdża,bardzo tęskniłam, ale teraz, kiedy za dwa ma wrócić zdałam sobie sprawę że ja wcale tego nie chce żeby wracacł! Jest mi dobrze tu samej, myślę o zerwaniu. Proszę, powiedzcie, czy to znaczy, że już go nie kocham? Czy powinnam jednak walczyć? sama nie wiem..:( czy to jest wogóle normalne ?? ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochane kobietki: dzisiaj wyslalam mu smsa z pytaniem czy mozemy porozmawiac....nie zadzwonil, nie napisal smsa, nie napisal maila...ja sie mu narzucac nie chce....wiem, ze jesli na te rozmowy gotowy nie jest, to moge go tylko tymi rozmowami na sile zniechecic... poczekam troche, poczekam, az przestanie sie bac, ze rozmowa sprawi mi bol....on tez sie chyba boji tego, ze mnie zobaczy...mysle, ze postanowil, ze najlepsze teraz dla nas jest rozstanie, robienie tego, co mamy do zrobienia-czyli studiowanie... mysle, ze na prawde ejst mu tam ciezko i ze on potrzebuje milosci prawidziwej, takiej ktora moze dotknac, poczuc, powachac i okazac, a nie taka wyrazana wciaz tymi samymi slowami i glaskaniem monitora... on jest bardzo wrazliwy, bardzo mu potrzeba dotyku, przytulenia... kiedys mi mowil o tym, ze potrzebuje wiecej ciepla ode mnie, ze chce zebym witala go w drzwiach usciskiem i pocalunkiem, zebym trzymala go za reke, siedziala na kolanach i calowala, bo wtedy czuje milosc... to jest niesprawiedliwe, ze zrezygnowal z tego, jak tylko poczul brak tego fizycznego kontaktu....ale ja nie umiem go za to winic...on po prostu taki jest... i wiem, ze gdyby nie chcial mnie juz wiecej widziec, nie pisalby mi o tym, ze ma nadzieje, ze sie znow odnajdziemy i to uczucie odrodzi sie na nowo... szanuje go za to, ze pisze dokladnie to co czuje....czasem ranil mnie swoja szczeroscia, swoimi myslami...ale za to go szanuje, bo nigdy nie bal sie mowic mi co ma w sercu... od tego zaczela sie nasza milosc, bo nigdy niczego przede mna nie udawal....nigdy nie gorszylo mnie to co robi albo mysli, nikogo przed soba nie udawalismy... on mi napisal ze teraz bycie z nim to jak bycie z nikim, bo go nie ma, bo nie daje mi tego co potrzebuje, ze nie potrafi mi pokazac tego co czuje i jego milosc sie nie rozwija tylko spi.... wiem, ze nigdy nie zapytam czy tam mial kogos... i tylko chce zeby wrocil i zeby bylo tak jak kiedys.... ale bede zyla dalej, dam mu to czego chce, spokoj, czas i przestrzen....tylko dlatego ze go kocham.... a jesli nie wroci, to juz bede umiala zyc sama, bo teraz mam duzo czasu, zeby sie tego nauczyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IVA24
kocica-bede szczera tak jak bylam:nierozumiem cie.To twoja decyzja i twoje zycie.Mam tylko troche wrazenie ze ja swoje i ty swoje.Jestes bardzo uparta i powtarzalas sie w zdaniach.Chcialabym cie zroumiec ale nie potrafie.Mam nadzieje ze sie nie gniewasz.Mam nadzieje tylko,ze nie bedziesz zalowac.Zycze ci kochana jak najlepiej.Wielka buzka dla ciebie. katie88-kochana,przykro mi ze znalazlas sie w takiej sytuacji.A powiedz,czy cos sie stalo ze nie chcesz z nim byc?zawsze sa jakies powody?>czy zdalas sobie sprawe ze go nie kochasz albo ze twoje uczucia jednak nie byly tak prawdziwe jak ci sie wydawalo?a moze chodzi o jego charakter,albo o innego chlopaka ?NIe jestes nienormalna,po prostu przy rozlace ukochanych osob wychodzi jak bardzo silna jest ich milosc.U ciebie widac ze jest cos nie tak,zastanow sie dlaczego.I glowa do gory!razem cos wymyslimy.3maj sie angel-wspolczuje ci sytuacji,nie chcialabym byc na twoim miejscu ani jego ani tej dziewczyny.Mysle ze zaufanie do niego to jedno a zrobienie badan to drugie.Skoro nie ma nic nie ukrycia to bez problemu zechce je zrobic.Fakt ze sa kosztowne ale to juz inna bajka.Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IVA24
gosiaj-gratuluje bardzo rozsadnej,madrej,spokojnej,tolerancyjnej wypowiedzi.Az sie mile zaskoczylam:)Daj mu czas a sam sie odezwie.Bardzo bym chciala zeby wam sie udalo.I nie mysl o tym ze on moze kogos tam mial czy ma,bo tak nie jest na pewno,skoro mowil z ejego milosc spi to oznacza ze spi.A chyba nie musze przypominac jak pisal ze cie kocha.Wiesz ze jest szczery wiec o takie sprawy sie nie martw.buzka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iva, Ty chyba z moim sztame trzymasz ;) Poki co, zadna sila mnie nie zmusi, zeby sie do niego odezwac. On probowal wiele razy, ale w koncu na moje bardzo wyrazne zyczenie odpuscil. Jeszcze mi na sile wyslal zdjecie swoje z pieskiem (wlasnie sobie kupil szczeniaczka Collie)... Ma go kto kochac - on ma istny zwierzyniec w domu ;) A ja sie ucze zyc inaczej. Jeszcze jestem w szoku, ale nawet to fascynujace - ta wolnosc. A uparta jestem - bo jestem Bykiem :) Jak przyjade do Polski, to pierwsze co, to zetne wlosy. On uwielbia dlugie, a mnie wkurzaja - za duzo pielegnacji. I moze pofarbuje... On lubil moj naturalny kolor...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bry wieczór szalone,teskniace kobietki:) No ja moge oficlajnie legalnie napisac iz od dzis odliczam powrot mojego wariata....wyjezdza 20.X .......wiec po prostych obliczeniach wychodzi iz bedzie za 17 dni bo 21.X bedzie na miejscu...no prawie za 16 dni bedzie bo wnet sroda bedzie hehe 🌼 IVA24 🌼--- eh......co ma byc to bedzie i jussss....takiego jestem zdania ale mam dosc tej okropnej sytuacji.Jak moj Faciomen wroci to jedziemy na jakis odpoczynek tyg.pewnie do Zakopca :) 🌼 Gosiaj 🌼 --- popieram Twoj tok myslenia:) Racja nie wolno narzucac sie bo wtedy jeszcze bardziej pogarszamy sytuacja........3eba dac komus wolnosc aby byc blisko tej osoby:) 🌼 Katie88 🌼 --- Eh.........moze odpiszesz ile jestes ze sowim ukoFanym i ile Go nie bylo w Poland?He he widocznie przypasowal Ci lajcikowy tryb zycia jak On wyjechal.......moze On Cie ograniczal w pewien sposob,ze jak teraz wraca nie odczuwasz po3eby jego powrotu?Nie wiem sama...........nie ma regoOoly:/ Zreszta jak Go ujzysz to od razu wątpliwośći, ktore teraz masz zniknął tak szybko jak przyszly:) 🌼 Kocica Pręgowana 🌼 --- hehe strasznie spodobala mi sia ta stuacja z aniolem, glownym symbolem Waszym:):) PS.A gdzie reszta forumowiczek??? BuZiAcZkI śLe Na DoBrAnOc: 😘 😘 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KochamIpoczekam
Jak Wy sobie radzicie z tesknota za osoba ktora jest wam tak bliska;/Ja nie potrafie...tesknie coraz bardziej :( minelo zaledwie kilkanascie dni, a przed nami jeszcze tyle czasu.Moja ukochana wyjechala na studia do UK 3 lata...dzieki niej wiem co to znaczy kogos kochac, miloscia prawdziwa.Moge czekac nawet i 10 lat wiedzac ze bedzie na zawsze moja ;*.Co prawda bedziemy sie widzec co kilka miesiecy ale to nie napawa optymizmem.:/ Marta Kocham Ciebie perelko ;*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IVA24
kocica-nie trzymasz z twoim zadnej sztamy tylko po prostu cie nierozumiem,twoja decyzja o odejsciu wskazuje na to ze wcale go tak nie kochalas/nie kochasz jak pisalas zawsze....Tak ja uwazam.Moze sie myle.Co do twoich postanowien jak wrocisz do Polski,hmmm zetniesz wlosy bo on lubil dlugie,pofarbujesz bo on lubial twoj naturalny kolor...to wyglada jakbys chciala mu zrobic na zlosc.Rozumiem ze jak sie jest z facetem to robimy duzo rzeczy zeby mu sie podobac,ja np scielam wlosy bo moj K. uwielbia krotkie ale nie zrobilam tego tylko dla niego,w 70% dla siebie bo juz od dawna chcialam to zrobic,a ty piszac ze i tak ciebie denerwowaly dlugie wychodzi na to ze mialas je tylk dla niego?Nie odbierz mnie tylko ze na ciebie naskakuje bo tak nie jest.Prawda jest tez to,ze kiedy zwiazek sie rozpada kobieta zmienia cos w swoim wygladzie.Ja tez zaczelam od wlosow:) Mialam dlugie blond a zcielam na krotko i pofarbowalam na ciemne i tak sie czuje lepiej i ladniej.Jezeli czujesz sie dobrze to najwazniejsze.Kiedy wracasz do Polski???pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KochamIpoczekam:ach jak milo wiedziec, ze sa tacy faceci jak Ty :-)))) Nie martw sie, UK nie ejst na koncu swiata, a jesli tylko zatesknisz, to mozesz tam sobie poleciec. Bilety samolotowe nie sa takie drogie, a jesli zabuchujesz je wczesnie wystarczajaco, to zmiescisz sie spokojnie w 200zl :-) Ach, gdybym ja miala taka mala odleglosc do ukochanego, to bylabym tam chopc raz w miesiacu :-) Moj bilet kosztowalby przynajmniej 1200euro, wiec policz jaka duza to roznica :-) Mam kolezanke, ktora studiowala tu ze mna w Niemczech a jej facet pracowal w Cambridge. widzieli sie raz na 5 tygodni przez kilka dni i doczekali dnia kiedy ona skonczyla studia i sa teraz tam razem :-) IVA24: Z jednej strony sie z Toba zgadzam, ze milosc nie polega tylko na slowach....Ja tez mysle, ze wazniejsze sa czyny, a nie tylko slowa....Trudniej jest pokazac, ze sie kocha niz o tym mowic....Szczegolnie faceci potrafia duzo mowic, a w rzeczywistosc robia takie rzeczy, ze trudno uwierzyc w ta ich milosci....Ale skoro ona ciagle mu mowi, ze potrzebuje tych slow od czasu do czasu, przeciez nie codziennie, to mozna sie wysilic, zmusic i o tym powiedziec....wlasnie z milosci....Ja tez nie umielam okazywac uczuc, a w koncu sie przemoglam i tulilam, mowilam, ze kocham i kochalam na prawde....Wszystko mozna zrobic jak kocha sie na prawde....Ciezki przypadek z tym facetem Kocicy... Angel: dziekuje za poparcie....obym wytrzymala w tym postanowieniu....Najchetniej to bym go telefonami zameczyla, ale trzymam sie mogno i po prostu pragne zakopac gdzies komorke pod ziemia, zeby nie kusilo....Zastanawialam sie nad skasowaniem jego nr, ale jakos nie potrafie... Dzisiaj dostalam smsa od niego, ze przeprasza mnie, ze nie dzwoni i nie pisze maili i ze nie wie czy zadzwonienie do mnie na Skype to dobry pomysl....Czego on sie tak cholernie boji???? Przeciez podjal decyzje i co bym nie powiedzial, to przeciez jej nie zmieni, bop zrobil to czego chcial....Nic nie rozumiem...Ale go zmuszac nie mam zamiaru...Moze kiedys przestanie sie bac i zadzwoni.....A tak na prawde to nie wiem o co mialabym sie zapytac....PO raz kolejny dlaczego sie podal? dlaczego podjal taka decyzje? Meczyc go znow tym pytaniem?? Tlumaczyc zeb konca, ze to nie jest takie trudne wytrzymac te kolejne miesiace??? Cholera, ja go tak strasznie kocham.... Kocica: a co u Ciebie? Dalej trwasz w swoim postanowieniu zerwania? Jest w Tobie cos z mojego faceta....tez sie uparl ze wzgledu na cos i trudno to zrozumiec, ze jeden powod wystarcza, zeby sie poddac... calusy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, kobietki! Ano zyje jakos. Mam dzis kosmiczna angine - lekarz zapisal antybiotyk :( Niestety,musze chodzic do pracy, bo moga mi nie przedluzyc kontraktu nawet za 1 dzien choroby!! Na szczescie jest jakas szansa,ze w pracy zostane, bo juz na mnie kadry krzyzyk stawialy, a teraz odkrecaja... Bede wiedziala na pewno za pare tygodni, czy na bruk,czy umowa na stale... To drugie mnie bardzo interesuje, bo chce wreszcie kredyt na mieszkanie zaciagnac... Z moim facetem bylo twardo, ale poczytalam w Internecie, wiem, ze maja coraz wiecej materialow na plyte, a ja mu zalegam z tekstami! To mu dzis wyslalam jedno tlumaczenie. Brytole mi sprawdzili i jestem dumna jak paw, bo jedyne, co bylo zle, to tylko za malo \'the\' w zdaniach :) Kurcze, co trzecie slowo, to \'the\' - dziwnie to wyglada, ale skoro tak ma byc... Nie odpisal mi jeszcze, chyba juz jest w rozjazdach, w koncu prawie weekend. A moze nie chcial... Ale znajac jego, na pewno napisalby \'dziekuje\'. Jeszcze mam pare innych tekstow; moze jak rusze z nimi i je skoncze, to juz bedzie w 100% rozstanie... Tak dziwnie, ale nie znam wiarygodnych anglistow,zeby mu polecic.Moze dlatego, ze mnie na studiach strasznie pilowali - zwalszcza z wymowy i pisania. Wymowe pewnie tez bede z nim musiala przecwiczyc na Skypie... Na razie nie wyobrazam sobie tego :) Moze niech mi mp3 przysyla... Iva - co z Twoja praca? Napisz cos wiecej, chyba, ze nie chcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IVA24
kocica-no wlasnie...nie chce pisac o pracy.Nie ma jej i juz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosiaj, poczekac trzeba... :( Tylko, ze ja po jednym gosciu 5 lat singlowalam. Miedzy 21 a 26 rokiem zycia - nawet nie spojrzalam, nie poflirtowalam z innym tak bardzo mialam dosc. No, ale nie sadze, zeby mi sie cos takiego powtorzylo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc kobietki:) Oj choroba mnie dopadla............ledwo co pisze...........gosiaj .......nie zakopoj tel. bo to nic nie da:/a tylko pogorszy ...bedzie ciagle myslala \" co by bylo gdyby........\" ble ble ble takie tam moj bedzie juz za 13 dni ze mna:) eh.....boje sie ale i ciesze sie:) buziaczki ide do wyrka papatki moje koFane:) buziaczki dla WAS slee 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ahaKocica Pregowana ...........ja zawsze po rozstaniu z facetem singlowalam 3 lata i bach jakiegos spotkalam i .....znowu 3 lata bez kogos blizszego dla mnie:/ no ale mam nadz,ze teraz bedzie inaczej:)) u Ciebie tez bedzie dobrze:) ps.tlyko,ze ja w ciagu tych 3 lat to ....flirciki przyzwalam ale to tlyko flirciki,nic nie znaczacego a ja tego nie szukam i nie po3ebuje,mam juz swoje lata:) no i faceta na stale.....oby:) ciao 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Angel - ile masz latek? Ja w tym roku skonczylam 29. A dzisiaj tez leze i zdycham... Dobrze,ze od razu pobieglam do lekarza. dostalam antybiotyki,ale i tak mam do anginy mega grype :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zapisuje sie do klubu bo też czekam i na paluszkach odliczam czas kiedy przyjedzie moje słońce :)))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
J a też odliczam już czasek bo we wtorek moj mężczyzna \"przyfruwa \" samolotem do swojej kobiety kurcze juz nie moge sie doczekać! godziny odliczam i szalu dostaje bo nie moge sie już doczekać! pozdrawiam wszystkie tęskniące kobiety za swoimi mężczyznami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bry dzionek kobietki..........kurcze wczoraj musialm isc do banku,i to bylo okolo 18...ubralam sie jak fircek...bluzeczka na ramiczkach.bialy zkiecik i dzinsy a tam zimno jak *uj.....wymarzlam sie kurcze no i poszlam po \" fige z makiem\" bo w banku zabraklo kasy i ludzie nie mogli wybrac wieczorem:/ blee poszlam na darmo ale przynajmniej przeszlam sie chociaz wm moim stanie to nie wskazane,chodzi mi o tz chorobe ale dzis juz mi o wiele lepiej:) 🌼 Kocica Pręgowana 🌼 - oj nie pytaj ile mam lat bo ja dla Ciebie jestem góFniarzem:/ Jestem rocznik 1983:) Jestem z Toba w chorobie bo ja to w sumie biore tabletki i juz jest lepiej a Ty antybiotyki:/ Zycze szybiego powrotu do zdroweczka:) 🌼 joyka 26 🌼 - powitac serdecznie:) hehe to ile juz nie ma Twojego serca i za ile przyjezdza bo widze,ze odliczasz czas:) 🌼 myszulinda 🌼- helllllllllo:) Chyba nie znamy sie? TO Twoje koFanie za 2 dni bedzie juz z Toba.sucpio a na stale wraca? gdzie reszta forumowiczek??? przyaltoOojcie na nasze \"wzgórze czarownic\";)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×