Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

matahari

dlaczego nie potrafię...

Polecane posty

zapomnieć o Nim i docenić tego, co mam? Po 4 miesiącach dalej mysle o nim...Nie moge sobie wybaczyć ze przez moją głupotę zakończył się 4 -letni związek.On ma kogos , ja mam kogos- tylko , ze nie jestem szczesliwa. porównuje nowego z bylym...zadręczam się, obwiniam...nie chce mi się życ, bo nie mam juz dla kogo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koalicyjkamala
To jak to sie stalo ze zakonczyl sie wasz zwiazek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przez jego chorobliwą zazdrość o mojego obecnego M.Ale wtedy jeszcze nic między nami nie było. on po 2 tygodniach od rozstania znalazł sobie ja. myślałam że mu przejdzie. w sumie gduy zrywaliśmy to miałam nadzieje ze to tylko przejsciowe, że wrócimy do siebie,, że zatęsknimy.A on się tak szybko pocieszył...minęły już ponad 4 miesiące a ja dalej cierpię. wiem że to było bardzo głupie. pisze do niego czasem smsy ale on mnie ignoruje. Nie pisze, nie dzwoni. zupełna cisza. czasem coś napisze ale pewnie w tajemnicy prze=d nią bo to ona zabroniła mu jakichkolwiek kontaktów ze mną...myslałam że za dużo wymaga od niego ale myliłam się. On ma teraz klapki na oczach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiedyś napisał mi ze teraz nie chce mnie znać i że nawet cześć mi nie powie na ulicy bo nie zasługuję na to. A ja wylewam łzy, serce mi pęka- on jest szczęśliwy.mam jeszcze jakąś naiwną nadzieje że jakimś cudem bedziemy jeszzcze razem , ale wiem że takie odgrzewane zwiążki nie są dobre. Ale nigdy mu nie uwierzę że zapomniał o mnie tak szybko po 4 latach bycia razem dień w dzień...moj obecny związek własnie się sypie... jestem tego świadoma. nie potrafię pokochać tak jak jego. M- moj obecny mężczyzna- wie co czuje i jest mu z tym źle, ale nie wie jak ma mi pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miłość Ci wszystko wybaczy: zdradę i kłamstwo i grzech... Ale jak nie ma miłości - szkoda łez, pomyśl racjonalnie, kobiety tez czasem potrafią. Może on nie jest tego wart? Przewartościuj swoje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dasz rade
;) z tego co słysze to Twój eks to jakiś udup nie martw sie nim powinnaś go olać skoro on olewa Ciebie i to w taki perfidny sposób a ze swoim obecnym lepiej zerwij, bo im dłużej tkwcie w takim "martwym" związku tm gorzej. Ty sie męczysz, a on cierpi oszczędź mu tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zerwij z obecnym
zapomnij o byłym i zabaw sie. na swiecie jest tylu facetów a zycie jest za krótkie zeby marnowac je na kogos kto na to nie zasługuje. wiem ,ze łatwo powiedziec. czas leczy rany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sęk w tym że wczoraj go widziałam.... z nią w pubie. gdy jej nie było- powiedział \"cześć\". moze to głupie i dziecinne ale cieszyłam się z tego. o jaka ja jestem naiwna!! niedawno wysłał mi smsa- pustego ! co to za gierki? kocham go dalej. M jest bardzo czuły, ale nie jest K. to jest jakies chore uczcuie! Ale jak cytam niektóre topiki to dziewczyny cierpiały po kilka lat!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie obraz sie za to co powiem, ale uważam ,że jestes egoistką...:( czym predzej skończ związek ze swoim obecnym chlopakiem, po co biedak ma cierpieć skoro ty go nie kochasz??? nie rozumiem po co w ogole to zaczynalas... chcialas sie odegrać na swoim ex??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Garlic
a ja myślę , że on też jeszcze cos do ciebie czuje ale wiesz jak to jest z tą urażona męską dumą...Moze powinnaś dać mu jeszcze trochę czasu aż przemysli sobie wszystko i moze tez dojdzie do wniosku,że warto spróbowac jeszcze raz.Nie zrywaj z nim kontaktu, niech wie , że ci na nim zależy.Ale ze swoim obecnym chlopakiem powinnas być szczera i nie robić mu zludzen co do przyszlosci waszego zwiazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daje mu o sobie znać, przypominam i chyba to przynosi odwrotny skutek...a z obecnym jestem szczera do bólu i jego to bardzo boli - ale jest przy mnie gdy tego potrzebuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hekate_ nie, nie chciałam się odegrać, po prostu w tamtym związku brakowało mi tego, co dawał mi moj obecny-Był jakiś taki inny i to mnie w nim pociągało. Ale ta fascynacja chyba mija i ja tęsknię za tamtym...czuje to fizycznie i chce mi się wyć .Ale jestem z nim szczera- mówię co czuję i wiem że jego to boli, ale on mimo tego mówi że mu nadal na mnie zalezy nawet z 1000 problemów.Hmmm czy go nie kocham? jest moim przyjacielem to przede wszystkim, kocham go w pewien sposób. Tylko zastanawia mnie jedno- czy jesli nawet były chciałby znow być ze mną to czy po tym wszystkim co mi zrobił, po krzywdacg które mi wyrządził mogłabym jeszcze z nim być. moze po jakimś czasie...teraz to jest za świeze. Najbardzoej boli mnie to że on pokazuje jej wszystkie moje smsy- moje najskrytsze myśli i uczucia...to tak jakby ktoś gwałcił moje myśli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieznajoma 2
Bardzo Ci współczuję, ale uważam, że nie powiennaś pokazywać Mu że ci na nim wciąż zależy, oni nie są tego warci. Myślę, że wysyłając do niego sms-y upokażasz się, poniżasz, a on tylko się śmieje i podpuszcza cie tymi pustymi sms-ami. Weź sie w garść i bądź szczęśliwa bez niego. Na pewno to potrafisz, życzę Tobie tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeczytałem to, co napisałaś i mam wrażenie, że niepoważny człowiek z tego Twojego exa, ale i Ty nie grzeszysz naiwnością. Tęsknisz za kimś, kto był kiedyś z Tobą, chociaż ten ktoś ma dziewczynę, chociaż przy niej nie mówi - dzień dobry, ale kiedy jest bez niej na chwilę wita się jednak, a Ty cieszysz się - tylko... wytłumacz mi z czego, bo nie pojmuję? Czy cieszysz się z tego, że to powitanie odbyło się poza jej plecami, czy cieszysz się z tego, że przy niej nie mówi Ci dzień dobry? Ukrywanie faktu, że Cię nie zna przy swojej nowej kobiecie, świadczyć może jedynie o jego niskiej kulturze, o strachu, o niepewności, o małości. Czy to może cieszyć? Mnie by zmartwiło, bo co to za pocieszenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dogrzany Masz rację. Nie powinno mnie to cieszyc.Ale moja naiwnosc jesy większa niż mój rozumek:/ zastanaiwa mnie własnie pewna rzecz- czy kobiety,cierpiące po stracie kochanego faceta, nie wmawiają sobie czasem, że on zatęskni, że zrozumie co stracił tylko po to, by troszkę złagodzić ból? Wydaje mi się że tak włąsnie robimy. Ja tak robię- \"kiedyś zrozumie co stracił\", \"ona zupełnie nie jest w jego typie..\"A jak nie pomysli tak? Jak facet wcale się tym nie przejmuje? czy to tylko moja chora wyobraźnia, nadzieja i złudzenia? Bo ja chyba w głębi serca dalej wierzę, że on zrozumie, że popełnił błąd i będzie chciał wrócić- tylko co potem? Problemu przecież nie da sie pozbyć. Wroci jak nie za miesiąc to za rok.I Chyba już bym nie potrafiła byc z nim. Na pewno nie byłoby już tak jak kiedyś- pozostałby żal. Tak- bo mam do niego żal, że mimo moich strań - nie dał nam szansy. Nie dał szansy temu związkowi- w którym było nam naprawde dobrze- żadnych większych kłotni, żadnych konfliktów.Nie potrafię dalej tego zrozumieć, jak można tak łatwo zrezygnować.Zauroczył się nią? Być może... Chooć i tak wydaje mi się,że próbuję się usprawiedliwiać w jakiś sposób. Że jeszcze zatęskni za mną... ale nie wiem, czy tak będzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tęsknię za NIM...brakuje mi go psychicznie i fizycznie.Nie mam z kim obejrzeć filmu, komu zrobić kolację, do kogo się przytulić. Byłam z NIM codziennie.Z M widujemy się tylko na uczelni- potem rozjeżdżamy w swoich kierunkach. I znów siedzę sama w domu i myśle....o NIM. brakuje mi go teraz strasznie.to chyba toksyczna miłość.Kochałam go całą sobą...i kocham dalej,. Nie potrafię zapomnieć.wymazać z pamięci.Potrafiłam sobie czegoś odmówić , żeby kupić jemu.Byłam szczęśliwa...teraz? Może Ex trochę idealizuję, może robię mu własnie takie \"ołtarzyk\".Za każdym razem jak myślę o nim i chce odpędzić te myśli - czytam jego smsy do mnie- te, które mnie najbardziej bolały. i co? myślę dalej.To jest silniejsze. Przypominam sobie każdy centymetr jego ciała, dotyk jego rąk, smak pocałunków. ..naprawdę staram się zapomnieć.tylko teraz boję się, że wrócę do punktu wyjścia.Może on nie był idealny- bo nie był. Ale kocha się takim jakim się jest.Z wadami i zaletami.Znam go ponad 4 lata- bylismy ze sobą niemal codziennie - i nagle się skonczyło. Nie potrafię przestac myśleć. Pewnie jutro poczuję się lepiej. Przejdzie mi .Mam nadzieję, że tak będzie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o Boże! on własnie napisał : Martwie sie o Ciebie. MOze Cie to dziwi ale taka jest prawda.chciałbym moc przezyc jeden dzien bez myslenia o tym wszyskim i chce zebysTy byla szczesliwa.Naprawde chce z toba porozmawiac choc boje sie tej rozmowy bo w sumie nie wiem czy jest to dobry pomysl.jezeli chcesz napisz kiedy mozemy sie spotkac.... Co to oznacza? dlaczego tak nagle ?Juz nie wiem zupełnie co myslec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boga w to nie mieszaj, masz chyba własny rozum :) Ale rację ma dogrzany, że odradza Ci tego faceta. Pewnie zrobił sobie krótką przerwę, a jak odpocznie, puści Cię kantem. Ale oczywiście, to Ty decydujesz o tym, co cię jeszcze w zyciu spotka 🖐️ :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja rodzina traktowała go jak członka rodziny - mama, siostra, ciocia na każdą okazję- na święta, na urodziny kupowały mu prezenty, i jego rodzice mi tez - ciężkko jest tak nagle się przestawic po ponad 4 latach bycia ze sobą dzień w dzień. moja znajoma dopiero teraz jest gotowa na związek - po ponad roku od zerwania 3letniego związku. dopiero teraz sie pozbierała a on tez zaraz po zerwaniu znalazł sobie laske tacy sa faceci- szybko sie pocieszają po tak długoletnich związkach i mają daleko w dupie ze ty cierpisz bawią się w anjlepsze na a twoich oczach i gówno ich obchodzi ze ty 4 miesice czy rok wylewasz sama łzy , ze nie potrafisz zapomiec ze masz czarne mysli. dla nich liczy sie to ze teraz są zadowoleni.A to strasznie boli jak niemal na twoich oczach afiszuje się z nową panną a ty nie mozesz się pozbierać, tęsknisz, wyjesz z bólu i wylewasz morze łez. nikt nie ma pewnosci ze po jakims czasie osoba która kochasz nie zmini się w tyrana ale tak faktycznie jest- ja też wiele mojego obecnego Ex niedociągnięć usprawiedliwiałam sama przed sobą.to ze pił - on zwalał na to ze jego ojciec tez pije.teraz mi mowi ze juz nie chla- ze nie pamieta kiedy mu się film urwał, szkoda ze dopiro terazz zrozumiał ze przez to było źle i teraz się zmienił.ale dobrze ze w ogóle się zmienił. jestem jeszcze na takim etapie,ze ma do bniego zal, ze po 2 tygodniach znalazłsobie kogoś, ze nie dał szansy temu związkowi, ze nie widział moich strań.Wypiał dupę gdy najbardzoej go potrzebowałam, nie pisał nie dzwonił bo ona mu zabroniła, Kazała mu zakończyć jakąkolwiek znajomość ze mna, a on miał klapki na oczach i to zrobił. Pisał mi ze nie chcce mnie znać, ze nie powie mi czesc na ulicy - a ja durna- dalej go kocham mimo tego. I mam obok siebie kogoś cudownego ale nie potrafię tego docenić. Ta osoba wie o wszystkim, wie co przechodzę i mimo tego chce być ze mną, chce mi pomóc tylko nie wie jak .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysza71
a ja na twoim miejscu bym wybaczyła kazdy z nas popelnia bledy jeden duze drugi male , ale nie ma ludzi nie omylnych....jezeli sie kocha naprawde calym soba to warto schowac uraze do kieszeni i dac tej drugiej osobie szanse ... a zwiazek z M zakonczylabym bo to nie wrozy niczego dobrego ....ranisz go mowiac co czujesz do K on tez ma prawo ulozyc sobie zycie i byc szczesliwym czlowiekiem a nie tylko marionetka w twoich rekach ... warto sprobowac ..... a bedziesz naprawde szczesliwa .... zawsze warto czekac na wielka milosc nawet i cale zycie choc jest ono bardzo krotkie........pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×