Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Hetepheres

Szczęśliwe, bo kochane!!

Polecane posty

Powstały już fora kobiet zdradzanych, niekochanych, wykorzystywanych na wszytskie sposoby.Istnieją kluby 20-sto, 30-sto...latek. A co z tymi, które szczęśliwie znalazły swoje drugie połówki i już ( w miłości) nie pragną niczego więcej, jak tylko żyć z nimi u boku. Ja tak mam. Z radości (!!!) przepłakałam już niejedną godzinę.Nie pragnę zapoczątkować tego forum jako kontry na w/w, ale tak po prostu podzielić się optymizmem, który aż ze mnie kipi. Zastanawiałąm się, czy nie opasać się właśnie pseudonimem: kipiąca szczęściem :) Wiem, że nie jestem na tym ziemskim padole osamotniona!! Zapraszam!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale mnie bardziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale mnie najbardziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba nas wszystkich
temat do kasacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt nigdy do konca nie ...
.... jest szczesliwy bo swiat bylby zapiekny .... i nei ma tak zebys miala we wszystkim takie szczescie kazdy ma porowno wiec skoro ty masz je w milosci to napewno alebo na cos chora jetses albo kompletne beztalencie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rogalikowe miasteczko
a ja jestem szczesliwa i nic co by mnie dotyczylo mi nie zwisa :) popieram cieszmy sie chwila i zebysmy nigdy nie nalezaly do grup ze "smutnych" topikow pozdrawiam milego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez szczesliwa
i ciesze sie, ze spotkalam mojego Misia, bo przy nim czuje ze to jest wlasnie to, ta druga polowka, ktorej sie szuka. Ja ja znalazlam i to calkiem przypadkowo. Ciesze sie ze swojego szczewscia i z waszego, bo milosc jest piekna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość już nalezycie
:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba nas wszystkich
kazdy kiedys spotkal i teraz tego zaluje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do tych, którym topik się nie spodobał: przeczytajcie temat jeszcze raz, a później- jeśli będzie trzeba , jeszcze milion razy!! Dla mnie wyznacznikiem szczęścia w życiu jest miłość , miłość pełna i odwzajemniona. To rzutuje na wszystkie pozostałe aspekty \"życia\". Dla szczęśliwych : duża, pyszna, forumowa, połudiowa kawa |__|>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doswiadczona w zyciu
Hetepheres, fajnie, ze sie tak cieszysz swoim szczesciem, ale nie uzalezniaj go tak bardzo od milosci, z ktora, jak wiadomo, roznie bywa... a zreszta jest tyle roznych, rownie radosnych, aspektow zycia, szkoda skupiac sie tylko na jednym. Co, jesli ktoregos dnia ci go zabraknie? Mam nadzieje, ze zawsze bedziesz szczesliwa w swej milosci, ale pamietaj, ze kazda milosc przechodzi trudne chwile i szczescie absolutne trwa krotko. Usmiechy dla szczesliwych, bo oni sa zawsze sympatyczni :):):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Doświadczona w zyciu - jestem uzależniona, ale chyba nie zaślepiona. Uzależniona myślę w pozytywnym znaczeniu - mogę (już) jeść i spać, wytrzymuję ( choć z bólem) konieczne rozłąki... Miewam czasem takie olśnienia - a co jeśli..Szczególnie gdy czytam wypowiedzi połamanych życiowo babeczek, którym szczerze współczuję. Sama nie wiem, dlaczego w ogóle je czytam - ale to chyba jest właśnie ta odrobina instynktu samozachowawczego. Taka totalnie odrealniona miłość nie ma racji bytu - chyba, że w ksiązkach, czy na ekranie. A mnie w tym topiku chodziło o taką po prostu miłość. Po prostu,ale uskrzydlającą !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dalej to samo....
do doświadczonej w zyciu---> powiedz jak to robisz? jak znalezc szczęscie nieuzaleznione od faceta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość happy happy
tez jestem kochana => szczesliwa. Nie mysle kategoriami fatalistki. To bez sensu... Jest ok, a nawet lepiej i bardzo dobrze. Po co gdybac... po co zastaniawiac sie " czy mnie dzis nie huknie samochod, bo przeciez jest za dobrze"!! paranoja jakas...a my Polacy juz jacys tacy wlasnie dziwni jestesmy.Uwazamy, ze nam to sie niewiele od zycia nalezy. A jak juz sie nalezy to albo milosc albo sukces w pracy, albo inne takie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doswiadczona w zyciu
szczescie nieuzaleznione od faceta? normalnie, byc szczesliwym bedac samemu. Moze niektorym w pale sie to nie miesci, ale to jest mozliwe. Moze trzeba przejsc jakis porabany zwiazek, zeby docenic samotnosc? nie wiem... Ja w kazdym razie go przeszlam. Potem bylam sama, szczesliwa! Potem znowu z kims, i znowu sama, i znowu z kims... I to juz byly moje wybory. Teraz mam faceta, ale wiem, ze bez niego jestem rownie szczesliwa! Kocham go, i przykro by bylo gdyby sie rozpadlo, ale to juz by nie byl koniec swiata, jak kiedys... bo wiem, ze moge znalezc nowa milosc, bo wiem, ze mozna kochac nieskonczona ilosc razy i na nieskonczona ilosc sposobow. I kiedy jestem sama, to na pewno nie samotna! Wielbicieli i randek mam bez liku. Moze to tez przez to... nie wiem... w kazdym razie moje szczescie nie jest uzaleznione od faceta i juz sie tak nie podniecam, ze z kims jestem. Wszystko ma swoje dobre i zle strony, bycie z kims ogranicza w pewien sposob. Zawsze cos za cos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki tego tematu
Nie przejmuj sie tym brakiem mózgu wiekszosci osób na tym forum... ja równiez jestem szczesliwa w związku, nie jestem zadną zdradzoną, wykorzystywaną czy niekochaną... kiedys próbowałam tez załozyc topic o szczesliwych zwiazkach, ale nie udało sie :O:O:O ' buziaki dla ciebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie - dlaczego tak się dzieje, że ludzie nie potrafią się cieszyć?!?!?!?!?? Happy happy - masz rację. Jakiś takie ogólne zgorzknienie... Nie chcę nikogo obrażać - doświadczona - wiele przeszłaś, znalazłąś już jeceptę na swoje szczęście. Ja też takową znalazłam i pragnę się nią dzielić!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doswiadczona w zyciu
Oki, ja juz przstaje zgrzedzic jak stara baba... Naprawde fajnie, ze jestescie szczesliwe! I naprawde zycze Wam jak najlepiej, swiat ze szczesliwymi ludzmi jest lepszy. PS. Ja tez jestem szczesliwa! tylko po prostu z facetem czy bez :) A smieje sie nawet przez sen :):):) 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem szczerze zawsze
jestem szczesliwa, kobieta jest w pelni szczesliwa tylko wtedy gdy kocha i jest kochana, chyba, ze naczytala sie durnego Cosmo i wierzy, ze jest inaczej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uff, a więc są szczęśliwe i kochane kobiety w tym kraju !!! Tak trzymać !! \"Doświadczona\"- też do nich należysz !!! Mam nadzieję, że zaglądną tu niedowiarki jak i kobiety pozbawione nadziei i zmienią podejście do pewnych ( najważniejszych!! ) spraw!!! Nie o to chodzi, aby udowadniać, że męskie ideały zstąpiły oto na ziemię. Jest zwyczajnie i po prostu - nadzwyczajnie!!!!!!!!! 🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼 🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki tego tematu
Napisz cos wiecej o sobie- ile masz lat? ile jestes z Twoim mezczyzna? jaka jest twoja rada na zgodny piekny zwiazek????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem szczerze zawsze
kiedys nie mialam partnera i wmawialam sobie ze tak jest ok, do momentu az spadl na mnie piorun milosci :) brzmi smiesznie, ale tak bylo :) zerwalam z jednym chlopakiem, bo zwiazek byl bez sensu, znow zaczynalam sobie wmawiac, ze to faceci sa do dupy i wogole bez facetow jest dobrze... Minelo 6 dni od zerwania, dziewczyny! Jak ja siebie oszukiwalam, ze on mi sie wcale ie podoba, ze to nie on, ze... I tak oszukiwalam sie 3 dni ;) i nie wytrzymalam :) i pozwolilam dotrzec do mnie informacji, ze oto znow sie zakochalam i to tak, jak nigdy w zyciu :) na dzien dzisiejszy szukamy wspolnego mieszkania, jestesmy razem juz trzy lata i o dziwo dla mniesamej, jest tak super, ze az szok. Nie mozemy oddychac nawet bez siebie. Myslalam, ze takie cos zdarza sie jedynie w durnych brazyljkich filmach. Nieprawda. W zyciu tez :) Klocimy sie, a jak! Ale zawsze jest ta milosc, to sie czuje. Zycze kazdemu takiej milosci!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteśmy ze sobą niecały rok, ale niecały tydzień zajęło nam podjęcie decyzji o wspólnej przyszłości.Dziś już na stopie małżeńskiej:D I niech mi nikt nie mówi, że przygotowania do ślubu zajmują całe wieki - bo nam wystarczyły niecałe dwa miesiące!!! Za sobą mam niemały worek doświadczeń - w grę wchodził już nawet ślub z kimś kto mi pięknie mówił o miłości, ale tylko mówił.. Oj, jak dobrze, że nic z tamtych palnów nie wyszło... A co do jakichś rad... Słuchać serca, ono nas nie okłamie. Jeśli już los postawi nam na drodze właśnie TEGO właściwego, to choćby się waliło i paliło i trzęsienia ziemi były, to właśnie serducho zadba o to, abyśmy usłyszeli jego wołanie i \"ujrzeli\" neonową strzałkę wskazująco właśnie ta owego TEGO. Na koniec szybciutko dodam, że naszemu szczęściu dopomógł Internet. 🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼 🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doswiadczona w zyciu
PS. Wiem, ze duzo osob nie wierzy, ze mozna byc szczesliwa bez faceta i ze wtedy czlowiek sie tylko oszukuje, ze jest szczesliwy. Nie szkodzi, ja i tak wiem swoje :D Hetepheres 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem szczerze zawsze
ja wiem co mowie, bo kiedys tez sama wmawialam sobie, ze jestem szczesliwa i BYLAM, ale tylko zadowolona. Zawsze kiedy szlismy wszyscy do baru, pary zajmowaly sie soba, byly walentynki, mimo kartek - ja siedzialam sama, swieta, wigilia... Moglabym tak wymieniac i wymieniac... Teraz wiem, ze jestem szczesliwa. Nawet bedac juz z nim w ziwazku pomyslalam, ze gdyby byl koniec, to ja i tak dam rade. Nie nie dalabym rady - bo kiedys po pewnej klotni, juz chcialam zerwac, dobrze, ze nie zdarzylam tego powiedziec, wyobrazilam sobie jeden dzien bez niego i... nie dalam rady. Poprostu my jestesmy dla siebie i nie ma co sie oszukiwac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×