Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Olaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Wymrażanie nadżerki

Polecane posty

Witajcie, ja mam zabieg zamrażania nadrżerki umówiony na poniedzialek, oczywiście prywatnie, bo od nowego roku NFZ tego nie refunduje, na nasze nieszczęście. Zabieg będzie mnie kosztować 250 zł razem z późniejszą kontrolą. Ja mam w sumie całkiem inne pytanie, a mianowicie mójemu chłopakowi bardzo zależy aby być przy mnie podczas zabiegu, nie dokońca mi sie to podoba, ale nie chce mu robić przykrości. Czy któraś z Was miała też taką sytuacje i czy lekarz sie zgodził aby ktoś wam towarzyszył? Chlopak prosi aby zapytala panią ginekolog czy może być przy mnie, ale obawiam sie jak ona na to zaraaguje. Doradźcie czy któraś też miała taką sytuacje. Oczywiście okropnie sie stresuje, im bliżej tym bardziej. Liczę na odpowiedź. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie, ja mam zabieg zamrażania nadrżerki umówiony na poniedzialek, oczywiście prywatnie, bo od nowego roku NFZ tego nie refunduje, na nasze nieszczęście. Zabieg będzie mnie kosztować 250 zł razem z późniejszą kontrolą. Ja mam w sumie całkiem inne pytanie, a mianowicie mójemu chłopakowi bardzo zależy aby być przy mnie podczas zabiegu, nie dokońca mi sie to podoba, ale nie chce mu robić przykrości. Czy któraś z Was miała też taką sytuacje i czy lekarz sie zgodził aby ktoś wam towarzyszył? Chlopak prosi aby zapytala panią ginekolog czy może być przy mnie, ale obawiam sie jak ona na to zaraaguje. Doradźcie czy któraś też miała taką sytuacje. Oczywiście okropnie sie stresuje, im bliżej tym bardziej. Liczę na odpowiedź. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sorki dwa razy wysłałam to samo, ale mimo wszystko liczę na odpowiedź:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wymrazanie jest ponoć dla kobiet które nie rodziły a chca uniknąć jakich kolwiek przykrych rzeczy z szyjką macicy gdy ma sie nadzerkę. Tak powiedzial mi lekarz. Wypalanie powoduje blizny na niej a wymrazanie niby nie wiec pewniejsze jest zajście jak i donoszenie ciazy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olkaaaaa21
hej dziewczyny.wczoraj byłam u ginekologa i słuchajcie wymrażanie w tym roku jest juz refundowane!,,;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mariolann
Cześć dziewczyny! Mam podobny problem - nadżerkę, z którą żyję już kilka lat. Już w 2007r ginekolog przy badaniu stwierdził, że mam niewielką nadżerkę, ale nie wymagała żadnej interwencji, więc po prostu obserwowaliśmy czy się nie powiększa i leczyłam się jakimiś globulkami i tabletkami (to na stany zapalne). Od tego czasu chodziłam do dwóch lekarzy - pierwsza ginekolog straszyła mnie, że trzeba ją usuwać już-już i chciała mnie wysłać na darmową wypalankę do szpitala lub do jej znajomego na wymrażanie. Dodam ze miałam wtedy 25 lat i nie rodziłam. Poczytałam trochę na forum i się przestraszyłam, że wypalanie prądem może spowodować blizny, które będą powodować problemy przy porodzie, a na wymrażanie nie było mnie wtedy stać (400zł sam zabieg plus wizyty), wiec zrezygnowałam z zabiegu i lekarza. Teraz chodzę do innej ginekolog, która też widzi w nadżerce problem. Non stop mam stany zapalne (nie wiem czy przez grzyby czy bakterie, zazwyczaj dostaję tylko receptę). Leczyłam się już chyba wszystkimi możliwymi globulkami jakimi można, a stany zapalne się utrzymują i nadżerka jak była tak jest, a dodatkowo przy badaniach zaczyna krwawić. Ostatnio ginekolog stwierdziła, że musimy ją usunąć i - jak się tego obawiałam - chce mnie wysłać na wypalankę, gdyż tylko to oferuje miejscowy szpital. Dodam, że cytologia zawsze wychodzi mi II, raz miałam III ale po leczeniu farmakologicznym zeszła do II. Kolposkopii nigdy ni miałam wykonywanej i raczej nie widzę szans na skierowanie na to badanie. Im więcej czytam o nadżerkach na różnych forach tym mniej wiem. Stąd kilka pytań do obeznanych w temacie: 1) Czy jeśli nie miałam kolposkopii można mieć pewność że to nadżerka? Czy zrobić na własny koszt takie badanie i ile by ono kosztowało? 2) Lepsze jest wymrażanie czy laser? Pierwszego dzidziusia planuje dopiero za ok. 3 lata. 2) Jak to w końcu jest - czy wymrażanie albo usuwanie laserem jest refundowane czy nie? Z tego co czytałam wyżej w tym wątku i wielu innych, to można to zrobić na fundusz w niektórych gabinetach, które mają podpisane umowy z nfz i odpowiedni sprzęt. Czy wtedy musiałabym mieć skierowanie od mojej obecnej lekarki? Może być ciężko je uzyskać ;/ 3) GDZIE MOŻNA TO ZROBIĆ W RZESZOWIE? Jeśli ktoś zna takie miejsce albo może polecić jakiegoś dobrego ginekologa z Rzeszowa albo okolic, który zrobiłby to dobrze, nawet prywatnie, proszę niech pisze. Nie chcę być zmuszona do elektrokoagulacji :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wymrażanie
Ja mialam robiony zabieg na NFZ nie czekałam długo - to lekarz dostosowal sie do mnie . Mnie bolalo bardzo bardzo. po godzinie przestało. Teraz leci woda od 3 dni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny ja miałam wymrażana nadzerke 2 dni temu nic nic nie bolało. Najgorsze było dla mnie to jak Pan ginekolog wsadził mi tez wziernik bo był wiekszy niz taki jak przy cytologi.Trwał zabieg około 6minut najpierw czułam ciepło w srodku a potem zimno ,po wszystkim lekko zakołowało mi sie w głowie no i potem zaczeły sie wodniste upławy lekko rozowe a za jakies dwie godziny takie lekko zołtawe i nie za przyjemne w zapachu:(.Powiedzcie mi jak długo bede miała te upławy?czego nie mozna robic po tym zabiegu??lekarz nic mi nie powiedział tylko kazał za miesiac przyjsc na kontrole.Męczą mnie te upławy i najgorsze te noszenie tej podpaski:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fly85
Cześć Dziewczyny. Ponad 2 tygodnie temu miałam wymrażaną nadżerkę krwawiącą. Bolało mnie jedynie podbrzusze i miałam takie odczucie pieczenia podczas zabiegu. Przez tydzień miałam wodniste upławy,jednak po tygodniu dostałam "chyba" miesiączkę,której nie powinno być,gdyż lekarz zalecił mi zażywanie bez przerwy tabletek antykoncepcyjnych,a nawet 2xdziennie. Dziś mija 9 dzień od początku krwawienia,a mnie nadal pobolewa podbrzusze i mam lekkie krwawienie. Gdy dzwoniłam do lekarza tydzień temu to powiedział,że to normalne przy leczeniu nadżerki,ale czy to normalne,że krwawienie trwa już ponad tydzień mimo brania tabletek? Proszę Was o odpowiedź.Może coś wiecie na ten temat. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lewandosia2188
Hej ;) Mam pytanko - czy po krioterapii dostałyście globulki? Ja miałam dziś ten zabieg. Wszystko co piszecie to prawda - brak bólu, to, że zaraz po robi się gorąco, cholerne upławy. Lekarz przepisał mi 2 rodzaje globulek - gynalgin i jeszcze jakieś. Razem jest ich 32szt. ;/ Spotkałyście się z czymś takim? Wydaje mi się, że raczej powinno unikać sie wkładania tam czegokolwiek, by ładnie się zagoiło. Ale może te globulki mają zapobiec jakimś bakterią? Co sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malutka64
Hej. Mialam wymrazana nadzerke 3 dni temu, zaplacilam za zabieg 500zl.. Ale lekarz nie dal mi zadnych globulek, mowil ze nie ma zadnych przeciwwskazan, ze moge nawet uprawiac seks tylko zeby z prezerwatywa. Wydaje mi sie jakies to dziwne, a z zdrugiej strony wiem ze to kompetentny lekarz bo wielu kobietom pomogl i mi robil powazna operacje. . I sama nie wiem co myslec. A na kontrole powiedzial ze za 3-4 miesiace..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kazzzzzzzzz
Ja miałam wymrażana nadzerke 2 stycznia tego roku . Przed zabiegiem 2 miesiace wcześniej dostałam globulki dopochwowe . Myslałam , ze po nich umre ale lekarz stwierdził , ze to nie mozliwe abym sie po nich zle czułam . Ok niech bedzie , ze zmyslał i prawie mdlałam bez powodu . W kazdym razie , za nic na świecie nie chciałam przezywac tego ponownie wiec w ciagu 3 miesiecy miałam wymrozic nadzerke . Tak tez sie stało 2 stycznia tego roku . Zabieg bezbolesny ( miałam znieczulenie ) Lekarz wszystko mi powiedział jak bedzie zabieg wygladał i w trakcie wszystko tłumaczył. Ponieważ nadzerka była już całkiem spora i powiekszała sie dość szybko od czasu ostaniej wizyty trzeba było wymrazanie robić 3 krotnie ze wzgledu na jej rozmiary w ciagu jednej wizyty . Po zakończeniu otrzymałam zalecenia : ZAKAZ KOMPIELI W WANNIE - TYLKO PRYSZNIC ( dla mnie to najgorsza wiadomość jaka mogłam dostać przez 1 miesiąc ) ZAKAZ WSPÓŁZYCIA ( to tez nienajlepsza wiadomość- przez 1 miesiąc ) po miesiącu mam zaaplikowac sobie globulki jakie dostałam do wykupienia i po 14 tygodniach od zabiegu zgłosiuć sie na kontrole na pewno powtórna cytologia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krysta))))))
Też mam nadżerkę już od 2,5 lat - pojawiła się po ciąży. Co kilka miesięcy robię cytologię aby kontrolować stan. Za kilka miesięcy planuję kolejną ciążę więc mój gin mimo, że określa moją nadżerkę jako "brzydką" mówi, żeby dopiero po drugiej ciąży się jej pozbyć - tak byłoby najlepiej bo on tylko wypala a nie wymraża a z tego co piszecie i sama wiem jak planuje się pierwsze lub kolejne dziecko to lepiej wymrażać. Chyba to prawda z tymi poronieniami po wypalaniu bo moja przyjaciółka poroniła drugą ciąże właśnie po takim zabiegu - może to pzypadek - ale ja nie chciałabym tego przeżyć. Biorę provag, z polecenia lekarza aby mnie infekcje nie dopadały i jest dobrze. Jedyny dyskomfort u mnie to strach, że przy kolejnej cytologii już wynik nie będzie taki dobry no i te powtórne cytologie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agula8
ja jestem własnie po usunięciu nadżerki laserem-u mnie trwało to bardzo krótko-jakieś 10 minut ale bolało. Przez 2 tygodnie sa upławy i stosuję betadine i invag na przemian.Jak skończę to mam przejść na probiotyk doustny.Tez "przechodziłam" z tą nadzerką 2 ciąże, ale ona nie dawała żadnych objawów-po prostu była.Tyle że często robiłam cytologię-bo to jednak jakies zagrożenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kotkaaaaaaa22323
ja mialam 5 dni temu wymrazanke, ból neismaowity, nie wiem jak ktos moze mowic ze to nie boli, lekarz powiedzial ze trwa to 10 min wytrzymałam 1,5 minuty i zakonczyl zabieg bo wykrzywiałam sie z bólu. Skurcze niesamowite az nogi mnie bolaly + rumienie na twarzy. Po zakonczeniu zabiegu pulsacyjny ból głowy, raz zimno raz gorąco. Musialam jeszcze siedziec 15 min w przychodni ze wzgledu na zawroty glowy i spadki cisnienia. Jak wrocilam do domu, padłam usnełam w kurtce i obudzilam sie w nocy, bylam po prostu nieprzytomna, spiaca i oslabiona. Uplawy ogromne jakbym sikala pod siebie. 5 podpasek na dzien jak nic. 3 dzien uplawow - okropny zapach az czuc z daleka, wstyd gdziekolwiek wyjsc tak smierdzi az sama nie moge wytrzymac ze sobą. Kiedy to sie skonczy? Mialam wymrazanke w prywatnej klinice w ramach NFZ, jakbym miala zaplacic za taki ból to chyba bym zaplacila 2 razy wiecej za to zeby podali mi krotkotrwale znieczulenie ogolne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magduchaaa
Hej dziewczyny:) Krioterapia-czyli wymrażanie nadżerki jest najskuteczniejszą i nie bolesną metodą. Chwilowe pobolewanie w okolicach podbrzusza-tak jak podczas okresu. Nie jest to nic strasznego! Wczoraj miałam robiony zabieg, dobrze się czuję, jest ok. Faktycznie spore upławy,bądź lekkie krwawienie jest nieuniknione. Do tego dostałam tabletki dopochwowe-przez 10dni po zabiegu. Jeśli macie nadżerkę to naprawdę wybierzcie tą medotę leczenia. I nic się nie bójcie!! Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oifeohieoh
dziś miałam zabieg. na NFZ, za darmo. jest bezbolesny, choć co prawda nie należy do przyjemnych. trwał krótko, nawet mniej niż 15 min. brzuch mnie nie bolał (może przez pierwsze 10 min po zabiegu, jak przy miesiączce), nie mdlałam, nie miałam żadnych zawrotów głowy. pół godziny po zabiegu zaczęły się skąpe upławy. nie ma się co bać i martwić! nie czytajcie tych wypowiedzi w internecie, to chyba jakieś mimozy mdleją i umierają z bólu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To chyba kwestia nastawienia psychicznego oraz indywidualnej odporności na ból. Szyjka macicy nie boli podczas zabiegu, raczej mogą być takie skurcze jak podczas miesiączki. NIe jest to przyjemny zabieg (a po nim upławy to przykra dolegliwość), ale też nie należy do najgorszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka77
Witam. Ja właśnie dzisiaj idę na 17.30 na wymrażanie do prywatnego gabinetu. Podobno trzeba, chociaż jakiś specjalnych dolegliwości nie mam i cytologia wyszła II. Ale idę, bo lekarka dała mi do wyboru albo u niej w gab za kasę wymrażanie i potem spokój gdybym chciała rodzić, albo w szpitalu za darmo u jej męża ale wycięli by mi kawałek macicy i z ciążą byłyby problemy. Mam co prawda 35 lat j 12-letnie dziecko ale nie chcę sobie jeszcze blokować szans na drugiego bobasa, więc zdecydowałam się na wymrażanie. U mnie w Poznaniu to koszt 500zł. Trzymajcie za mnie kciuki, bo boję się jak diabli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda 111
Nie rozumiem dlaczego Twój ginekolog uważa że powinnaś usuwać nadżerkę w prywatnym gabinecie bez wycinania kawałka macicy a w szpitalu z wycięciem. Jak na mój gust to ona chce Cię raczej naciągnąć. Ja miałam wymrażanie w prywatnej klinice ale na kasę chorych w Warszawie więc nie płaciłam nic a na zabieg można powiedzieć że prawie wcale nie czekałam. A co to strachu to nie masz się co obawiać bo poczujesz tylko uczucie gorąca( mi co prawda zrobiło się słabo ale po zejściu z fotela...poleżałam chwilkę i było ok) a po zabiegu przez miesiąc zero seksu i kąpieli w wannie basenie i różnych zbiornikach wodnych. Życzę powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka77
Dzięki za słowa otuchy:) W szpitalu podobno nie ma możliwości wymrażania, tylko w gabinetach - tak mówi lekarka. A w szpitalu to już byłby inny zabieg, nie wymrażania tylko jakoś inaczej, ale po nim podobno jest problem z utrzymaniem ciąży lub z urodzeniem. Bardzo długo się wahałam, ale stwierdziłam, że chyba jednak wydam kasę niż żeby mi mieli coś wycinać:) Póki co wziełam sobie coś na uspokojenie a potem wezmę jeszcze coś przeciwbólowego, ale to na 1h przed zabiegiem:) Po zabiegu dam znać jak było:) Oczywiście jak dam rade;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda 111
Gdybyś była z Warszawy to już bym Cie pokierowała gdzie powinnaś się zgłosić na zabieg bezpłatny no ale cóż:) a i weź sobie jeszcze podpaskę na zabieg bo mi mimo tego że lekarz powiedział że one przydadzą sie trochę później śluz z szyjki zaczął ściekać dosłownie chwilkę po zabiegu więc na wszelki wypadek dobrze jest się wyposażyć:) To daj znać jak Ci poszło:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doris1991
Hej :) 3 dni temu miałam wymrażaną nadżerkę. Naczytałam się, że nic nie boli, że chwila moment i po strachu. Niestety nie każdy organizm reaguje tak samo... Na fotelu po 3 minutach myślałam, że trzeba będzie mnie reanimować... ból w podbrzuszu niesamowity (co najmniej 3 razy gorszy niż przy mocnym bólu miesiączkowym), do tego straszny gorąc, myślałam że się zapalę i zawroty i ból głowy. Nawet mój ginekolog lekko się przestraszył... Nie mogłam dojść do siebie przez najbliższe kilka godzin po zabiegu :( Całe szczęście już nic nie boli, upławy nie są bardzo duże i nie mają brzydkiego zapachu. Cóż, coś za coś :P Nie mogę się tylko doczekać kiedy będę mogła współżyć z moim mężczyzną ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka77
Cześć dziewczyny:) Jestem już po zabiegu - na szczęście po. Było jak dla mnie koszmarnie:( Tak jak myślałam mój próg bólu okazał się bardzo niski:( Zabieg trwał ok 20 minut i podbrzusze przy skurczach macicy bolało mnie jak w pierwszej fazie porodu:( I szczerze mówiąc do tej pory mam dyskomfort, a zabieg był w piątek. Ale przeżyłam i teraz tylko muszę robić irygacje 2 razy dziennie przez około 10 dni z dezynfekującego środka:) Ale głowy do góry dla tych co mają mieć wymrażanie - da się przezyc:) No i wszystko zalezy od tego jak bardzo jesteście odporne na ból, bo ja niestety nie mam tej odporności w ogóle. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda 111
To ja jestem bardzo odporna na ból bo nawet w tym samym dniu pojechałam z koleżanką do Zakopanego:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka77
Zazdroszczę odporności na ból i Zakopanego;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja kiedyś miałam podobnie w
miałyście zwolnienie od pracy po wymrażaniu? mnie czeka zabieg, pracuję fizycznie i zastanawiam się jak to będzie z wysyiłkiem po zabiegu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka77
Ja nie miałam zwolnienia, bo nie pracuję fizycznie, więc nie było potrzeby, ale lekarka powiedziała mi, że mam bardzo na siebie uważać i niczego nie dzwigać przez co najmniej miesiąc, więc radzę poprosić o zwolnienie. Ja z kolei mam pytanko do Was, jak długo miałyście upławy? Ja jestem tydzień po zabiegu i cały czas mam upławy w kolorze bladoczerwonym, do tego (pewnie przesadzam) mam wrażenie, że boli mnie podbrzusze. Dziwnie jakoś się czuję. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doggmarla
Jesli szukacie dobrego specjalisty w Krakowie mogę polecic swietny gabinet do którego sama chodzę http://neomed.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×