Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Słodka_Pomarańcza

Kto płaci?

Polecane posty

Gość Słodka_Pomarańcza

Poznałam faceta, Nowojorczyka, który zaprosił mnie do restauracji. Ponieważ nie chciałam zobowiązań, powiedziałam że zapłacę za siebie. Jednak przy płaceniu okazało się, że on czeka aż zapłacę z nas dwojga! Zapłaciłam kelnerowi za siebie a on myślał że za niego też i chciał wyjść, a kelner go cofnął...Wyszło strasznie głupio. Dodam, że nie był sknerą bo wcześniej kupił kwiaty, drogie wino itp. Czy nie wypada, żeby każdy płacił za siebie? Przecież chyba Amerykanie są w tym względzie mniej tradycyjni niż Polacy? Czy skoro on kupił kwiaty i wino to miał prawo oczekiwać że opłacę retaurację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowa znajoma
jeżeli to facet zaprasza kobietę do restauracji to i facet powinien zapłacić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"... powiedziałam że zapłacę za siebie.\" Sprawe postawilas jasno. A jak Twoj angielski?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słodka_Pomarańcza
I'll pay for myself - teraz myślę, że można było to zrozumieć zarówno jako ZAPŁACĘ ZA SIEBIE jak i ZAPŁACĘ ZA TO SAMA... Jeśli zachowałam się głupio to dlatego że chciałam zapłacić za siebie czy że nie zapłaciłam za niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Degre
Moze facet z NY to jednak nie to...hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze nie pozwolilas zaplacic za siebie.....przeciez nie ma w tym nic zlego jesli facet za Ciebie placi.....w Stanach jest to calkiem normalne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słodka_Pomarańcza
Chodzi o zasadę - przecież oni mają bardziej elastyczne podejście do takich spraw, myślałam że jeśli zapłacę tylko za siebie to będzie OK. Poz tym aspektem-nie ma znaczenia czy jest z NY, Afryki czy Polski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słodka_Pomarańcza
lili, to była świeża znajomość, jeszcze nie związek. Nie chciałam zobowiązań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak dla mnie to on nie jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nniunieczka 26
powinien zaplacic za siebie..skoro ty chcialas zaplacic swoja polowe to ladnie z twojej strony bo chcialas go odciazyc ale to on zaprosil cie do restauracji i on powinien zaplacic jesli oczekiwal ze ty bedziesz placic powinien to zaproponowac wczesniej (poszlibyscie np tam gdzie ty bys chciala)a kwiaty i wino??hmm ty nie kazalas mu tego robic to jego zaangaowanie i inwestycja jakby zabral cie tylko do restauracji tez bys sie cieszyla..pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słodka_Pomarańcza
Myślę że nieźle znam angielski, dogadywaliśmy się. Ale mam pytanie do mistrzów - czy to, co powiedziałam można zrozumieć dwuznacznie? (patrz wyżej) A z tym płaceniem - po prostu obawiałam sę że będzie czegoś oczekiwał w zamian, że to była inwestcja która miała się zwrócić w nocy. Tego nie chciałam, nie znałam go na tyle dobrze żeby ocenić jego intencje a wiem żefaceci tak czasem robią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słodka_Pomarańcza
nniunieczka 26 , dzięki i też pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trelemorele_234
slodka pomaranczo a co ty robisz o 5:43 na kafeterii? nie spisz juz>? oh dostaniesz zmarszczek i juz zawsze bedziesz za siebie musiala placic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trelemorele_234
rozumiem ze w polsce go poznalas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słodka_Pomarańcza
trelemorele ---> o jakiej piątej !!? Przed 11 topik założyłam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słodka_Pomarańcza
Ano w Polsce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale leszcz kudlaty [ wiadomo hamerykanin] ja to robilem tak zapraszalem Niewiaste do takiego lokalu wczesniej obciolem jego rozklad , zamawialismy suto a jakze , a potem na stoliku kladlem wczesniej przygotowany portfel wypchany pocietymi gazetami o formacie banknotow i grzecznie przepraszalem , ze na chwilke do toalety i juz mnie nie bylo. najczesciej na taka kolacje zapraszalem jakiegos \" paszteta\" by mi zal nie bylo i tak najedzony szedlem cus na sex przykaraulic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słodka_Pomarańcza
No brawo, prawdziwy facet z ciebie! Ale jesteś sprytny i wspaniały, nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrakcyjna Monia
uwazam , ze facet powinien zawsze placic przeciesz go zaszczycam swoim towarzystwem a ty dzabongu to pojeb jestes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilinka19
On zaprasza on powinien płacić!! Ty postąpiłaś fair bo, żeby uniknąć zobowiązań jasno określiłaś, że płacisz za siebie. Widocznie ten Amerykanin zbyt mało przebywa w towarzystwie kobiet i nie wie jakie panują reguły. Swoją drogą ja na Twoim miejscu już nigdy bym się z nim nie spotkała. Miał na wino, miał na kwiaty, a nie miał na talerz strawy:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słodka_Pomarańcza
Dziękuję Wam za opinie, lżej mi na duszy. Na babeczki zawsze można liczyć :) Nadal mam prośbę do mistrzów anglika o ocenę, czy moją propozycję zapłacenia za siebie można było zrozumieć dwuznacznie (patrz wyżej)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słodka_Pomarańcza
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mika 24
nie można twj wypowiedzi zrozumieć jednoznacznie. chyba głuchy nie był. jak chciałabyś płacić za siebie i za niego to byś powiedziała" i'll pay for both of us" a ze tak nie powiedziałaś to sprawa jest jasna. ja bym sobie dała z nim spokój. kiedyś sie umowiłam na randkę ze szwedem, i nawet nie było mowy żebym za siebie płaciła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wielkopolska
Wydaje mi się, że materialistki polki nie mają w tym temacie nic do powiedzenia.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A to cymbal Ci sie trafil! Malo Polakow wokol? Zagraniczniaka Ci sie zachcialo, he? To teraz masz;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×