Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ...rybka...

alkohol i mój chłopak

Polecane posty

Gość ...rybka...

hej nie wiem czy to ja mam obsesje czy tak jest? Chodzi o to ze mysle ze moj chłopak za duzo pije Studiujemy w innych miastach On mieszka z 3 kumplami i przynajmniej raz w tygodniu wypije tak ok 5-7 piw a co drugi dzien przynajmniej 1 Czy mozna mowic o nałogu Nie chce miec w przyszłości męza z nałogiem A moze przesadzam...? Jak myslicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stefania Bąbel
Przesadzasz .. idź z koleżankami na piwo .... Piwo zdrowe na nerki jesti nie zadręczaj swego chłopa ... ani siebie .. a na mecz idź z nim i koniecznie walnij jedno piwko .... Naprawdę to nie trucizna .... a kochać się z afcetem to ejdno .. kumplować .. drugie ... a poza tym nie widomo czy będzie twoim mężem i już go zadręczasz .... Mój mąż tam lubi ze mną golnąć piwko .... a ja z nim/....PIWKO I KIEŁBASKA TO JEST TO na żąglówkach .. meczu .... czy w górach po szlaku wieczorem ... :) P.S. Jak ty to liczysz ile on wypija ??!!! ratunku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...rybka...
chdze na piwo ale nie tak czesto Martwie sie o niego bo w mojej rodzinie był problem alkoholowy i wiem jak to jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co ja mam powiedzieć? Nie wiem co mam robić co mam myśleć i wogóle... Mój facet pije! Pije dużo za dużo wogóle on wszystko wypije! Przyznał się, że ma z tym problem, że zrobi to dla mnie i pójdzie na leczenie ale na gadaniu się kończy... Wogóle stoczył się, po kłótni z rodzicami mieszka sobie \"pod chmurką\" wygląda jak lump a ja nie umiem mu powiedzieć wprost, że się go wstydzę. Mówiłam, że nie chce żeby tak żył, żeby przestał się ze mną spotykać pod wpływem alkoholu to gada, że tak rozumie i wogóle a dalej jest tak samo... Ostatnio jak się spotkaliśmy- oczywiście był pijany to mu powiedziałam w nerwach, że to koniec i wogóle, że go już nie kocham co jest nieprawdą ale powiedziałam i już... Ale sam mnie sprowokował bo rano a on napity jak bela w centrum miasta i nie słuchał tego, że nie będę z nim gadać po pjanemu i łaził za mną siarę mi robiąc...Teraz on myśli, że się zabawiłam jego uczuciami i że tak przez dwa lata się bawiłam a to nieprawda... Nie dzwoni nie odzywa się i boję się że sobie coś zrobił w tym pijackim szale... Wogóle nie wiem co mam robić, myśleć :( Nosi mnie, nie umiem sobie miejsca znaleźć. Co Wy o tym sądzicie, co robić, jak się odezwie to co mówić???????? Ciągle mam nadzieję, że jednak da znak życia.... I co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do poprzedniczki i autorki topiku użerałam się dwa razy z pijusami , dostałam po dupie i to ostro, do autorki - na męża materiał raczej żaden - skoro stworzyłaś ten topik to znaczy, ze stać Cię na kogoś więcej niż on. do liwkav - on nic sobie nie zrobi (choć zapewne będzie próbował Ci udowodnić, że jest inaczej by Cię złamać) - zaręczam , ciesz się , że się nie odzywa - to najlepsze co mogło Cię spotkać!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piłem piję i pić będę
i wolałbym rzucić wszystko i wszystkich, niż przestać pić. dlatego nie liczcie na to, że alkoholik z miłości pić przestanie 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×