Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kashi

Klub Milosnikow Kotkow

Polecane posty

Gość majeczka1
bon-naja, ja mam 3 koty - od czasu do czasu dostają saszetki gourmeta - nie zdradzają objawów żadnego uzależnienia :) owszem, bardzo lubią i zajadają z zapałem, ale jedzą też inne rzeczy, więc nie są w żaden sposób "uzależnione" od tej jednej konkretnej. choć bezapelacyjnie najszybciej znika z miski :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rzeczywiście....koty zaniedbane :( Tak jak pisałam wcześniej Tośka pojechała w ubiegły piątek na sterylizację.Zawiozłam ją do gabinetu o 13-tej. Farmer wieczorem ją odebrał. Ponoć były jakieś problemy z narkozą . Zwiększano dawkę, bo kota ani myślała spać. Skutkiem czego bardzo wykolejona i zła przyjechała do domu. Nie wyglądała ciekawie - kołnierz, wenflon w łapie,pełzanie...bieda po prostu . To był wieczór. Spała w koszyczku poprzykrywana kocykami. W piątek weszłam do pokoju - a kota stoi i się na mnie patrzy z wyczekiwaniem. Pomaszerowała prosto do michy, gdzie czekał na nią ekstra pasztecik. W sobotę jeszcze pojechaliśmy na kontrolę - zdjęto jej wenflon, dostała antybiotyk i przeciwbólowe. No i jest ok. Dzisiaj już, mimo zaleceń weta, zabraliśmy jej kołnierz, choć specjalnie z nim nie walczyła. Ale ponieważ niespecjalnie interesuje się swoim brzuszkiem, to ją uwolniliśmy z chomąta.Cały czas mam na nią oko, naturalnie. Bawi się swoją myszką, mruczy na kolanach , je - jaka operacja ?! Najśmieszniej na nowe zwierzątko z głową w kieliszku zareagowała reszta kotostanu - obchodziły Tosię szerokim łukiem , nawet chyba się jej bały :D Co to za dziwo??? Farmer nazwał ją Teletubiś :D:D:D Ale dzisiaj już Teletubisiem nie jest i wygląda na bardzo zadowoloną z życia. Ufff...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem, co to za nowe kulinarne odkrycie ... Zakwas świeży, tak? I w środku pływają grzyby ??? Dziwy jakieś... Ja żurek gotuję tak, że w pierwszej kolejności gotuję wywar na wędzonce, warzywach korzeniowych i SUSZONYCH grzybach właśnie, ewent. białej kiełbasie . Jak wszystko jest miękkie, to wyjmuję z gara w celu pokrojenia ( bo wrzucam całe warzywa - ugotowane łatwiej się kroi ) i dopiero w tym momencie dodaję zakwas. Ziemniaki gotuję osobno i pokrojone w plastry układam na talerzu i zalewam gorącym żurem. Acha! No i jeszcze zrumieniona cebulka , majeranek , czosnek, ale to pewnie wiesz :) Żurek kiszę sama na razowej żytniej mące . Ostatnio regularnie piekę chleb na zakwasie, to ciągle coś mi świeżego bąbelkuje w pudełku :) W sumie dobra koncepcja na dzisiejszy zimny dzień ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Otulona_snem!🌻 pisałaś: \"Tiger strasznie mi tyje nie wiem cxzyv to wiek czy jaki czort, ale w sumie taki stary nie jest bo, ma dopiero 6 lat a robi sie niezla z niego kula ... \" Mój Tygrys też w tym wieku osiągnął zawrotna wagę 8.5 kg, przy wcześniejszej około 4,5-6 kg i niestety wtedy też zaczęły się kłopoty z nerkami! :( , które niestety trwają do dzisiaj ! Gdzieś w czeluściach topiku pisałam o tym! :) W chwili obecnej (Tygrys już ma 12 lat i trochę) znowu wyniki nie są najlepsze, bo zawartość kreatyniny we krwi przekroczona 2 krotnie, mocznika też podobnie, ale było juz gorzej przed dwoma miesiącami, bo oba składniki 3 x przekroczyły maximum przyjmowane! :( Oczywiście był założony wenflon i podawane dwukrotnie (z odstępem miesiąca) tygodniowe kroplówki ! :( Ale przy tym wszystkim prezentuje się nieźle i oprócz nadmiernej chudości (3.5 kg) i częstszego podsypiania, nie widać po kocie niedyspozycji!:) Spróbuje wkleić przez Fotosika zdjęcia, ale gdyby się nie otwierały, to wystarczy pousuwać wszelkie spację ze skopiowanego w pole adresowe linku i powinien zaprezentować się Tygrys w całej dostojnej okazałości! ;) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misiu z okienka!🌻 miło Cię znowu "oglądać" na kocim zakręconym topiku i usłyszeć, że Azazell czuje się dobrze!🖐️ Pomiziaj go za uszkiem proszę i prześlij mruczando od Tygrysa! :) A może byś nieco uaktualniła nick na Misia z okienka? 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SZelko, fajowy ten Twój kocio. Moj jest \"pingwinek\" ale największy sentyment mam do buraskow. NApisałabym Wam więcej ale Azazell znowu wtulił mi łepek w zgięcie łokcie i spi mi na kolanach wiec trudno tak pisac, gdy głowa podskakuje mu z kazdym moim \"klik\". Kocur skonczył w lisropadzie 3 lata i dopiero teraz widze jak zmądrzał. Do 3 lat to był jeszcze młody głuptasek. Teraz bardzo duzo rozumie i reaguje, gada ze mną a ja po kazdym jego mruknieciu czy piśnięciu wiem o co mu chodzi. Wy pewbei tez tak macie:) Gadzina jest rozpieszczona okrutnie, najwazniejszy w zyciu! NAwet pogoniłam jednego kandydata na narzeczonego bo nie lubil kotów i Azazell bał się go. Np nie pozwalał mu wchodzic na stoł i nie pomogły tłumaczenia, ze to ja sama nauczyłam go jesc na stole. Moja dorosla córka skomentowała\" dobrze, ze go pogonilas(\"narzeczonego\") w koncu najwazniejsze są więzy krwi(Azazell) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *-*-*-
Fajne macie koty.Moja Kicka przychodzi sie przytulić,pomruczeć tylko jak sie zapomni :O,dzikuska jedna.Ale na te chwile jej zapomnienia warto czekać:) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dakki
*_*_*_ to i tak całkiem nieźle:P moja Fryga daje się pogłaskać tylko jak ma ruję albo jak ja mam jakiegoś smakołyka w ręku, na którego ona ma akurat ochotę:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzisiaj jednak pojechaliśmy na ostatnią kontrolę z Tośką i zdjęcie szwów. Wszystko w absolutnym porządku. Odwiozłam też pożyczone dwa kocyki. Przy pierwszej wizycie mieliśmy w transporterze swój, ale troskliwi technicy opatulili waleczną Tośkę dwoma dodatkowymi :) Lubię takie podejście :) Pani doktor dzisiaj nieco sfrustrowana - w przyszłym tygodniu ma egzamin ze specjalizacji . Trzymamy kciuki , bo dziewczyna tego warta! Dobry, rzetelny fachowiec - absolwentka warszawskiej weterynarii. Przy tym kocha zwierzaki, ma uczciwe podejście do zawodu, nie łupi z klientów. Warto nadłożyć drogi , żeby powierzyć jej futrzaki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jutro jadę na \"kontrolę\" krwi Tygrysa! Bardzo mi go szkoda, ale musimy wybrać mniejsze zło! Mam nadzieję, że wyniki okażą się nienajgorsze i obejdzie się bez kroplówek! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam 3 koty a miałam 5 W maju zeszłego przybłąkała się do mnie śliczna trikolorka. Oczywiście została. Po 3 tygodniach okazało się że jest w ciąży i w lipcu urodziła 4 kotki:D 2 koteczki i 2 kocurki. Niestety jedna z koteczek umarła. Jestem ześwirowaną kociarą więc znalazłam identyczną prawie bardzo podobną szylkretkę i przywiozłam. Młodszy syn nie zauważył zamiany a nowa kicia też była kochana. Ona i jeden z kocurków znalazły dobre domki a reszta została ze mną. I tak już chyba zostanie:)) Poźniej napiszę więcej. Pozdrawiam miłośników kotów🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tygrys po kontroli, no i nie bardzo mu się polepszyło, ale - co ważniejsze - nie pogorszyło! :) Dalej ma kreatyninę 4 ,4 a mocznik 160 czyli około dwukrotnie przekroczone górne granice normy! Ale już miał trzy i czterokrotne, więc nie jest tak źle! :) Na razie kroplówek nie będzie, tylko kontynuacja nowej diety - Renal Royala - który właśnie skoczył o 30% !!! :O Drogi Kocior, ale co zrobić! :) Ważne, że wagę utrzymał i ogólnie jakoś się trzyma! 🌻 🖐️🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ja też się dołączę do życzeń dla wszystkich kociorek - pełnych miseczek i ciepłych łóżeczek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sz_elko - bardzo się cieszę z powodu Tygryska . Bardzo ! :D Dzień kota dzisiaj? Naprawdę ??? Oooo, to muszę jakieś dobre co nieco swoim podsunąć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z okazji Dnia Kota życzę wszystkim kotom i kociakom długich lat zycia w zdrowiu, cieple i z pełnymi brzuszkami. Kochających ludzi do miziania i reki wyciągnietej w przyjaznym gescie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majeczka1
ja również wszystkim kocinkom życzę wszystkiego najlepszego :) moje trzy bestie właśnie łobuzują z myszkami, które dostali:] na świąteczne śniadanko był pstrąg a'la gourmet perle, na kolację też coś dostaną fajnego. i dużo miziania - ile się tylko da ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agatona
Wszystkiego co najlepsze wszystkim kotom świata oraz dbającym o nie ludziom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość up up uppppppppppppppppp
zeby sie kotki nie zapodzialy:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam czwartkowo pączkowo-faworkowo:-) niestety ostatnio nie jestem tutaj częstym gościem, więc pozdrowiwszy wszystkie kotulki i ich właścicieli standardowo chwilowo się ulatniam życząc wszystkim miłego dzionka ze smakiem, ale bez łobżarstwa:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość windaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
otulona_snem!🌻 - lekarzy nie zawsze trzeba brać poważnie, a może jej chodziło o wagę małżonka?!!! :? Idzie Wiosna i rozważany problem pewnie sam się rozwiąże, z wymarzonymi konsekwencjami włącznie! ;) Serdecznie pozdrawiam wszystkie kicie i innych braci mniejszych!🌻🌻🌻 🖐️🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i znowu dzień rozpoczęliśmy wizytą u Weta! :( Tygrys ma paskudny kamień na zębach, a dodatkowo przedwczoraj pojawiła się ropa nad górnymi trzonowcami! Od wczoraj Tygrys chodził osowiały, chował mordkę, nie chciał jeść ani pić! Na poniedziałek byłam już umówiona na zabieg odkamieniania zębów, ale jestem pełna obaw, czy mi się wybudzi z pełnej narkozy, bo nie dosyć, że stary - 13-sty rok, to jeszcze, jak już wcześniej pisałam, ma niewydolne nerki (normy kreatyniny i mocznika we krwi przekroczone trzykrotnie :( )! Nie chciałam go ruszać, ale ta ropa i smród z pyszczka zmuszają mnie do podjęcia tej decyzji na tak, tym bardziej, że przecież jeszcze bardziej zatruwa mu się organizm! Wet podał mu w zastrzyku antybiotyk, nawodnił go podskórnie i zerwał (dość łatwo zresztą) największe naloty kamienne na dwóch górnych trzonowcach - smród przeokropny, zęby pod spodem nieciekawe! Jutro znowu antybiotyk i nawodnienie, w niedzielę podam mu antybiotyk w tabletce, a w poniedziałek zobaczymy, czy będzie się nadawał do zabiegu! :( Czy ktoś ma może doświadczenie z tego rodzaju zabiegami? Pozdrawiam serdecznie tych, co tu jeszcze zaglądają! 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sz..elka....oj Wy bidulki , nie zdawałam sobie sprawy z tego, że kocia starość może być aż taka chorowita,trzymam kciuki za Tygrysa, oby kocisko się wylizało z tych starczych przypadłości:-) otulona....powodzonka życzymy w tych starankach:-) powiem Ci Kochana, że tekst o zgubieniu 2kilogramów mnie rozweselił:-D bo co ma piernik do wiatraka? powiem Ci, że przed ciążą byłam wymiarowo dokładnie taka jak Ty i lekarz nie wpadł na taki pomysł jak Twoja gin:-)więc radziłabym nie brać tego sobie do serca a właśnie....czy któraś z Was karmi futra karmą Orijen lub Profilum? zakupiłam te karmy w krakvecie żeby Kiźce urozmaicić menu, myślałam, że to nowości, ale widzę, że te produkty są już dłuższy czas w ofercie.Rozbawił mnie opis jednej z karm...karma z kurcząt pasących się wolno na pastwiskach i ryb złowionych w czystych strumieniach rzeki:-D A co się stało z niebieską Acaną? zmienili opakowania i podnieśli ceny...?wrrrrr.... pozdrawiam miluchno wszystkich zakoconych:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja wiem co ma piernik do wiatraka.Jak się zajmie zrzucaniem dwóch kilo,a jest szczuplitka,więc będzie szło opornie to zapomni,że się stara o coś jeszcze. Czasem problem jest tylko w głowie ;) Szelko, dla Tygrysa 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szelko, biedni jestescie oboje z Tygrysem ale zazdrodzcze Ci, ze Twój Kocio jest długowieczny:) W Dzień Kota Azazell strasznei zachorował, kilkanascie razy wymiotował, leciał przez rece, na nic nie reagował. Moj znajomy smiał się ze \"zapił pałę\" z kocurem sąsiadów Gienkiem. Mi do smiechu nie było - kroplówki, zastrzyki, codzienne wożenie do weta, zabrudzony cały dom.Wat mowi,ze zatruł się jakąs podtrutą myszką. A mnei się wydaje, ze zatrul się zarciem z puszki, ktore spozywa sporadycznie. Doktor kazal ugotowac i zmiksowac piers z kurczaka, ale kocisko nawet spojrzec na to nei chcialo, tylko dsarło się o surowe mięso! No,...uległam. Ale jak kocisko wyzdrowiało, to trudno go w domu utrzymac. Gania całymi nocami, apada do chałupy, je i ...pada zmęczony na kocyku. Wiosna idzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agatona
Zdrowia życzę waszym kociejom.Mam pytanie czy ktoś uczcił Dzień Kota odwiedzając międzynarodową wystawę kotów w Warszawie 14 i 15 lutego?Ja byłam i się zakochałam we wszystkich(pięęękne),nawet w sfinksach,które dotąd nie wydawały mi się nazbyt urodziwe.A jak chwyciłam na ręce norwega,to zgłupiałam z radości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×