Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Filomenka

warunki mieszkaniowe

Polecane posty

Taki nowy topic. Zastanawiam sie jak młodzi ludzie mający dziecko zyją, i za co?......jakie mają warunki mieszkaniowe.........czy małżeństwo ma swoje mieszkanie i dziecko ma swój pokoik czy wszyscy są w jednym pokoju w dodatu w mieszkaniu z tesciową?......Czy wynajmujecie mieszkanie czy stancę?......jak się zyje w mieszkaniu gdzie jest jeden pokój i dziecko........a moze jeden pokój jest dla dwojga dzieci a drugi pokoik dla rodziców?....... w jakich warunkach żyją rodziny?.zapraszam . Osoby które nie mają nic do napisania na ten temat - i maja za cel obrażanie ...........prosimy o nie wchodzenie i nie udzielanie się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u nas wszyscy na kupie
a będzie nas jeszcze więcej, bo szwagierka właśnie zaciążyła. Dwa pokoje, 40 mkw, trzy pokolenia, 8 osób. Jak to dobrze że jest becikowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo nie wiem
ło matko, jak cyganie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maradikka
Niestety, mieszkamy z teściem a teść ma starego buldoga. I ten pies bez przerwy zostawia w korytarzu odchody. To bardzo nieprzyjemna sytuacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to wina Platformy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jak śpicie? a dzieci mają swoje łózeczka i burka?a ubrania gdzie są?......musi byc ciasno.nie wiem czy to żart czy faktycznie ale znam przypadek :36 m2 i matka, babka, córka matki z dzieciaczkiem, no i zięć tej matki tez bywa ale ze nie ma juz miejsca to wapada na weekandy tylko. Tam w jednym małym pokoiku jest wersalka, bureczko i duza szafa , spi tam córka z syneczkiem małym. Natomiast w duzym pokoju sa dwie wersalki i spi tam matka i babka.......babka nie wiem czy jeszcze zyje bo była bardzo stara juz. Ale tez sa to 4 pokolenia i 4 osoby(+ zięc dochodzący).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a kto sprząta po buldogu? teść? no to jest OK. Wy? więc pogadajcie by na zmiane sprzątac po psie......a moze nikt nie sprząta i się tylko rozmazuje?.Uwazam ze tam gdzie nie ma warunków dla ludzi to nie powinien byc jeszcze pies......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maradikka
Teść próbuje to sprzątać, ale jest już niesprawny i tylko to rozmazuje po podłodze, ścianach i lustrze. :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaja sobie robisz?....... a nie rozmazuje tego na sobie?.......a moze sprzedac psa skoro jest problemem dla was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innna
ja kupiłąm mieszkanie miesiąc po urodzeniu dziecka- do tego czasu mieszkaliśmy w wynajętym mieszkaniu i trochę u teściów... pieniązki miałam, z książeczki mieszkaniowej- którą założyła mi mama wiele lat wcześniej, wywalczyłam je w procesie ze spółdzielnią... inaczej nic bym nie dostała... resztę dołozyłam z własnych oszczędności... i mamy, od tego czasu, własne 2 pokoiki :) Dziś dziecko ma ma prwie 5 lat, wciąż jeszcze spimy wszyscy w jednym pokoju... bo w drugim mam biuro firmy- no ale w końcu trzeba to będzie zmienić, więc myślimy o zmianie mieszkania na większe i kupnie lokalu pod biuro... myślę, że to kwestia przyszłych 2 lat... tak to wygląda... a lat mam 27- dziecko urodziłam na 3 roku studiów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez chyba bede miała podobna sytuację co do tego biuro. Bez dwóch zdań wtedy trzeba będzie pomyslec o lokum na biuro:(..w domku w 2 pokojach , gdzie jest dziecko to ciezko miec biuro.stosy segregatorów, papierów:(....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innna
u nas główny problem to kompy... których jest sporo i chodzą non stop... więc spanie tam odpada... na i jak dziecko było małe to również kalbe byłu problemem... teraz już wie gdzie mu nie wolno wchodzić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz ja własnie bym była za tym ze mąz powinien biuro miec w innym loku zanim dziecko sie urodzi. zawsze byłam za tym ze dziecko powinno miec swój pokoik a w takim przypadku to dziecko zmuszone jest byc w pokoju z rodzicami, a to juz wiesz dla rodziców jest dyskomfort a i dla dziecka tez brak miejsca.......ale dobrze ze chociaz to mieszkanko jest bo w obecnych czasach cięzko o kawalerkę nawet:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innna
alw zaleta jast inna- ja mogłam pracować... już krótko po porodzie... nie zostawiając dziecka... to duży plus.... tyle że teraz jest już trochę ciasno... a dziecko już chodzi do przedszkola... więc lokal to tylko kwestia czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to jest plus racja.......tylko wiesz dziecko mysle musi miec jednak pokoik, swoje ł óżeczko, przewijak, a jak jest biuro w domu to wtedy te łózeczko itp rzeczy juz musza wcisnąc się do duzego pokoju......i strasznie bym tego niechciała.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innna
natomiast przez 1 rok zycia dzieka, ja sobie bardzo ceniłam to że śpimy w jednym pokoju... bo nie trzeba było daleko chodzić... w razie płaczu... no i zawsze byłam pewna że z Małym wszystko w porządku! Teraz mamy łóżko dla niego na antresoli... tak że prawie taki osobny pokoik... jest to szcególnie ważne gdy przychodzi do podziału oboiązków- kto gdzie ma sprzątać :) a co do seksu.......... cóż my zawsze mieliśmy fantazje... więc nigdy nie ograniczaliśmy się do łóżka... wiadomo... najlepiej jest mieć wszystko... i duże mieszkanie, i piękną firmę... ale niestety życie ma swoje ograniczenia... ija uważam, że trzeba się umieć cieszyć tym co się ma!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz racje.tylko ja mam taki problem wewnętrzny.......chodzi o to ze u mnie własnie musi byc wszystko poukładane. Tzn najpierw praca, mieszkanie, lokal na biuro i wtedy dziecko(no i w mędzy czasie slub oczywiście). Inaczej nie umiem sobie wyobrazic. jezeli jednak nie dane mi bedzie inaczej ...(.....a powiedz mi jeszcze jedno........czy tobie nie przeszkadza ze w pokoju sa papiery, segregatory, sprzety, ubraniia męza porozrzucane, zabawki dziecka.........ja ciagle chodze i sprzątam, układam, nie znosze bałaganu i nie umiem sobie poradzic z tymi skarpetkami, kartkami, brudnym dywanem(codziennie jest sprzatany i bez efektów)..........jak ty sie odnajdujesz w tym wszystkim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innna
żeby tylko nie było za póżno... ja już to wszystko będziesz mieć ;) co do bałaganu......... to i owszem czase jest niemiłosierny... bo dodatkowo my często wyjeżdżamy... wiec ciągle trzeba się pakować irozpakowywać... no ale cóż... jakoś rzeba żyć ;) dziecko ucze od urodzenia dyscypliny- musi po sobie sprzątać... z mężem gorzej... ale bardzo go kocham, to przymykam oko na te skarpety... a czasem nawet robię z tego sobie żarty....... jak będziemy mieli większe mieszkanie, to marzy mie się gosposia... która przyjdzie 3 razy w tygodniu i posprząta... ale to na razie tylko plany.. wszystko rozbija się o czas i finanse....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak ja nie znossze przeprowadzek.......kupione mam mieszkanie w dobrym miejscu, wszędzie blisko, zrobiłam remont całego mieszkania, urządziłam większość.......a teraz nagle miałabym sie wyprowadzić na większe......jakos mnie to przerazza to ponowne umeblowanie, załatwianie przez notariuszy itp...........no ale jak zajdzie koniecznośc to pewnie bedzie trzeba........no chyba ze bedzie lokum na biuro to wtedy ta przeprowadzka moze odwlecze się do moementu jak bedzie juz więcej niz 1 dziecko:)......ale to nie teraz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja juz od poczatku ucze porządku mojego ukochanego.....mówię mu o tym by kazda rzecz miała swoje miejsce to wtedy nie bedzie miał kłopotu z odszukaniem zguby......... w bałaganie cięzko coś znaleźć:).......naszczęście jestem ja i jeszcze trzymam porządek ale i uczę....efekty powoli widzę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Odchód Cocker-Spaniela
Przestańcie się mnie do cholery czepiać! :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikt nie moze się pochwalić swoimi warunkami jakie zgotował sobie i dziecku?.chodzi o warunki mieszkaniowe..gdzie mieszkacie, w ilu pokojach itp.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buduję własny dom
metodą gospodarczą , na jesieni tynki wewnątrz zrobiłem , układam sam glazury i terakoty, czyli wykończenia robię, w salonie będzie kominek, powierzchnia domu: 290 m.kw. z poddaszem użytkowym. Polecam, niech każdy buduje samodzielnie, to najlepsze lekarstwo na wszelkie stresy i każdy się poczuje, że nie daje zarobić urzędnikom w spółdzielniach mieszkaniowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my tez mamy wlasne 2 pokojowe mieszkanie urzadzone na retro. Nie mamy dzieci wiec jest luzniutko i przyjemnie, wyremontowalismy je rok temu i jest fajnie!!! nie bralismy kredytu ani nic mozemy sporo odlozyc wiec sie nie przejmujemy. Slub w sierpnu a dzidzia za poltora roku. Jak opodrosnie to sie przeprowadzimy do wiekszego ale poki co dobrze nam w tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×