Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutna tak bardzo że

wrażliwość mnie zabija

Polecane posty

Gość smutna tak bardzo że

już nie mogę. Mam wrażenie, że caly mój świat jest tym, co widzę naokoło, tylko nie mną. Martwię się o wszystko i wszystkich, a najbardziej o tych, kogo kocham. O rodziców, którzy są chodzy i mieszkają daleko, o narzeczonego, o rodzeństwo, o siostrzeńców. Kocham tak mocno, że aż płaczę. Martwię się, czy moim bliskim jest wystarczająco dobrze w życiu. Brzmi to jak kompletny idiotyzm. Ale jeżeli podobne osoby są a tym forum to wiedzą o co i chodzi. Nie mówiąc o chorych dzieciach i opuszczonych zwierzątkach w telewizji. Czasami myśle, że jestem niedojrzała, dlatego tak reaguję. Zaczyna mnie to strasznie męczyć. Aha - nie da się tak po prostu "wyluzować", jak mi radzą niektórzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a o siebie? ja tez jestem wrazliwa i tez płacze jak widze biedne dziecko czy psa którego ktos bije..ale tez martwie sie o siebei, nad przyszłością, nad tym czy dam rade zyc gdy zabraknie rodziców, czy bede miała prace kiedys, czy dam rade......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna tak bardzo że
Ten topic to nie ja. Może zły nick przybrałam. Tu nie chodzi o smutek. Praca? jest dobrze! zajmuje wysokie stanowisko, dobrze zarabiam, życie osobiste - cudowny facet. Tu nie chodzi o to, że jestem nieszczęsliwa. Tak naprawdę to kocham zycie i mam chwile pełne euforii, natomiast (nad)wrażliwość to zupełnie inna bajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ahaprzejmujesz sie poprostu wszystkim i jak widzisz motylka który ma wyrwane skrzydełko to chetnie być je zabrała do domu i zaopiekowała się? hmmmmnie, to ja tak nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna tak bardzo że
nie wiem, po co napisałam. Tak naprawdę jedyną sensowną jaką mogłabym usłyszeć to :stara, idź sobie zbadaj poziom hormonów. Ale ten jest ok :) Mój ojciec też podobnie reagował na świat. Swoją drogą ciekawe czy to kwestia wychowania czy genów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokładnie znam to uczucie! po prostu w pewnym momencie przychodzą do głowy takie myśli, że az strach Cie ogarnia i łzy same cisną się do oczu. Jestes tak samo nienormalna jak ja :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna tak bardzo że
Nie Filomenko, cały czas nie ten film

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po prostu
martwisz się na zapas, irracjonalnie. Tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja to na dodatek wyobrazam sobie jakąś bzdurną sytuację i naprawde sama siebie się boje :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam to samo....
Martwie sie o wszystko. Duzo rzeczy mnie rozczula i placze. Jedno slowo, gest, mysl moze doprowadzic mnie do placzu. Wystarczy ze przypomne sobie cos np. co bylo 5 lat temu i tak sie wzrusze ze lzy mi leca. Muzyka tez mnie rozczula. Nawet gdy widze cos milego ladnego kotka ktory sie bawi to placze rozczula mnie to. Nie panuje nad tym. Jade tranwajem i nagle zaczynam plakac ludzie patrza na mnie jak na idiotke a mi sie przypomnialo ze moj chlopak dal mi taka cudowna kartke wlasnorecznie zrobiona. Bezsens.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna tak bardzo że
Martwię się tym co jest i co będzie. Ze rodzice młodsi nie będą i będzie coraz gorzej a nie lepiej. że mama jest nieszcześliwa bo ojciec nie okazuje jej miłości po 40 latach małżeństwa, a Ona tego potrzebuje i takie tam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość duża mi
Mi sie często zbiera na płacz,np jak widzę reklamę nutelli,tą z dziećmi i muzyczką..to mi się płakać chce...wiem,że to głupie:P ale nie tylko przy tym,przy roznych smutniejszych piosenkach,i jak sie kłócę z ojcem..tylko z nim,z nikim innym.. nasze kłotnie trwają zazwyczaj minutę,bo ja zaczynam ryczeć i zwiewam..i wkurwia mnie to niemiłosiernie:[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna tak bardzo że
czasami chciałabym obrosnąć w twardy pancerz, bo wiem, że tak będzie łatwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość radosna fajeczka
masz dusze wrażliwa jak motyl i powinnas jeszcze dotego miec pancerz- skórę hipopotami i byłoby wszystko OK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna tak bardzo że
Kto ma miękkie serce ten ma twardą dupę :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I wooo nka
" Nadwrażliwość to mój ból przerost duszy nad rozumem; w głowe kopcie mnie, może ozdrowieję (....) Dyskretnej troski trzeba mi..." Zespół HeY "?"- posłuchaj - polecam - to do takich jak Ty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×