Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość potem co

życie jest do d...py!

Polecane posty

Gość przekleta
zostałam dzisiaj odtrącona. tak po prostu, zwyczajnie. nie mogę się pozbierać od rana. nie jestem juz w wieku w którym mogę liczyc na kolejną znajomośc. albo może przestalam już w to wierzyć. bo ile razy można cierpieć i walczyć na nowo, skoro wszystko kończy się zawsze tak samo. bo ona, tamta jest lepsza, piękniejsza, zgrabniejsza... bo tamta tylko skinęła głowa a on znów był jej. boli. nie mam już sił...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie moj ukochany powiedzial \"nawet jenifer lopez przegralaby z iwona\"---dla iwony mnie rzucil...a iwona go nie potrafi docenic i kochac tak jak ja...wiem o tym...nie byl z nia szczesliwy przede mna i nie jest teraz, bo by nie przychodzil do mnie do mnie herbate i nie siedzialby w pracy do 23, zeby tylko nie wracac do domu gdzie jest ona...bo zle mu z nia a jednak ciagnie go do niej...prosi o zrozumienie...niech mi wybaczy - nie poptrafie zrozumiec..nie umialabym sie zmusic bez wzgledu na wszystko...nie umiem...tak to juz jest w zyciu... ze zazwyczaj przegrywamy z innymi...ktore w czyms sa lepsze(?) kto to wie...??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I_r_i_s
No właśnie i dlatego nie warto się zakochiwać...skoro mamy być ranione...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spojrz na \"potem co\"...On jest facetem i to on zostal zraniony...mysle ze to nie ma reguly ze faceci rania bardziej niz kobiety...kobiety rania bardzo, faceci ranai bardzo, jedni i drudzy kochaja i sa odtracani...ale trzeba probowac, by nie przegapis swojeje kolejki do szczesia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aniablue... Wcześniej zacytowałem słowa starej piosenki \"nie warto było, kochać na nowo\"... te słowa niosą wielkie przesłanie. Powrót, nie jest w stanie już odtworzyć tego co było, co zostało zerwane, \"zepsute\"; zawsze już będzie jakieś \"ale\". W tym miejscu należy dodać stare porzekadło \"bo w tym cały jest ambaras, aby dwoje chciało na raz\" - piękne i mądre powiedzenie. Miłość jednostronna, patoniczna, nie jest miłością pełną. Jest wynaturzeniem miłości albo jej namiastką. Myśle... miłość musi być uzupełnieniem, nie udręczeniem i nie za wszelką cenę. Dla nas początek i jej trwanie było jak z bajki, potem znalazł się ktoś kto to zepsuł. NIe wiem - źli, zazdrośni ludzie, koledzy, a może niby przyjaciele? Życie jest jakie jest i trzeba się z nim brać za bary. Wiem, powiesz... to nie takie proste i zapewne masz rację. Ja jednak wychodzę z założenia, mimo bólu jaki przeżywam, że warto podchodzić dożycia, nie jak w tytule topiku \"do dupy\" ale z optymizmem. Tak jest łatwiej; łatwiej rano wstać, uśmiechnąć się mimo bólu w kościach :(, powiedzieć sobie cześć i iść \"do przodu\" na zasadzie \"jutro (dziś) też jest dzień. Dzień na śmiech, na pójście do kina i na to też by być pracoholikiem, a wreszcie też na to by spotkać \"nową\" miłość, tę lepszą, bardziej \"ubraną\" i dojrzalszą. Trochę to zagmatwane, ale chyba zdążasz za moim tokiem myślenia. Iris... jak zaczyniesz o sobie myśleć nie jak \"co\" tylko \"Kto\" - będzie Ci łatwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I_r_i_s
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przeklęta... Dlaczego? Dlaczego tak sądzisz, że tamta ładniejsza? Nazwałbym ją, bardziej bezwzględna. Faceci, wbrew \"pozorom\", nie łakną piękności, łakną tego \"okruchu\" serca. Tak jak Wy Kobiety potrzebujecie adoracji, tak samo potrzebujemy jej my, faceci. Być może zbyt szybko przestałaś go adorować i oczekwiałaS tylko na \"branie\" adoracji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
potem co.... rozmumiem i jest w tym co piszesz wiele prawdy... wstane jutro rano i nie bede chciala juz drukowac \"wypowiedzenia z pracy\", zjem sniadanie, polakieruje wlosy, umaluje rzesy i usta blyszczykiem, roz na policzki, zalotna spodnica i zakiecik, szpilki slonce moze zaswieci i bedzie okolo 0 C temp pojde do pracy jak codzien przejde na druga strone skrzyzowania odpale kompa sprawdze poczte i bede konczyc projekty... a on przyjdzie ok 13-14 i zapyta co slychac... i wtedy optymizm minie, juz nie bede silna i z trudem powstrzymam lzy... i znow sie poddam pesymistycznym myslom... i bede chciala go odzyskac, bo kiedy go widze to...swiat jest inny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I_r_i_s
Czy ktoś z was miał myśli samobójcze??Bo ja tak i to często...ale nigdy sie nie odważyłam, bo nie znam dobrego sposobu...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przekleta
adorowałam, byłam gdy chciał, nie kłamałam, byłam szczera, wiedział co czuje i że mi zależy. mówil, ze jemu tez. jeszcze wczoraj. było dobrze. świeciło słonce, czułe gesty, ciche slowa. a potem wystarczyla ta chwila, by nagle wszystko znikło. a może nie warto było? poświęcać się, być na każde wezwanie, starać się. może nic nie warto. dzisiaj w to wierze. jutro nie będzie lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I_r_i_s ..... samobojstwo to tchorzostwo, a nie odwaga... uciac od problemow - tak najlatwiej najtrudniej sie z nimi zmierzyc \"problemow sie nie rozwiazuje trzeba je przezyc\" - napisal Świetej Pamieci ks. Jan Twardowski ... spotyka nas smutek bysmy mogli docenic radosc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I_r_i_s
to nie tchórzostwo... jeśli ktoś nie ma po co życ...to po co ma się meczyć ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aniablue... tylko skąd ja wiem, że Ciebie rozumiem? Nie upieram się już... Kocham, ale Też chcę być kochanym nie czuć sie jak, stary porzucony grat na który spogląda się jak na stary świat być może? być może jutro będzie lepiej ale... zwątpienie jest jest, bo ono jest wpisane w nasze jestestwo ale ja wiem, że i tak jutro będzie lepiej skasowałem wczoraj, jest dziś, a jutro? jutro zaczyna się od nowa Ona i ja juz będziemy tak, będziemy tacy sami ale nie tacy sami wczoraj boli, dziś może mniej jutro przestanie, jutro zacznie się nowe nowe życie, od nowa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przeklęta Tak jak mówisz, mówiłem wczoraj były czułe dotknięcia były gesty, pocałunki i łzy w oczach radość spotkania, dzis jest? dziś inaczej ale jutro już będzie... też inaczej też inaczej, ale lepiej bez gry czułości, bez fałszywych łez ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przekleta
I_r_i_s samobójstwo niczego nie rozwiązuje, choc czasem wydaje się, że tak lepiej. tez tak myślałam. czasami ciągle gdzieś jeszcze w umyśle pozostaja te iskierki wspomnień, że może to by wszystko rozwiązało. ale potem to uczucie znika. jest źle. jutro nie będzie lepiej. ale mimo wszystko nie warto umierać. nie żyjemy dla siebie tylko. może tylko po to warto żyć. choćby dla rodziny, bo oni zawsze będa. nawet gdy wszyscy wkoło odejdą. nie umiałabym znów zadać im tego bólu. teraz nie widzą, że cierpię. nauczyłam się kontrolować cierpienie. krwawi tylko serce. skomplikowałam. ale... ja wciąż wierzę, że kiedyś zaświeci słońce.. może już niekoniecznie takie, jakie bym pragnęła, ale że zdarzy się coś, co popchnie mnie do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do Iris Mam jedno zdanie... nie po to się żyje by umierać:( Samobójcze myśli? Jaki powód? Nie znam takiego; owszem miłość odrzucona boli, boli jak diabli, ale życie jest piękne i warto żyć. Warto, chociażby dlatego by zobaczyć co jutro przyniesie, czyż nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
potem co... jak przestac kochac kiedy serce nie slucha?? jestem jak Ikar... pod wplywem emocji chcialam byc jak najblizej slonca jak najblizej ciepla i roztopily mi sie skrzydelka... upadam lece w dol... zwykle slowa a jakze prawdziwe... niby takie nic zadnych obietnic wiec niby wszystko ok a jednak serce to wiecej niz obietnica i jakze trudno sie pogodzic z jego utrata... warszawa myslalam ze on nauczy mnie ja kochac ze pokaze mi najpiekniejsze miejsca ze zrozumiem czemu tu jestem... a ona wciaz dla mnie taka okropna mysli zawieszone na dachach olbrzymich drapaczy chmur dokad sie pna, czy chca zlapac Pana Boga za nogi? to sie nikomu nie udaje ja skruszona na 6 pietrze nie wychylam sie za barierke balkonu patrze tylko w dal nie ma Go park juz nie chodze tamtedy rano do pracy nie po drodze mi nie chce by drzewa wciaz patrzyly na moje lzy ...to takie niezreczne i nie ladne opuchniete oczy rozmazany makijaz i krwawiace serce sklejam je resztkami nadziei On tak daleko kto by pomyslal teraz jestes dalej niz kiedy zylam 150 km od Niego - dlaczego im blizej siebie tym dalej? nie rozumiem nie umiem poddaje sie zycie nie moje obcy swiat boje sie go nie wiem juz gdzie jest moje miejsce a przeciez wlasnie jego szukam - mojego miejsca na ziemi... tu?? chyba nie skoro samotnie patrze w okno, w dal neonowa warszawa i \"swiat jest piekny\"... -------------------------------------------------------------------------------------------------------- napisal kiedys: \", tylko pojechalas, tylko pojechalas.... lepiej moze nie odjezdzaj....\" lepiej moze nie odjezdzaj... - wtedy jeszcze nie wiedzialam co to znaczy co kryl miedzy slowami pisanymi do mnie... dzis to juz nie ma zadnego znaczenia... odjechalam i tak bylo lepiej kiedy zostalam wszystko runelo zapadlo sie pragnac to wiecej niz miec jesli drogi sie rozchodza to musza sie zejsc? podroz do nikad dedykuje te strone... mysle ze ona w pelni oddaje sens tego co nas spotyka www.pociagzycia.prv.pl i tak rzeczywiscie kiedy opuszcza sie na dluzej pociag czuje sie nostalgie i tesknote cos o tym wiem :) tylko ze mnie pociag przywiozl na bezludna wyspe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I_r_i_s
Nigdy nie popełniłabym samobójstwa z powodu miłości....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przekleta
jutro... jutro będzie inne. smutne, z zapuchniętymi oczami wpatrzonymi w ekran komputera. uniknę głupich pytań. nie uniknę spojrzeń. będę się uśmiechać jak zawsze. i śmiać. założe swoją maskę. by nikt nie poznał, że znów coś we mnie umarło. coś się skończyło. cos odeszło. będę jak zawsze. dla innych. mnie prawdziwej już nie będzie. nie jutro. ani pojutrze. minie czas. osuszy łzy. w końcu musi. taka już jego zaleta. tylko co potem... życie w pojedynkę. już bez marzeń. bo te się już wypaliły. znikły ostatnią nadzieją dziś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie popelnilabym samobojstwa z zadnego powodu... zycie nawet najsmutniejsze ma swoj sens... moje motto to \"w zyciu nie dzieje sie nic bez przyczyny\"... itego sie kurczowo trzymam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"Nie rozdzielaj\" Milosc i samotnosc wziely sie pod reke jak siostry ida noga w noge nie rozdzielaj ich nie szarp. Lapy przy sobie milosc bez samotnosci bylaby nieprawda samotnosc bez milosci rozpacza stala Matka pod krzyzem jak pod srebrnym obrazem nie minely trafily do niej tez przyszly razem Chodzi ksiezyc jak moral albo osiol po niebie jesli byly gdzie indziej to i przyjda do ciebie 1980 [ks. Jan Twardowski]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na autobus 24
:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aniablue przeklęta iris ONA była marzeniem moim największym coś sie stało, pstryknęło, kliknęło i real real? to w głowie się nie mieści tłumy gości, Ona jedna ach, jak bardzo by było byłoby dobrze się zakochać ale... ale jak, taki tłum Ona jedna a jednak stało się, marzenie stało się realem >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> czy warto było? warto za ten czas oddałbym wszystkie chwile chociaż boli to wspomnienie tego jest ukojeniem być może wróci, ale? nie warto było zrywać tak pięknie było każdy gest, każde muśnięcie... a teraz tylko... tylko wspomnienie dodaje siły siły by przetrwać, a może od nowa? od nowa zacząć, zaraz? nie jutro, jutro też jest dzień dziś boli, dziś nie warto, może się zabliźni ale jutro? jutro? jutro będzie?... NOWA MIŁÓŚĆ \"nie warto było, kochać na nowo\"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
potem co... \"milosc to jak wiecznosc bez przedtem i potem\"- Twardowski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I_r_i_s
Szczerze, to nie rozumiem dlaczego od was odchodzą...:/ Może jesteście za dobrzy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak aniablue... Ona (miłość) była, jest i BĘDZIE nie odrzucam jej, nie tracę chwil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przekleta
jest dobre wyjście spać jest dobre wyjście jeść jest dobre wyjście pić wódkę pić papierosy palić kochać żyć tak to wszystko jest dobre wyjście r. wojaczek zawsze pozostaje mi on i jego wiersze. i papieros. dla wojaczka i tego wiersza chyba nigdy nie rzucę palenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
potem co... wiec wedlug Ciebie to zycie jest do d...py czy nie??:) bo w sumie juz nie wiem tyle w Tobie wiary w lepsze jutro... --------------------------------------------------------------------- opieram me ciezkie powieki na twojej dloni powieki ciezkie od nocy samotnej bez ciebie ... schowam sie - schowam sie do kieszeni mojego przemoklego plaszcza a kiedy przyjdzie zima zamarzne w nim - z nim wiosna przyjdzie beze mnie -------------------------------------------------------------------

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iris... I to jest pytanie Dlaczego Dlaczego odchodzą, bo boją się miłości miłości prawdziwej bez skazy, bez zazdrości tej jednej jedynej, w tłumie ona jest, ale strach strach przed nią przeraża przeraża do tego stopnia, że odchodzą bezwolnie do innej innej łatwiejszej nieprawdziwej może też się boją ale czyż można bać sie miłości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×