Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cacharelll

Mamy siedzące w domu z dziecmi

Polecane posty

A co do schodów, to też po nich biegam i nic. Waga stanęła na +6kg i ani drgnie. To znaczy, drga +1kg, -1kg. Może w moim wieku już tak zostanie. Po Gosi po 10 miesiącach karmienia byłam jak szprycha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WIOSNA!!! Widzę, że tylko ja mam ochotę gadać. Słoneczko pięknie świeci, a mój mąż z Gosią odśnieża właśnie podjazd. Jak na pierwszy dzień wiosny przystało:-D. Wczoraj zrobiłyśmy z Gosią marzannę. Może to coś pomoże. Dzisiaj ją spalimy i wrzucimy do rzeki:-). Idę dzisiaj na szczepienie z Alą. Mam nadzieję że nie będzie długo płakała. Pozdrawiam wszystkie. Miłego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkie mamy i ich pociechy :)Czytam was od samego początku ,ale pomyślałam że 101 post to tak jagby 1 :) również jestem mamą \"siedzącą\" w domku z dziećmi ,ale nie ubolewam nad tym ,kilka razy już wybierałam się do pracy ,ale zawsze wychodziły z tego nici...A to opieki brak ,lub nie taka ,a to dom zaniedbany... i zawsze moje kochanie znalazło powód aby wyperswadować mi pracę poza domem. Zwłaszcza że on ma \"nienormowane\" godziny pracy ,zdaża się że jest od 5.00 do 22 poza domem i wtedy dzieciaki wogóle nie widzą rodziców. A mamy ich narazie dwoje :) synek 8 lat ,córcia 5.5 roku.Narazie ,bo niedługo ,w sierpinu powiększy nam się rodzinka :) I mam nadzieję że jutro (usg),będę wiedziała kto do nas dołączy :) Grudniowa mama jesteś z lutówek? śledziłam ten topik ,ponieważ koleżanka miała termin na koniec lutego/początek marca . jeśli tak ,to Cię podziwiam :) Pozdrawiam i mam nadzieję że przyjmiecie mnie do swojego grona ,Agucha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sorki za byka \"jakby\" oczywiście :) Wiosna...Dziś u mnie świeci słoneczko i tego szarego g....a jest coraz mniej :) Mam nadzieję że niedługo zwalimy te grube kurty i inne pantalony ,a coniektóre z nas będą mogy pochwalić się już brzuszkami :) Jeśli chodzi o porody ,to oba miałam naturalne i mam nadzieję że ten również będzie taki . Ból się bardzo szybko zapomina ,zwłaszcza że wiadomo że \"niedługo\" się skończy , a radość ...jest nie do opisania :) Cieszę się że jeszcze raz będzie mi dane tego doświadczyć. Agucha :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja również witam wszystkich z samego rana. Niestety u mnie wiosny nie widać, jest szaro i ponuro i właśnie przeczytałam w onecie, że ciepełko będzie dopiero w maju..... Witamy Aguche!Fajnie, że jesteś w ciąży, ja swoją bardzo miło wspominam i też już bym chciała znów, ale moja córcia ma dopiero roczek i mamy zamiar poczekać jeszcze kilka miesięcy (tak, żeby np. urodzić jej rodzeństwo ok. drugich urodzin).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agula32
Witam wszystkie mamy!A u mnie dzisiaj jest piękna wiosenna pogoda.Chce się żyć.Agula-Bardzo ci zazdroszczę i podziwiam zarazem,gdyby nie mój strach przed porodem to pewnie już byłabym w ciąży ale boję się również tego że czym będę starsza tym gorsze perspektywy na znalezienie pracy.Ale z drugiej strony fajnie by było mieć w domu dziewuszkę,jak pomyślę że moje chłopaki kiedyś pójdą za żonami a ja zostanę sama to ciarki mi po plecach przechodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc Dziewczyny! Witam z rana.U mnie sloneczko pieknie swieci!Zaraz wyskakuje na spacer z moja gromadka. Jesli chodzi o plec to umne tez ciąza jedna i druga byly niespodzianka,wiec nie wiem,kiedy zaszlam w ciaze. Ja tez usiluje zaszczepic moje dzieci od tygodnia i caly czas nie ma miejsca.To jest doslownie paranoja.Rejestracja telefoniczna jest od 7 30 .Raz zadzwonilam o 7 18 i pani w recepcji powiedziala mi,ze musze dzwonic od 7 30,zeby bylo sprawiedliwie,bo sa tylko 4 miejsca.No i sie nie zalapalam.Drugi raz bylo tylko 1 miejsce,a ja mam blizniaki,wiec znowu nic.Wczoraj w ogole nie dodzwonilam sie non stop zajete.Moja lekarka przyjmuje na dzieciach zdrowych 3 razy w tygodniu po godzince(4 miejsca).To doslownie skandal!Acha,nie mozna sie rejestrowac z gory!Jestem tak wsciekla,ze w czwartek nawet nie dzwonie tylko jade do przychodni i nie wyjde poki mi dzieci nie zaszczepia.Pojde do kierownika przychodni i powiem mu co mysle o tym.Ale juz sie podladowalam jak o tym pisze,jestem wsciekla,szlag mnie trafia .Napisze wam w czwartek jak poszlo. Milego dnia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gratuluje Agula30! Ten okres po urodzeniu dziecka jest niepowtarzalny,tyle emocji.Juz za niedlugo cie to czeka.Ja po urodzeniu bliznakow patrzalam na nie szczesliwa ,wzruszona i tak z lezka w oku myslalam sobie,ze przezywam to juz ostatni raz. Chociaz kto wie... Moja ania zrobila taki bajzel w domu,jak sobie pomysle jak trojka zacznie rzadzic co to bedzie.Biore sie za ukladanie i na dwor zmykam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agula32
Jestem zszokowana tym że nie można u was spokojnie dzieci zaszczepić?Jakieś numerki?Dlaczego są takie ograniczenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja się nie dziwię. Ta cała paranoja w dzisiejszej służbie zdrowia... Choć ja na szczęście nie mam takich problemów. W naszym ośrodku zdrowia nie ma żadnych kolejek, ani numerków, ale i dzieci jest mniej. (jestem z małej miejscowości)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam juz siły a na ćwiczenia wogole mała spała niespokojnie przez całą noc od 6 juz nie chciała mojej piersi i szalała płacz w niebogłosy- była głodna w koncu o 9.30 odciagnełam sobie pokarm i zjadła z butelki teraz jakos ja uspiłam zaczynam sie zastanwiac czy rzeczywiscie ma jakies bakterie ale kiedys juz tak miałam podawałam jej leki w butelce i póxniej nie chciała piersi i darła sie pół dnia. u nas ze szczepieniami tez nie jest źle odrazu sie umawiam i ide tylko że my dajemy małej te szczepionki skojarzone wiec trzeba je pierw kupic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka! Ja tez daje szczepionki skojarzone,ale dostac sie do lekarza graniczy z cudem.Chce w czwartek porozmawiac z kierownikiem przychodni dlaczego bedac na szczepieniu nie moge sie od razu zapisac na nastepne za 6 tygodni.Obiecuje dziewczyny,ze jak nie uda sie dogadac to zrobie tam ostry raban!zadzwonie z tym problemem gdzie sie da,do gazety,izby lekarskiej...Mam tam swietną pediatre,nie chcialabym jej zmieniac, to nie jej wina,ze dostaje tak mało godzin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ala zaszczepiona, marzanna utopiona, słoneczko świeci, Gosia po długim spacerze śpi, Ala po długim spacerze wyspana. Będzie dobrze!:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie dzisiaj ciezki dzien.Jedno zaczyna marudzic,za chwile drugie,trzecie załapuje,a ja \"wyrabiam muskuły\" i nosze na zmiane(tylko rąk brakuje).Mam nadzieje,ze w nocy sie zlitują i dadza troche odpocząc. Zaraz kapiel dzieciakow i klade ich spac.Jak uda mi sie cała ferajne uspic to robię sobie kąpiel,duzo piany,do tego herbatka pod ręką i wylegiwanko-mój ulubiony wieczorny relaks. Zyczę Wam dziewczyny dobrej nocki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hi hi,no i była kapiel,ale ze starsza w wannie i 2-osobową publicznoscia w fotelikach.Teraz juz spia,co za ulga!Kłade sie spac,bo kto wie ile bedzie mi dane pospac.Dobranoc mamuski!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skąd ja znam takie kąpiele. Tyle że publiczność jednoosobowa:-). Albo bieganie w ręczniku, ociekając wodą, do przebudzonej, ryczącej Ali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak miło piszecie o tych kapielach :))) wyobrazam sobie jak moje bedzie juz wieksza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No, dziś jakoś wstałam wyspana. Mała w nocy tylko raz chciała się przytulić i nawet rano gawędziła sama w łóżeczku i poczekała grzecznie, aż rodzice się obudzą. Może coś jeszcze z niej wyrośnie . Wczoraj wierczorem natomiast miałam niezły cyrk. Akurat dwie osoby koniecznie chciało ze mną pogadać na gg, chciałam im tylko odpisać, że narazie pora kolacji, gdy mój urwisek dobrał się do talerza i musiałam zmywać keczup z niej, fotela i podłogi. Oby więcej takich zabaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc dziewczynki! Ja od godziny na nogach,ale wyspana!!! Zaraz jadę dowiedziec sie o przedszkole dla ani,chcialabym ja prowadzac(o ile to bedzie mozliwe)na jakies 3 godzinki dziennie. Następny punkt dnia to odbior becikowego(nareszcie!)Moze pozniej jakies fajne zakupki...szkoda tylko,ze wozek blizniaczy do samochodu mi sie nie miesci,z fotelikami w rekach ciezko sie po sklepach poruszac. Po 8 wyjade,czekam az minie najwiekszy korek. Tak,te wspolne kapiele maja swoj urok.Moja ania zawsze myje mi głowe,bawi sie,ze to ona jest mamusią. Miłego dnia wszystkim!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosia też mnie myje. Tyle, że ona bawi się w fryzjerkę. I ostatnio to mnie już głowa bolała od tego ciągłego namydlania i czesania:-). Becikowe dostałam już dawno. Chyba, bo na konto. Jako, że mam ciągle debet na koncie po budowie, to becikowe jedynie go na chwilę zmniejszyło. A na becikowe załapałam się fuksem, bo urodziłam 9 listopada, a od tego dnia wypłacali:-D. Po trzech dniach wywoływania porodu, chociaż jeden pożytek z opóźnienia. Hi, hi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cacharelll. Co do tego przedszkola dla małej, to odradzam o tej porze roku. Moja Gosia cały czas w domu. Idzie na dwa dni do przedszkola i znowu chora. W grupie z trzydzieściorga dzieci, chodzi czworo, pięcioro, a i tak ostatnio się zaraziła po jednym dniu. Lekarka radzi, żeby przeczekać do maja, gdy choroby się skończą. Wiem jak ciężko zająć się młodszymi, gdy starsza szaleje i też potrzebuje opieki, ale jeszcze gorzej mieć w domu chore dziecko i stresować się, że zarazi młodsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam nasza troche za malutka na wspólne kapiele uciekam bo mam sterte prasowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej asiulek27! Właśnie obejrzałam zdjęcia Martynki. Śliczny bobasek!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rybka 76
Hej byłam trochę przeziębiona ale już lepiej przestałam kichać za to wyskoczyło mi ogromne zimno. Ja mam już 4 tygodnie do porodu i jest mi już trochę ciężko ztym brzuszkiem,ale mam nadzieje że szybciutko zleci tymbardziej że ciągle jest coś do załatwienia. Moja starsza córka jest już samodzielna więc nie na pewno wiele mi póżniej pomoże ,ale z nią też muszę trochę pojeżdzić po lekarzach.Teraz mamy badania ogólne do zrobienia,a póżniej jeszcze muszę kontrolnie do kardiologa bo bardzo szybko się męczy przy ćwiczeniach.Dwa razy w tygodniu jeżdzimy teź na gimnastykę korekcyjną ,albo w domu musimy ćwiczyć więc jak urodzę będe miała większą mobilizacje do ćwiczeń. Mam pytanko do mam z niemowlakami co to są szczepionki skojarzone i jakie szczepienia robiłyście dodatkowo niemowlakom w pierwszym roku życia. Dzięuję też za informacje na temat Euphorbium cieszy mnie to że można go stosować u niemowlaków bo mam do niego już pewne zaufanie.Ale się rozpisałam. Pozdrawiam i idę robić obiadek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiem z własnego doświadczenia szczepionki skojarzone to np. 5 w jednej lub 6 w jednej czyli mniej razy kuje sie dziecko mówi sie że sa bezpieczniejsze dla dziecka moja mała miała dwa razy i za każdym razem ani nie goraczkowała ani nic odsyłam do artykułu http://www.gsk.com.pl/media/index.php?id=24&aid=149 my stosujemy 5 w 1 kosztuje 110 zł trzy razy bedzie podawana za każda 110 zł a wiem ze 6 w 1 kosztuje 180 zł szczepionki skojarzone – poliwalentne – czyli takie, które w jednej strzykawce zawierają antygeny (niezakaźne cząstki wirusów lub bakterii) kilku drobnoustrojów chroniące jednocześnie przed kilkoma chorobami. W jednej strzykawce może być pięć, a nawet sześć szczepionek. Niewątpliwą zaletą szczepionek skojarzonych jest ograniczenie liczby wykonywanych wkłuć – zamiast dwóch, czy trzech zastrzyków podczas jednej wizyty u pediatry, wykonuje się jeden, co ma szczególne znaczenie w przypadku najmłodszych dzieci. Szczepionka skojarzona „5w1” chroni przed: błonicą, tężcem, krztuścem, polio oraz Hib. Szczepionka skojarzona „6w1” chroni przed: błonicą, tężcem, krztuścem, polio, WZW B oraz Hib. na tej stornce co podałam pisze troche wiecej. polecam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rybka 76 na zimno czyli opryszczke dla kobiet w Cciazy najlepszy sonol kosztuje ok 3 zł a pomaga sama stosowałam i teraz tez juz nie kupuje zadnych zowiraxów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×