Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kuchnia

Nasza kuchnia na kawkę

Polecane posty

Inka, gratuluję mądrej dentystki :) Dobrze, że sie odezwałaś, bo myślałam, ze na nasz topik na amen zdechł. No własnie naucielka tylko jedna, a wszystkie zamilkły, gzie jesteście, co? Ehhh.... dziewczyny, jak tu w miarę szybko schudnąć? Z końcem listoada lub poczatkiem grudnia lecę na Kubę, wiec powinnam jakoś sensownie wygladać, nie uważacie? Pytanie tylko jak to zrobić. Wiem, wiem powinnam ćwiczyć, ale... Buziaczki, odezwijcie sie czasami, bo ciagle sie zastanawiam co u Was. Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dbam o figurę, spaceruję dużo ze swoim psem, marsz dobrze robi. W domu można ćwiczyć bez wysiłku, tylko trzeba systematycznie.:) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na długie spacery z psami też chodzę, jeżdżę też na rowerze. Czasami poćwiczę na atlasie. No i żeby nie było... nie objadam się, raczej zdrowo się odżywiam. Ale zauważyłam, że jednak w moim wieku metabolizm już nie taki jak kiedyś :P No i na dodatek tego czasu mam mniej niż myślałam. Wczoraj córka zakomunikowała przez telefon: "Mamuś nie planuj sobie nic między 22 a 29 września, bo z okazji urodzin zafundowałam wam wyjazd do Egiptu" Przecież to za tydzień! Ciesze się, ale kompletnie nie jestem przygotowana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A moja córka na razie zakomunikowała, że juz za 4 lata będzie mieć 18nastkę ;) Ech, Malinka, zazdroszczę Ci... Nie odchudzaj się przed Egiptem, odchudzaj się PO.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malino też mam nadwagę:), trochę schudłam, uwierz w siebie, nie musimy wyglądać jak modelki na okładkach, ważne jest zdrowie i samopoczucie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny:) coraz rzadziej tu bywam,ale podczytuję. Myslę o zmianie pracy,bo ta juz dosłownie mi zbrzydła,ze wzgledu na szefa,któremu wiecznie nic nie pasuje.Wiecznie jakieś zamiany,nic sobie nie mogę zaplanować,bo ciagle ta praca. Wiecie co mi powiedział ostatnio jak nie odbieralam od niego tel.bo bylam w domu i po prostu nie zamierzałam go odebrać.W końcu jednak oddzwoniłam,bo pomyslałam,że cos sie może stało,a on na to:no chyba bym cię zabił,gdybyś się nie odezwała. To juz szczyt. To,że jest szefem nie daje mu prawa żeby ludzmi pomiatać,prawda? Najwyżej skończę na zasiłku dloa bezrobotnych;) Malinka już wróciłaś?Opowiadaj jak było. Pozdrawiam Was wszystkie. Pa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dunia27
Malinko 100 lat:* i buziaki dla reszty:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochane dziewczyny! Jestem wreszcie! :) Po pierwsze baaardzo dziekuję za życzenia :) A sms zupełnie połozył mnie na łopatki :) W Egipcie było rewelacyjnie!!! Mielismy maski i płetwy do nurkowania, a hotel położony przy rafie koralowej, więc same wiecie, prawie całe dnie w wodzie. No i Inka miałaś racje z tym odchudzaniem. Pomimo mega obżarstwa (allinclusiv:P) "coś" mi w organiźmie przeskoczyło i waga spada. Dziewczyny, zeby wszystko było jasne, nie mam jakiś zapędów w kierunku figury modelki, jestem w tym wieku, kiedy juz akceptuje sie swoje niedoskonałości, tyle tylko, że po pierwsze lepiej sie czuję, gdy jest mnie nieco mniej, a po drugie ciuchy tez nieco lepiej wygladaja, gdzy nie sa zbyt opięte, nie sadzicie? Powrót do rzeczywistości był jednak okrutny. Przywitał nas deszcz i zimno. Różnica temperatur ok 30 st. brrrr... Gdzie my mieszkamy? No i niestety realia... praca, praca, praca... Ale za to znam juz date wylotu na Kubę. Więc byle do 5 grudnia :) :) :) Buziaki dla wszystkich !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malino:), fajnie mialaś, nie miałabym odwagi nurkować, nie umiem pływać, ale chciałabym zobaczyć ten piękny , bogaty świat wodny. Pozdrawiam.🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem, jestem, tylko bardzo zabiegana :( Szybko Wam doniosę,że pod naszą opiekę trafił kolejny koń. 20 letnia klacz, bardzo zabiedzona, chuda, ledwo trzymająca się na nogach, którą w tym wieku jeszcze ktoś śmiał zmuszać do porodu. Ale teraz po odstawieniu źrebaka, mam nadzieję,że ją odżywimy i spokojnie u nas jeszcze pomieszka parę lat :D No i bez przerwy biegam na konferencję o dopalaczach :( Tak sobie nieraz myślę, że ten cały szum spowodował tyle,że po dopalacze zaczynają sięgać dzieciaki, które do tej pory nie miały pojęcia,że coś takiego istnieje. Rząd niechcący zrobił tanią reklamę. Co z tego,że sklepy pozamykali, jak na każdym wisi nr telefonu kontaktowego? I to jest legalne, bo właściciel tłumaczy,że skupuje również różne rzeczy od kolekcjonerów i musi mieć z nimi kontakt :(:( To jest wszystko jakieś nienormalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też jestem i tez zabiegana. Ale obiecuję że się zbiorę i napiszę co u mnie. Malinka, strasznie Ci zazdroszczę tego Egiptu!!! Inka, mam ochote się przejechac kiedyś na takim koniu. Tylko dla mnie to chyba kucyk bardziej:-) bo sie boje wysokości. Buziaki dla wszystkich!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ło matko! Tyle mnie nie było! Tyle się działo! Musiałam sięgnąć do wpisów z lipca!! Malinka, co za fantastyczne opisy Ukrainy, Lwowa i wesela, dziękuję! Czytałam z ogromnym zainteresowaniem i jeszcze bym chętnie posłuchała! A Twoja córka to po prostu jest na medal! Wycieczkę do Egiptu rodzicom sprawić z okazji urodzin mamy. A ja mojej Mamie korale kupiłam!:) No nic, też się cieszyła, a w Egipcie pewnie by jej było za gorąco, raz zresztą byli, choć nie w prezencie od córki:) Cieszę się Twoim szczęściem, Kochana! A dostałaś mojego esa z życzeniami? No i teraz czekasz na Kubę:) Dziewczynki, strasznie się za naszą Kuchnią stęskniłam i cieszę się, że już jestem i liczę, że powolutku wszystkie zaczniemy częściej znowu do siebie pisać. Przeprowadziłam się 3miesiące temu do mojej koleżanki z pracy, bo brak neta od maja praktycznie, doprowadzał mnie do białej gorączki! Teraz już neta mam i powolutku odkopuję się z zaległości korespondencyjnych. A było tego mnóstwo, możecie sobie wyobrazić, od maja! Dziś jestem w domu, bo się przeziębiłam i wysłali mnie wczoraj rano z pracy do domu, bo niewyraźnie wyglądałam. Wczoraj odpoczywałam z książką w łóżku, a dziś od rana zasiadłam z laptopem na kolanach i piszę maile. I z całego serca się cieszę, że wreszcie się zmobilizowałam, poczytałam o Waszym lecie i jestem, Kochane, jestem! I będę pisać, tym razem już na pewno, bo mam neta i choć na kablu i nie włączam go każdego dnia, to najważniejsze, że będę sprawdzać, co napisałyście. Inka, jak się zakończyła sprawa tych dopalaczy? Liznęłam temat, gdy byłam w Polsce w październiku czy we wrześniu załatwiać nowy dowód i paszport-przyjaciółka mi opowiadała o całej sprawie, ale nie mam pojęcia, jak to się dalej potoczyło. Ty jako nauczycielka żywo jesteś tym zainteresowana. Ja zawsze tak sobie myślę, że jak media rozkręcają tego typu afery, to w gruncie rzeczy robią darmową reklamę, tak jak napisałaś. Jesteś niesamowita, że przygarnęłaś kolejną pokrzywdzoną przez los duszę do Waszej rodziny! Mam dla Ciebie całe morze respektu i przepełnia mnie radość, że tacy ludzie jak Ty są i że mają dzieci, którym przekazują miłość do zwierząt. Jako wegetarianka od 12 lat sama strasznie zabiegam o większą świadomość wśród ludzi, ale i tak bestialstwa się do końca nie wytępi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piszę w odcinkach, jak Malina, żeby mi nie ucieło czy nie zniknęło:) Każda z nas chyba zna to uczucie, jak się napisze stronę tekstu i nagle znika. Ja miałam to kilka razy wciągu tych lat naszej przyjaźni i dobrze, że nikt nie słyszał moich przekleństw:) Agripa, i co? Zmieniasz pracę? Trzymam kciuki, jeśli postanowisz, że tak! Twój szef brzmi jak totalny bęcwał! Aniu, napisz, co tam u Was! Dunia, malinobrania się już chyba skończyły, co? Daj znać, jak Ci się żyje i mamuje Twojemu przystojnemu synkowi, którego zdjęcia oglądam sobie czasem na nk. A tak a propos zdjęć, to Ty zawsze wyglądasz niesamowicie! Ślicznie! A co z Twoją szkołą? U mnie wszytko świetnie. Po przeprowadzce mi lepiej, bo i neta mam i mi tu cieplej. Dobrze mi było w tamtym mieszkaniu, było dla mnie symboliczne, ale to jednak było mieszkanie z obcymi, itd. Teraz mieszkam z ukochaną koleżanką z pracy - Haley i jest nam tu b. dobrze. Do tego mieszkają z nami moje 2 świnki - Bert i Ernie, chomik Pickles oraz chomik, którego kupiłam Haley na 36 ur. we wrześniu -Billy:) Wesoło. Za tydzień przylatują do mnie moje dwie przyjaciółki, z czego moja najlepsza przyjaciółka Ania jest w 3 m-cu ciąży, więc będzie wesoło:) Jestem już po rozwodzie, to pewnie pisałam. Musiałam dwa razy latać do Pl załatwiać dowód i paszport, bo w naszym pięknym kraju nie można tych dokumentów załatwić przez Internet. Zużyłam na to wszystko większość mojego urlopu do następnego sierpnia, ale przynajmniej jest załatwione i wróciłam do panieńskiego nazwiska. Urodziny udały się fantastycznie! Najlepsze urodziny w życiu! Brighton jest wspaniałe! Ogólnie wszystko u mnie dobrze, tylko trochę stresów w pracy, bo po pierwsze mamy koordynatorkę małpę i taką fałszywą małą żmijkę (ok 62 lata ma, a kłamie w żywe oczy, szok!), a po drugie może czytałyście w gazetach pl, że dużo zmian się szykuje i cięć budżetowych w social services, a ja dla państwówki właśnie pracuję. Ale trzeba robić swoje, cieszyć się, że się ma pracę, zwolnić mnie nie będą mogli tak sami z siebie, bo tutaj tak nie ma, a do tego od dawna jestem zapisana do 'związków', więc trzeba po prostu pracować, nie martwić się i zobaczyć, co życie przyniesie. Dziewczynki, strasznie się cieszę, że wreszcie popisałam i poczytałam, co u Was! No i czekam na wieści od Was:) Ściskam Was wszystkie mocno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aaa, jeszcze jedna rzecz, bo Malinka pisałaś o chudnięcie. Ja zawsze powtarzam, że dla mnie najlepszą rzeczą było przejście na jedzenie na małych talerzach, serio, to działa. Połóżcie sobie tę samą porcję obiadową na dużym, a potem na małym talerzyku. Na małym ta sama porcja wyda się większa, a czasem aż za duża i coś okładam na nast. dzień albo wywalam, bo lepiej wywalić niż zjeść i żeby w biodra szło:) Moja Mama nie mogła schudnąć od lat, aż się teraz 2 m-ce temu zawzięła, zapisała do znanej w Gd. dietetyczki i wyobraźcie sobie, że już zrzuciła 11 kg! Jestem z niej taka dumna, że hej! I nie mogę się doczekać, aż ją w Święta zobaczę! Ale zawzięła się uparcie i nie złamała się w niczym, wszystkie produkty ważyła, wyeliminowała to, co doktor kazała, była niezłomna, nadal jest, bo jeszcze jej kilka kg zostało. Jak ją widziałam w październiku, to już wyglądała extra! ona jest szczęściara, bo ona nigdy gruba nie jest, nie wygląda na 'grubą', bo ma super długie szczupłe nogi, ładne ramiona. Tylko duży biust i trochę brzuch, a teraz już to poleciało, więc będę mieć Mamę-laskę:) Najważniejsze, że od razu jest szczęśliwsza, a także, że to od razu 11kg mniej na jej nowe biodro i na to drugie, jej własne, którego ona bardzo nie chciałaby musieć wymieniać. Stąd ta dieta i upór. Tak się cieszę! Malinko, daj znać, jak tam z wagą u Ciebie. Buziaki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikt nic nie pisze, to ja znowu się odzywam:) Piątek w pracy mi przeleciał w miarę szybko. Mamy w pracy sporo zmian i stresów i tę okropną koordynatorkę, więc nie pracuje się tak miło, jak wcześniej, ale nadal nie ma co narzekać. Trzeba robić swoje i uodparniać się na głupotę ludzką. Nie poszłam dziś na imprezę, choć przeważnie w piątki chodzę. Jutro za to mam wielką babską posiadówę u koleżanki. Co prawda chipsy, które kupiłam na jutro, dziś spontanicznie zjadłam przy filmie (a fee! Nigdy mi się to nie zdarza, ale się stało:) ). Jutro kupię drugą paczkę i postaram się jej u Wioli nie tknąć:) A w niedzielę słodkie leniuchowanie mam nadzieję. W środę przylatują na kilka dni moje 2 przyjaciółki. Nie mogę się już doczekać! A co Wy robicie w ten weekend? A wiecie, że ja się tak sprężyłam w tym roku, że prezenty świąteczne zaczęłam kupować w połowie sierpnia i w związku z tym już wszystko mam:) I tony tego jak co roku. Większość już w październiku przewiozłam do Pl:) Niezła jestem, co?:) Może się w tym roku dzięki temu wyrobię i nie będę biegać po sklepach w te ostatnie koszmarne grudniowe weekendy:) Buziaki, Kochane! Udanej soboty! cmok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brydziu :) Jak spędzam weekend, to zależy od pogody, jak jest ciepło, jadę z rodziną do lasu, gdy jest deszcz, siedzę w domu, czytam , oglądam telewizję. Rozmawiam z siostrą przez skype. Miłego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Słowiczko! Widzę, że tylko my zaglądamy do Kuchni:) Mam nadzieję, że miałaś udany weekend. A jak reszta z Was, dziewczyny? Ja wczoraj na 2 imprezach i wróciłam do domu o 4 i bez głosu, mimo że jakoś nie szalałam. Ale to od fajek. Ostatnio coraz gorzej je znoszę, a ciągle znajduję dobre preteksty, żeby jeszcze nie rzucać. Rzucę znowu w końcu, ale jeszcze nie wiem kiedy. Dziś leniuchuję sobie na całego, uwielbiam takie leniwe niedziele. A niedługo będę oglądać swój ulubiony program-jedyną rzecz, którą oglądam w tv - Xfactora, to taki ang. Idol, ale na takim wielkim poziomie, oni tu szaleją na punkcie tego show. Każda sobota i niedziela przez kilka miesięcy do Świąt:) Uwielbiam i głosuję na swoich ulubieńców. Wolę nie widzieć rachunku za komórkę za ten m-ąc:) Udanego początku tygodnia, Dziewczynki! Buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Brydziu :) , dziękuję , dobrze spędziłam, w niedzielę poszłam na wystawę minerałów, lubię oglądać kamyczki, skałki, wisiorki, kolczyki, naszyjniki, bursztyn, sprzedawali również mydła , olejki, szampon. To mi poprawia nastrój, kupiłam niebieski kamyczek i serduszko bursztynowe, dużo kosztuje, nawet malutkie miały wielkie ceny. Miłego dnia .🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Was kochane. Przyznaję dawno mnie nie bylo, ale jak wiecie, mam co robić ;) Konisia z dnia na dzień lepsza, był weterynarz, na szczęście nie jest chora, tylko zabiedzona. A weekend spędziłam na wprowadzaniu danych maturzystów do systemu :( Idiotyczna robota. Ja też kocham kamyczki i naturalne świecidełka :) Staram się jednak nie kupować ich dużo, bo nie jestem osoba biżuteryjną, zawsze coś mi przeszkadza, więc co kupię to i tak latami leży w szafie. Na szczęście Młoda lubi takie rzeczy, więc jest komu przekazać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć:) Brydzia jak napisze,to jest co poczytać:) Ja dziś zaszalałam i obcięłam swoje długie włosy tak do ramion. Czuję się jakaś inna;)ale jest ok:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agripa, zapodaj fotkę z krótszymi włosami! Ja też ostatnio podcięłam, ale długich włosów, to ja nigdy nie miałam. Takich naprawdę długich, bo moje to cienizna. Ineczko, cieszę się strasznie, że konisia lepiej. A co tam u pozostałego zwierzyńca? Jak się mają wszystkie psy, koty i konie?:) Co do biżuterii, to ja najb. kocham kolczyki i odkąd moja przyjaciółka (która przylatuje do mnie za już dwa dni!!!! Umieram i nie mogę się po prostu doczekać!) zaczęła produkować własne obłędne kolczyki, to już praktycznie innych nie noszę. Mam już 55 par od niej i około 50 moich własnych. Wybranie pary rano zajmuje mi z 10 minut:) A co do biżuterii na dekolcie, to w sierpniu z okazji własnych urodzin, rozwiązałam problem naszyjników i wisiorków, robiąc sobie 4 kolczyki na obojczykach - po 2 z każdej strony - i mam biżuterię każdego dnia:) i nic innego nie muszę już nosić. Jak mnie któraś ma na nk, to w moich zdjęciach z urodzin możecie się dopatrzeć, jak to wygląda:) Razem wszystkich kolczyków mam 26:) na 30 urodziny zaszalałam i 6 sobie walnęłam, ale plan był inny:) Tzn. w ogóle nie było takiego planu kolczykowego, bo ja zawsze spontanicznie robię te piercingi:) Tylko język był tak naprawdę poważnie planowany:) Pozostałe 25 to spontan:) Lecę pisać maila do moich dziewczyn, żeby im objaśnić lotnisko. Dadzą radę, po ang. gadają, ale zawsze miło jest mieć trochę dodatkowych informacji. Udanego tygodnia, Dziewczynki! Buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry.:) Kiedyś oglądałam program o złym traktowaniu koni, był wstrząsający :(, te biedne zwierzęta żyły w okropnych warunkach, bardzo chude, chore. Niektóre zamarznięte na śniegu, nie rozumiem okrucieństwa ludzi, to są żywe stworzenia, czują tak samo jak my, potrzebują miłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×