Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Gość Ewa 100
Bardzo się mylisz guzek oksyfilny to nie zaraz rak!!! Tylko 25% może się okazać że to rak .Więc naprawde bez paniki. A wiem co mówie bo sama miałam guzka oksyfilnego.Pozdrawiam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale jezeli mam co 2 miesiące robic biopsje to sie wykończę... W dodatku mam nieprawidłowe pole widzenia i skierowanie na rezonans magnetyczny głowy... Czy twój guzek oksyfilny został wycięty/ jakie było leczenie? Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Princessity.Będe w czwartek w szpitalu na wizycie u chirurga więc będe trzymać kciuki,ale napewno wszystko będzie dobrze,bądż dobrej myśli.Serdecznie pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa 100
Hej. Do fiordaliso : Tak 22.01 miałam operacje. Wycięli mi prawy płat tarczycy gdzie był 1 guzek oraz minimalnie lewego gdzie był 2 guzek. Badź dobrej myśli napewno to tylko guzek oksyfilny - Ale też go trzeba wyciąć. Pozdrawiam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa 100
Leczenia nie było. W tej chwili biore hormony z uwagi na brak połowy tarczycy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam woiele guzków ale jeden z nich jest oksyfilny... dlaczego więc moja lekarz nie mówi nic o operacji...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aga-ma
Ja jestem w Wrocławia :) Ale od początku. Śledzę forum od kilkunastu dni (choć czuję się jakbym podsłuchiwała) i zbierałam się, żeby się odezwać. 29 stycznia korzystając ze zwolnienia na błahą choć uciążliwą chorobę Giberta skorzystałam i umówiłam się na usg jamy brzusznej i piersi - tak kontrolnie. Radiolog miał chwilę czasu więc poprosiłam jeszcze o usg szyi (nie myślałam przez sekundę o tarczycy) - i szok. Prawy płat - guz niejednorodny 57x25x32, lewy płat guz mniejszy i w cholerę torbieli. Jestem chuda, więc sam radiolog stwierdził \"gdzie się to pani mieści\", bo z zewnątrz nic nie widać. Poszłam do onko na Hirszfelda, który dał mi namiary na endo (prywatnie), badania - tsh, ft3 i ft4 w normie. Problem w tym, że guz jest zamostkowy, więc u mnie dylematem nie jest \"czy\" wycinać ale czy da się wyciągnąć górą, czy trzeba będzie ciąć mostek. Endo poleciła mi biopsję której wynik miałam po chwili i rtg klatki. Biopsja - guzy koloidowe z treocytami, rtg niejednoznaczne, więc muszę załatwiać tomograf do doprecyzowania lokalizacji. Załatwiłam wszystko w 10 dni, choć kosztowało to trochę. No i zaszczepiłam się od razu na żółtaczkę. Dopiero po tk będę widziała jak i gdzie będą mnie ciąć. Dziewczyny, bardzo dziękuję, że jesteście. Bardzo pomogłyście mi przejść przez pierwszy etap. Trzymajcie się ciepło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nodulus
do janiska: węzły chłonne możesz mieć powiększone z setek powodów, oczywiście jednym z nich mogą być przerzuty nowotworu złośliwego z tarczycy bo ten typ tak ma niestety co wcale nie oznacza, że Ty tak masz. Poproś lekarza również o biopsję węzłów, są słabo unerwione więc to nie boli (niestety najlepsze wyniki daje wycięcie kawałka węzła do laboratorium ale to i tak przy okazji zrobią Ci jeżeli w ogóle zostaniesz skierowana na zabieg związany z tarczycą). Zresztą ból nie ma żadnego znaczenia, trzeba się leczyć i tyle. Głowa do góry :) , miałem najbardziej złośliwego "nowotworka" węzłów: chłoniaka Burkitta i (są wtedy węzły na kilkadziesiąt CENTYMETRÓW i rosną w tydzień wszędzie - szyja, pachwiny, brzuch, atakuje wszystkie narządy, szpik kostny, mózg, układ nerwowy, itd. chyba tylko za przeproszeniem na tyłku go niema ;) , leczenie trwa 4 miesiące chemioterapią dla słonia w izolatce) więc do boju i nie daj się bo tarczyca wcześnie rozpoznana i leczona nie jest zagrożeniem dla życia !!! a to jest najważniejsze. Poza tym najpierw dokładna diagnoza. Myśl pozytywnie i traktuj to serio ale bez stresu. To ostatnie przeszkadza w leczeniu. Trzymam kciuki i daj znać co wyszło z badań. Może będę mógł pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Princessitta
Dziewczyny dzięki za pamięc ! To bardzo miłe ! Jutro się pakuję . Ewa 100 cieszę się że dochodzisz do siebie , dobrze czujesz się po tych tabletkach ? Przytyłas cos ? Nie orientujesz się może czy w wekeendy robią wypisy do domu ? Podejrzewam że w czwartek operacja to kiedy do domu , jak myslisz ? Mam nadzieję że usuną mi jeden płat tarczycy , zresztą to się okaże w trakcie . Jak mi się jeszcze cos przypomni to zapytam . Pozdrawiam was kobietki !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa 100
Witam Raczej nie przytyłam szczególnie.Tak jak pisałam ciutke zaokrąglił mi się brzuszek ale to z nieróbstwa :P No i zimą zawsze troszke przyteje. Tak więc wogóle się tym nie martwie. Myśle że hormony nie wpływają na moją tusze ani na samopoczucie,które jest dobre ( mam nadzieje że się nic nie zmieni).Co do wypisów to chyba idzie wyjść w wekeend tyle że po wypis trzeba będzie przyjechać w poniedziałek.Jedna starsza kobitka po operacji wycięcia guzka piersi wyszła na drugi dzień. A byłam dzisiaj na onkologii. Był już mój wynik - nie miałam raka. Wycięte guzki to guzki oksyfilne, o podłożu gruczolaka czyli nowotwór łagodny.Nie ma więc jodoterapii .Jestem szczęśliwa :D :D :D Wierze że u Was też wszystko się dobrze skończy.Trzeba tylko być dobrej myśli.Ja cały czas myślałam pozytywnie.Co do blizny to lekarz kazał się wstrzymać z maścią jeszcze 2 tygodnie. Czyli po 5 tygodniach od operacji dopiero zacząć smarować,mimo ze rana ładnie się wygoiła.Polecił mi Cepan a jak zapytałam czy nie contractubex - odpowiedział że to jest to samo tyle ze droższe.W aptece to potwierdzili i porównali skład.Jak się okazało w Cepanie jest większa dawka wszystkich składników.I badz tu mądry, całkiem już zgłupiałam co kupić. :O Narazie kazali mi smarować blizne linomagiem.Papatki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiska
Nodulus..przede wszystkim bardzo sie ciesze ,ze Ci sie udało pokonac tego skorupiaka,gratuluje odwagi,ale tez wyobrazam sobie co przeszedłes brrrrrrrrrr,az strach pomyslec,ale masz racje jak trzeba to trzeba,ja mam bardzo słaba odpornosc psychiczna,zaraz wyobrazam sobie najgorsze zło,nie wiem dlaczego ale nie potrafie myslec pozytywnie i to chyba bardziej wykancza niz problem z którym powinnam sie uporac,ale wiem ,ze musze,niema innej opcji.Aktualnie jestem na etapie robienia badan tznpełnej morfologii z ob i hormonów tarczycy wraz z przeciwciałami..wyniki maja byc w srode,Po południu wizyta u endokrynologa z tymi wszystkimi wynikami.Zobacze co powie i dam znac.Bardzo Ci dziekuje za chęc pomocy to wazne dla takiej panikary jak ja.Jeżeli bedzie sytuacja podbramkowa zwróce sie do Ciebie z zapytaniami napewno.Serdecznie pozdrawiam Ciebie i pozostałe uczestniczki tego forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiska
Wszystkim przemiłym Dziewczynkom z tego forum,zycze zdrówka.Wiele juz ma te drogę dochodzenia do zdrowia za soba i jak czytam Wasze posty ciesze sie równiez z Wami,ze juz jesteście po operacjach i widac juz swiatełko w tunelu gdzie na jego koncu jest :Jestem juz zdrowaaaaaaaaaaaa.Pozdrówka dla Wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nodulus
Zero paniki, to nie pomaga :) Dziwi mnie tylko, że endo od razu nie skierował Cię na biopsję bo każda zmiana na tarczycy nadaje się na to, szczególnie jak masz węzły. Ale co endo to obyczaj ;) Badania hormonów lub genetyczne są w zasadzie tylko uzupełnieniem histopatologii a nie na odwrót. No nic, idź do endo i niech Ci da skierowanie na biopsję bo to bardzo ważne, żeby była pełna diagnoza. Nie ma takiego czarodzieja, który na podstawie hormonów powiedział co masz na tarczycy, to jedynie pokazuje jak tarczyca pracuje. Trzymaj się, będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nodulus
Zapomniałem dodać , że biopsja w ogóle nie boli. Czuć mniej niż pobranie krwi z ręki bo igła jest nieprawdopodobnie cienka. Nie żebym był masochistą ale biopsja mnie ubawiła i rozczarowała brakiem bólu :) . Trwa to ok. minuty (dla jednego guzka) i potem trzeba tylko ucisnąć opatrunek na 5 minut, żeby nie było siniaka. Kłują pod usg dlatego tak sprawnie idzie. Mój hematolog śmiał się, że staję się specjalista w znajdowaniu nieistotnych głupot ale sam mnie wysłał przecież na badania kontrolne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiska
Nodulus ja jeszcze nie byłam u endo,to usg zrobiłam sobie sama prywatnie,nie miałam zadnych zalecen od lekarzy zeby cos takiego zrobic.Pozbieram te wyniki ,ktore mam i ide do endo,przynajmniej juz mnie nie bedzie ganiała z morfologia ,czy hormonami.Wiesz te guzki ,które mi tam wyszukali nie zrobiły na mnie az takiego wrazenia złego,bardziej mnie te wezły zmartwiły,bo nie wiem co to znaczyw opisie wezłow symetryczna hypogeniczna warstwa korowa,oraz hypoechogeniczne wneki.Ja zawsze myslałam,ze jak cos nie tak z wezłami to musza w nich byc guzki a tu .nic z tego nie kumam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiska
Sorry zle napisałam......wneki sa hyperechogeniczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nodulus
Sorki, mogłem wcześniej nie doczytać. W węzłach nie ma "guzów". One się po prostu powiększają "puchną" jak poszczególne "sekcje" układu limfatycznego walczą z infekcją. Węzłów nie powiększonych nie widać w usg. Niestety bywa tez tak, że system odpornościowy zamiast ratować przed chorobami ... sam zaczyna chorować bo zaatakował go wirus i mutuje niektóre komórki odpornościowe zyskujące w ten sposób prawie nieśmiertelność a często nieprawdopodobną zdolność do namnażania się poza kontrolą naszych organizmów (czyli po prostu rak). Powiększone węzły bywają też swego rodzaju pułapką m.in. dla komórek nowotworowych które cały czas tworzą się w każdym zdrowym organizmie i są niszczone właśnie przez "pływające" w węzłach leukocyty produkujące przeciwciała niszczące wirusy i nie tylko. Uważa się, że pojedyncze węzły do 10 mm grubości nie wymagają żadnych czynności leczniczych ani badawczych, inaczej jest jeżeli tworzą tzw. konglomeraty (sploty wielu węzłów) lub jest ich wiele pojedynczych w danym miejscu. w 99% przypadków to zawsze oznacza, że organizm z czymś walczy (nie musisz mieć wtedy nawet żadnej gorączki itd.). Węzły nie bolą bo są słabo lub zupełnie nieunerwione. Jedynie czasami możesz je wyczuć dłonią i to tylko w niektórych miejscach (pachwiny, pachy, szyja, barki). Ależ się rozpisałem, już nie przynudzam. Nie martw się. Wszystko będzie OK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiska
Nodulus dzieki za cierpliwosc,w odpowiadaniu.Jak juz bede wiedziec cos konkretnego odezwe sie.To wrecz odwrotnie ja Ci przynudzałam swoimi niezbyt madrymi pytaniami.Miłego wieczoru pa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nodulus
Nazwami określającymi wygląd węzłów się nie przejmuj. To po prostu oznacza, że są one widoczne w usg czy ct. Tylko na podstawie tych badań nikt Ci nie powie dlaczego są powiększone. Trzeba sprawdzić co zawierają fizycznie czyli ... powrót do biopsji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nodulus
Twoje pytania są mądre. Zaznaczam, że nie jestem lekarzem a jedynie na węzłach chłonnych "zęby zjadłem" czego nikomu absolutnie nie życzę. Lepiej poczytać o tym w książkach niż na cokolwiek zachorować :) Mamy na prawdę super lekarzy, dadzą radę więc się nie przejmuj i działaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak myslicie dlaczego mój lekarz mimo, ze mam guzy oksyfilne nic nie mowi o operacji? Dostaje tylko Letrox? Czy powinnam zasięgnąć opinii innego endo? Czy ktos może polecic jakiegos dobrego endokrynologa w Kielcach? ja lecze się u dr. Trzebińskiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Monia31
Do fiordaliso Ja tez mam guzy na tarczycy juz od 7 lat i tez nie kieruja mnie na operacje tylko obserwuja.Przeczytaj mój post kilka stron wczesniej tam opisałam swoja historie choroby.Tez lecze sie w Kielcach,na poczatku u dr.Hureja(bardzo dobry specjalista)a teraz w Swietokrzyskim centrum Onkologii u Dr.Szyska-Skrobot(bardzo miło pani doktor,konkretna)oraz u dr.Hureja,bo czasami bywa na zastepstwie za moja pania endo.Mysle ze powinnas,jak najszybciej postarac sie o skierowanie do Swietokrzyskiego Centrum Onkologii,a jesli własnie juz tam sie leczysz to uwierz mi jestes w dobrych rekach.POzdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa 100
Hej :D Gdy mi z biopsji wyszło że są to guzy oksyfilne, lekarka powiedziała że trzeba je wyciąć. Owszem termin do operacji był dość odległy , gdyż pierwszeństwo mają pacjenci z stwierdzonym rakiem. Może więc warto zasięgnąć informacji u innego edo.pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Princessitta
Ewa 100 tak się cieszę że u ciebie wszystko ok . Nie wiem tylko dlaczego ja ubzdurałam sobie że ty miałas raka papilarnego ? Ja mam w rozpoznaniu - podejrzenie raka brodawkowego . Cieszę się że masz już wszystko za sobą . Ja niespecjalnie się jeszcze stresuję , za parę godzin zacznę się pakowac . Kupiłam sobie ten sok pomidorowy , o którym pisałas . Powiedz mi tak szczerze co gorsze cesarka czy ta tarczyca . Jeżeli dobrze pamiętam to miałas też cesarskie cięcie ? Kobietki , jeżeli już się tu nie pojawię to czekajcie na mnie parę dni i na moje sprawozdanie po zabiegu . Dzięki za wsparcie - kochane jestescie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Princessity.Ja mam takie samo rozpoznanie jak ty,i będe mocno trzymac kciuki za Ciebie żeby wynik był dobry, czekam niecierpliwie na twoje wrażenia bo mnie czeka to samo.Bądż dobrej myśli.Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa 100
Witam Operacja tarczycy to "pikuś" w porównaniu z cesarką. Najtrudniejsza dla mnie obecnie była pierwsza noc po operacji.Bo po cięciu dużo przysypiałam,dawali też środki przeciwbólowe także nie było źle. Ale w nocy nie umiałam spać a na sen nie mogą nic dać (tylko przeciwbólowe zastrzyki) - dźwigać się na łóżku i za mocno obracać nie wolno. Także byle do rana.Bo wtedy już się wstaje i można jeść .Dlatego nic się nie bój, nie jest źle .Zobaczysz szybko Ci to zleci. Bede cały czas myślami z Tobą.Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WITAM PONOWNIE. KILKA STRON WSTECZ PISAŁAM O SOBIE I ZACIEKAWIŁA MNIE INFORMACJA NA JEDNEJ Z OSTASTNICH STRON O DRETWIENIU RAK.CZY TAKA REAKCJA JEST TYLKO PO OPERACJI TARCZYCY .MNIE DRETWIEJA RECE (DLONIE)OD ROKU ALE NIE JESTEM PO OPERACJI CZY MOZE TO MIEC ZWIAZEK Z CHOROBA TARCZYCY?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WOJO
Witajcie, Ja mecze sie z tarczyca od 7 lat. Teraz prowadzi mnie piaty ednokrynolog, ktory nareszcie przejal sie moim samopoczuciem. Moje wyniki krwi sa zawsze dobre ale mam 3 guzy i jestem bez energii, nie mowiac o nerwicy i napadach lekowych. Mieszkam za granica i tutaj samochod jak buty, wszedzie i po wszystko musze jechac. Od pewnego czasu jestem tak wykonczona, ze nie jestem w stanie jezdzic i nic normalnie zrobic. Mam 36 lat i jestem w okrutnym dolku. Ten nowy lekarz stwierdzil, ze wszyskie moje psychiczno-fizyczne objawy pochodza z tarczycy. Polecil operacje, bo na lekach to juz bylam 5 lat i tylko mnie to bardziej wykonczylo. Bede z nim rozmawiac w czwartek, jestem zdecydowana na zabieg. Uwazam, ze jezeli nie czujecie sie dobrze a lekarz mowi Wam, ze nie ma powodu na zabieg czy glebsze badania to zmiencie lekarza. Ja juz wiem, ze tarczyca ma wplyw na caly twoj organizm. Moze Cie zalamc psychicznie i fizycznie, do tego stopnia, ze nie wstaniecie z lozka. Ja mam nadzieje, ze po zabiegu dojde w koncu do siebie. Ciekawi mnie tylko czy ktos z Was ma ataki paniki czy nerwice lekowa lub depresje? Moja jedyna obawa teraz to czy ten zabieg pomoze mi sie tego pozbyc. Co myslicie? Pozdrawiam Wszystkich, wydaje sie, ze bardzo duzo ludzi ma problemy z tarczyca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwia29
witam wszystlich BUNIU nie jestem ekspertem ale jeżeli pijesz większe ilości kawy to być może to jest powodem , przynajmniej tak było u mnie ale kilka tabletek magnezu powinno załatić sprawę , no i oczywiście umiarkowanie z małą czarną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Monia31
Do Wojo Jasne ze tarczyca moze miec wpływ na depresje i zmeczenie,ale skoro Twoje TSH jest w normie to wydaje mi sie ze to nie jest główna przyczyna Twoich stanów.Byc moze za duzo pracujesz,mało spisz,zyjesz w ciagłym stresie itp.Ja tez mam podobny problem co Ty,tez mam guzy,depresje,dopada mnie zmeczenie itd,rozmawiałam z endo i powiedział mi to samo co ja Tobie napisałam,a jeszcze mówił zeby łykac witaminy,magnez itp,Oczywiscie porozmawiaj z endo,moze Twój przypadek jest inny niz mój.POzdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×