Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

laida

...zostańmy przyjaciółmi... komuś się to udało?

Polecane posty

Stokrota, masz rację, o prawdziwych przyjaciół jest bardzo trudno. Zazwyczaj jest w naszym życiu zaledwie kilka takich osób. Chociaż nie wiem, czy w Twoim przypadku warto zaczynać przyjaźń z kimś, kto Cię oszukuje. Przyjaciel to przede wszystkim osoba do której ma się bezgraniczne zaufanie i która nie zawodzi - wg mnie. Podstawą przyjaźni jest, podobnie jak w miłości, zaufanie. Słodziutka, to jest tak, że każdy potrzebuje innych rzeczy, żeby sobie poradzić. Tak samo jak innej ilości czasu. Być może Tobie pomogły szybkie wyjścia ze znajomymi, ja musiałam swoje wypłakać, ktoś inny rzuca się w wir pracy... Pewnie, że jeśli taka rozpacz trwa zbyt długo, to powinni wkroczyć przyjaciele, rodzina. Ciebie podziwiam za to, że idziesz do przodu, nie oglądasz się za siebie. Niestety, rzadko kto tak potrafi. Ja już muszę zacząć budować nową relację, przyjaźń. Trochę wcześniej niż myślałam, ale tak wyszło. Nie jestem do końca przekonana, czy już jestem gotowa na kontakt, spotkanie. Ale może się okazeć że teraz albo nigdy... Trzymajcie kciuki!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stokrota23
nie to nie tak.. dopiero teraz zamierzam iśc do przodu, bo dzis dowiedziałam sie takich rzeczy, ze nie chcę mieć w nim nawet przyjaciela, on na to nie zasługuje juz.. a moze sie wydawać, ze łatwo mi idzie, bo to po prostu tak szybko sie działo i dzieje.. ryczę w poduszkę kilkanaście razy dziennie.. teraz wyjatkowo byłam wczoraj na piffku i dziś bo w tych wieczorach dowiedziałam sie tych niemiłych rzeczy, dzięki którym jednak mi bedzie nieco łatwiej.. do tej pory winiłam siebie.. teraz, z cieżkim sercem muszę przyznać, ze.. nie był mnie wart.. moze kiedyś cos przemyśli jeszcze.. ale teraz, gdy wiem to, co wiem, i gdy wiem, ze nawet teraz mnie okłamuje.. muszę jak najszybciej zapomnieć o tym, jak bardzo to boli..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stokrotka23, pewnie to czego sie dowiedzialas pomoze Ci jakos przejsc przez to wszystko. Jesli sie wie, ze byly nie jest taki cudowny, to latwiej mozna sobie pare rzeczy wytlumaczyc. Tak mi sie wydaje. Mnie sie udaje budowac przyjazn z moim bylym:). Jest naprawde ok. Czasami pogadamy o tym, jak to nam bylo. Generalnie ciesze sie, ze nie zerwalam z nim kontaktu, bo przeciez mam dzieki temu wspanialego przyjaciela. Ciesze sie z tego powodu:). Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo:D. Wiem co mowie Kobitki;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o nieeee.....
a ja właśnie się dowiedziałam że ja i mój były nie możemy być przyjaciółmi bo jemu nadal zależy ( mi trochę też ale jestem już w związku)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słodziutka, jesteś chyba naprawdę silną kobietą :) Tylko tak dalej! Ja muszę Wam powiedzieć, że już w dużym stopniu poradziłam sobie z tą całą sytuacją. Jasne, jest jeszcze żal, ale wspominam to co było z uśmiechem. Nie dołuję się, nie płaczę z tego powodu. Żyję dalej, choć już inaczej. Na nowe znajomości (bliższe) z mężczyznami jeszcze nie mam ochoty, ale znów potrafię się dobrze bawić. I tego życzę wszystkim \"porzuconym\".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O nieeee - zastanawia mnie, czy zależy Tobie na byłym rzeczywiście tylko trochę, czy tak, że myślisz o tym, żeby zerwać ze swoim obecnym chłopakiem. Stawiam, że przemknęło Ci to przez myśl i może nawet zastanawiasz się co zrobić. Pamiętaj, że każdna podjęta decyzja niesie za sobą pozytywy :D. Laida, cieszę się, naprawdę się cieszę, że żyjesz dalej, inaczej, ale do przodu :). To bardzo dobrze, że to co było wspominasz z uśmiechem, myślę, że tak jest najlepiej - pamiętać tylko to, co dobre. Nasze życie składa się z przykrych incydentów, ale przede wszystkim z cudownych chwil, które tylko do nas należą;). Laida, teraz potrafisz się już dobrze bawić, ani się obejrzysz, a otworzysz się na nowe znajomości. Sama nawet nie zauważysz kiedy to się stanie ;). Pozdrawiam wszystkie Kobitki :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ....g
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"...zostańmy przyjaciółmi... komuś się to udało?" po co? to nie ma sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcin Kułaga
Najgorsza rzecz jaką można usłyszeć od kobiety... Poznałem kiedyś dziewczynę : piekna inteligenta na dodatek z poczuciem humoru. To była Ania,mój ideał. Patrzyłem na nią maślanymi oczami,udało mi się nawet z nią umówić ale gdy próbowałem ją pocałować ona mnie powstrzymała i powiedziała - "zostańmy przyjaciółmi". To był cios poniżej pasa. Pomyślałem nigdy więcej! Usłyszałem od kolegi o feromonach i pomyślałem że spróbuję i sprawdzę czy to prawda co się o tym mówi. To działa! Poczułem się pewny siebie a kobiety na ulicy patrzyły na mnie dłużej niż 3 sekundy,dziewczyny z którymi rozmawiały bardziej się uśmiechała,ocierały się o mnie zupełnie jakby zgłupiały. Ale najważniejsze: umówiłem się na spotkanie z wymarzoną dziewczyną uprzedzając że spotkaniue jest czysto przyjacielskie. Przechodząc do sedna, nie zalecając się w ogóle wylądowałem z Anią w łóżku ^^ Feromony jakich używałem nazywają się Dark Desire,można je dostać na allegro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×