Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Królewna Śnieżka

Kopciuszek - bajka.

Polecane posty

Gość Królewna Śnieżka

Kopciuszek Żyła sobie raz samotna mamuśka, która miała 3 córki, każdą z innym facetem. Było to dawno temu, kiedy to po tabletkach antykoncepcyjnych rosły wąsy. W obawie o własną urodę mamuśka nie brała tabletek, więc przydarzyła się jej kilkakrotnie wpadka. Niestety nie była zbyt dobrą mamuśką i z 3 córek kochała tylko dwie, bo akurat były bardziej podobne do niej. Co prawda najmłodsza córka była najładniejsza, ale przypominała do złudzenia swojego ojca. Ponieważ ojciec dziewczyny odszedł z sekretarką i nie zostawił ani centa matka szczerze ją nienawidziła. Po poprzednich dwóch rozwodach zgarnęła spory majątek (mieszkanie 2 pokojowe, telewizor, a nawet meblościankę), więc z tymi córeczkami żyła w zgodzie, zwłaszcza, że na dodatek oddawały jej spory procent z alimentów od tatusiów. Kopciuszek, miał jeden stary dres i klapki. Podczas gdy siostry imprezowały i kupowały sobie coraz to nowe komórki, ona musiała siedzieć w domu, odkurzać i myć gary. Nie mogła się nijak urwać. Matka ciągle patrzyła jej na ręce. Wciągała ją też powoli w obrzędy moherowych beretów. Nawet zapisała ją na kurs szydełkowania, żeby miała zajęte wieczory. Przepytywała ją też z wiedzy o brazylijskich serialach… Pewnego dnia znalazła w śmieciach ulotkę. Było to info o dyskotece. O jak się jej zamarzyło – spotkam faceta, pocałuje mnie w usta… Tego wieczoru sióstr nie było (wyjechały do swoich ojców do USA i nie wróciły), a matka wybierała się do kościoła na wieczorne nabożeństwo. Już widać było orszak zmierzający w te stronę. Kopciuszek wyglądał przez okno i liczył poszczególne odcienie beretów, które kobiety miały na głowach. 11 białych, 13 kremowych, 3 niebieskie, 29 liliowych. Liliowe wygrały! Znaczy, ze matka porozmawia po drodze z 29 kobietami – daje to czas do 22 -tej! No to do dzieła… Kopciuszek czym prędzej wpadł do łazienki. Odnalazł za pralką pudełko, w którym przetrzymywał brokat i trochę kremu samoopalającego, oraz szminkę. Szybko nałożył krem, żeby zdążyć się opalić, bo wszystkie laski z osiedla chodziły na solarium, a ona nie. Nałożyła tez trochę brokatu i zaczęła się zastanawiać co zrobić z dresem. Nie mogła wziąć nic z szafy sióstr, bo miały wszystko podpisane. Spojrzała na telewizor i już wiedziała wszystko. Coś jakby dobra wróżka ją natchnęła. Jednym ruchem nożyka do ziemniaków obcięła nogawki dresu, konstruując seksowne szorty. Ze skrytki za pralką wydobyła zakupione kiedyś w tesco kabaretki, pasowały jak ulał do szortów. Nałożyła jeszcze trochę szamponu koloryzującego „super blond” i pobiegła na dyskotekę. …W sali tłok. Wszyscy kiwali się do rytmu i nie wiadomo dlaczego patrzyli na jej szorty. Nie sądziła że ma aż tak zgrabną pupę. Dopiero kontakt z rówieśnikami jej to uświadomił. Nabrała pewności siebie i poszła zamówić pierwsze w życiu piwo. Wypiła szybko i poprosiła o następne. Kiedy doszła do siódmego zauważyła wzrok barmana, był śmiertelnie zakochany. Wszystkie dziewczyny na sali zamarły. Każda chciała z nim chodzić, ale on interesował się tylko sportem. Nie wiedziała co ma powiedzieć, więc zapytała namiętnie: „która jest godzina?”. Na co on odpowiedział rezolutnie:” 21:53”. Włosy stanęły jej dęba. To ostatni moment, zaraz wróci matka do domu! W te pędy pobiegła do domu, gubiąc jednego klapka… Udało się. Widziała pod klatką przeciwnego bloku matkę rozmawiająca z panią Józią. Nie było czasu, więc bezpośrednio wskoczyła do wanny zmywając cała tapetę. Ze śladów upojnej nocy pozostał tylko kolor twarzy. Potraktowała ją wszakże samoopalaczem…No i brak klapka…jak to powiedzieć matce? Na szczęście matka niczego nie podejrzewając, stwierdziła, że córka ma żółtaczkę. Nie musiała iść do szkoły. Postanowiła podczas kolejnego wieczoru udać się na poszukiwanie klapka. W tym samym czasie barman sprzątając po imprezie odnalazł starego klapka. Już miał go wyrzucić do kosza, kiedy coś go natchnęło. „To znak” – pomyślał – „laska, która nosi tak badziewie buty musi być ekonomiczna. Żenię się” – zadecydował. Tego wieczoru, kopciuszek ubrał długą spódnicę matki, usiłując ukryć gumiaki, które były jego jedynym obuwiem zastępczym. Tym razem nie przesiadywał przed barem, tylko kręcił się po całej dyskotece wypatrując klapka. W końcu zblazowana podeszła do baru i zamówiła piwo. Zauważyła znajomy klapek wciśnięty pomiędzy szklankami. Szczęście i rozpacz w jednej sekundzie! Co za obciach pytać o klapka. Ale co miała zrobić, wypiła piwo i zamówiła ciasteczko. Wiedziała, że barman musi iść po nie na zaplecze. Kiedy znikną zakradła się i wyciągnęła klapek…niestety wszystkie szklanki spadły. Barman wpadł jak oszalały i zaczął się wściekać. Powiedział, że odda jej klapek jak zapłaci za szklanki. Zapłaciła, mimo tego zażądał ślubu. Domyślił się, że skoro ten klapek jest tak ważny, może prosić o więcej. Kopciuszek się zgodził. Otrzymał klapka w dowód zaręczyn i jeszcze tego samego roku wyszedł za mąż za barmana. Żyli długo i szczęśliwie, a Kopciuszek urodził aż ośmioro dzieci. Pomimo, że był zniszczony i dosyć przybył na wadze (około 40 kg) wciąż był uśmiechnięty. Nogi miał spuchnięte, ale przez te długie lata klapki się naciągnęły i dalej mógł je nosić. Zresztą nie miał innego wyjścia, bo jego jedynym obuwiem zastępczym były nadal tylko gumiaki. Siostry o tym wszystkim nie wiedziały. Wróciły z USA po latach, ale nie rozumiały już nic po polsku. Happy end Matka cieszyła się że córka dobrze wyszła za mąż, miała mniej kłopotów i trosk. Więcej też miała pieniędzy, bo nie wydawała już na kurs szydełkowania dla córki i jedzenie. Zaoszczędziła i pierwszy raz w życiu zrobiła coś dla siebie – wysłała wszystko Radiu Maryja. źródło: http://www.grzenda.art.pl/kwokacenter_focus.php?artykul=55

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Królewna Śnieżka
były nadal tylko gumiaki. Siostry o tym wszystkim nie wiedziały. Wróciły z USA po latach, ale nie rozumiały już nic po polsku. Happy end Matka cieszyła się że córka dobrze wyszła za mąż, miała mniej kłopotów i trosk. Więcej też miała pieniędzy, bo nie wydawała już na kurs szydełkowania dla córki i jedzenie. Zaoszczędziła i pierwszy raz w życiu zrobiła coś dla siebie – wysłała wszystko Radiu Maryja. http://www.grzenda.art.pl/kwokacenter_focus.php?artykul=55 ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Królewna Śnieżka
Nikomu się bajeczka nie podoba?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pilaczyna
to jest wpoz ale mogło by być lepsze.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fffffffffffffff
fajneeeeeeee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×