Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aniiia

alkoholik

Polecane posty

Gość aniiia

Juz nie iwem co mam robic,mam ojca alkoholika tyle mu pomoglam siedzial w wiezieniu za znecanie sie nad rodzina a ja jezdziłam do Niego co dwa tyg,okazywalam wsparcie On teraz wyszedl na warunkowe i znowu pije,nie wiem co mam robic jak mu pomoc zeby nie pil,mama od dwoch dni zmienila zamek,takze On spi na balkonie.rodzice mieszkaja na parterze,dzisiaj Go widzialam jak sie syweda po osiedlu,bo do domu nie moye wejsc,Co robic jestem juy u kresu wztryzmalosci__

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniiia
co moge zrobic jako corka ponad to co zrobilam ,aby moc pomoc ojcu__ prosye o radz moye ktos ma podobna sztuacje jak ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniiia
podnosye

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joj
mysle,że zrobilas juz wszysko. Zawsze bedzie Ci go zal. Ale Ty masz swoje zycie, a on tym alkohol wykancza nie tylko siebie ale i Ciebie i Twoja mame. Nie warto tracic zycia, dla kogos kto nawet Ci nie podziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniiia
wiem ja to wszystko wiem tylko jak spojzalam na Niego dzis to mi sie go zal zrobilo sa momenty ze go nienawidze i zycze mu najgorszego a sa ze mi go zal,nie rozumiuem tego dlaczego bedac w wiezieniu tak ladnie ze mna rozmawial ,obiecywal poprawe a teraz znowu wybral picie,przeciez obiecal mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idz na terapie
dla doroslych dzieci alkoholikow. jemu nie pomozesz, niestety, bo jak alkoholik sam nie chce sobie pomoc to nie ma takiej sily, ktora by go do tego zmusila (wiem co mowie, bo tez jestem corka alkoholika, i wnuczka zreszta tez...). a przynajmniej pomozesz sobie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idz na terapie
aha - nie doczekalam, nie wierz w to co obiecuje alkoholik, choroba (bo to jest choroba i to smiertelna) jest silniejsza odniego. on bez fachowej pomocy po prostu nie jest w stanie przestac pic. na ogol siegniecie dna (np. wiezienie) czegos uczy i czesc uzalenionych decyduje sie na jakas forme leczenia, ale widocznie dla Twojego ojca to malo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic nie możesz zrobić dla ojca ! Zajmij się sobą. Jeśli możesz, wyprowaź się jak najdalej i nie szukaj z nim kontaktu. Trzymaj się jak najdalej od jego spraw ! Pójdź do poradni antyalkoholowej. W fachowej terminologii jesteś \"osobą współuzależnioną\" i należy Ci się pomoc, w przeciwnym razie tatko i Twoje własne sumienie Cię wykończą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość super laska
www.alkoholizm.akcjasos.pl/czat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniiia
tak ja to wsystko wiem ,nie miesykam z rodzicami ,za 3 tyg wychodze za maz bokje sie jak to bedzie ,boje sie tez o mame zeby jej nie zrobil krzywdy,nie raz Jej grozil ,jakie to wszystko trudne i bolesne,najbardziek mnie boli to ze ja mu podalam reke a On mi sie tak odwdziecza DLACZEGOOO!!! przeciez to bylo takie trudne jak jezdzilam do niego do wiezienia i rozmawailam z Nim tylko ze wtedy byl normalnym ojcem ,normalnie ze mna rozmaawial obiecywal ,chodzil tam na sptkania z AA,terz juz wiem jak br=ardzo byl falszywy i robil to tylko po to aby wyjsc wczesniej z wiezienia a nie dla checi zmiany,dlaczego nas tak krzywdzi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewerest
Serdecznie Ci współczuję. Sama to przeżyłam. Jedyna rada nie pomagać. Musi osiągnąć swoje dno widocznie pobyt w więzieniu to dla niego za mało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniiia
Czy kolejnym etapem dna bedzie to ze znajdze Go kiedys martwego ,bo sie zachla na smierc,na niczym nu nie zalezy,na nic nie daje pieniedzy nie pracuje tylko zebra po 50gr,>boje sie jak to sie zakonczy ,co bedzie dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewerest
Być może nie ma dla niego ratunku. Szkoda Twoich nerwów dziewczyno, albo Ty albo on. Jeżeli wie, że zawsze może liczyć na kogoś kto poda mu dłoń to nigdy nie przestanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak widzisz, wszystkie wypowiedzi są podobne, bo też w chorobie alkoholowej NIE MA WYJĄTKÓW, istnieje tylko jeden schemat, znany i dokładnie opisany przez medycynę. Nie ma tu miejsca na indywidualne eksperymenty, bo to strata czasu i sił witalnych. IDŹ DO PORADNI PO POMOC DLA SIEBIE. Pozdrówka 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniiia
dziekuje bardzo wszystkim za slowa otuchy,musze przede wszystkim teraz myslec o sobie!!ja juz zrobilam co bylam w stanie zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×