Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hp hp

Dlaczego zawsz obwinia sie KOCHANKE?

Polecane posty

Gość czasami kochanicą żonatego
mężatka :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a czy ja moge sie wlaczyc do dyskusji? a jakby tak zaakceptowac seks z innymi ludzmi to nie byloby juz zdrad- moim zdaniem to kwestia tylko dogadania sie miedzy osobami?- a sporo by rozwiazala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flore
ja patrzę na zdradę z jeszcze innego punktu widzenia myślę, że każdy z nas szuka szczęścia i miłości myślę, że jeśli się kogoś kocha nie ma zdrady, jeśli związek jest ok, nikt nie pomyśli o innym męczyźnie czy kobiecie. Jak się wali uciekamy, czasem do tak głupich sytuacji jak zdrada. Byłam w takiej sytuacji. Uwierzyłam, że żona go nie rozumie, nie docenia itp pierdoły, a ja chciałam być szczęśliwa. Oczywiście powiecie, że nie można budować szczęścia na czyimś nieszczęściu, ALE ON POWIEDZIAŁ MI, ŻE TAM JUŻ DAWNO SZCZĘŚCIA NIE MA. Ile się nasłuchałam o naszych wspólnych zainteresowaniach, poglądach, jak tęskni, jak jestem dla niego ważna i bliska. Uwierzcie mi nie chciałam wplątywać się w takie historie, ale nadzieja, że być może to właśnie ten zamknęła mi oczy. Nagle jego żona okazała się wyjątkowa i z podkulonym ogonem wrócił do niej (ona też spotykała się z kimś innym) Jest mi źle, czuje, że zrobiłam z siebie idiotkę, naiwne głupie babsko. Nigdy nie miałam prawa do tego uczucia, wiem o tym, ale kto z was zapanował kiedykolwiek nad swoimi uczuciami. Brakuje mi go teraz, tego czasu, który spędziliśmy razem..... Zonaty facet jest tabu i nie wolno wierzyć w żadne słowo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×