Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

róża70

jesienna deprecha

Polecane posty

Zbliża się jesień i już wiem co zaraz nastapi - dół, aż do marca. Tym razem postanowiłam się nie dać. Czy któs już sobie poradził z depresją jesienną? Prosze o kilka sprawdzonych sposobów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm... Skąś do znam;-) W sumie jak pogoda jest w miare to nie ma problemu, gorzej jak zaczyna w kółko lać i lać na polu ciemno szaro i mrocznie... Brrr... okropne;-) Też szukam metod na to paskudztwo:PP ja najczęsciej albo sie poddaje i spie ile sie da albo słucham muzyki i nic nie robie;-) Chociaz w taka pogode całkiem przyjemnie mi się uczy - o il enie jestem za bardzo senna i mam jeszcze w sobie jakies resztki mobilizacji;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spierdalac smutasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Khaj
czy ty wiesz co to depresja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wista wio łatwo powiedzieć: wziąć się do roboty. Mam wolny zawód , tyle mam ile zapracuję, a jesień i zima to dla mnie kanał, nie potrafię się zmobilizować do jakiegokolwiek wysiłku, najchetniej spałabym, gapiła sie w telewizor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi pomaga magnez. :) Kawa na pobudkę, preparat z magnezem (magnikol, magnivit - różne są). I do dzieła!!! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
ja juz chwytam doła, patrze za okno, na polu jest zimno, wietrznie i leje ;/;/;/okropieństwo. nie przetrzymam tego;/;/'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Swara
Witajcie:) Niestety, zaczęła się smutna, szara jesień. mam nadzieje, że depresja jesienna mnie nie dopadnie (mam nadzieje, że jeszcze mnie nie dopadła:). Jestem w tej chwili chora, nie mogę się z domu ruszyć, więc mam nadzieje, że może wspólnie znajdziemy jakieś motywujace działania. Niedawno przeprowadziłam się do nowego mieszkania i własnie urządzanie go, mam nadzieję, bedzie lekarstwem na jesienne doły. Myślę, że dla każdego chociaż mała zmaiana otoczenia bedzie miłym urozmaiceniem codzienności. A skąd jesteście? Bo ja z Gdańska:) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość biedna
Swara fajnie masz:) wlasne mieszkanko pozazroscić:) ja z okolic Szczecina ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Swara
Witaj. No, mam, mam. Ale bez pomocy rodziców by się nie obyło:) Jestem im za to baaaardzo wdzięczna. Ale wiesz, mieszkanie to nie wszystko... Wierz mi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jęczydusze
jakbyście mieli psa w mieście i 3 razy dziennie musieli wychodzić na spacer to napewno poprawiłoby to wam krążenie, myślenie, a powrót do domu byłby bardzo przyjemny. Swara - mieszkanie to nie wszystko? co nie rozłożyli czerwonego dywanu przy przeprowadzce? Wszystko - to można kupić obok w delikatesach. Zyczę przyjemnego dołowania się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Swara
No witam, witam, ...własnie, tego nam tu brakowłao - ironizowania. No wyobraź sobie, że nie było czerwonego dywanu i nie znalazłam w sklepie jeszcze odowiedniego. Dziekuję za pomysł. Ale widzę, że to chyba Ty masz problem z tym psem. Trzeba było nie sparawiać sobie zwierzaka.Ja wcale nie mam problemu. I, w odróżnieniu od Ciebie, chce komus pomóc, kto ma problem. czy to takie dziwne, czy irytujace, że ludzie mają doła? A Ty nawet nie wiesz, z jakiego powodu i wyrzywasz się werbalnie na tych, którym jeste potrzebna po prostu rozmowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jęczydusze
pies jest bardzo dobrym lekarstwem na doły, trzeba o niego zadbać, dać jeść , a nie wpatrywać się cały czas w siebie i narzekać bez powodu, albo dlatego że jest jesień. A co ma być w listopadzie? Wracając do psa, na spacerze można poznać fajnych ludzi z psami, porozmawiać i do marca czas szybciej zleci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Swara
No dobra, ale kto tu narzeka, a tym bardziej "wpatruje się w siebie"? Chodzi własnie o to, żeby uniknąć jesiennego doła, co jest jednak normanle i dotyka bardzo dużej ilości ludzi. ja mysle, że jesteś jesazcze młoda osoba i nie zdjesz sobie sprawyz tego, ajk się żyje np w samotności, tylko własnie z psem, albo gdy jest sie ciężko chorym i człowiekowi się wydaje, że nic go już w życiu nie spotka... Troche zrozumienia dla innych... ja jestem bardzo pozytywnie nastawiona osoba, pomimo problemów, które mnie dosiegnęły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jęczydusze
Swara mimowoli prawisz mi komplementy.Wcale nie jestem młoda, ale miewałam tak źle,że wszystko inne jest już dobre. Piszesz, że lezysz chora. Mam nadzieję, że to tylko przeziębienie - nic poważnego, bo jeżeli to choroba przewlekła to masz prawo narzekać. Dlaczego ma Cię w życiu nic nie spotkać? Jeszcze się zdziwisz jakie niespodzianki są udziałem zwyczajnych ludzi. Mnie tylko irytuje narzekanie b e z powodu, bo listopad, bo pada itp.Może można Ci jakoś pomóc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ani mi w głowie narzekanie i użalanie sie nad sobą - mówię o czymś , co jest silniejsze ode mnie i nie jest wynikem bezrobocia: faktycznego i emocjonalnego. Mieszkam na wsi i zajęc mi nie brakuje - może to pozwala w miarę trzymać pion, a przynajmniej organizuje czas, ale jak wspominałam wczesniej moja praca to twórczość, a jak się \"zawieszę\' na kilka miesięcy, to z pustego nie naleję. Ponieważ doświadczenie jesiennej depresji jest u mnie powtarzalne, więc postanowiłam temu zaradzić. Dzieki za trop z magnezem - juz coś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Swara
Do Jęczydusze: Dziekuje:) Nie, nie potrzebuję pomocy:) Podobnie, jak Ty, przeszłam kiedys dużo i też nie cierpie nażekania bez powodu. teraz mam angine, "tylko", wiec kilka dni i bedzie dobrze. Jestem osoba aktywną, wiec męczy mnie siedzenie w domu. Do Róży: tez jestem plastykiem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć Swaro - oby teraz tylko ktoś nie wpadł na pomysł, że jesienne doły to domena pokopanych artystek klucz geograficzny tez nie znajdzie zastosowania, bo ja z gór dużo zdrowia życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Swara
Witaj, Różo:) Masz rację - zaraz ktoś wpadnie na tak fantastyczny pomysł:)I pokopane artystki będą już mjiały w ogóle przerąbane, hehehehhehe. Ale masz fajnie, że mieszkasz w górach!!! ja zawsze chciałam przeprowadzić się w góry, ale na razie nie wyszło, ale jeszcze wszystko przede mna:) A w jakich górach tworzysz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polip
a gdzie wasze chłopy są jak Wy macie depresję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Swara
Ja nie rozumiem...Czy gdziekolwiek napisałam, że mam depresję? A po drugie, czy to takie oczywiste, że kobieta musi mieć chłopa??? O rany, co za ludzie... Po co sie w ogóle wtrącacie? Zeby pouprzykrzać innym życie? Po co? Tacy z Was twardziele, a moge się założyc, że czasem płaczecie, jak dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polip
no faktycznie nie wszyscy mają depresję >Chłopy to oczywiście do pocieszania -takie przytulanki, no i nie każda musi miec chłopa.Twardziele? każdy ma czasem oczy w mokrym miejscu jakto mówi piotr b.no i nie wtrącam się już mnie tu nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roza warszawska
mieszkam w bieszczadach, ale teraz akurat jestem w warszawie; polip nie denerwuj sie , ale chyba rzeczywiscie chlop nie jest prostym lekarstwem na wszystko. Ale jesli pytasz - mój na ptzykład wspioera mnie i prosi żebym coś z tym zrobiła( w sensie z jesiennym dołem), ale to jeszcze ciut za mało, bo jestem w stanie i jego zdołować, a on tez artysta więc dwoje zdołowanych pod jednym dachem to troche zaduzo, nie? No to pytam- sa jakies piguły, maści. kadzidełka żeby trochężycia w siebie wtłoczyć, kiefdy szaro-buro-zimno dookoła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daj sobie spokój z prochami ,te to ostateczność. Ja też miewałam co roku dwa razy doły na wiosnę i oczywiście jesień. Całymi dniami nie mogłam nic zrobić ,zanieddbałam dom,siebie idt ,itp. Dręczyło mnie to przez trzy lata. Też myślałam o medykamentach .Pomoc przyszła z zupełnie -jak dla mnie -nieoczekiwanej strony. Poprostu odkryłam sex. W wieku 37 lat!!! A muszę się przyznać ,że byłam zimną rybką w tych sprawach i zawsze w domu dochodziło do nieporozumień z tego powodu. Teraz jeśli mam doła kochamy się nawet kilka razy dziennie.Podobnie jak Ty pracujemy w domu, więc nie ma z tym problemu ,dzieci do szkoły a my ... Czasmi myślę czy nie jestem zboczona,bo robimy to na różne sposoby nie mamy żadnych tabu (kiedyś byłam w opozycji do np. miłości francuskiej ,napawała mnie obrzydzeniem) ,mój m. oniemiał .W życiu zawodowym też układa się lepiej, bardziej twórczo podchodzę do życia. No chyba się zagalopowałam. Nie dla każdego jest to sposób ale warto spróbować. Napewno warto szukać ,nie poddawać się. Leki mogą uzależnić sex nie a jeżeli nawet to za to sie nie płaci i jaaaaaka przyjemność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoda gadać
tylko nie każdy mężczyzna to zrozumie że w życiu jest potrzebny seks a nie takie odwalenie obowiązku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to trzeba z nim otym rozmawiać .Mówić o swoich marzeniach nawet tych skrywanych. Jak inaczej ma facet wiedzieć czego pragniesz .Mój sex stał się dobry dopiero kiedy odważyłam się zapytac o jego pragnienia i opowiedziałam o swoich fantazjach. No i dałam się cała w jego ręce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoda gadać
on wie tylko we mnie widzi winowajce wszystkiego a powoli to i mnie się odechciewa a on mowi że nie jest buhajem to mnie dokładnie rozsmiesza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×