Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pumeksol

ile się zarabia w sklepach typu hm/promod/orsay itp?

Polecane posty

Gość Martitkaaaaaaa
w big starze tez trzeba wlazic ludziom w dupe :o ahhh faktycznie psychiczna meczarnia dlatego pieprze taka prace, jak ktos lubi niech sie meczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alaaaaaa
w big starze jest tragedia (podobnie jak w innych firmowych sklepach ze spodniami)...ile Ci placili Agula85?:) ja szukam pracy, ale nie wiem juz gdzie mozna czuc sie normalnie i robic swoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alaaaaaa
dajcie znac jesli wiecie ile placa w top secret, tally, camaieu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jakie pytanie miałyscie na rozmowie kwalifikacyjnej??? ps: tez uwazam, ze naskakiwanie na klienta ,który ledwo przekroczył prog sklepu jest wkurzajace straznie!!! i ja od razu mam mam ochote wyjsc najgorzej własnie z tym jest w big starze i tally weil:O:O:O:O o zgrozo:O czego pani szuka.moze pomoge:O:O własnie dzis roznosilam cv ciekawe czy ktos sie odezwie ., bo wymagaja doswiadczenia w handlu......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martitkaaaaaaa
moim zdaniem obsluga powinna byc mila nie narzucac sie i nie olewac klienta, bo jak wchodze do sklepu gdzie odrazu wszystko mi wpychaja albo gdzie baba patrzy na mnie jakby conajmniej byla na stanowisku dyrektora a ja sprzataczki to rzygac mi sie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alaaaaaa
szczera dziewczyna:) daj znac jak ci poszlo:) ja jutro mam zamiar przejsc sie i poroznosic cv

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heh ostatnio jak roznosiłam cv a było tego z 15 to nikt nawet nie oddzwonił,:O:O naprawde nie wiem czego oni oczekuja, a moze nie mam doswiadczenia w handlu, ale pracoawłam jako kelnerka, hostessa, wiele razy na produkcji.wiec sadze składanie ubrań w reserved czy inneym sklepie nie bedzie dla mnie problemem tylko im to ciezko przetłumaczyc:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jam Jest Lubiąca Zakupy
pytanie mam ja - mam tak jak Ty. Po 1- jak widze, że ekspedientek jest więcej niż 3 w sklepie 5 m2, które w zgrupowaniu szeptają i obgaduja wszystkich i wszystko, i jak sie wszystkie gapią na klientów, od razu wychodzę- nie cierpię tego, czuje się obserwowana i pod presją, a nie tak powinno sie robic zakupy Po 2- jak podlatuje do mnie kobita jeszcze zanim przekrocze próg z zapytaniem w czym mogę pomóc, albo czego szukamy, albo bardzo fajne są te spodenki, to również mam ochote od razu wyjśc. Wydaje mi się, że po to mam usta, żeby zapytać ją o co bede chciala kiedy cos mnie zainteresuje, i tak robie własnie, chyba że nie dostane takiej szansy bo robi sie to za mnie to uciekam. Po 3- czasem w sklepie po prostu mi się nic nie podoba albo z ciekawości oglądam jakąś rzecz, a niekoniecznie trzeba wciskać zielone spodnie, kiedy przyszło się po białą bluzkę.. To tyle moich obserwacji - to trzeba by było na szkoleniach zaznaczać, a nie natręctwo wobec klienta byleby tylko najwiecej sprzedać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Awer
haha to dlatego że od niedawna pracujesz w promod masz jeszcze o tej firmie dobre zdanie!!! Promod to mega debilna firma... Ludzie którzy tworzą tą firmę w polsce mają nie pokolei w głowie mam tu na myśli dyrektora i regionalne!!! Baby jesteście porażką!!! Opętane promodem stare panny hehe!!! Moje współczócia ;DDDDDDDD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Awer
Ostatnio jak babka oglądała sweter to ja do niej że mamy taki jeszcze w trzech innych kolorach a ona jak nie wrzasneła na mnie że chce w tym!!! Hehe mnie to śmieszy bo ja sama jak bym nie musiała to bym jej nie zaczepiała ale w promodzie tak wymagają... Stoją tylko i obserwują czy do tej czy tamtej podeszłaś zagadałaś przywitałaś!!! Śmiechu wart ten cały promod !!! Banda debili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabelacobra
Hmmmm Jak tak czytam niektóre wypowiedzi osób które pracowały w handlu to robi mi sie słabo. Wiem ze nie wszedzie jest fajna ekipa czy super zarobki. Ale to jest praca a nie wczasy. Jesli komus nie odpowiada sprzedaz to po co szuka w tej branzy miejsca. Pracuje w Promod i nikomu nie nadskakuje. Jesli widze ze panią interesuje np sweterek to podchodze i pytam sie czy jakis rozmiar pomóc znalesc. informuje ze mamy go jeszcze np w 2 kolorach, z jakiego materiału jest wykonany. Jesli widze ze ktos wchodzi i tylko spogląda to daje sobie spokój, bo i tak wyjdzie po ok 30 sekundach. Opieram sie na zasadach psychologii i własnego wyczucia. Tez nie lubie jak ktos łazi za mną i sama tez tak nie postępuje. Nie wiem moze salon w którym pracuje jest wyjątkowy... u nas nie ma przymusu, nikt nie krzyczy, nikt nie rozkazuje. poprostu wiemy co mamy robic. klientki są zadowolone, wracają do nas, mają swoje ulubione ekspedientki. Ufają ze to co im polecamy jest dobre, ze podkresla figure itp. Interesujemy sie modą, mamy własne trendy, w wolnym czasie czytamy prase kobiecą z działami mody by zawsze wiedziec co jest "na czasie". Może dlatego lubie swoją prace, bo jest jedną z moich pasji. Jak kazda kobieta lubie nowe ciuchy i czesto wybieram sie do sklepów innych marek na zakupy. Często widze nieusmiechnięte nabuczałe ryje (bo inaczej tego nazwac nie mozna), i natychmiast wychodze. Nie cierpie takiej obsługi!! gdzie ktos z łaską podchodzi i rzuca standardowe zdanie "w czyms moge pomóc?", zazwyczaj mam ochote powiedziec ze może potrzymac mi siatki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alaaaaa
izabelacobra :)) tez nie zauwazylam aby w Promodzie byla nachalna obsluga a bywam w tym sklepie bardzo czesto...z jakiego miasta jestes? ;)pozdrowienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabelacobra
Pracuje w Rybniku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alaaaaa
:)))ja jestem ze szczecina... wiec jak widac sklep w ktorym pracujesz nie jest wyjatkiem...ja wypowiadam sie tylko z pkt widzenia klijenta - atmosferta w Promodach w Szczecinie jest naprawde ok, lecz nie ukrywam ze opinie na tym forum skutecznie odstraszyly mnie od pozostawienia tam mojego CV...pewnie to normalne, ale obawiam sie zbyt stresujacej atmosfery, ze sobie nie poradze...czy w sklepie caly czas jest cos do zrobienia, czy sa dluzsze chwile tzw \"lewitacji\"?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabelacobra
:) dobre pytanie. Powiem szczerze, pracy jest sporo, klienci, dostawy, wykładanie towaru, układanie ciuszków, zmiany witryn.... ale nie jest jej przytłaczająco duzo. Jest czas by spokojnie zjesc sniadanie i nie tylko. Nikt nie gnębi i nie krzyczy bo to nie jest polityka firmy Promod. Mamy pewne firmowe wartości którymi sie kierujemy (i których musimy przestrzegać) chociazby szacunek dla innych. Nie bój sie składaj cv. szczególnie jak Ci sie tam podoba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alaaaaa
:))))))dziekuje za wyczerpujace odp rozumiem, ze wszystko jest dokladnie wytlumaczone w pierwszych dniach pracy...pewnie jutro zloze cv...dzieki raz jeszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość justa 20
Ja też pracuje juz ponad rok w promodzie i niestety nie jest to praca która mnie satysfakcjonuje... Naprawde dobra atmosfera ogromnie zależy od ekipy która ją tworzy, kierowniczki , zastępcy przede wszystkim... A z tym u nas niestety nie jest dobrze!! Ogólnie mówiąc są pewne osoby które rządzą i jakiekolwiek własne zdanie lub sprzeciw spotykany jest tam z wywyższaniem się... Poprostu trzeba się podporządkować kierowniczce, zastępcy i koleżance kierowniczki która znalazła zatrudnienie po znajomości i tylko one się liczą!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alaaaaa
justa 20 ... a moglabys jakos sprecyzowac na czym polegaja te problemy? czy ogolnie jest to niemila, stresujaca atmosfera...kurcze mnie szokuje to, ze na stanowsku sprzedawcy, jest wiecej wymagan, roszczen niz zyskow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabelacobra
Macie racje, dużo zależy od kierownika. Ja mam fantastyczną kierowniczke. Zyczliwa ludzka normalna kobieta. W dodatku pracuje na równo z nami a nawet więcej. Tak samo dziewczyny, mam super ekipe. Wiadomo ze czasami sie pokłócimy, ale to raczej małe spięcie. Potem wszystko wraca do normy. Mamy normalnego regionalnego, nawet dzisiaj był na mojej zmianie. Nie mówie ze tak będzie zawsze, ale jak narazie jest oki. A naprawde pracowałam juz w wielu firmach. począwszy od spozywczego, po obuwniczy, ze słodyczami, odziezowy (vero moda). Ale tu mi najlepiej :)))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość justa 20
To jest mój ostatni miesiąc w tym sklepie bo niestety mam dość nie tyle nawału pracy, tylko ludzi z którymi przyszło mi pracować!!! Najważniejsza w pracy jest miła przyjazna atmosfera a tej u nas nie ma!!! Ja nie oceniam wszystkich sklepów promod bo nie wiem jak jest gdzie indziej... Poprostu jestem zmęczona nie klientami i nie obsługo klientów bo po to tu jestem i bardzo to lubie, ale polityką firmy, ludzmi którzy tworzą to firme, zadaniami i obowiązkami które mamy wykonywać za kierowników zastępców a my za to pieniędzy nie bieżemy tylko oni!!! Pracując w promodzie nie masz jasno ułożonego grafika, często zdarza się tak że dzwonią żeby przyjść do pracy!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Megggi
dziwne zasady i sztuczność to główna wada Promodu, niby mają zasady ze trzeba byc naturalnym i wogóle sobą a to tylko pic na wodę!!!!!! Wszyscy w koło są tak fałszywi zaczynając od góry kończąc na sprzedawcach!!!!!!! Trzeba uważać co się mówi i robi bo tylko czekają na twoje potknięcie i z satysfakcją wykorzystują to dodając sobie sporo przeciwko tobie!!!! Promod to mega syf!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boska1986
a pracowała ktoraś z wam w oxide?? jakie zarobki i atmosfera?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mm...
ja pracuej wpromod i nie jest tak zle ogolnie to jestem zadowolona bo kasa jest nienajgorsza na calym etacie mam 2000 brutto,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mm...
ja pracuej wpromod i nie jest tak zle ogolnie to jestem zadowolona bo kasa jest nienajgorsza na calym etacie mam 2000 brutto,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kingal
Ja też pracuje w promod i niestety jesli chodzi o prace to mam mase zastrzezen!!! Na ręke mam czasami 900 czasami 1200 tylko 2 razy zdarzyło mi się otrzymać 1500 Pracuje tam już prawie 2 lata ! Za taką prace jaką wykonuje tam sprzedawca to naprawde jest to marna kasa!!! Bez motorka w dupie sobie tam nie poradzisz!!!!!!!!! Co rusz przychodzą nowe osoby ale albo Paniom z Warszawy nie pasują albo grupie trzymającej władze czyli kierowniczce i 2 pupilkom które łatwo i szybko awansowały!! Ogólnie wszystko tam jest udawane i oczekuje się od nas donoszenia bo jesli sie tego nie robi to szanse na jakis awans są znikome! Aha jeszcze lizusostwo jest tam na porządku dziennym, chcesz się wybic musisz to robic!!! Wartosci jakimi się każą kierowac to czysta fikcia!! Nie sądze że kiedy kolwiek się to zmieni, niestety jest coraz gorzej!! Mam sentyment do tej firmy bo dała mi szanse zatrudniając mnie choc byłam bez doświadczenia żadnego... ale naprawdę jest się tam niedocenianym i wyzyskiwanym!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Od czterech miesięcy pracuję w salonie Nike. Kiedy wybierałam sie na rozmowę kwalifikacyjną byłam wręcz sparaliżowana ze stresu,tak bardzo mi zależało na tej pracy. I imogłam uwierzyć jak oddzwonił do mnie miły pan (kierownik jak się później okazało) z zaproszeniem na dzień próbny. Dopiero po tygodniu pracy doszło do mnie,że zostałam przyjęta do zespołu i byłam przeszczęśliwa:) Klapki z oczu opadły mi już po dwóch tygodniach pracy... Na początku chciałam opisać jak zorganizowana jest nasza firma. A mianowicie zostałam zatrudniona przez firmę (której nazwy nie wymienię-niech będzie \"firma M.\"), która podpisała umowę najmu z właścicielem pomieszczenia,w którym mieści się sklep i z firmą Nike. Zadaniem \"firmy M.\" jest sprzedaż produktów Nike w oparciu o standardy sprzedaży narzucone odgórnie przez tą firmę. Nike rozlicza nas z efektów sprzedaży i jakości (mamy ukryte i jawne kontrole oraz plany kwartalne i miesięczne do wykonania),ale nie miesza się w sprawy związane ścisle z pracownikami. To co wyprawiają właściciele \"firmy M.\" nie mieści się w głowie! Akurat trafiłam na zmienę warunków umowy.,wg której pieniążki za dany miesiąc były naliczane JEDYNIE w oparciu o procent utargu.Samo przyjscie do pracy nie gwarantowało ŻADNYCH PIENIĘDZY.Do tego naszym obowiązkiem było przeznaczenie minimum 15 h pracy na prace magazynowe i porządkowe,czyli prace \"charytatywne\",bo jasne jest,że w tym czasie nie mogliśmy nic sprzedać... :( Do szału doprowadza mnie tez to,że chociaż mamy naprawdę zgraną ekipę i swietne kierownictwo (najlepsze na świecie:),to główne szefostwo traktuje nas za potencjalnych cwaniaków,którzy przyszli się obijać i zgarnąć kasę.Kamery w naszym sklepie nie są dla bezpieczeństwa i ochrony przed złodziejami,ale po to,by podglądać,czy pracownicy się nie obijają,wrrrr :( Poza tym mamy śmieszne wskaźniki,na które my sprzedawcy nieraz nie mamy wpływu. Przecież jeżeli klient wchodzi z zamiar OBEJRZENIA towaru,to nie zmuszę go do kupienia czegokolwiek ( tym bardziej,że nie są to rzeczy tanie jak wiecie). Co do obsługi klienta,wszystko opiera się na indywidualnym zmyśle wyczucia. Mozecie mi wierzyć,że mi samej jest głupio zaoferować pomoc,gdy widzę,że klient nie chce byc obsługiwany. U nas zdecydowanie wiekszość osób przychodzi tylko pooglądać,więc staram się podchodzic tylko wtedy,gdy podświadomie czuję,że klient potrzebuje pomocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chciałam tylko dodac,że firma chyba doszła do wniosku,że więcej straci niz zyska przy obecnych warukach umowy ( jednak :) i przywrócono nam stawke godzinową...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amorek *
Promod to najgorsza firma z jaką miałam do czynienia ,nic nie dają od siebie a tylko wymagają nie wiadomo czego. Żeby tu pracować musisz być NADCZŁOWIEKIEM oczywiście mówie tu o pracy sprzedawcy bo kierowniczki i zastępcy to mają luzik bo tylko siedzą na zapleczu i plotkują!!! Wydają rozkazy co jak ma być jakie parametry trzeba podnieść i takie tam!!! Wymagają i pouczają same nie dając przykładu!!!! PARANOJA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mika1234567
Dokładnie, zgadzam sie co do promodu, wymagają wiele a przykładu nie dają. Kierowniczki potrafią tylko dyrygować i narzekać, że obroty małe a same na zapleczu siedzą i piją kawe, generalnie to trzeba trafić na dobrą ekipę ale wątpię by to mogło mieć miejsce, trzeba by było mieć szczescie ale i tak na początku jest sie od czarnej roboty , wszyscy tobą pomiatają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allllamarta
zarobki w promodzie nie sa zle fakt pieniazki wyplacaja od razu bez zadnych nieprzyjemnosci ale.... zawsze jest jakies ale....naprawde musisz miec motor w tylku zeby wyrobic na premie ktora jak sie zawsze pozniej okazuje i tak jest mniejsza niz oczewialas trafilam na zajefajny zespol lacznie z kierowniczka ale tej Chrzaszcz nie moge zniesc kobieta zaszla mi niezle za skore zwlaszcza jej teksty i wieczne niezadowolenie i wymuszanie sztucznego optymizmu to przypomina nagonke bo cokolwiek zrobisz i tak bedzie zle i mogloby byc lepiej kicha i tyle dobra praca na przetrwanie i trzeba sie nauczyc niesamowitego dystansu do siebie i tego co mowia o tobie inni p.s. czytalam gdzies tutaj ze promod kieruje sie wartosciami i najwazniejszym jest szacunek dla innych i siebie tez u nas w sklepie na zapleczu wisiala kartka z wydrukowanymi wartosciami tego typu ale szybko pani chrzaszcz przykleila na niej kartke z celami sprzedazowymi jakie mamy osiagnac bo jak nie to cytuje" nie jestesmy warte pracy w Promod"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×