Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Katija1

To nie fair, prawda?

Polecane posty

Gość Katija1
Hris Pilton, ale jak Twój przykład ma się do mojej sytuacji. Pewnie nie masz dzieci, dlatego nie zrozumiesz problemu. Ktoś musi się zająć wychowywaniem dziecka. Nie życzę Tobie, żeby kiedyś mąż powiedział Ci- Ty masz dzieci, a ja zarobiam więc wszystko jest moje.Też bym chciała otworzyć własną działalnośc ale kiedys sie przekonasz że z małymi dziećmi to raczej nie mozliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie jest normalne
To chyba jakies zarty :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waiting for -------> tak, wiekszosc ludzi postrzega tego typu poglady za materailzm nie zalezy mi aby udowadniac teraz Tobie ze tak nie jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość waiting for
Nic mi nie udowadniaj, tylko jesli nie masz sie do kogos zaufania w kwestiach finansowych to ciekawi mnie czy w innych wazniejszych je masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość waiting for
To chyba ciezko ci sie zyje :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katija1
Haris Pilton- nasza córcia ma roczek.I na prawdę nie jest problem w tym że jestem osobą której się nie chce pracować. Pracuję od kiedy zrobiłam maturę. Moja sytuacja nie przypomina Twojej, chyba że Twój mąż również zdefiniował że Wasz dom nie jest Waszym domem , a na leży tylko do niego. ale tak nie jest, mylę się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katija1
chodzi o to ,że budowa domu to ogromne przedsię wzięcie. Pochłania ogromne srodki finansowe. Budowa tego domu bedzie się realizowała kosztem moim i dziecka. A ten dom, nigdy nie będzie nasz.Proste. A dodatkowo, zastanowiło mnie bardzo stanowisko męża. czy to nie byłoby dla was niepokojące?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katija1
Nikt nie napisze? Są jakieś sposoby na taką parszywą sytuację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piekna Kobietaa
nie daj sie wyrolowac.Skoro dom bedzie budowany za wasze wspone juz srodki ,to musi tez byc twoj.Nie wazne ,czy teraz pracujesz ,czy nie.Wychowywanie dziecka jest traktowane na rowni z praca zawodowa.A jezeli twoj maz bedzie chcial inaczej ,to warto zastanowic sie nad swoim malzenstwem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Porozmawiaj z nim poważnie na ten temat, to zbyt ważna sprawa, żeby tak to zostawić. A swoją drogoą cwanego masz męża!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katija1
Nie, nigdy nie nadwyrężyłam jego zaufania.Zawsze starałam się go wspierać:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katija1
Czemu nikt nie pisze? To dla mnie ważne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beeznadziejny.
haris wprowadza w błąd---> darowizna lub spadek nabyty w trakcie małżeństwa stanowi majątek odrębny ,chyba,że darczyńca zaznacza,że ma być do majątku wspólnego małżonków....to samo ze spadkiem... nie trawię niedouczonych radzących:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorotka z Zielonej Dolinki
nie jestem fachowcem w tych sprawach, ale wydaje mi się, że dom, który budujecie juz w trakcie trwania małżeństwa jest WSPÓLNY, bez względu na to, czy jest podpisana intercyza czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorotka z Zielonej Dolinki
A z drugiej strony ja czułabym sie bardzo urazona gdyby mój mąż mnie tak potraktował, radzę z nim szczerze porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beeznadziejny.
Dorotko---jeśli jej mąż kupi z zarobionych przez siebie pieniędzy samochód a ma wcześniej ustaloną rozdzielność majątkową to będzie on jego odrębnym majątkiem....analogicznie będzie z domem.. mam podpisaną intercyzę ale mamy do siebie zaufanie...to tylko forma zabezpieczenia się przed niekorzystną sytuacją w momencie złych posunięć finansowych(prowadzimy firmy)....musisz przyjrzeć się temu swojemu małżeństwu bliżej i najlepiej cudzymi oczami...widzę,że nie czujesz się pewnie...może należy podjąć pracę zarobkową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do beeznadziejny. --------> faktycznie, to Ty masz rację z ta darowizną, zakręciłam się, sorki :) pozatym zgadzam się w pełni z twoja ostatnia wypowiedzią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beeznadziejny.
haris-->

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katija
No dobrze, zdążyłąm się już zorientować że do niczego prawa mieć nie będę. Stąd ten temat. Ale co teraz mam zrobić, przecież te sprawy są takie delikatne, a ja bym bardzo na materialistkę wyjść nie chciała. Tyle że to zbyt ważna kwestia dla mnie żeby sobie podarować powrót do tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katija
Hej, jest tu ktoś??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w zyciu bywa róznie
naciskaj meza. nie mozesz zostawc bez niczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jest OK
A ja uważam, że zrobił dobrze. Jak dojdzie co do czego to i tak go zostawisz w skarpetkach, a on to przezyje. A jak Ci zależy na małżeństwie z nim to co jest czyje nie ma znaczenia. Tylko że dla kobiet po ślubie pieniądze mają wielkie znaczenie. Dużo większe niż same przypuszczają i zrobią dla nich wszystko. A tak na marginesie - jak tu o tym piszesz to Wasze małżeńśtwo już dobiegło końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katija1
Jest ok- możesz mi to wytłumaczyć? Skąd stwierdzenie:"Jak dojdzie co do czego to i tak go zostawisz w skarpetkach"?Życie Cię brutalnie doświadczyło czy jak? To nie o to w tym wszystkim chodzi. Ale w rodzinie wszyscy powinni mieć takie samo poczucie bezpieczeństwa, a sama próba podzielenia czegokolwiek jest bardzo niezdrowa dla związku . Waszych odczuć i przemyśleń w tej kwestii byłam ciekawa. Czy są podobne do moich.Bo ja sama się w tym wszystkim trochę pogubiłam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olcia gliwice
witam:) mam pytanie jetem w trakcie malzenstwa i chciala zawrzec intercyze! wiem ze mozna w trakcie tylko nie bardzo wiem co mam zrobic ???? czy wystarczy isc do notariusza czy trzeba do sadu wystapi???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no jak to przeciez
W takim razie niech się mężuś zdeklaruje, ile będzie łożył na wspólne wydatki (rachunki, jedzenie, itp.), ile na dziecko, a za resztę niech siębuduje. Moim zdaniem coś z nim nie tak i musisz liczyć tylko na siebie. To bardzo przykre, skoro to Twój mąż. Ale właściwie po co komu takie małżeństwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olcia gliwice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olcia gliwice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×