Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niezdecydowana nana

Co z psem?

Polecane posty

Każde zwierze to obowiązek na wiele lat. Fakt z kotem mniej kłopotu niż z psiakiem. Zanim się zdecydujesz pomyśl, że psa trzeba wyprowadzać 3xdziennie, że potrzebuje milości i czy będziesz w stanie z nim spędzać tyle czasu, aby sam nie zbzikowal w czterech ścianach, pomyśl co z im zrobisz w sytuacji wyjazdu, czy podolasz finansowo (przecież zwierzęta tez chorują - ja na moje koty wydalam w tym miesiącu 400pln na samego Veta). Ogolnie to decyzja wymagajaca wiele przemyslen...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zartuj sobie
3 razy dziennie???????????????????????? co ty mowisz??? raczej troszke czesciej sie z psem wychodzi!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezdecydowana nana
Myślę, że mnie przekonaliście. Miałam te same wątpliwości. Mam też inne, ale na to już nic nie poradzę. Dzięki za opinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fvsvsdfvsfd
Jeśli psu jest źle tam gdzie jest, ratuj go. A potem zgłoś się z nim do szkoleniowca który ci doradzi jak rozwiązywać ewentualne problemy. Jednak wiedz że to bardzo absorbujące czasowo i energetycznie, zająć się odpowiednio psem. Dodam że naturalnym środowiskiem psa nie jest ogród przy domu gdzie pies nie ma co robić i zajmuje się sam sobą. Pies może mieć najmniejsze miejsce do dyspozycji, wielkością odpowiadające norze, byle miał zajęcia które zaoferuje mu przywódca stada czyli człowiek. Poza zajęciami pies może czekać sam i bezczynnnie, regenerując siły. Uwierzcie bo nie laik i egzaltowana nastolatka wam to napisała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezdecydowana nana
Zrobię co trzeba. Dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fvsvsdfvsfd
hehehe... moje psy pracujące, stricte użytkowe, wychodzą z domu dwa razy dziennie (teraz, gdy są dorosłe i w pełni sił)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No bez przesady ... Nie znam osob, ktore wychodza ze swoimi psiakami częsciej niz 3x dziennie. Chyba, że jacyś maniacy. 3x dziennie po ok. 20min w zupełności wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Popzwol ze Ci doradze.
Napewno kochasz zwierzeta, ale jezeli pracujesz i uczysz sie to wierz mi jest to za duzo, poniewaz piesek zostanie za dlugo w domu sam! Musi miec troche swobody, byc wyprowadzany, musi pobiegac, musi miec tez kontakt z bliskimi mu osobami Ja mam juz od wielu lat pieska ale teraz ma nareszcie dobrze, poniewaz jestem juz na emeryturze i moge poswiecic mu wiecej czasu! Pies to nie jest maskotka dla mnie jest tak jak nastepny" czlonek" rodziny i dlatego radze Ci nie kupuj narazie! Pozdrawiam !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zartuj sobie
antique ja mysle ze 3 razy to malo...4 razy jest ok!! rano ok 8 ok 13 ok 18 i poznym wieczore czyli ok 22 lub 23 mysle ze to jest najlepsze roziwazanie dla psa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezdecydowana nana
do pozwól że ci doradzę Dziękuję za konkretną odpowiedź :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kulka23
heh nie ma to jak kłótnia ile razy mozna wychodzic z psem na spacer... ja mieszkam na wsi.... niewyobrażam sobie jak mogłabym w bloku mieszkać, a tymbardziej jak mogłabym tam mieszkać z psem... mam pieska w domu... ile razy wychodze z nim na dwór... nie da sie tego policzyć bo jest to szczeniak:) ma już 3 miesiące...i nareszcie zaczął przesypiać całe noce i nauczył się załatwiać na dworku:) z czego jestem dumna, a na poczatku to nawet kilka razy w nocy trzeba był wstawać by posprzatac po nim a poźniej by wyjść i by mógł się załatwić sie na dorku. ogólnie ze szczenięciem trzeba wychodzić prawie co godzinę...bo sika po kazdym przebudzeniu się, po zabawie, po jedzeniu, po piciu.... w bloku tego sobie bym nie wobrażała....tyle schodków pokonywać albo windą jechać hehe już najgorsze mamy za sobą bo psisko woła jak chce się załatwić albo robi pod drzwiami wejściowymi (mądrala mały) jak ktos nie zrozumie o co mu chodzi. Na pewno z dorosłym psem mozna wychodzić 4 razy dziennie bo on juz nauczy się "kiedy jest pora na załatwianie jego potrzeb fizjologicznych" jednakże najwazniewjszy okres w życiu psa to okres szczenięctwa.... odradzam trzymanie psa w bloku... no może yorka, albo inna miniaturowa rase... chociaz na miniaturowych rasach nie znam się bo preferuje te duże:D a może kot??? z małym tez jest duzo zajecia ale poxniej wiekszość czasu bedzie przesypiał...no i z predkościa swiatła pojmie gdzie może sie załatwiać...wiem coś o tym bo kota tez posiadam:) i zkotem nie trzeba wychodzić na spacer...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"nie zartuj sobie\" lecz się dziewczyno, albo zaszczep przynajmniej. Opowiem Ci historyjkę - prawdziwą. Był sobie pies - miał padaczkę, był bezpański , do tego w pewnym momencie złamał łapę. Miał strasznego pecha - mieszka teraz w bloku. I druga - był sobie pies - jedno z dwóch \"pan\" go wieszał albo tak uwiązał, że ma wokół głowy przeciętą sierść do mięsa. Został nakarmiony, ale nadal się błąka po polach. Zgodnie zTwoją teorią ma szczęście. Może to, że się czuję jak bydle, że nie mogłam tego psa zabrać ze sobą do \"małego mieszkanka\" sprawia, ale dla mnie jesteś nieziemsko głupia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×