Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość karamellka

ZONKA JESTEM IDEALNA

Polecane posty

Gość karamellka
troche :) too much alcohol :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem ale mnie nie ma...
ja akurat dbam o siebie...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zupelnie nie mam aspiracji byc idealna kochanka, matka, zona, a do tego rozwijac sie zawodowo. No i nie zapominac przy tym o kosmetyczce i fryzjerze, zeby maz czasem nie znalazl sobie atrakcyjniejszej kobiety. Mam 1 zycie i szkoda mi go tracic na spelnianie czyichs oczekiwan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karamba czy jakos tak
enamorada -> taka z ciebie kobieta, jak z koziej dupy trąbka w takim razie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to o mnie hehe
ja sie staram, ale w miarę swoich chęci, a nie chęci mężulka. Pokaż mu tylko, ze mozesz harować po 11 godzin, potem piec, gotowac i byc seksy. jak sie do tego przyzwyczai, to nie będziesz miała lekko. Moze jeszcze targasz zakupy i sama sprzątasz, pierzesz, a on z pilotem w ręku? Ciekawe, co będzie, jak przyjda dzieci. Wtedy juz trudno będzie ci odkręcic taka sytuację. Poza tym, wiesz, ae kota można zagłaskać na śmierć. Koty to wojowniki, muszą polować. a na co ma polować twój mąż, jak ma wszystko podane na tacy? Faceci lubią zołzy i nieprzewidywalność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wlasnie chodzi o to, aby robic cos dla siebie i drugiej polowki zarazem. Mi akurat duza przyjemnosc sprawia wizyta u kosmetyczki czy fryzjera. Nie mowiac juz o ksztalceniu sie i powodzeniu w zyciu zawodowym. Czasem wydaje mi sie, ze dziewczyny po slubie zamiast rozkwitac jakos tak wiedna i zmieniaja sie w ropuszki:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem ale mnie nie ma...
u mnie w domu to mąż myje naczynia (*wstyd się przyznać ale jeszcze nigdy nie myłam naczyń)...sprząta...chodzi ze mna na zakupy...i pierze mi ręcznie staniki...tak trzeba sobie chłopa wychować!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to o mnie hehe---- zmywa mi zmywarka, okna myje pani, ktorej za to place lub wlasnie maz. On tez pomaga mi w sprzataniu. Nie oczekuje od niego, ze bedzie smarowal stopy kremem nawilzajacym, a on ode mnie zmiany kostek hamulcowych w samochodzie. Jestesmy soba i staramy sie nawzajem doceniac. Tak na powaznie, nie mam raczej szans na jego zaglaskanie, bo jestem NORMALNA i czasem wpieprzam sie o glupoty. Zalozylam ten topik, bo niepokoi mnie to co sie dzieje w otaczajacych mnie mlodych malzenstwach. Ludzie robia sie \'oklapnieci\' i traca chec do zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sorry pomylilamsie:( mieszkam w suterenie z powybijanymi szybami, mam wybite dwie gorne jedynki i wszystko co mi zostalo to pisac tu na moim nedznym pececie odziedziczonym po zmarlej babci:( a monsz mię noterytycznie zdradza😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..ona22..
nudzi ci sie podszywaczu?? ja tez gotuje sprzatam i studiuje staram sie byc sexi zawsze ale tak nie idzie niestety.Tez cierpie na migrene ktora mam 4-5 razy w miesiacu i ten czas przeleze w lozku i okres tez w lozku hehe.Nie staram sie mu nadskakiwac za bardzo bo to tez nie dobre ale tez go nie olewam. enamorada napisala bardzo madre zdanie''Mam 1 zycie i szkoda mi go tracic na spelnianie czyjis oczekiwan'' tez sie z tym zgadzam na 1 miejscu ja potem on.Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×