Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Sorin 33

Moja żona była kiedys dzwiką ...Jestem w szoku -5 lat kłamstwa

Polecane posty

a ty myslisz, ze autor topiku nie zna swojej zony po 5 latach bycia malzenstwem? lepiej by ja znal 5 lat temu, gdyby tylko powiedziala, co robila? wtedy uznalby ja za dziwke, a teraz wie, ze jest wspaniala zona i matka. nie dlatego, ze ktos tak twierdzi, ale dlatego, ze widzi to sam na codzien, bo taka wlasnie jest. i to jest prawda, ktorej nalezy sie trzymac, a nie jakies brudy sprzed lat. liczy sie terazniejszosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość art789
Moja żona jest prostytutką pomimo to jest bardzo dobra kochająca zona i wspaniałą matką. Mamy dwoje dzieci a zona pracuje juz tak od 10 lat i przez ten czas ani przez moment nie przestałem jej kochać. Nie jest wazne kto jaki wykonuje zawód tylko jakim jest człowiekiem. Pamiętaj o tym kolego i nie przekreslaj jej tak łatwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brawo Sorin 33! zacząłeś temat, kilka wypowiedzi i motłoch się rzucił do zażartej dyskusji. Tu widac jacy jesteśmy - szczególnie młodzi dwulicowcy. Pobzykałby taka a teraz udaje swietoszka. Bagno moralne tu wychodzi z Was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jużniegrzesznica
Dziękuję Ci HYM.Dziękuję, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią zrozumieć jak nadludzkiej siły wymaga czasem wydobycie się z bagna i którzy potrafią uszanować człowieka, który podjął ten wysiłek i w końcu mu się powiodło. Ja też byłam kiedyś tym czym była żona Sorina i ta blizna na zawsze pozostanie na mojej duszy. Ale od dawna jestem już innym człowiekiem i boli mnie świadomość, że są ludzie dla których jestem na zawsze skreślona. Czy to chrześcijańskie podejście? HYM, dziękuję Ci jeszcze raz. Takie wypowiedzi jak Twoja bardzo podnoszą mnie na duchu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do antykzyzowki
no jak sie okazalo nie zna :). tu klamstwo tam klamstwo, skad wiadomo, co ona ma jeszcze na sumieniu, skoro tak waznej rzeczy mu nie powiedziala? nie zmieniam zdania, powinna byla mu powiedziec, moze by to zaakceptowal, moze nie, nie nam o tym mowic, ale mial prawo wiedziec, decydujac sie na oswiadczyny. nie tylko terazniejszosc sie liczy, moj sasiad zgwalcic 2 kobiety, siedzial pare lat, kilka rabunkow, pobic, teraz ma klopoty ze znalezieniem pracy bo przeszlosc sie liczy a jesli uwazasz inaczej to gadasz patetyczne bzdury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość art789
Ludzie wyluzujcie przeciez prostytutka nie robi nic złego. Czy przez to, że moja kobieta jest prosstytutka staje sie automatycznie gorszą żona czy matką? To przeciez zalezy tylko od czlowieka a nie od wykonywanego zawodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do antykzyzowki
art twoja sytuacja jest troche inna bo ty wiesz co robi twoja zona, wiadomo ze zalezy od czlowieka na ile jest w stanie zaakceptowac to i owo. dla kazdego co innego jest gorsze. jakbys sie np czul gdyby twoja zona ci o tym nie powiedziala? tylko np udawala ze jest sprzedawczynia? poza tym, swietna masz zonke, nie powiem :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość art789
Masz rację zatajenie tego jest pewnym problemem ale przeciez z tego powodu nie mozna skreslać człowieka. Jeżeli było między nimi dobrze, jeżeli jest dobra zona i matka i są szczęsliwi to dlaczego to wszystko przekreslać z powodu tego zatajenia. Źle zrobiła że to zataiła a le teraz pewi\nie żałuje a najwazniejsze, że kocha sorina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość art789
Owszem zonke mam świetną najlpeszą na świecie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do antykzyzowki
no widzisz i doszlismy do wniosku --- zle zrobila i o to tu chodzi, a jesli ktos nie widzi problemu jak np. antyk. to chyba udaje. p.s mam nadzieje ze sie jakos badacie itp :O zdrowia zycze, bo sie pewnie przyda;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość art789
Owszem zrobiła źle ale to nie może jej przekreslać a za zdrówko dziekuję :) nie narzekam, małżonka tez nie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aga129
"""Brawo Sorin 33! zacząłeś temat, kilka wypowiedzi i motłoch się rzucił do zażartej dyskusji. Tu widac jacy jesteśmy - szczególnie młodzi dwulicowcy. Pobzykałby taka a teraz udaje swietoszka. Bagno moralne tu wychodzi z Was.""" ciekawe co siedzi w tobie SWIETOSZKU !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psychcio-komp
moj przypadek byl podobny, tyle ze ja wiedzialem ze ona byla prostytutka, wlasciwie to ona jeszcze pracowala a my bylismy dopiero na etapie kolega kolezanka, poznajac ja glebiej wogule nie pasowala mi do obrazu prostytutki, wiem co pisze bo 4 lata pracowalem jako kierowca w agencji, ona byla poprostu inna, byla skromna nie jak te inne chwalace sie co noc nowymi butami i torebkami z gucciego, miala serce, byla czula i im wiecej ja poznawalem to w w 100% poprostu nie pasowala mi do tego miejsca. Jak to bywa w zyciu nasza znajomosc przeradzala sie pomalu w glebsze uczucia wtedy tez powiedzialem jej zeby z tym skonczyla. zamieszkalismy ze soba bylo super, miala przy mnie prawie wszystko, mieszkanie , normalna prace, swoj samochod i wspolnych znajomych, po 3 latach jej mama sie rozchorowala postanowilismy wiec oboje zeby do niej jechala na jakis czas, dokladnie bylo to 3 miesiace, miala swoje auto wiec przyjezdzala co tydzien na wekeend , wkoncu wrocila znowu gdy tylko mamie sie polepszylo , ukladalo sie nam dobrze ja oddawalem jej kazda wolna chwile choc pracowalem codziennie lacznie z wekendami. po 4 miesiacach dowiedzialem sie od kolegi ze moja laska niedawno pracowala na ulicy, nie moglem w to uwierzyc, nic jej jednak nie powiedzialem tylklo siadlem do auta i pojechalem porozmawiac o tym z jej mama, ona twierdzila ze asia byla z nia ciagle od rana do wieczora i w sumie bym jej uwierzyl gdyby kolega nie przywiozl mi dziewczyny ktora pracowala z aga na tej ulicy, opowiedziala mi wszystko jak to dokladnie bylo, bylem w szoku. pracowala od pon do pt. codziennie a na wekend przyjezdzala do mnie i wszystko niby bylo ok. przyznala mi sie tez puzniej do wszystkiego, choc miala przy mnie wszystko nie potrafila powiedziec dlaczego wbila mi ten noz w serce. bardzo to przezylem, szczescie tylko takie ze nie mielismy dziecka. dzis moge napisac tylko ze niema wyjatkowych dziwek, wszystkie sa takie same tylko ze jednej sie to wraca po 5miesiacach a drugiej po 10 latach bo tez znam taki przypadek, znam nawet przypadek ze w 12 letnim stazu malzenskim babka jak sama mi mowila ma juz tylko 3 stalych klijentow i nikogo wiecej a facet nawet jej o to nie podejrzewa. I jezeli macie taki problem to nawet sie nie zastanawiajcie, wystarzcy ze wam kiedys zabraknie pare zl wy sie bedziecie glowic skad je wziasc a dzi**a juz bedzie wiedziec, choc nawet wam nie musi zabraknoc tak jak bylo w moim przypadku, dzi**a zawsze bedzie dzi**a, a ich lzy i tlumaczenia sa sztuczne, to urodzone aktorki. pozdrawiam wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aga129
juz to gdzies pisales

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olenkachaberkowa
dzis moge napisac tylko ze niema wyjatkowych dziwek, wszystkie sa takie same - nie, czegoś takiego nie masz prawa napisać bo tego po prostu nie możesz wiedzieć!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vanesa
sorin rozumiem co czujesz.też pewnie bym się tak czuła gdybym się dowiedziała że ktoś nie powiedział całej prawdy przed ślubem.ale postaw się w jej sytuacji.skoro jest ci z nią dobrze,jest kochająca żoną i matką,zbudowaliście wspaniałą rodzinę,dlaczego to wszystko teraz burzyć?i nie zgadzam się absolutnie z tym,że każda kobieta która była prostytutką wróci po czasie do zawodu.ludzie robią to z różnych powodów.spróbuj ją zrozumieć,jej rodzina się rozleciała gdy była mała,nie miała lekko.wiem,że to co robiła jest złe.ale tak jak już pisali inni,wolałbyś żeby robiła to dal przyjemności,puszczała się z kim popadnie tak jak robi to teraz większość dziewczyn i to bardzo młodych,tylko po to by mieć więcej partnerów od innych koleżanek?skończyła studia,zerwała z tym,daliście sobie miłość.nie powinieneś tego przekreślać.może źle zrobiła że nie powiedziała ci o tym,ale co byś wtedy zrobił?był byś z nią?przyznaj sam.myślę że nie.reagujesz bardzo impulsywnie.więc doradzę ci żebyś siadł z pogadał.nie odwlekaj tego bo to tylko was oddali od siebie.o tym trzeba pogadać i ten temat raz na zawsze zamknąć.może być dobrze,uwierz mi.nie mówię że nie powinieneś być wściekły bo czujesz sie oszukany ale musisz pogadać.to można wybaczyć.to było kiedyś,nie znałeś jej wtedy.teraz jest teraz i to powinno się liczyć.a ten kolega to pieprzona świnia.wiesz dlaczego to zrobił,bo mu nie wyszło z jego kobietą.teraz pewnie siedzi w domu i śmieje się że wam zepsuł małżeństwo.jemu widać nikt porządnie lania nie sprawił.dla mnie to śmieć i tyle.stara prawda - lepiej mieć 10 wrogów niż jednego przyjaciela,bo na wroga zawsze będziesz uważać.dużo gorzej moim zdaniem byłoby wybaczyć gdybyś dowiedział się że teraz to robi,wtedy to co innego.ludzie wybaczają sobie zdrady w trakcie małżeństwa a ty nie potrafisz wybaczyć tego co było kiedyś...jeśli ją kochasz to zacznijcie wszystko od nowa.jej teraz też nie jest łatwo.wiesz,u mojego męża w pracy był kiedyś taki jeden gość co też wziął sobie za żonę dziewczynę która była prostytutką.oczywiście kumple zaraz mu o tym donieśli.i wiesz co im odpowiedział?LEPIEJ MIEć Z K...Y żONę NIż Z ZONY K...ę,TAK JAK NIEKTóRZY Z WAS.i gadanie się skończyło.już kupę lat są małżeństwem i to bardzo udanym.nie zadręczaj jej swoim milczeniem,to największa krzywda dla tej drugiej osoby.tym bardziej teraz kiedy jej mama jest chora.a co cię obchodzi rodzina.nie muszą o tym wiedzieć,a nawet gdyby się dowiedzieli i próbowali na ciebie wpłynąć tak jak ten "kolega" to zerwałabym całkowicie kontakty i z tymi waszymi pieprzniętymi znajomymi też.co to za przyjaciele?nie zamykaj drzwi jesli ją kochasz,bo kiedy już je zamkniesz i przemyślisz a potem będziesz chciał wrócić i to odbudować to może już nie być takiej możliwości i te drzwi zawsze będą zamknięte dla ciebie.powodzenia ci życzę!wierzę że sobie z tym poradzisz.posłuchaj serca a nie rozumu.trzymaj się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam .W glowie mam mętlik .Owszem jestem wściekly ,czuje się oszukany ale nie mogę powiedzieć że juz jej nie kocham .Pamietam że przez te 5 lat byłem z nią bardzo szczęsliwy.Dziś byłem na siłowni i podczas treningu mialem przed oczyma te 5 lat, wspaniałych lat...Zadałem sobie pytanie...Czy przez te 5 lat moja zona choć raz mnie zawiodła?Czy mam jej coś do zarzucenia podczas trwania naszego małożeństwa?Otóż NIE.Jedyne co mnie boli to jej przeszłosść...Doceniam że się przyznała choć doskonale wiedziała że jesli mi powie nasze małożeństwo może się rozpaść.Pamietam jak cala się częsła mówiąc mi o tym ,jak płakała ...Cały czas powtarzała że bardzo mnie kocha i zawsze bedzie kochac bez wzgledu czy zaakceptuję jej przeszłość .Niestety ja nie chciałem słuchac jej wyjasnień...Wstrząsnął mną fakt iz moja żona i takie rzeczy robiła...Wracając jezcze do wspólnych chwil spędzonych z żoną przypomniałem sobie jak bardzo byłem szczesliwy,jak ciągneło mnie z pracy do domu ,do żony.Ja tez nie byłem swięty przed slubem lecz to ze trudnila się prostytucją rozrywa mi serce .Dlaczego to robila? ,jest piekną kobietą z klasą i mogła zarobic na te studia uczciwie .nie wiem jaką podejmę decyzję ale musze sobie dac jeszcze czasu zanim cos postanowie by tego pózniej nie żałować.Nadal ją kocham choc dla wielu może sie to wydawac niepojęte i chore Nadal mieszkamy pod jednym dachem ,jednak tak wieel się zmieniło .Ten pełen radości dom ,w którym wspólnie spędzalismy czas zamarł.Pomijając fakt że spię w salonie bo choc mamy dwie sypialnie to przebywanie w nich by mnie chyba zabiło. Nasza córeczka to mała kopia mojej żony :-). Przeszłości nie zmienie ...Pozostaje mi sie pogodzić z tym co było albo rozstać...Ale wiem ze zycie bez niej byloby koszmarem bo jaktu oszukac serce które nadal kocha ...Zawsze powtarzalem że moja żona to anielica na codzień a włózku kobieta demon .Pewnie za jakiś czas się przemoge i zdobęde na rozmowę .Tym bardziej że za niecały miesiąc nasza corcia kończy dwa latka i przyjada babcie ,ciotki i rodzina a widząc Julite we łzach zaczną sie podejrzenia że jednak jest cos nie tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Troche czasu mnie nie było ale chce podkreslić ze przeczytałem wszystkie wypowiedzi tu zamieszczone .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyt poważny darek
Sorin a rozmawiałeś z nia pytałes dlaczego to robiła? Jesli dla pieniędzy to znaczy że jest materialistką a jesli dla seksu to znaczy, że jest nimfomanką. Nie wiem w sumie co gorsze. Pytałeś ja czy odczuwała przyjemnośc z seksu z klientami. Jeśli nie to zapytaj to bardzo wazne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczerze mowiaccc
ja bym nie wybaczyl... nie dalbym rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz nie chce wiedziec takich rzeczy bo po co?Na tym etapie to czy odczuwala przyjemnośc jest nieistotne.boli mnie ze to robiła i pewnie zadam jej pytanie po jakimś czasie dlaczego sie tym trudniła ...Zrozum ja przez 5 lat ubóstwialem mojazone i cieszyłem sie jak głupi że zycie dala mi takie dwa skarby.Urodziła mi corkę a pozatym nie watpie w jej wiernośc podczas trwania tego związku.kochałem ja i czulem ze Ona kocha Mnie a namiętnosc między nami przewyzszała ludzkie pojęcie .Wszystko to do czasu az dowiedziałem się ze byla dziwką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyt poważny darek
Sorin ale to wazne bo skoro odczuwała przyjemnośc, lubiła to to istnieje naprawde spore prawdopodobieństwo, że prędzej czy później do tego wróci, Niektóre prostytutki nawet po 10 latach udanego związku wracaja do zawodu. Pamiętaj, że małżeństwo to nie sielanka i prędzej czy później jakis chocby mały kryzys przyjdzie a wtedy ona może się złamać. Zresztą skoro juz to robiła to nawet bez kryzysu moze się złamać. Będzie ją ciągnąc do tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aga129
" częsła " powinno byc : trzesla ...ale wybaczam bo sam sie pewnie trzesiesz Wierz mi wiele oso bedzie sie cieszylo z twojej porazki ... piekna zona... za piekna ... Po co masz miec lepiej niz inni ... Takze pomysl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyt poważny darek
Nic mu nie dorzucam tylko powinien dojśc do prawdy dlaczego to robiła. To bardzo wazne. On musi jej na nowo zaufac dlatego ona musi mu wszystko powiedziec jak na spowiedzi. A jesli naprawdę jej sie to podobało to może do tego wrócić albo będzie go zdradzać i nie ma tu znaczenia, że go kocha. Nimfomania to choronba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wierz co nie będe gdybał co by było gdyby...5 lat udanego małożeństwa to cos co nie da się wymazac i zapomnieć Boli mnie jej przeszłosc,nienawidze za kłamstwo ale ufam jej gdyz przez te 5 lat była idealną zona i wspaniała kochanką a od dwóch lat troskliwą matką.nie rozumiem jak kobieta o tak pieknej duszy ,wyjatkowej urodzie i klasie ktora posiada mogła w młodości posunąc się do czegos takiego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyt poważny darek
No własnie nie rozumiesz jaka taka wspaniała kobieta mogła to robić. A jednak robiła. Pytanie dlaczego? Albo jest materialistka i lubi pieniadze albo lubi seks a może ktos ja zmuszał. Tak czy owak musisz dociec prawdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość n jak nadzieja
Zadałam pytanie mezowi co by zrobil w takiej sytuacji .. stwierdzil, ze bylby w szoku, na pewno musialby to wszystko przemyslec w spokoju, stwierdzil rwoniez, ze nic nie tlumaczy wyboru takiego 'zawodu', ale nie przekreslaby 5 lat, gdyby byla dobra, wierna zona, niemialby do niej zarzutów, to liczylaby sie dla niego terazniejszosc..i z powodu jej przeszlosci by sie nie rozwiodł... Sorin, ludzie popelniaja bledy, placa za nie, ale dlaczego nie dac im szansy na normalne zycie...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie umiem wytłumaczyc jak to jest że mimo iż nienawidze ja za kłamstwo ,wiem ze juz do tego nie wróci.to wspaniała kobieta która byc moze dzieki mnie się odnalazla.Problem w tym iz ja nadal uwazam i doceniam jej wspaniałosc mimo żalu złości ktory czuje .boje sie tylko że nie zdołam jej tego wybaczyć i fakt że byla dziwką sprawi iz juz nigdy nie bedzie tak jak dawniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agatka-
Wiesz Sorin powinieneś z nia koniecznie porozmawiac. Myśle ze do prostytucji zmusiła ją sytuacja, chciała zarobic na studia. Wvbacz jej to skoro byla taka wspaniała :-) POWODZENIA!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×