Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Madzialenka1987

zdrada

Polecane posty

Sluchajcie jak myslicie czydac chlopakowi 2 szanse po tym jak mnie zdradzil ( bylismy/jestesmy) ze soba juz 2,5 roku i dowiedzialam se o tym calkiem niedawno=( a wiec w sumie nie wiem...z jednej strony bym wybaczyla a z drugiej strony jednak no kurde zdradzil mi to powinnam go kopnac w DUPE!!! wiem ze to bedzie moja decyzja ale chcialabym poznac wasze opinie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paxi
hmm jabym nie wybaczyla ale zrobisz jak uwazasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym chyba nie potrafiła wybaczyc... Nie wiem, bo nigdy nie bylam w takiej sytuacji. Mysle, ze nawet jesli udalo by mi sie w jakis sposob wybaczyc, to na pewno gdzies w głębi duszy pozostałby uraz i niechęc do kogos, kogo bardzo kochalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kopnąć w dupę i patrzeć czy równo puchnie :P Jak by Cie kochał i by mu na Tobie zależało, to by nie zdradził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsds
dowiedzialas sie od niego, czy od kogos innego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie ja tak mam...spotkalam sie z nim... ON zachowywal sie jakby bylo wszytsko OKI! jakby nic zupelnie sie nie stalo co mnie juz totalnie dobilo.... ale najgorsze jest to ze nie potrafil mi nic wytlumaczyc... ciagle slyszlam tylko \"NIE WIEM\".... a wiec kurcze nawet nie potrafi mi tego wyjasnic, usprawiedliwic sie ! Jedna polowa mnie mi mowi ze nie warto ale druga znowu zeby dac szanse... ale ja mysle ze po prostu ja boje sie zostac sama...bo jednak przez 2,5 roku juz sie przyzwyczajamy do tej osoby i jednak jezeli z nia sie spedzalo czas to tak trudno nagle zapelnic sobie czas po ym jak sie z kims zerwalo...a najgorszy to bedzie widok jescze zakochanych par...( o tyle dobrze ze to nie wiosna...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsds
jak boisz sie byc sama, to brnij dalej :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kogos innego nie od niego osobiscie...w sumie to przez przypadek sie dowiedzialam bo mojej siostry kolezanka to kuzynka tej laski z ktora mnie zdradzil wlasnie ON.... a i do konca sie wypieral ZDRADY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paxi
to moze ktos chce wam spiepszyc ten zwiazek ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie .. jak to kabel ujął. Wybaczyć wybaczyłem, nie zapomnę chyba nigdy tego co się czuje. Nie jesteśmy razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Jestem mężatką od kilku lat. Też byłam zdradzona. Powiedziałam spróbuję, wybaczę, postaram się żyć. Po tych 3 latach stwierdzam że nie udało sioę. Bo on dawał kolejne powody do niepokoju, znajdowałam prezerwatywy w jego spodniach itp. Teraz żałuję że dałam mu szansę te 3 lata to szmat czasu. Wiem że robiłam to w słusznej sprawie przecież mamy dziecko. Ale to na nic się zadało nigdy już nie zaufam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madzialenka, z Twojego nicku wnioskuje ze jestes jescze mloda i masz przed sobą jescze posor czasu.. Zdaję sobie sprawę z tego że kochasz, ale z tego co piszesz, to on nawet nie zaluje tego, ze Cie zdradzil, ze zachowuje sie, jakby wsyztsko bylo w porzadku. Ja bym tegho nie zniosla. NIe znioslabym mysli, ze czlowiek, którego kocham, poszedl do lozka z inna. A do tego jesli poszedl raz , to moze zrobic to drugi i trzeci :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie mam dziecka a wiec nie mam takiego obowiazku i nie musze na szczescie patrzec na dobro kogos innego...bo wiem ze wtedy trudniej zostawic drugoa polowe bo nie chce sie wyrzadzic krzywde dziecku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie nie musisz:) To Twoja decyzja. Ja wiem że jeśli ktoś z moich znajomych powiedziałby mi wtedy zastanów się to nie koniec świata, może postąpiłabym inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
--> różowe_okulary { Ale to na nic się zadało nigdy już nie zaufam } I to chyba jest sedno tematu. Co to za związek bez zaufania.. bez tego że nie można ufać drugiej stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Joe....
Jesli jedyne, co Cie powstrzymuje przed odejsciem, to obawa przed samotnoscia... to odejdz. Jestes mloda, jeszcze znajdziesz kogos normalnego. A im pozniej sie zdecudujesz, tym trudniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak jestem mloda i szczerze mowiac to mpoj taki pierwszy POWAZNY zwiazek.... i szczerze mowiac popelnilam PODSTAWOWY BLAD \" pokazalam mu cala dupe\" brzydko mowiac...czyli zrobilabym dla niego wsyztsko on w sumie wiedzial ze mi na nim zalezy i ze wszystko dla niego zrobie!!! i to wykorzystal wiedzial ze ejstem strasznie za nim i ze w sumie czasami tak robilam ze jak byla jego wina to ja go przep;raszalm....szczerze mowiac to on byl moim calym swiatem/....jak narazie nie ejstesmy ze soba chyba z 5 dni ale TO jescze nie doszla w zupelnosci do mnie=/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myrevin Tak jemu na pewno nie. Tyle razy próbowałam walczyłam sama ze sobą:( Tej walki nie wygrałam. Nasz czas się po prostu kończy coś się wypaliło. Bez zaufania nie można żyć wtedy nie wiedziałam co to znaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
--> Madzialenka1987 \"pokazanie całej d upy\" źle o tobie nie świadczy. I zdarzyć sie może w każdym wieku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz się zastanawic, czy taki związke będzie miał dla Ciebie przyszlosc, czy caly czas bedziesz sie zastanawiala czy przypadkiem znowu Cie nie zdradza. Wybaczyc po czyms takim jest na pewno bardzo ciezko.. Zwlaszcza, ze jest to osoba najblizsza sercu. Jednak musisz wziac pod uwage, ze jesli by Cie kochal, nie zrobilby tego.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem ze powinnam go kopnac w dupe bo kurde takiej rzeczy sie nie wybacza!!! ale to jednak \"przyzywczajenie\" a marnowac czasu przy nim takze nie powinnam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mysle ze lepiej pomeczyc sie jakis miesiac i potesknic niz brnac w to dalej i ciągle się obawiac, ze moze znowu zdradzic.. Chociaz moze latwo mi sie moiw, bo nie bylam w sytuacji, ale mysle ze nie moglabym byc z facetem, ktory mnie zdradzil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem o czym mówisz ja ze swoim mężem spotykałam sie 5 lat przed ślubem i nieraz miałam ochotę to zakończyć tłumaczyłam wszystko przyzwyczajeniem. Po prostu było mi go nieraz szkoda i mnie smutek ogarniał na myśl o rozstaniu. Teraz jestem bardziej doświadczona, starsza i co z tego. wiem że popełniłam błąd ale nadal go popełniam bo teraz mam szereg innych wytłumaczeń. Nie mam już siły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
--> Madzialenka1987 Nie musisz w mojej wypowiedzi doszukiwać sie podtekstów. :) Wiem że chodziło ci o zaangażowanie. A mój przytyk... taka natura.. ale walczę z tym. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem wiem...zrobie co serduszko mi podpowie....mam nadzieje ze podpowie mi dobrze:) dziekuje za wypowiedzi:) po prostu chcialam zobaczyc jak sie zapatruja an to osoby trzecie ktore nie sa z mojego towarzystwa...i widze ze wiekszosc jest za tym zebym nie wracal do niego... dziekuje za wypowiedzi:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dffffffd
tak naprawde nigdy mu nie wybaczysz.. a jak zdradzil raz to zdradzi i drugi raz, to prawda niestety :( w moim przypadku sie sprawdzila..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×