Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sprzedane auto

sprzedalam auto ale...

Polecane posty

ja bym się jeszcze zastanowiła, a najlepiej popytała jakiegoś prawnika, co się na tym zna (ja się kompletnie nie znam). Ale jeśli na umowie była rubryczka o tym, czy samochód był bity, a ty wiedząc że był zostawiłaś ją pustą, to się chyba nazywa celowe wprowadzenie w błąd nabywcy w celu uzyskanie korzyci majątkowej. Jak ostatnio kupowałam samochód to czytałam trochę i sama nie chciałam się naciąć na takie \"zatajenie\". Ale jeszcze raz mówię - najlepiej zapytaj się prawnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość możesz iść w zaparte
po miesiącu cię mogą .. a może oni stukneli w tym czasie.. tak im powiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooIga
Dziewczyno, co ukryłaś? Dostali samochod do łapy i ogladało go 3 fachowców? To wyjasnij mi, jaka mialaś mozliwość ukrycia? Spod kiecki wystawiłaś im tylko przód samochodu, a resztę schowałaś? Przecież by się zbłaźnili idac do sadu Primo: nikt cie nie pytał o stłuczki Secundo: przez miesiąc to oni mogli skraksować ten pojazd dokumentnie albo wymienić silnik na zjechany totalnie i co? Też ty miałabyś to pokrywać? Tretio: umowa podpisana, po ogledzinach ICH FACHOWCÓW to byliby smieszni, gdyby próbowali z tym iść do sądu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też bym nie poszła! Kupujący widzi, co kupuje i jeśli się zdecydował, to teraz jego problem, nie Twój. Widziały gały, co brały - niech się wypałują o sosnę - fachowcy, psia ich mać .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
masz racje,przeciez to bylo widac fallen_star ta umowe sporzadzil pan z salonu,wlasnie boje sie o to ze moga mnie posadzic o to swiadome zatajenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cos sie popsulo :D pisalas ,ze pytali o to! wiec w czym problem? ja wciaz nie rozumiem jak przed 3 specljalistami mozna ukryc stluczke :) no chyba ze jestes zawodowa \"ukrywajka stluczek\" i nosisz je pod bluzka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
swinkowaaa,naprawde nikt nie pytal mnie sie o to,wlasnie mnie to dziwilo ,ale chyba bylam zbyt zachlanna,chcialam jak najwiecej kasy dostac i nie powiedzialam nic o tym sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też coś napiszę
to napisz im,że konsultowałaś się z prawnikiem i prawnik nie doszukał się wad prawych w umowie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proponuję zapytac fachowców
od prawa na "Dyskusyjnym forum prawnym"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooIga
umowę sporządził pan z salonu i MIAŁ OBOWIĄZEK auto obejrzeć. Obejrzał ( nawet 3), wad nie stwierdził. Więc o co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też coś napiszę
a co,idź w zaparte

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale co zatajalas? matko , jaka ty uparta jestes z tym zatajaniem. 3 mechanikow ogladalo samochod, wycenilo, o nic nie pytali. oni sie lepiej znaja niz ty. poza tym, z tego co pamietam , to zawsze mozesz powiedziec, ze nie przypominasz sobei zadnej stluczki ( co jak sie nad tym dluzej zastanaowci , jest prawda :) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
podniesli auto na podnosniku i sprawdzali go dokladnie,znalezli jakies male uszczerbki,ale to bylo 7 letnie auto wiec powiedzieli ze na takie auto jest w super stanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobito,idz tam,posluchaj zarzutow,a potem wal do prawnika.Jak wygrasz,koszty poniosa oni:)A mysle,ze racja jest twoja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też coś napiszę
no widzisz,się nie dopatrzyli.A teraz po miesiącu ich oświeciło,ich strata :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooIga
i co, obejrzeli auto ale karoserię przeoczyli? :D :D Każdy sad ich wyśmieje jak pójdziesz w zaparte

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przecież od tego są rzeczoznawcy!!! Przegapili problem, a po fakcie chcą Cię wmontować w koszta, bałwany.!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak nie pytaja to sie nie mowi, poza tym moglas zapomniec o tym, bylas przejeta kupowalas samochod, dla nich to nie byl \"pierwszy raz\" nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu - tak zawsze moja babcia mowila :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobieto, ale to był ich zasmolony interes żeby zapytać:P Ty chcesz dobrze sprzedać, oni dobrze kupić. Jak na targowisku... nie mówisz o stłuczce a oni maja znaleźć wady i zbijać cenę. Od tego tam są. Podpisałaś umowę? Podpisałaś. Oni podpisali? Podpisali. Rubryka o stłuczkach została pusta? Została. Ich problem. Po prostu teraz pewnie którys z tych fachowców bedzie musiał zaplacic i liczy ze sie zestrachasz i przyniesiesz pieniążki w zębach. Jak dali duuupy niech placą. Obowiazuje umowa i moga Ci skoczyć. Nic nie zrobią bo w sadzie ich smiechem zabiją. I na żadne rozmowy nie chodź. Nie masz po co a jeszcze cos niepotrzebnego lapniesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poza tym , jesli umowa byla sporzadzona przez \"pana s[przedajacego\" ty po prostu ja tylko podpisalas, jak kazda glupia baba :) bez dokladnego przeczytania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też coś napiszę
a masz jakiś glejt na to,że stare auto przyjęli bez zastrzeżeń?Jakiś dokument o przeglądzie z ich pieczątką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
fallen_star rubryczka jest,ale krzyzyka nie postawili ani w tym czy auto jesz powypadkowe,a ni w tym ze jest wypadkowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooIga
No i jeszcze jedno: 3 tys za naprawę stłuczki, której NIE BYŁO WIDAĆ przy ogledzinach to zakrawa na wyłudzenie... możesz im powiedzieć, ze jak ci nie dadzą spokoju to ty ich podasz do sadu za próbe wyłudzenia kasy :D No, sorry, ale wyklepanie zderzaka nie kosztuje 3000!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
też coś napiszę oni maja ten papier,ja go nier dostalam ,tam byly wymienione wady i tez pozaznaczane pola krzyzykami,o wypadku nic nie bylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i Ty też nie postawiłaś, a podpisałaś. Ja chcę się zapytać tych co się tak bardzo burzą, czy też chcieliby kiedyś kupić samochód :w idealnym stanie\", a po jakimś czasie odkryć ile to on już przeszedł. Ja niestety miałam takiego pecha, że trafiłam na nieuczciwego sprzedawcę, więc jestem bardzo uczulona ta takie rzeczy. Rzeczoznawcy rzeczoznawcami, ale wadę ukryłaś. Zadaj to pytanie na forum prawniczym, może nie mają podstaw żeby Cię ścigać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×