Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sprzedane auto

sprzedalam auto ale...

Polecane posty

Gość sprzedane auto

Prosze Panstwa o pomoc,bo jestem w kropce,wiec zaczne od poczatku. Jakis miesiac temu w salonie kupilam nowe auto,w rozliczeniu dalam swoje stare (7-letnie).Wczesniej moje stare auto bylo doskrzetnie sprawdzone przez,,bieglych,,mechanikow w ilosci 3 kompetentnych panow.Nikt nic nie wspomnial, ze jest po wypadku,ja sie tym nie chwalilam ,wiem ze to moj blad,ale skoro obejrzalo go trzech doswiadczonych mechanikow uznalam ,ze tak ma byc,to ze bylo stukniete bylo widac golym okiem.W umowie sporzadzonej przez salon nie wspomniano nawet o tym czy auto jest powypadkowe.Po miesiacu od ubicia targu,dzwoni dop mnie pan z informacja ze moje auto jest powypadkowe,ze mam sie tam natychmiast stawic i zaplacic im 3 tysiace-koszty naprawy auta. Teraz pytanie,czy umowa podpisana wczesniej nie jest juz wiazaca,i czy to przypadkiem nie jest blad pracownikow salonu,co mam w tej sytuacji zrobic,czy mam zaplacic te pieniadze?.Bardzo prosze o porady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zima zima zima zima zima
Hmmm, na logikę, to jeżeli obie strony podpisały umowę to mogą Ci przysłowiowo - naskoczyć, chyba że gdzieś jest jakaś adnotacja w umowie na ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli umowa jest podpisana przez obie strony to nie mogą ci nic zrobić....po prostu teraz chcą cię naciągnąć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a czy na tej umowie jest napisane że stan auta jest znany kupującemu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro auto zostalo oddane w rozliczeniu to i go wyceniono...jezeli ktos czegos nie wypatrzyl to jego wina...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
no tak,tylko ja chyba powinnam poinformowac ze auto balo stukniete...w umowie nie jest nic zaznaczone ze auto jest po wypadku,mimo ze jest tam taka rubryczka ,ale pan z salonu nic tam nie wpisal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sluchaj,uwazam,ze skoro sprzedane to koniec i kropka.No niech sie popsuje i co?Do ciebie pretensje?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sluchaj,uwazam,ze skoro sprzedane to koniec i kropka.No niech sie popsuje i co?Do ciebie pretensje?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooIga
wyślij im kartkę z pozdrowieniami i dopiskiem, że ślepy w karty grac nie powinien :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
hihi ,tez tak sobie pomyslalam,ale troche zaczynam panikowac jak podadza mnie do sadu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
tak jeszcze dla swojej obrony ,mysle ,ze skoro to fachowcy ogladali,rejestracja mojego auta byla powyginana to przeciez kazdy glupi by sie skapnal?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooIga
Zawsze możesz powiedzieć, że to oni zrobili stłuczkę już po kupnie...na umowie nie ma słowa na ten temat .... więc ja na twoim miejscu bym ich olała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
ide jutro na rozmowe,ciekawe co mi powiedza,cos czuje ze musze szukac dobrego prawnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooIga
A po co tam idziesz? Auto sprzedane, kasę masz... NIC CI NIE MOGĄ ZROBIĆ. Ta stłuczka była gdzieś rejestrowana? (np. u ubezpieczyciela?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akjakjakao
Parzejrzyj dokładnie umowe czy nie ma jakiegos zapisu na Twoja niekorzysc, że np.odpowiedasz za usterki które zostaly wykryte juz po sprzedaży ale sa w stanie udowodnic ze powstały jak jeszcze byłas włascicielką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kupili , towar jest ich. oszalalas?? jeszcze by tego brakowalo, zebys placila za naprawe, moze masz jeszcze wziac i go umyc, wywoskowac i wyprac tapicerke, zeby bylo latwiejsze do sprzedania pozniej przez nich. poza tym powiedz, ze nie bylas jedynym uzytkownikiem samochodu i nie wiedzialas nic o stluczce i niech sie wypchaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
ooIga ta stluczka nie byla nigdzie zarejestrowana, akjakjakao w umowie nie ma niczego takiego o czym piszesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
swinkowaaa w tym problem ze bylam jedynym uzytkownikiem auta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooIga
skoro NIE BYŁA rejestrowana, to równie dobrze mogło to się stać jak mechanik w salonie pomyłkowo wcisnął gaz zamiast hamulca, prawda? Albo chcesz im zapłacić albo nie Jesli nie - w ogole tam nie idż, mogą ci nagwizdać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez tak mysle...mam nowe auto i ksiazeczke wozu-tam wpisuje sie wszystkie wpadki,ale Ty tego nie masz,wzieli ,zaplacili...krzyzyk im na droge

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
dzieki Wam za porady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a kto wie, ze nikt inny nie uzytkowal samochodu, poza tym , jesli nei zaposano wypadku w ksiazeczce samochdu, to moze oni cos zrobili z samochodem przez miesiac i teraz chca cie wrobic??? obiektywnie mowiac, oz miesiac im zajalo to odkrycie? 3 facetow ogladalo samochod i nie zobaczyli a nagle oswiecenie spadlo na nich? moga sie wypchac. co ja bym zrobila to napewno zgloslia ich do rzecznika praw konsumenta jako naciagaczy !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
na moj skromny babski rozum ,tez tak mysle zeby tam poprosztu nie isc,tylko jak sie to ma od strony prawnej,jak mnie podadza do sadu,ze to ukrylam,to ciaganie ,tlumaczenie sie ,no i koszty prawne...naprawde nie wiem co robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
przyszla mi juzz taka mysl do glowy,tylko ta stluczka miala miejsce jakis czas temu i moze tam juz znaki czasu sa np jakas korozja ,nie mam pojecia nie znam sie na tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też coś napiszę
też zależy czy jest taki zapis,że auto nie ma wad ukrytych.Jeśli tego w umowie nie ma,to niech spadają na szczaw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
ukrylam to ,ze nie zglosilam ze auto jest powypadkowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprzedane auto
też coś napiszę,nie ma tam zadnej wzmianki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×