Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dororororor

moja dziwna, dziwna przyjaciółka

Polecane posty

Gość dororororor

Mamy po 26 lat, znamy się od dziecka, zawsze byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami. Ponad rok temu w tym samym czasie poznałyśmy facetów. Ja ze swoim zamieszkałam. Było ok - gdy gdzieś wychodzili, zapraszali nas. Gdy my wychodziliśmy, zapraszaliśmy ich. Pamiętam jeden dzień, gdy z moim facetem postanowiliśmy spędzić wieczór we dwójkę i pójść do kina - sami. Powiedziałam jej że dziś wychodzimy do kina, więc się z nią nie spotkam, na co ona odpowiedziala że też wpadną na film! Ani ja ani mój facet nie byliśmy zadowoleni, no ale trudno, bylismy w kinie we czworo. 2 msce temu rozstałam się z facetem, znów zamieszkalam u rodziców. I nagle moja przyjaciółka zaczęła spotykać się ze mną rzadziej. Owszem, czasami proponowała spotkania z nią i jej facetem, ale rzadziej. W święta zapytała mnie czy wybiorę się z nimi do kina, zgodziłam się. Potem zamilkła - myślalam że nie idziemy. Wieczoem napisała że była w kinie, było super. Zaskoczona napisałam że przecież też mialam zobaczyć ten film. Napisała że tak, ale jej facet wolał spędzić czas we dwoje. Zrobiło mi się b. przykro. Nie wiem czy chodzi o to że ona się boi że go odbiję, chyba nie. Bardziej (mi się wydaje) chodzi o to że ona nie chce mojego towarzystwa, gdyż nie chce żebym marudziła o swoim złamanym sercu. Zresztą, gdy po rozstaniu z moim, płakałam i dzwoniłam do niej że się wyprowadził - ona jakby nie pojęła wagi problemu, bo tylko westchnęła i powiedziała "no, ja też ostatnio się kłócę z moim K.". Mnie własnie opuscił człowiek który mial zostać moim mężem, a ona porównuje to z kłótnią ze swoim chłopakiem z którym nie ma zaręczyn? I zawsze potem, gdy próbowałam się wygadać, wciąż przerywała mówiąc co K. ostatnio zrobił. Sprawa Sylwestra... Sama nie wiem czy można nazwać to zaproszeniem. Zapytała po prostu co robię w Sylwestra. Gdy powiedziałam że nie wiem - temat się skończył. A przecież dobrze wie, że będę siedziała sama! Napiszcie - skończ tę znajomość? Problem w tym że nie mam żadnej koleżanki poza nią. Po studiach wrócilam do rodzinnego miasta gdzie nie było juz moich kolezanek oprocz niej (wszystkie się porozjeżdżały), a z tymi ze studiów mam kontakt tylko telefoniczny i to też sporadycznie. Niedawno straciłam pracę, więc też nie mam teraz mozliwości poznania kogoś nowego. Gdy bylam z facetem - nie odczuwałam tej samotności. Teraz się okazuje że zostałam sama i nawet Sylwestra spędzę z rodzicami :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie nie koncz ale zmien status-- to kolezanka.. nie przyjaciolka.. A jelsi tak ci przerywa.. to znak ze taka egoityczna.. tylko jej problmey sa wazne.. to tez jej przerwij wiem mam to smao moj B to wiesz..i wymysl cos;) komunikacji tez trzeba sie uczyc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×