Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Impuls 29

Czemu tak ciezko sie zdecydowac na drugie dziecko

Polecane posty

mam juz prawie 6 letnie dziecko i tak ciezko mi sie zdecydwac na nastepną ciaze , zawsze znajde jakies ale , a zegar cyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo człowiek wygodny jest kochana :D ja się decydowałam 12 lat i nie polecam :( im później tym gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba nigdy nie ma idealnego momentu na dziecko ;) Zgadzam się że trudniej zdecydować się na następnego malucha. Zna się już uroki macierzyństwa, nawet jak sie pragnie kolejnego bobasa to zawsze się znajdzie powód żeby to odwlec z czasie. Ja zwlekałam dość długo z drugą ciążą, w końcu tuż przed 30 spanikowałam i zaszalałam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za roznica pierwsze czy dr
pierwsze czy drugie- tak samo trudno sie zdecydowac wydaje mi sie ze tak twierdzisz bo na pierwsze nie musialas sie decydowac tylko zaliczylas wpade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my mielismy ten sam dylemat i za nas zadecydowal los :-D chcialam roznice najpierw 2 lata, maz byl zachwycony, ciagle namawial mnie na drugie dziecko, pozniej stwierdzilam ze moze jednak 3 lata byloby lepiej (chyba wygodniej dla mnie :-P ) a bedzie 2,5 :) i tez dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła mamuśka
a czy to myslenie jest poprawne? zrobię sobie dziecko tak po trzydziestce a do tego czasu sie wykrztałce,wyszaleję, dorobię, urządzę, dojrzeję, wyjde za mąż, popracuję, uzbieram conieco,i potem bede miała wszystko gotowe i mozna sie starac o dziecko. a za młodu to tak dziewczyna szybkoma dziecko, jest zalatana, szuka pracy, nie ma mieszkania, wynajmuje, rodzice utrzymuja, jest sfrustrowana, nie dojrzała, nie ma czasu na dziecko bo trzeba do pracy, a szukac pracy, a na uczelnie, a to to a to tamto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba dlatego,że żyjemy w ciężkich czasach,nie wiadomo co czeka cię za rok.Na pierwsze dziecko bardzo łatwo było nam się zdecydować,pragneliśmy tego jak nic innego.Teraz mój synek ma 3 latka i za każdym razem kiedy spóźnia mi sie @ boję się strasznie.Dobrze układa nam się z mężem,niczego nam nie brakuje.Synek ma wszystko o czym marzy.Nie chcę tego popsuć.Z jednej strony chcialabym drugie dziecko,ale boje się przyszłości.Boje się,że z drugim nie będzie juz tak latwo i nie będzie nas stać na utrzymanie w miarę dobrego statusu życia.Teraz nie wiadomo kiedy firma np: splajtuje,jednego dnia jest dobrze,a na drugi dzień okazuje sie że życie zmieniło się o 360\' .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła mamuśka
dokładnie- ta obawa.Mój mąz tez ma firme a ja prace a jednak boje sie by miec pierwsze. No ale na wiosne poczniemy starania chyba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przyszla mamuska mozna i tak ja postanowilam na odchowanie dzieci kiedy jestem jeszcze mloda i mam na wszystko czas :) pozniej kariera nie jestesmy na niczyim utrzymaniu, mamy dom, samochod, rodzice nie dali nam nigdy zlotowki na rachunek jnaszemu synkowi nigdy niczego nie brakowalo jestesmy szczesliwi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hihihi przyszła mamuśko młoda dziewczyna ma czas dla dziecka, ma w nosie pracę bo ma małe wymagania, nie rozpieszcza dzieci za bardzo i szybko staja się samodzielne, niefrustruje si ę bo nie ma czym :D i często gęsto ma już swoje mieszkanie i pracę a po 30 ma się ustabilizowany tryb życia, pozycję w pracy i wyższe wymagania. Nie tak łatwo to rzucić dla dziecka o nie.... I musisz zasuwać do tej pracy, nie masz czasu dla dziecka, jesteś sfrustrowana, dziecko rozpieszczasz bo chcesz mu to zrekompensować, gorzej się wstaje w nocy, znajomi już odchowali dzieci i są swobodni a Ty nie.... doświadczyłam jednego i drugiego, to wiem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj maz tez ma firme z ojcem ale ona istnieje juz hoho lat i nigdy nie byla na granicy plajty moze dlatego nam bylo latwiej, wiemy jak bylo , jak jest i bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak naprawde to w kazdym wieku znajdzie sie jakies ale :) ale to prawda z ta cierpliwoscia, moja mama swoje 1 dziecko urodzila w wieku 28 lat i mowila ze jak byla mldosza miala wiecej cierpliwosci :) - moze cos w tym jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła mamuśka
"młoda dziewczyna ma czas dla dziecka, ma w nosie pracę bo ma małe wymagania, nie rozpieszcza dzieci za bardzo i szybko staja się samodzielne, niefrustruje si ę bo nie ma czym i często gęsto ma już swoje mieszkanie i pracę" odpowiadam: młoda dziewczyna mieszkania generalnie niema, wynajmuje kątem u kogos, bądz przy tesciowej siedzi. Ma czas dla dziecka bo nie ma pracy a to fakt i klepie biedę.No chybaze męzus w Londynie zarabia.Sa owszem osoby które mają szczęście -ojciec kupił córce mieszkanie, zięć odziedziczył firme po teściu....Nie rozpieszcza dzieci bo czym jak sama nie ma nic?a na studia iśc trzeba, zeszyty kupić, opłacić, cos do domu kupic do jedzenie, do ubrania, dla dziecka, czy nawet złobek tez kosztuje. "a po 30 ma się ustabilizowany tryb życia, pozycję w pracy i wyższe wymagania. Nie tak łatwo to rzucić dla dziecka o nie.... I musisz zasuwać do tej pracy, nie masz czasu dla dziecka, jesteś sfrustrowana, dziecko rozpieszczasz bo chcesz mu to zrekompensować, gorzej się wstaje w nocy, znajomi już odchowali dzieci i są swobodni a Ty nie...." Wyższe wymagania- bo dojrzalszym się jest.Trzeba miec zaplecze finasowe by decydowac sie na dziecko a nie w wynajetym cisnąc sie, bez pracy, bez szkoły.Dorzała matka chce dobrze dla dziecka, a młodej wsio ryba- byle urodzic bo się zaszło w ciąże i uwazają, ze jakos to będzie. Dojrzała matka nie chce jakoś zyc, ona chce zyc konkretnie. Sfrustrowana nie jestem bo mam stałą prace i mieszkanie ...sfrustrowana i zdołowana moze byc ta co nie ma pracy.Czy gorzej w nocy sie wstaje?chyba niekoniecznie.Ciągle rano wstaję do pracy ok 5.00.Znajomi odchowali dzieci ale wtedy jak ja miałam okres szalonych lat, dyskotek, zabaw, nauki to one slęczałay przy wózkach. Wtedy miałam dobrze a one nie.Swoje najlepsze lata zmarnowały. "doświadczyłam jednego i drugiego, to wiem " dojrzałam i wiem jak jest bo obserwuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luźne przemyślenia....
Ty tak masz co nie znaczy, że wszyscy tak mają. Krótko i na temat. Nie krytykuj stylu życia innych jesli sama nie chcesz być krytykowana. prawda nigdy nie jest jedna. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła mamuśka
Moja urodziła mając 20 lat.Wtedy miała męza mieszkanie , on miał dobra prace. Ale cierpliwa wtedy nie była, wręcz przeciwnie, niedojrzała, nerwowa, nadpobudliwa, nie wiedziała co robic ze dzieciak ryczy. Dojrzałe matki sa uspokojone i świadome. Chca dziecko i czekają np Drzyzga, Chotecka, Jaruzelska, Passent.,Dancewicz...one czekały na to, sa ustabilizowane i wyciszone. mają szystko.Stabilizację, prace, mieszkanie, urządzone.fakt cięzko zdecydowac sie ,ale to własnie wtedy jest najlepszy czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SanSan
przyszla mamuska chyba chcesz na sile usprawidliwic sama siebie ze dosyc pozno zdecydowalas sie na dziecko juz dawno skonczyly sie czasy ze mlode matki= bieda teraz duzo mlodych matek ma wiecej niz panie po 30-tce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luźne przemyślenia....
Dojrzałość rzadko idzie w parze z wiekiem. To, że Twoja mama dojrzała nie była nie znaczy, że inna w Jej wieku - nie będzie idealną matką. I nie znaczy, że ty nią będziesz po 30tce. To żadna gwarancja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła mamuśka
nie krytykuję, odpowiedziałam na wpis tylko który uwazał ze wie lepiej.Więc napisałam ze nie koniecznie jest ten wpis mądrzejszy. A fakt faktem ze nie kazda 30stka jest dorobiona, ma stabilizację, prace i wykształcenie.No ale ja mówię o tych takich"normalnych".babkach a nie wyrzutkach i niewykształconych i niezaradnych, pechowych kobietach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła mamuśka
Nie niechce nic udowadniac. Nigdy nie chciałam w młodości dziecka.Dopiero teraz chcę. Młode dziewczyny nie sa biedne a to fakt.bo sa na utrzymaniu babć i matek, maja u nich schronienie i kat, a mężowie sa w Irlandii.To jest faktycznie bogactwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luźne przemyślenia....
przyszła mamuśka - pomyliłaś tematy, raczej :) to temato drugim dziecku, nie pierwszym. Poza tym w tej chwili wiele 20tek jest ustawionych. nie każdej studia są do życia potrzebne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luźne przemyślenia....
Przyszła mamuśka - co ty pleciesz? Mam wiele koleżanek, które wyszły za mąż w wieku 19, 2, 21 lat. Pracują albo nie muszą pracować - dlaczego od razu zakładasz, że są na utrzymaniu rodziców? nie oceniaj innych przez pryzmat własnych doświadczeń jako jedynej prawdy bo nie wychodzisz wcale na taką dojrzałą, za jaką się podajesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła mamuśka
ale ustawionych co to znaczy? ze w wieku 20stu lat dostała schedę po babce i nie musiała iśc na studia? a moze jej ojciec dał jej firme? moze dziadek dał mieszkanie.To fakt takie mają szczęście .No ale sa te biedne jeszcze które nie mają tego szczęścia i rodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no.... jak się lubi być na utrzymaniu rodziców to tak ale jak ktoś idzie do pracy w wieku 18-19 lat (a zwykle tak się idzie, nie każdy studiuje) to do wieku 22-23 l spokojnie doświadczenia nabędzie i może sobie iść na wychowawczy (jak ja i wiele innych) W czasie kiedy oboje małżonkowie pracują spokojnie mogą wziąć kredyt na mieszkanie zamiast wynajmować (te same pieniądze). Tym sposobem przed 30 ma się już mieszkanie dziecko i pracę :D A bananowe panienki dalej się zastanawiają :D:D:D A potem idziesz do kina, oglądasz film "niania w Nowym Jorku" i już się nie dziwisz... dziecko ma wszystko z wyjatkiem miłości... Powodzenia, ja mam już to wszystko, tak, że mnie nie musisz pouczać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luźne przemyślenia....
A może nie chciała iśc na studia? A może założyła własną firmę i jej się powiodło? A może ma męa, który zarabia krocie i nie musi pracować? A może pracuje u ojca na dobrym stanowisku Jaka to różnica? Żadna - jej życie i jej sprawa, oże czuć się gotową na dziecko i mieć ku temu warunki finansowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła mamuśka
no tak ,ale ja własnie nie znam ani jednej kolezanki która by w wieku 20stu lat kupiła mieszkanie i dostała prace, ukończyła studia. mam kilka kolezanek które faktycznie w wieku 22 lat wyszły za mąz i niketóre dostały od tesciowej mieszkanie, mężowie mają prace u ojca czy gdzies za granica sa. A one same nie mają studiów i pracy.Stąd te moje wywody. Moze wy macie kolezanki które faktycznie w eiku 20 lat dostały od rodziców mieszkanie i przejęły firme.To sie nazywa szczęście. ja takich nie znam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luźne przemyślenia....
I jedna "szczelna" uwaga - w chwili obecnej więcej zarabiają dwudziestki niż trzydziestki - panna na promocji zarabia więcej, niż babka po studiach. Mam wrażenie, również jak i poprzednia osoba, że szukasz na siłę argumentów, których tak na prawdę specjalnie nie ma... bo są zarówno w jedną jak i drugą stronę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła mamuśka
czasami tak mało dziewczyny zarabiaja ze bank nie dawał kredytu.Dopiero teraz bank daje kredyt na 30 lat nawet.Wtedy jest mieszkanie to fakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła mamuśka
w zyciu bym nie poszła na hostesse rozdawac krakersy czy serek w supermarkecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w dzisiejszych czasach nie mieć pracy to trzeba być totalna pierdołą, szczególnie w dużym mieście u mnie w warzywniaku pod domem dziewczyny zarabiaja 1500 zł na rękę mają 20-parę lat, dzieci, mężów i mieszkania na kredyt to Twoi znajomi sa jacyś.... niezorganizowani :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×