Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Taka jedna ...

Bez perspektyw, niczego ..

Polecane posty

Gość Taka jedna ...

A wiec zacznę od tego, ze mam na imie Iza, ukonczone 16 lat. Jestem cholerna antyszczesciara. Mieszkam na wsi, nie mam zadnej przyjaciolki od serca, wszystkie wieczory spedzam sama .. Mieszkam tylko z mama, ktora ma typowo "wsiowe" nastawienie do zycia (robota i telewizor wieczorem) Nigdy sie nie zainteresuje mna czy bym chciala gdzies na ferie pojechac czy cos w tym stylu. DLa niej moglabym tylko posprzatac, pouczyc sie i spac .. Całe zycie tez byłam gruba, wysmiewana przez innych .. Poczulam, ze chce cos zmienic. MUSZE cos zmienic .. Nie wiem co chce robic w zyciu. Wybralam klase o profilu pol-hist, czyli takim neutralnym. Wiem, ze wiele chwil swojego zycia zmarnotrawilam .. Zebralam sie w sobie, schudlam (z wagi 78 kg zeszlam do 57 - zdrowa, racjonalna dieta, polubilam gotowac itd.) Nie umiem plywac, nie umiem tanczyc, nie umiem angielskiego, nie umiem NIC. Do najblizego wiekszego miasta (Wrocław) mam 110 km .. Chcialabym czasem tak wieczorem spontanicznie wyjsc do kina, miec kogos bliskiego.. Poogladac nowe łaszki na wystawach, czasem cos tam kupic. To niemozliwe niestety. Jest mi zle, nie mam przyjaciolki (i wiem, ze na razie w moim otoczeniu jej nie znajde), nie chodze na zadne imprezy .. Sobotnie wieczory zwykle spedzam samotnie na uzalaniu sie nad soba. A ja juz nie chce. Chce zaczac dzialac. Pewnie nie zdam na studia (bo nic nie umiem, z jezyka nie zdam - nie jest mozliwoscia nauczyc sie angileskiego w 3 lata, nawet przy pomocy szkoly jezykowej, a niemieckiego sie boje strasznie - zawsze mialam bardzo kiepskie nauczycielki). Tak wlasciwie nie wiem na jakie. Nigdzie mnie nie przyjma. Tyle lat zmarnowalam .. Nie chce sie juz uzalac nad soba. Ale czy jest mozliwe, zeby dziewczyna w moim wieku np. nauczyla sie pływac? Nigdy. Cokolwiek nauczyc sie w tym wieku jest bardzo trudno. Chce cos zmienic, ale jest tyle rzeczy, ktorych nie zrobilam w zyciu, ze nie wiem od czego zaczac. Na wiele i tak nie mam mozliwosci ze wzgledów miejsca zamieszkania, finansow, braku bliskiej osoby, wsparcia itd. Przepraszam, ze tak chaotycznie, ale juz sama nie wiem. Musialam sie gdzie 'wypisac'.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ładnie napisałaś, dobrze że masz internet jak się zaweźmiesz to dostaniesz się na studia i dasz radę zmienić świat w którym żyjesz jeśli bedziesz leniwa - skiśniesz pełna frustracji decyzja należy do ciebie. tylko do ciebie. w weekendy zamiast sie użalać ucz się a studia bedą w zasięgu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
o, przypominasz mi mnie w młodości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfdsgsdfgs
Ale, kochana... no z tego co piszesz twoje perspektywy nie różnią się niczym od perspektyw dzieciaków z miasta. Najważniejsze jest przy tym nastawienie, bez wiary w siebie i pewności że musisz się wyrwać i np studiować - nic nie zdziałasz, bez względu na to gdzie mieszkasz. Słuchaj, ja mieszkam w wielkim mieście, jednym z największych i uniwersyteckim. Rodzina to sami nauczyciele. Jednak i tak uczyłam się w zwykłej klasie ogólniaka, bez żadnego profilu, bez jakiegoś rewelacyjnego poziomu. Angielskiego uczyłam się przez właśnie jakieś trzy lata i to wystarczyło (zresztą na mój kierunek studiów - prawo - nie musiałam tego języka zdawać). No i skończyłam studia, mam pracę, jeżdżę po świecie (bazując na tym czego się przez te trzy lata nauczyłam jeśli chodzi o język). Ty możesz więcej osiągnąć, bo widać że rozsądna z ciebie dziewczyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfdsgsdfgs
Pływać my się uczyliśmy w ogólniaku, od zera i jakoś poszło. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna ...
Gfdsgsdfsg - ja niestety musze zdac jezyk. I prawo jest dla mnie ciakwym kierunkiem, ale niestety mysle, ze bez perspektyw. Mase osob na to idzie, a czego jak czego, ale sily przebicia to ja nie mam zadnej. Takie same mozliwosci jak CI z miasta? No, chyba jednak nie .. Bo nie ma np. u mnie basenu, jakiegos wyboru szkoł tanca, osrodkow kultury itd. A poza tym nie mam takiej przyjaciolki zadnej, ani takiej fajnej osoby z ktora gdzies bym mogla wyskoczyc .. Ale chce cos zmienic .. Choc nie sadze, ze dam rade sie wybic ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej sluchaj to nie jest tak
mieszkam na wsi, w szkole lekko nie jest, bo postawilam sobie poprzeczke wysoko i wybralam najlepsza szkole w miescie( miasto..-50 tys mieszk.) katuję przedmioty ktore wiem, ze musze zdac na maturze jesli chce sie dostac na kierunek, o ktorym myślę. Boję sie, bo wiem, ze nie jest najłatwejszy. Lpeij nie miec zandego przyjaciela niz 10 falszywych, nieprawdaz?... Szukaj sobie znajomych w szkole. rozmawiaj z ludzmi- o muzyce, ksiazkach, czymkolwiek. zajmij sie nauka. sama gdzies wychodz. na pewno w jakims miescie niedaleko ciebie jest jakies male centrum handlowe albo wiekszy sklep z ciuchami- nie musisz nic kupowac- łaź sobie, ogladaj, nabiertz pewnosci siebie! ja zazwyczaj laże sobie sama, kolezanki czasem znajdą czas zeby polazic, ale zazwyczaj po lekcjach wiekszosc pedzi na dodatkowy angielski itd(na ktory mnie nie stac)Brak ci zdecydowania, pewnosci.Jak zaczynalam nowa szkole tez tak mialam. ale widze tez ze nie masz w ogole woli walki. gdybys ja miala to bys sie tu nie wyzalała, tylko działała! ja mam 17 lat i dla mnie kryterium wartosci czlowieka nie jest jego srodowisko i to czy ma przyjaciolki czy umie plywac itd. w ogóle za brdzo pesymistycznie sie nastawiasz.. niby "chce cos zmienic"( no, chwali ci sie ze schudlas:)) ale jakos tak tkwisz w tym uzalaniu sie. usmiech na usta, zacisnij piesci i do dziela! i co najwazniejsze- nie mow tak brzydko o swojej mamie:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej sluchaj to nie jest tak
autorko??...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna ...
Dziękuje Ci za odpowiedz :* Masz racje - brak mi pewnosci siebie. Nie wiem co chce robic w zyciu, nie mam zadnych zainteresowan. Brakuje mi takiej osoby , z ktora moglabym po prostu pomilczec, ktora wysluchala by mnie gdy jest mi zle (moze dlatego tu pisze?) A co do tego lazenia po sklepach - najblizsze takie miasto to Wrocłąw - 11 km. Wkurza mnie to, ze tak wiele czasu zmarnotrawilam, ze nic nie potrafie. Odczuwam silne wrazenie, ze na wiele rzeczy jest juz za pozno - na nauke czegokolwiek, to sie robi wczesniej .. Czuje, ze nic nie osiagne w tym wieku, kiedy wiele spraw zaczne od zera. (i to takich spraw, ktore od zera zaczyna sie w wieku podstaowkowych czy gimnazjalnym) Nie wiem za co sie zabrac. Chyba potrzebuje 'porzadnego kopa' i determinacji i nie zniechecana sie ..eh nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna ...
taa.. Wrocław 11 km. Chcialabym Oczywiscie błąd - Wrocław mam oddalony o 10 km

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna ...
Kurcze no :p 110 km :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej sluchaj to nie jest tak
ej, ale lepiej zaczac od zera w wiku 16 lat, niz 30, nie?:) popatrz, są ludzie, ktorzy codzien ucza sie zyc od nowa np w zwiazku z chorobą. nie marnuj kolejnego dnia na myslenie, dlaczego juz tyle ich zmarnowalas. wiem, co mowie, tez mialam takie watpliwosci, tylko teraz juz w tej chwili weź sie za zmiany. wielu ludziom pomaga zmiana w wygladzie. raz ze schudlas, teraz moze zmiana fryzury? szalej. i kochaj mame:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej sluchaj to nie jest tak
a miasta takie do nie wiem 30 tys mieskzancow? ja tez mam daleko do powiedzmy warszawy. ponad 50 km do lublina. i co? jakos zyje. i wole tak niz w wielkim miescie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna ...
Kocham mame - tylko co jesli ona mnie nie? Ale czuje gdzies wewnatrz siebie, ze nie dam rady, ze za duzo przeciwnosci. Chce przestac myslec, wziasc sie np. za jakas pozyteczna ksiazke (wtedy wieczorem, kiedy wszyscy imprezuja, a ja nie mam z kim i gdzie). Czytajac ja jednak nie moge przestac myslec jaka to jestem beznadziejna, ze wszyscy gdzies sie bawia, komus na nich zalezy .. A ja z ksiazka i herbatka/kakem/goraca czekolada tudziez innym napojem :D (kurcze, zaczynam dodawac pozytywne emotikony - chyba jest mi lepiej) Teraz na ferie tez nigdzie nie pojade .. Chyba jednak mam znikoma sile do walki. A chce ja rozpoczac . Ale cos we mnie blokuje. To glupie myslenie. A wizualnie postanowilam sie zmienic - tylko gorzej z 'duchowym' .. Bo w tym zakresie wiele spraw nie zalezy ode mnie. Chcialabym miec jakies hobby, cos, co by mi sprawial radosc, zajelo .. (Kurcze, z kazdym postem czuje, ze "wyrzucam" cos z siebie. Jakas nagromadzona zla energie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna ...
Przpraszam za ta chaotycznosc i dosc osobliwa stylistykę .. Pisze to co akurat w danym momencie mam na mysli ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna ...
:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonooka z zielonego pagórka
Ja sie nauczylam plywac w wieku.. 18/19 lat - chcialam zdawac na studia gdzie pierwszym egzaminem byl egz z plywania.. nie zdalam, hehe zabraklo mi ulamka sekundy zeby sie dostac do nastepnego etapu .. ale plywac umiem :] i mogla bym myslec - eh jestem pechowa, zeby nie dostac sie na studia z powodu ulamka sekundy.. ale.. dostalam si na inne studia, ktore wspominam bardzo dobrze, do tego wydaje mi sie ze gdybym studiowala gdzie indziej, tam gzie chcialam na poczatku, nie poznala bym niektorych, waznych teraz w moim zyciu, ludzi .. Nie kazda przeciwnosc losu krzyzuje nam plany.. czasami takie a nie inne wydarzenie, na pierwszy rzut oka swiadczace o naszym pechu jest przeciwnoscia losu, widocznie ktos u gory tak chcial.. wlasnie po to zebym doszla do tego co teraz mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonooka z zielonego pagórka
majac 16 lat nieprzypuszczalam nigdy ze bede tym kim jestem teraz, bede miala takie a nie inne - wlasnie perspetywy na zycie, takich a nie innych ludzi kolo siebie w wieku 16 lat mialam co prawda 2 przyjaciolki, ale nie potrafilam odnazezc sie w wiekszym gronie osob, o towarzystwie chlopakow nie mowiac nawet.. pozniej samo wszystko ulozylo sie tak ladnie :) najwazniejsze rob cokolwiek - masz dostep do neta, poznawaj ludzi, w ten sposob chociaz, moze odkryjesz jakas pasje.. moze to co teraz zrobisz, poznasz, odkryjesz zaowocuje w przyszlosci, wszystko przed TOba dziewczyno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonooka z zielonego pagórka
ps. a proboj, wiem latwo mowic.. ale sproboj, znaezc jakas dodatkowa prace, a odkladane pieniadze wykorzystaj na chocby kilku godzinny wyjazd do tego oddalonego o kilka godzin drogi miasta, tam idz do kina, przejdz sie po miescie, nie wiem.. w kazdym razie szukaj gdzies motywacji do dzialania i dzialaj ja w wieku 16 lat mialam te 2 przyjaciolki i swoje ulubione zajecie - czytanie gazet dla nastolatek.. ambicje i rozne rozwiazania przyszly pozniej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonooka z zielonego pagórka
ps .. ja ang "uczylam sie" 12 lat .. ale tak naprawde zaczelam na studiach, te kilka lat prawdziwej nauki ang dalo mi duzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krótko: Wszystko może się zmienić :D PS. Ja nuczyłem się pływać w kilka tygodni będąc niewiele młodszym od Ciebie (potrzebna mi była karta pływacka) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna ...
Dzieki Wam za wypowiedzi :* Staram sie zebrac w sobie, znalezc sens. Chyba najgorsze w tym jest to, ze po prostu nie mam dla kogo zyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj kolega nauczyl sie plywac w wieku 21 lat, wiec ty w wieku 16 tym bardziej sie nauczysz. sama majac 16 lat tez niewiele mialam na swoim koncie. z malego miasteczka dojezdzalam codziennie do stolicy do liceum i codziennie sobie uswiadamialam, ze nie moge od tak po prostu spotkac sie z kims za 15 minut w centrum bo mam pociag co godzine lub co dwie. ale pokonalam przeciwnosci i teraz jestem szczesliwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sie nauczylam
calkiem dobrze poslugiwac niemieckim ktorego sie tak boisz w pol roku . Tak sie zawzielam ze kazde wolne minuty na niego przeznaczylam. Po pol roku nauczycielka w 1 klasie liceum mi powiedziala ze moge smialo isc na rozszerzona mature . A przypomne ze uczylam sie sama bo obralam sobie CEL !!! Teraz mowie naprawde dobrze i jestem z siebie dumna. Co do przyjaciol . Ja wychodze z zalozenia ze lepiej nie miec przyjaciol niz otaczac sie ludzmi ktorzy w welu przypadkach sa falszywi ( nie chce uogolniac ale niestety za kazdym razem zawiodlam sie na ''przyjaciolkach'' i to bardzo bolesnie.) Teraz biegne sprintem przed siebie zdobywajac nowe szczyty , nie chce marnowac czasu na ''NIC '' zycie ejst zbyt krótkie . Kazdego dnia mozemy nauczyc sie czegos nowego . Czegos co sprawi ze bedziemy mieli wielki usmiech a ustach i dume w sercu . Nie nastawiaj sie pesymistycznie bo pesymizm jest najwiekszym wrogiem czlowieka. On zatrzymuje kazda probe dzialania. Nie mozesz dac mu zwyciezyc !!!!! Teraz obralam sobie kolejny cel . wiesz jaki ? Chce wycwiczyc sobie swoje cialo. Tak wlasnie chce byc wygimnastykowana. I zrobie to znowu sama . Nie potrzebuje chodzic na silownie czy aerobic bo mam w sobie tyle motywacji ze wiem ze sama dam rade to osiagnac. Najwazniejsze zebys wierzyla w siebie . Zero mysli typu ''nie uda mi sie '' !!!! Zrozumialas??? Glowa do gory i zacznij zyc!!!! Nigdy nie jest za pozno zaczac zyc tak jak sie chce!!! mam obecnie lat 19 i nigdy w zyciu nie bylam na wakacjach . Bo poprostu nie bylo mnie na to stac. Ale za to w kazde wakacje ( od kilku lat ) pracuje . Rozdaje glupkowate ulotki i zarabiam . Nie marnuje czasu. A zarobione pieniadze wydaje na koncerty mojej ulubionej kapeli . Znajdz w sobie sile i zmien zycie . Powodzenia .!!!! ;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pływać nauczyłam się jak miałam 21 lat, a nauka języka w 3 lata to nie jest tak nierealne jak myślisz, myślę, że po prostu brak Ci bliskiej osoby i trochę świata dlatego tak marudzisz, nie powinnaś z góry zakładać najgorszego, bo nie wiesz co Cię jeszcze w życiu spotka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkhugb dgbntfrnm
;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×