Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Currant

Dlaczego faceci tak sie zmieniaja?

Polecane posty

Gość mamonaszalona
straszne to jest ze zamiast on martwic sie czy z toba i dzidzia wszystko ok ty jeszcze sie stresujesz czy jemu cos sie nie stalo...przerazajaca...a to dopiero 5 miesiecy po slubie a potem jeszcze przyjdzie dziecko...dziewczyno bedziesz wiecznie sama z dzieckiem...wspolczuje, watpie ze da sie cos z tym zrobic...ale trzymam kciuki i tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem jak jest i to mnie boli wolalbym teraz byc naiwna idiotka i myslec ze on sie zmieni ale wiem ze tak nie bedzie dlatego mysle sobie czy ejst sens byc z takim kims mam swoje mieszkanie, prace dam rade tylko jest jeden problem ja go cholernie kocham, ale po co ktos kto tylko potrafi ranic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez jestem po prostu zszokowana, zalozylam temat ze swoim bardzo blahym problemem w porownaniu do tego co Olka przezywa, naprawde nie zazdroszcze, ale posluchaj nas, nie przejmuj sie tym duzym zerem z malym ogonkiem;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najwazniejsze jest to ze ktos kocha jezeli on Ciebie kocha tak jak Ty jego to ta nuda pewnie jest przejsciowa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamonaszalona
zapytaj go wprost czy on czuje to samo...pewnie powie ze tak, facetom wszystko jedno, szczegolnie po slubie nawet jesli tak nie jest, ale przeciez go znasz, bedziesz wiedziala czy jednak jest cos nie tak...lepiej teraz niz po 2 dziecku....a skoro dasz sobie sama rade, moze to jedyne wyjscie...przepraszam, mnie sama przerazilo to co napisalam...takie mlode malzenstwo...az mi sie przykro zrobilo...zycze ci zeby jednak wszystko sie ulozylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz zaczelam rozmyslac nad moimi i jego bledami, i chyba wina jest tez po mojej stronie - odpuscilam mu ostatnio, stalam sie za dobra dla niego. Czas to zmienic, ba - ja to zmienie, dajcie mi tylko troszke czasu... przypomni sobie z kim sie wiazal i co traci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie sobie przypomnialam ze bylam w pazdzierniku zeszlego roku na weselu u pewnej pary, dziewczyna urodzila pare tygodni wczesniej dziecko, wszystko wydawalo sie idealne. Ostatnio jednak moj facet opowiadal mi ze imc zonkos ugania sie za jakas mloda panna, studentka podczas gdy zona zajmuje sie dzieckiem... a wszystko to po 5 m-cach malzenstwa, szok :/ jak tu wierzyc w ta instytycje...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to fakt nie ma co im odpuszczac i byc za dobra bo to sie obrana przeciwko nam moj maz to oddzielny przypadek tak w skrocie opowiem Wam o mojej siostrze ma tego faceta 7 lat bylo zajebiscie wychodzili wszedzie znajomi imprezy itp. do momentu kiedy moja siostrunia dala sobie wejsc na glowe pracuja tyle samo po 11 godzin dziennie z tego on sie dzi ona ma prace stojaca i to ona mu robi jedzenie za kazdym razem nawet jK ONA jest w pracy i wraca do domu zmeczona on nic tlyko siedzi przed kompem i gra czasem nawet 10 h i nic nie zrobi nie pozmywa po sobie w sumie nie zawsze ejst co bo on nic sam sobie nie zrobi do jedzienia. \ona chce dziecka a on nie jest gotowy ma 29 lat w zasadzoe konbieta go utrzymuje bo zarabia 3 razy tyle co on. Ale to ona pozwala mu na rzucianie pracy b o mu cos nie pasowalo i ma taka teraz ze nic nie robi... A ona na nich tyra w sierpniou robia wesele za czyja kase? he za jej milosc potrafi zgubic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wlasnie ehh a co mnie straszy to mon maz jest przedstawicielem handlowym i ma tylko klientki fryzjerki... teraz to jego najlepsze kolezanki boje sie ze kiedys cos sie stanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz spobie dopiero zdaje sprawe jakie moje zycie jest parszywe;/ i sama sobie wybralam owego faceta na meza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamonaszalona
Currant zaden problem nie jest blahy...kazdy jest inny i kazdy ma swoje mniejsze i wieksze problemy, ja troche rozumie facetow, rozumie ze sa zmeczeni po pracy, ale przeziez my tez bywamy ;) zmeczone po pracy a potem jeszcze dom, obiad no i trzeba jakos wygladac :) moj maz wiecznie narzeka jak to ciezko wstac o 7 i isc do pracy na 6-8 godzim...ja wstawalam o 3.30, jechalam na przesiadke 3 autobusami co trwalo 2 godziny, czasem pracowalam na nocki po 12 godzin 8 pod rzad (najlepsze jest to ze to byla praca biurowa, wiec, jak niektorzy twierdza...luzik:) ale dla niego najwiekszym koszmarem jest to ze rano kierownica autka jest taka ziiiimna..a moja praca to piknik byl...ehhh faceci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macie racje problemy zaczynaja sie wtedy gdy caly dom na twojej glowie potem dzieci i zero ale to zero czasu dla siebie po tygodniu spedzonym na praniu prasowaniu opiece nad dzieckiem przez 24 na dobe to nie wim jak sie nazywam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
od dzis bede powtarzac sobie mantre w ktorej bede wychwalac sie na miare bezcennego obrazu;) to jest chyba moj blad, ostatnio stracilam moja pewnosc siebie na rzecz umartwiania sie nad 'pierdolkami'... i dziekuje bardzo za wsparcie, podnioslyscie mnie na duchu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko przede mna - dzieci, praca i te sprawy ale mysle, ze dam sobie z tym rade - nastawienie ponoc czyni cuda;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heh 30 min temu dzownilam do nigo i powiedzial ze dojezdza;/ ciekawe gdzie albo kogo:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie podjechal... uciekam bo czuje ze sie szykuje grubsza afera dzieki za wszystko :) i zycze powodzenia buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie dzwon do niego, ja wiem, ze to sytuacja beznadziejna, poloz sie do lozka - pomysl o swoim malenstwie i o sobie! a on, jesli jest nieodpowiedzialnym gowniarzem niech cierpi! moj ojciec obiecal matce ze wroci do domu o tej i o tej godzinie, oczywiscie nie bylo go. Mama zamknela drzwi na klucz i poszla spac w ogole sie nim nie przejmujac, ojciec kiedy wrocil musial czekac sobie grzecznie na polu ;p uwolnilam go z litosci, ale od tamteg czasu juz sie nie spoznial ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×