Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość a ja mam...

kota

Polecane posty

\"forever blue Luelle - na brytka na za szczupły pyszczek. Brytki mają ;pucki\' na policzkach\" Hehe Forever - racja :-) Ale ja otworzyłam tylko pierwszą fotę gdzie delikwent zasłonił potencjalne pućki, więc nie liczy się :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm, nie wiem czy orientujesz się troszkę w sprawach rodowodów, ale nie istnieje coś takiego jak kot rasowy bez rodowodu... A matka była w ogole ruska?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, widziałam i matkę i ojca. rozumiem, że nie wolno mi mówić, że ruski :P doskonale się orientuję w sprawach rodowodowych, jednak nie uważam bym miała mojego kota nazywać dachowcem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
meaaa - nie, nie chodzi o to czy jest rzeczywiście rasowy, czy nie. Jest pśliczny i kochany, a to się liczy najbardziej. Ja bym nawet go caryca Katarzyną nazywała :P :D Ale chodzi o sam fakt, istnienia takiej 'pseudohodowli', ktora sprzedaje koty 'rasowe' i zarabia na tym, że robi ludzi w babmuko :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja miałam do wczoraj 3 kotki ... zostały 2, bo jedna mi wczoraj zdechła ... po prostu strata ulubieńca po 11 latach jest ciężka ... :/ była śliczną bialutką kotką dachowcem ... najgorzej miauczała jej matka - kotka, która to widziała ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikt mnie nie zrobił w bambuko :) miałam cocker spaniela rodowodowego po championie i doskonale orientowałam się jakie warunki musi spełniać zwierzak by był w pełni rasowy właścicielka kotki i kocura otwarcie od początku mówiła, że kotka nie jest rodowodowa a więc i nie może mi zagwarantować, że kupuję kota rasy rosyjski niebieski. wszystko było więc postawione jasno i zero kombinacji. zdecydowałam się na niego, bo kocham te koty a wydanie 1500 zł za futrzaka dla mnie mija się z celem i wole mojego kulasa bez rodowodu z niepewną przeszłością :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perlowa perla
ojej biedna kicia :( ja mam dachowca, ale niezly diabelek z niego jest:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to tyle dobrze, że hodowca powiedział otwarcie :) Skoro się orientujesz w temacie to wiesz jak jest... :O A kiciutka masz ślicznego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja kiciunia
wskakuje w nocy na balkon i stuka lapka,tak ze zawsze mnie obudzi,odrazu z wielkim rozmachem wskakuje na moje lozko(od mojej strony),potem myje sie przez 15min.mruczac przy tym niemilosiernie,tak jest co noc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ja nie mogę pochwalić się rasowcem ,ale i nie chcę bo mam inne priorytety.Wole wziąć bidoczka ze schroniska ,a te 1500 zl za które mogłabym kupić rasowca wydać na karme dla całej zgrai brudasów ,które musze dokarmiać :P Ale marzy mi się kot bengalski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sliczna :D Zdjęcie 'Tadeuszka' - siwetna poza ;) A bengale świetna rasa :) Mi się tylko ras marzy, ze w 5000 bym się nie zmieściła :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
'Ten jeden chyba się opluł, bo ma coś na brodzie, haha' Hehe też się go zawsze pytam, gdzie to pysio pchał, że sie tak ubrudził :-D Wszystkie kotuchy cudne!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anabelka24
A trzymacie swoje koty na stałe w mieszkaniu czy wypuszczacie na dwor też????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja wypuszczam.W tej chwili kiedy jest ciepło to właściwie Tadeusza w ogóle nie bywa w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anabelka24
no bo tak sobie myślałam zeby przygarnąć kota ale mieszkam w bloku i to w mieście wiec boje sie ze jakby wyszedł to by cały nie wrócił... no i nie wiem czyjakbym go nie wypuszczałą wcale to czy byłby zadowolony, wątpie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anabelka ja mieszkam w bloku - moje footra wychodzą tylko na balkon - zabezpieczony i osiatkowany, żeby nic im sie nie stało. Zupełnie na dwór nigdy nie wychodzą i raczej nie są nieszczęśliwe z tego powodu. Jak weźmiesz kota, który do tej pory nie był wychodzący to nie musisz go wypuszczać - wręcz odradzam. Wiadomo jakie niebezpieczeństwa mogą \"czaić\" się na dworze... Forever - dzięki :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój Kubeł cały czas jest w domu, niewychodzący nieraz tylko przejdzie sie na smyczy ale czy jest z tego zadowolony to watpie, mu nie przeszkadza to ze siedzi ciagle w domu tak sie przyzwyczil i tak mu dobrze!!!Pozatym jest kastratem to sam i tak nie mógł by wychodzić:)🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego skoro jest kastratem to nie mógłby sam wychodzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo jeśli był wykastrowany
wcześnie to nie ma instynktów i mogą inne koty mu zrobić krzywdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×