Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zmartwionaaaaaaa

JAK TO POGODZIĆ?

Polecane posty

Gość zmartwionaaaaaaa

Witajcie.... powiedzcie mi jak mam pogodzic prace na cał etat ze studiami zaocznymi bo nie daje rady... oprocz tego wynajmuje mieszkanie i obowiązki domowe na mojej glowie... Jestem wykonczona. W pracy nie mam mozliwosci uczenia sie ale jestem osobą nerwową i bardzo to przezywam ze czeka mnie tyle zaliczen a popoludniami jestem tak zmeczona ze ledwo mam sile na cokolwiek... Jak to godzicie? bierzecie wolne na sesje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do tego dodaj sobie rozwód, kupno domu, samotne wychowywanie 2 dzieci w wieku szkolnym wiesz co? da się! ukończyłam studia, pracy nie zaniedbałam, a przez 5 lat urlop przeznaczony był na naukę, zaliczenia, egzaminy, wpisy itp. jeśli firma sponsoruje Ci studia masz prawo do wolnych dni na sesje jeśli masz inna sytuację, to musisz wytrzymać, pamiętaj pracujesz i jednocześnie zdobywasz doświadczenie...oraz wiedzę początki są trudne ale po pierwszej zdanej sesji poczujesz że dasz radę! powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmatrwionaaaaaa
nikt tak nie ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmatrwionaaaaaa
Tzn ja jestem na IV roku ale od tego jestem na zaocznych i pracuje. Przedtem dziennie i dużoooo wolnego czasu. Teraz płakać mi się chce :( Firma nie sponsoruje mi studiow a nie chce brac wolnego na sesje bo chcę miec jakies wolne w wakacje zeby doładowac siły... ale teraz... Ciagle chodze zestresowana, jestem kłębkiem nerwow :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok IV rok to już kawał czasu za Tobą! nie strać tego przez dołki...a zdarzają się..na finiszu! chcesz? to płacz, rozładuj emocje, wykrzycz swoje nerwy, pożałuj sama siebie :) taka prywatna terapia ;) już nie masz wyjścia, musisz zakończyć to, co zaczęłaś! jeszcze rok i jesteś wolna :D jesteś przemęczona? idź do lekarza, weź L4, bo co Ci po dyplomie jak się nerwicy nabawisz? posiedź w domu, poucz się..spokojnie świat się nie zawali jak parę dni odpoczniesz od tego kieratu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miilutka23-
ja studiowałam dziennie a dodatkowo popoludniami i w wekendy pracowałam na kasie w supermarkecie i sie dało ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmatrwionaaaaaa
Mumi silna z Ciebie kobieta :) Tak wiem ze juz teraz to z górki ale u mnie na uczelni nie jest tak jak na innych ze IV czy V rok to b. mało zajec :O Weekendy mam całe zawalone i za rok ma byc tak samo :O Nie chce brac wolnego, zreszta pracuje tu 8 miesiecy a juz 2x po 3 i 4 dni bylam na chorobowym (prawdziwym).... a ja jestem ambitna :O:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzisz nie jesteś sama :) i wcale nie gorsza od innych zaplanuj swój dzień...zaprzyjaźnij się z kalendarzem, rozłóż obowiązki co do godzin poświęconych na pracę, dom, zakupy i naukę kąpiesz się? weź notatki ze sobą ;) odkurzasz, idziesz na spacer? nagraj na MP3 wykłady i słuchaj wykonując inne czynności jesteś w pracy ok! notatki czytaj jak jesz śniadanie (bo przecież masz przerwę) podróżujesz komunikacją? patrz w/w część operacji bankowych załóż z automatu (płatność za czynsz, prąd itp) i już nie stoisz w okienku ;) Twój dom nie podlega kontroli sanepidu więc czasem sobie odpuść ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słonko a nerwica to wydumana choroba? tym bardziej, że jesteś ambitna..chciałabyś mieć noty takie, jak na dziennych, gdy miałaś więcej luzu...skoncentruj się na przedmiotach specjalistycznych i do nich podejdź ambitnie :) musisz skończyć studia i musisz utrzymać pracę, ale nie zapominaj o swoim zdrowiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niektorzy lubia zyc
w ciaglym biegu i dobrze sie z tym czuja. Jak maja duzo na glowie... Ja tam lubie miec czas usiasc z kubkiem herbaty na kanapie i pogadac o wszystkim i o niczym z mama, czy z kimkolwiek innym. Wole miec mniej wrazen, mniej pieniedzy itp. Rodzina jest dla mnie najwazniejsza... Jesli nie dajesz rady przejdz na czas studiow na pol etatu. Ewentualnie wez dziekanke :) I tak kiedys wszyscy umrzemy, szkoda tracic zycia na ciagle gonienie za czyms ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niektorzy lubia zyc
i takie ciagle planowanie czegos... Bycie niewolnikiem zegara i harmonogramu... Potem nie bedziesz umiala nic zrobic spontanicznie ;) Nie lam sie, jak nie zdasz jakiegos egzaminu. Mowi sie trudno, student bez paly to nie student ;) Olej prace, wez sobie notatki do pracy i czasami poudawaj ze pracujesz :D Swiat sie nie zawali :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapracowana bardzoooo
zaczęłam studia, mialam dwójke małych dzieci, prace na pełnym etacie dość odpowiedzialną i samodzielną - rzadko mogłam brać wolne, a tu buch niespodzianka znowu w ciaży - i teraz mam studia trzecie cudowne już duże dziecko i dalej pracuje. Ciężko było ale dałam rade. Na mojej głowie wszystko dom dzieci itd. Acha i nie byłam na wychowawczym urlopie, po macierzyńskim do pracy natychmiast, a urlopy szły w tym czasie na a to sesja a to dziecko chore tak że w ciągu 5 lat kierat niezły. Ale niczego nie żałuje i gdybym cofnęła czas na pewno zrobiłabym to samo. Człowiek gdy musi zrobi wszystko. Pamiętam jak sypiałam po 2-3 godziny, tego tylko nie moge zapomnieć jak któregoś razu po prostu padłam ze zmęczenia i spałam chyba z 10 godzin ,dobrze że maz był wtedy w domu bo nie wiem co by było z dziećmi.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmatrwionaaaaaa
Dziekuje Wam... tylko powiedzcie mi jak pozbyc sie tego stresu... jak sobie odpuscic? kurde tak wiem to chore ale ja nie potrafie sobie odpuscic nauki albo zrobic cos byle jak na studia. Jeszcze nigdy nie mialam zadnej poprawki. Jak zbliza sie jakies zaliczenie (np. teraz w sobote) to od pon chodze nerwowa z notatkami, probuje podczytywac gdzie sie da :O ale najgorsze są te nerwy, ciagle mysle o tym :O:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapracowana bardzoooo
Wydaje mi się że nie pozbedziesz się stresu...ja sie nie pozbyłam i równiez nie miałam nigdy żadnej poprawki-wręcz przeciwnie brałam stypendium naukowe za dobre oceny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmatrwionaaaaaa
Widzę że nie jestem sama... wiesz tylko tym razem mój stres jest tym większy, bo na zaocznych odpuscilam sobie wyklady a to zaliczenie jest z kobietą ktora robila listy na wykladach i dzienni mowili ze brała je pod uwagę i nie zaliczala :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmatrwionaaaaaa
hopppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmatrwionaaaaaa
hmm nikt juz nie pomoze? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podnoszeeeeeeeee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmatrwionaaaaaa
To już jutro :( Wczoraj dowiedzialam sie od dziennych ze bylo strasznie trudno, zero sciagania.... tak sie boje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmatrwionaaaaaa
Witajcie! Tamto przeżyłam choć było strasznie.... Nie znam wyników ale pewnie coś oblałam.... A teraz za tydzień mam 5 egzaminów i już dziś dostaje w głowe ;( :O NERWY STRES JAK TO PRZEZYC???????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×