Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość BUHAHAHAHAHAHAHAHHA

czytac

Polecane posty

Gość BUHAHAHAHAHAHAHAHHA

Mam psa labradora i właśnie kupowałem worek Pedigree Pal w supermarkecie czekając w kolejce do kasy. Kobieta za mną zapytała czy mam psa (!). Bez zastanowienia odpowiedziałem, że nie i właśnie ponownie rozpoczynam dietę Pedigree Pal. Chociaż nie powinienem, bo ostatnio wylądowałem w szpitalu. Ale zdołałem zgubić ponad 20 kg zanim obudziłem się na oddziale intensywnej terapii z rurami w większości moich otworów i z igłami w obydwu ramionach. Powiedziałem jej, że jest to w sumie idealna dieta i należy mieć zawsze wyładowane kieszenie bryłkami Pedigree Pal i zjadać jedna lub dwie gdy poczujesz głód. Jest to żywność zawierająca wszystkie składniki niezbędne do życia i mam zamiar znowu ja zastosować. Muszę zaznaczyć, że teraz wszyscy w kolejce byli oczarowani moją opowieścią, zwłaszcza wysoki facet za tą kobietą. Zszokowana, zapytała, czy dlatego wylądowałem na intensywnej terapii, bo zatrułem się pożywieniem dla psów. Powiedziałem jej, że nie. Po prostu usiadłem na ulicy, by wylizać sobie jajka i samochód mnie uderzył :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BUHAHAHAHAHAHAHAHHA
Autentyk czyli Wspomnienia Taternika: "Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry pojechaliśmy w rejon Morskiego Oka. Dotarliśmy pod scianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na wyprawę pod każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się ściana trochę położyła - będzie się lepiej wchodzić". Towarzystwo nie namyślało się długo i zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo ze świtem zauważyli, że brakuje wśród nich prowodyra libacji - instruktora..." I tutaj następuje wersja GOPR-owców: "Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku drogi idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BUHAHAHAHAHAHAHAHHA
ale ja mam fajna historyjke :) u mojego kumpla w klasie byla Anna Doruch przychodzi pierwszy dzien do szkoly nom :P mow dalej ;d a wychowawca mowi : to jest wasza nowa kolezanka Doruch Ania hahahaha xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BUHAHAHAHAHAHAHAHHA
Mój brat rządzi... w sensie? obczaj... młody ma 8 lat, wraca ze szkoły i mówi ze ma zadanie, wymyślić zwrotke do wierszyka czy coś lol...i? no i mowi mi zebym mu wymyślił, bo mu sie nie chce... hehe beda z niego ludzie ^^ taa... no i wracajac do tego wierszyka, mowie mu ze dostanie czekolade jak mi sie spodoba ta jego zwrotka wiec poszedl na taki uklad, wiesz kij marchewka/czekolada i mlody odrazu chetny do roboty ;] ale obczaj teraz przychodzi po pietnastu minutach z kartka jakas zabazgrana a tam ten wierszyk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BUHAHAHAHAHAHAHAHHA
oczywiscie najpierw ten do ktorego mial dopisac zwrotke, szlo to jakos tak W pokoiku an stoliku stalo mleczko i jajeczko, przyszedł kotek wypił mleczko a ogonkiem stłukł jajeczko Przyszla babcia kotka zbiła i go z domu wygoniła i tekst braciszka... Przyszedl dziadek z biednym kotkiem i wyjebal babie mlotkiem... o fuck hahhahahaxD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BUHAHAHAHAHAHAHAHHA
czaj moją polonistkę no "Aż mi ręka drży żeby Ci pałę postawić lol kolega nie wiedział czy się bać czy cieszyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×