Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość okocimska

chodzi o PIENIĄDZE

Polecane posty

Gość okocimska

pomóżcie mi zrozumieć, dlaczego moja mama się tak zachowuje :O Wyrzuca mi, ze kupiłam sobie laptopa, a stary komp poszedł w odstawkę, a "był dobry". Stary komp owszem chodził bez zarzutu, ale bym stacjonarny, z dużym (nie płaskim) monitorem, miał mało miejsca. A za laptopa zapłaciłam raptem 1500zł. Ale oczywiście mama mi wszystkiego żałuje, bo trzeba zawsze oszczędzać. Mam 23 lata, mama mnie ciągle utrzymuje, ale ja dokładam się do domowego budżetu, bo mam wysokie stypendium naukowe 700zł/miesiąc + jakiś czas temu pracowałam przez 5 miesięcy i udało mi się zarobić ok. 7000zł, z czego 3000zł dałam mamie na lokatę (niby na mnie ale czuję, ze tych pieniędzy już nie odzyskam :O ) kupiłam laptopa, część poszło na bieżące wydatki, jak ciuchy czy kosmetyki, a ok 2000 mam jeszcze na swoim koncie o czym mama nie wie. Jest to dla mnie chora sytuacja, ze ciągle słyszę wyrzuty, ze kupiłam tego laptopa. Wg mojej mamy nie można wydawać kasy na pierdoły, a oszczędzac :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okocimska
aha te stypendium oddaje całe na dom, i tak już od 4 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może sytuacja materialna Twojej mamy z przeszłości ugruntowała w niej taką mentalność, że pieniądze trzeba chomikować? Małe są szanse, że uda Ci się zmienić pogląd mamy(chociaż znam osobę, która(acz minimalnie) zmieniła swój stosunek do pieniędzy). Może czas się usamodzielnić i wyprowadzić z domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twoje pieniądze, więc kupiłaś sobie laptopa ja uważam, dalszą argumentację twojego zakupu za zbędną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okocimska
Na razie nie mogę się wyprowadzić, bo nie utrzymam się sama za te stypendium. Niby jest duże, ale na jedzenie i mieszkanie nie starczy. Jeszcze został mi rok do skończenia studiów. Ale problem nie jest w tym, ze mieszkam w domu, bo brat który mieszka poza domem słyszy to samo. A zarabia naprawde dobrze, więc moze sobie pozwolić na wydawanie. Tylko, zę dla mojej mamy chyba każdy wydatek wszystko oprócz mieszkania, samochodu jest zbędny. Jak raz zobaczyła u brata,z ę kupiła sobie 3 książki to też skomentowała, ze na jakie durnoty wydaje :O :O :O To było jak dopiero on zaczynał pracować. Chyba trzeba wg niej wegetować całe życie. Sama niby oszczedza, ale kupuje pełno ciuchów z lumpeksu (nam też i nie liczy się,z ę ja mam rozmiar byta 38, a ona kupiła 40, można przecież napchać waty i chodzić :O ) i pierdoły ze sklepu za 5 zł. Takie to jest jej oszczędzanie - dużo kupi, ale tanio, więc to się nie liczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okocimska
Taka argumentacja, ze moje pieniadze to go kupiłam nie jest dobra dla mojej mamy, bo ona przecież cały życie wydaje zarobione przez siebie pieniądze na rodzinę, a nie na siebie :O (to oczywiście nie prawda, bo jak mówię, kupuje sobie ciuchy choć ma tego sterty i inne pierdółki)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mogłabyś spróbować zamieszkać z koleżanką. Zawsze to połowa kosztów;) Niby to nic, ale przynajmniej nie będziesz miała kontroli 24h/dobę:P Możesz też spróbować argumentów i pytań, które mamie trudno byłoby odeprzeć(np. po co masz odkładać, skoro nie wiesz, czy jutro przypadkiem nie umrzesz?- wiem, wiem, to może się wydawać nie na miejscu, ale ekstremalne sytuacje, wymagają ekstremalnych środków). No i wreszcie. Ignoruj. Mama pogada, pogada...jak to każda mama, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×